Dodaj do ulubionych

czy sie martwic??

31.05.05, 13:25
moj chłopak często wyjezdza, bo taka ma prace nie na długo ale jednak zawsze
jest pare dni gdzies w trasie, wsumie ja wiem ze jest zapracowany, ale zawsze
go prosze zeby sie odzywał, pisał ewentualnie choc sygnała wysłał zebym sie
nie martwiła, tłumacze mu to za kazdym razem a on i tak jedzie i sie nie
odzywa, nie odpisuje i wogóle zadko daje znaki zycia, a jak wroci to zawsze
jest to samo ze ja za bardzo sie martwie i pozatym ze powinnam zrozumiec ze
on ma prace i nie zawsze ma czas odpisc. Nie wiem czy poiwnnam sie martwic
jesgo zachowaniem... co radzicie??? teraz własnie wyjechal i od wczoraj sie
nie odzywa, ja chyba oszaleje...
Obserwuj wątek
    • ticoqp odpiźć chyba????????:) 31.05.05, 13:26

      • pociagola Re: odpiźć chyba????????:) 31.05.05, 13:29
        odpisac... :)
        • ticoqp Re: odpiźć chyba????????:) 31.05.05, 13:33
          aaaaaaaaaaaa:)))))
          człowiek całe zycie rozwiązuje rebusy:)
    • zona_wojtka Re: czy sie martwic?? 31.05.05, 13:40
      Proponuję nie martwic się, że od WCZORAJ nie pisze...
      Zacznij martwić się, że może w ogóle nie napisać jak będziesz taka zaborcza.
      • pociagola Re: czy sie martwic?? 31.05.05, 13:43
        wiem wiem, jestem przewrazliwiona bo zdradził mnie kiedys facet ktoremu w
        ufałam najbardziej na swicie, a sytacja wtedy był podobna ....
        • yoma Re: czy sie martwic?? 31.05.05, 14:03
          ktoremu w
          > ufałam najbardziej na swicie,


          a ja najbardziej ufam facetom na zmroku
    • yoma Re: czy sie martwic?? 31.05.05, 14:02
      n/t Się nie martwić... mamuśko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka