Dodaj do ulubionych

zblizanie i oddalanie - pomeczę

08.06.05, 17:26
ostatnio facet powiedział mi, że nie chce sie spotkać bo wie, jak to się
skonczy. Jak sie spotkamy, to pognamy jak szaleńcy i nikt nas nie powstrzyma,
a potem bedzie żal, bo kazdy ma jakieś oczekiwania.
Cały czas jednak kontakt
podtrzymuje - mailowo-smsowy; Czy ejst szansa, ze zmieni zdanie? Dopytuje
sie, dlaczego wpadł mi w oko, itp; zy raczej nie?
Oboje ejsteśmy pokiereszowani - ja po rozwodzie on w trakcie.
Obserwuj wątek
    • kobieta_na_pasach a ja w kwestii technicznej do fugi 09.06.05, 11:58
      klade gres na balkonie, imitacja kamieni i jaka fuge radzisz mi polozyc? w
      ciemnym czy raczej jasnym kolorze?
      • mmagi Re: a ja w kwestii technicznej do fugi 09.06.05, 12:06
        wg mnie w ciemnym:-)
      • widokzmarsa Re: a ja w kwestii technicznej do fugi 09.06.05, 12:06
        a ja myślałem o Bachu, którą fugę sobie zagrać?
    • mmagi Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 12:08
      nie nalegaj,mysle ze on nie jest gotowy na nowy zwiazek,czas zrobi swoje i
      jesli macie byc razem to bedziecie,z tego co piszesz wynika ze on teraz nie ma
      ci nic do zaoferowania/oczekiwania/:-))
      • fuga27 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 13:20
        on doskonale wie, ze ja nie chcę zwiazku, tylko rpzygody, ale być moze on
        szykuje sie na związek??:)
        • mmagi Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 15:32
          widac on nie gotowy w trakcie życiowego zakretu na przygody:-)
    • jsolt Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 12:11
      ja myślę, że facet w trakcie rozwodu to nie jest facet wolny, nie jest jeszcze
      rozwiedziony (chyba że rozwód to formalność bo np. od 2 lat nie mieszkają
      razem). Nawet tuż przed rozprawą on nie jest jeszcze rozwiedziony, tuż po
      rozprawie też jeszcze nie jest rozwiedziony. Parę miesięcy po rozprawie - wtedy
      jest rozwiedziony i można zacząć myśleć o dalszym życiu.
      Gdyby chciał się w tej chwili spotykać i być z tobą, to by był.
      • fuga27 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 13:19
        no tak, ale po co w takim razie zabiega o spotkania- potem je w ostatniej
        chwili odwołuje? Podtrzymujemy kontakt, czyli jakos sobie to planuje...
        Dopytuje się dlaczego on, skoro nie jest w formie i wszystko go drażni...chyba
        dam mu po prostu czas...aż sam się odezwie w sprawie faktycznego spotkania
    • zamia5 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 15:44
      Jesteś pewna że jest w trakcie rozwodu? Ja jestem zdania że jeśli fecet chce
      się spotkać to do tego dąży i to na różne sposoby. A może w jego przypadku to
      nie rozwód tylko chwilowy kryzys małżeński?Przecież takie kryzysy się zdarzja.
      A że jest znudzony i zmęczony np.takim kryzysem,szuka rozrywki.
    • natka369 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 16:07
      w miedzyczasie nic madrego nie wymyslilam... ;)

      moge tylko poradzic zeby z kazdej wiadomosci sesemesowej mogl miedzy wierszami
      wyczytac ze jestes pogodna, szczesliwa, zyjesz swoim zyciem, jest ci dobrze i
      tak w ogole to jego nie potrzebujesz, niech wie ze istnieje swiat "poza nim" i
      ze jak nie chce zebys pewnego dnia nie odpisala - to musi sie postarac.
      mysle ze ewentualna odpowiedz na swoje rozterki bedziesz mogla otrzymac dopiero
      po ich rozwodzie. zycze cierpliwosci i trzymam kciuki - skoro myslisz ze to
      moze byc TEN ;)
      • fuga27 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 16:57
        własnie chyba to jest TEN:)) No i pozostaje mi cierpliwość...na różne sposoby
        rozpisywałam "za" i "przeciw" i jak nic cały czas wychodzi "za"...jezu, natka,
        a miałam znaleźć rozwiązanie na to, by się uwolnić...
        • natka369 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 09.06.05, 17:48
          no wlasnie wiem, ja tez, i wierz co? znowu kupa!
          co ma byc to bedzie , nie ma sie co emocjonowac...no coz tak sobie powtarzam ;)
          be cool!
          • fuga27 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 10.06.05, 08:42
            jasne:)) be cool, a w Tobie wszystko wrze:))) A najgorsze jest to, że w naszej
            korespondencji czuje się, iż coś się dzieje i iskrzy, ale cały czas stara się
            trzymać niby pozorną obojętność...zabić się można...
            • natka369 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 10.06.05, 09:50
              wiem, wiem, ale trzeba stwarzac pozory ;)
              pamietaj ze faceci chca miec to czego nie moga dostac!
              • fuga27 Re: zblizanie i oddalanie - pomeczę 10.06.05, 12:46
                łatwo powiedzieć, jak już jestem doprowadzona do takiego stanu:)))) Walczę
                dzielnie i chyba faktycznie muszę uzbroić się w cierpliwość. Skąd sie bierze
                taki upór - nigdy nie myślałam, ze jak tak sie nakrcę to bedzie mnie to trzymać
                już ponad rok. Z drugiej strony, kobieca intuicja, chyba nie moze się mylić,
                skoro rpzez rok nie odpuszcza?:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka