pociagola
31.05.05, 13:25
moj chłopak często wyjezdza, bo taka ma prace nie na długo ale jednak zawsze
jest pare dni gdzies w trasie, wsumie ja wiem ze jest zapracowany, ale zawsze
go prosze zeby sie odzywał, pisał ewentualnie choc sygnała wysłał zebym sie
nie martwiła, tłumacze mu to za kazdym razem a on i tak jedzie i sie nie
odzywa, nie odpisuje i wogóle zadko daje znaki zycia, a jak wroci to zawsze
jest to samo ze ja za bardzo sie martwie i pozatym ze powinnam zrozumiec ze
on ma prace i nie zawsze ma czas odpisc. Nie wiem czy poiwnnam sie martwic
jesgo zachowaniem... co radzicie??? teraz własnie wyjechal i od wczoraj sie
nie odzywa, ja chyba oszaleje...