Dodaj do ulubionych

Wyleczylem sie z M.

10.06.05, 09:28
Dlugo to trwalo. Kosztowalo mnie to duzo zdrowia i samozaparcia, ale udalo
sie. Wrocil spokoj ducha.
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: z menstruacji? 10.06.05, 09:29
      ja nie mogę, daj przepisa bo też chcę.
      • trzydziecha1 Re: z menstruacji? 10.06.05, 09:29
        Nie pamiętasz, jak płakał za M?????
        • lena_zet Re: z menstruacji? 10.06.05, 09:30
          nie??? a kto to jest w ogóle?
          • trzydziecha1 Re: z menstruacji? 10.06.05, 09:35
            aaa_tam pisał raz na jakiś czas smutne posty o M, w końcu przestał, żeby nas
            psychicznie nie wykończyć. I teraz pisze, ze mu przeszło, czego mu serdecznie
            gratuluję.
            • lena_zet Re: z menstruacji? 10.06.05, 09:38
              to ja przepraszam, że tak wparowałam w ten wątek.Zaraz etama wrzucę w
              wyszukiwarkę i zobaczę o co chodzi :)
    • trzydziecha1 Re: Wyleczylem sie z M. 10.06.05, 09:29
      Gratuluję. Teraz zakochaj sie w jakiejś, która odwzajemni...
      • krysica Re: Wyleczylem sie z M. 10.06.05, 09:30
        alfabetycznie czy na wyrywki?
        • trzydziecha1 Re: Wyleczylem sie z M. 10.06.05, 09:35
          Szajsegal, byle była chętna.
          • krysica Re: Wyleczylem sie z M. 10.06.05, 09:36
            chętna to pewnie się znajdzie...powodzenia:)
    • sagis Czas leczy rany. 10.06.05, 09:38
      Dużo szczęśliwej miłości i spokoju Ci życzę
    • kalina42 Re: Wyleczylem sie z M. 10.06.05, 09:42
      gratuluję!Możesz na nowo rozkoszować się życiem-żyj!!!
    • tygrysio_misio Re: Wyleczylem sie z M. 21.10.05, 22:19
      O cholera

      a ja czasem wspominalam Ciebie bo kiedys od watku o indywidualistkach i o tym
      ze faceci boja sie takich babek wciagnelam sie w to forum

      jakos wtedy mocno Cie rozumialam bo sama czulam vos do kogos kto mnie nie
      chcial...tyle ze ja walczylam z tym zeby zachowac przyjazn o ktora tak mocno
      walczylam i na ktorej mi zalezalo

      potem bylo ciezko w lutym jak moja milosc sobie przygruchala pociagajacy model
      ktorego nie powstydzila by sie przy kolegach....a ja bylam niewystarczajaca ..
      bylam kochana ale to nie wystarczalo

      a teraz jest dobvrze ... nie wiem jak ale tesknie do tamtego czasu z
      pazdziernika-stycznia kiedy bylam taka szczesliwa ze znow do sobie sie
      odzywamy tylko to sie liczylo...nie mialam w glowie tego co mi powiedzial w
      zwiazku z ta przygruchana...choc i tak wiedzialam ze czesc z tego bylo
      powiedzialne zebym sie uspokoila
      • marcin060482 Re: Wyleczylem sie z M. 22.10.05, 00:18
        do tygrysio misio:
        myslisz ze ktos przeczytal twoj poprzedni post i cos z niego zrozumial??
        buueheheeh
        • wcalenietakimaly Re: Wyleczylem sie z M. 22.10.05, 04:45
          marcin060482 napisał:

          >> myslisz ze ktos przeczytal twoj poprzedni post i cos z niego zrozumial??
          > buueheheeh

          Nie jest calkiem zle, gdy zaczyna o metafizyce wtedy dopiero brzuch boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka