Dodaj do ulubionych

Czy zdejmowanie skórki ...

14.06.05, 11:30
z parówki ustami jest czymś niezwykłym.Właśnie wróciłam ze śniadania i jestem
trochę zażenowana .W obecności kilku osób zdjełam skórkę z parówek ustami(
parówki przeznaczone dla mnie).No i zaczęły się jakieś docinki i chichoty
kolegów z pracy .Czy to już podstawa o wystąpienie z roszczeniem o
molestowanie seksualne w miejscu w pracy?Czy też może ja się źle zachowałam.
Dla usprawiedliwienia - noże w firmowej kuchni są nieostre:(
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:32
      dobre,panowie mieli zdrowe skojarzenia,a ty nie?;-)))
      • margie Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:36
        pojechalas moja droga:))
      • sagis Musi uważać,jak będzie przy nich jadła lody:-))))) 14.06.05, 11:38

        • mmagi :DDDDDDDDDDDDDDDDD 14.06.05, 11:39
      • trolica_a Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:45
        Jasne , ze mialam , ale czy mieli prawo to komentowac ? Niby byli mili i
        grzeczni , ale ja sie wk..Nie lubie takich sytuacji i juz.
    • sagis Prowokacja,czy taka jesteś naiwna ?:-))))) 14.06.05, 11:37

      • trolica_a Re: Prowokacja,czy taka jesteś naiwna ?:-))))) 14.06.05, 11:48
        Nie rozumiem Twojego pytania.Jak nie masz nic do powiedzenia nt to zamknij sie.
        • mmagi a coś taka nerwowa,skórka ci zaszkodziła:P 14.06.05, 11:50
        • sagis Ja swoje napisałam, a Ty jesteś arogantcka:-)))) 14.06.05, 11:52
          Pewnie tak samo tą skórkę zdejmowałaś:-))))))
    • marta.uparta Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:39
      zaraz se morlinke w lodowki zagrzeje i sprobuje:)
      • mmagi Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:42
        ale skórke trzeba zdjac przeg gotowaniem!!!
        • sagis Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:44
          Bo, już miałam skojarzenie takiej biednej, ugotowanej parówki;-))))
        • marta.uparta Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:51
          to ona dostala te parówke nieugotowana? a co na to sanepid?
    • psychopata.z.borderline Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:42
      nie wiem, nie jem parówek
      • mmagi Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:44
        ale skórke mozesz sciagnac,jesc nie musisz;-))))
        • psychopata.z.borderline Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:51
          hihi
    • six_a Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:43
      weź, chyba ich w kompleksy wpędziłaś. Trzeba było banana jeść! ;)
    • kurwiki_w_oczach Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:44
      parowke polknelas czy nie?
    • mamdylemat Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:44
      fuj! jak mozna jesz parowki?!?!?
      • trolica_a Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:47
        Tak , sokolow podlaski , calkiem dobre:)A co lepiej kielbaske?
        • mmagi Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:49
          pewnie tak bo grubsza;-)))
        • mamdylemat Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:50
          a fuj!
    • ticoqp jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie smiał 14.06.05, 11:45

      • mmagi Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 11:47
        myślisz ze sie da?;-)nie praktykowałam:-)))
        • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:05
          myslę, ze tak
          opowiesz jak spróbujesz?:)
      • trolica_a Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 11:50
        nie udalo Ci sie , to nie jest smieszne:(
        • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:05
          skąd wiesz?
          • trolica_a Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:10
            jakos poczulam sie zdegustowana , wewnetrzne przeczucie
            • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:12
              to może i inni by sie nie smiali? (ci z pracy?;) nie o to chodziło?
              • trolica_a Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:24
                Ci z pracy sie nie smiali , tylko usmiechali , a to jest roznica
                • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:34
                  fakt to jest różnica, ale chyba nie zasadnicza?
                  zrozumiałem ze dziwiła Cie generalnie ich reakcja czy to był śmiech czy
                  usmiechy jaka różnica, chyba taka jak miedzy zarciem a spozywaniem:)
      • marta.uparta Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 11:52
        wszyscy zamarliby z podziwu czy ze zgrozy?
        • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:06
          ze zdumienia że parówka zniknęła jak u cooperfieldsa:)
          • marta.uparta Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:16
            zniknela, zeby sie potem ponownie objawic.... i wszyscy odetchna z ulga...
            lubie te prestidigatorskie popisy:)
            • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:18
              i zamiast drwin oklaski jak na zakonczenie roku szkolnego:)))
              ostatnia paróweczka ........
              • marta.uparta Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:21
                i prosby o bisy:))))
                a o zakonczeniu nic nie mów, az sie cala trzese, bo to juz za 10 dni:)))))))))
                • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:35
                  nikt nie pójdzie na druga parówkę jak sie pierwsza nie znajdzie:)
                  trzęsiesz się ze szczęścia czy ze smutku?
                  • marta.uparta Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:38
                    alez, sztuka polegalaby na tym, ze wszyscy by mysleli ze parówka zniknela, a
                    ona by potem wyskoczyla z powrotem. Jak króliczek z kapelusza.
                    Albo jeszcze inaczej - parówka by zniknela, a potem wyskoczyloby np. jajko:))))
                    A trzese sie ze szczescia:)
                    • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:42
                      czyli co ? kitramy parówę w dupkę, i puszczamy eleganckiego pawika pokrojonym
                      pastrami?;)
                      gdzie jedziesz ? nad morze?;))))))
                      • marta.uparta Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:46
                        no to juz chyba tylko copperfield:)
                        natomiast trollica slusznie zaczyna od prostych sztuczek.

                        jade nad morze a potem nie wiem. Wahamy sie miedzy Francja, Holandia a rajdem
                        po Ziemi Wielkopolskiej:)
                        • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 13:01
                          albo kobieta z brodą?:)
                          do miszczostwa małymi kroczkami?;)
                          jedź do Grójca najlepiej:)
                          • marta.uparta Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 13:17
                            Grójec... to w mazowieckiem gdzies bedzie?
                            oj to nie po drodze mi, nie podrodze. A Ty w Kolobrzegu którego bedziesz:))
                            • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 13:22
                              no pod stolycą, słynie z nietuzinkowych mieszkańców:) i ozu:)
                              no jeszcze nie przysłali oficjalnego zaproszenia ale w lipcu ma byc, chyba że
                              przeniosą koronację do koziegłów?
                              • marta.uparta Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 14:26
                                owiedzam stolyce jeden raz na 10latke, wiec w tym roku mi nie po drodze:(((
                                a Kozieglowy to gdzie?
              • aguszak Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:24
                ticoqp napisał:

                > i zamiast drwin oklaski jak na zakonczenie roku szkolnego:)))
                > ostatnia paróweczka ........

                ... hrabiego... jak mu tam było...?
                • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:25
                  barykenta
                  • aguszak Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:26
                    ... swoja drogą bohaterka wątku wcale nie jest skrytożercą...? To komplement
                    jakby nie było ;)
                    • ticoqp Re: jakbys zdjęła posladkami to nikt by sie nie s 14.06.05, 12:36
                      a tego juz nie wiemy:)
                      moze to była firmowa i ostatnia w dodatku ?:)
      • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:07
        a co to był za dowcip, że ktoś tam kucnął i słyszy chrumkanie, a to dupa trawę
        żre? no nie mam pamięci do kawałów :)
        • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:16
          ale kibice by sie nie smiali przynajmniej:))))
          • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:20
            a jakby się popłakali? parówka w kiszce to jakiś mezalians jest :)
            • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:26
              w kiszce to prawidłowo we folijce to mezalians:)
              • aguszak Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:26
                ... gorzej to już tylko w gumie mogłoby być ;)
                • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:40
                  albo w bułce (tartej);)
                  • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:28
                    a propos bułki: możesz mi na ch... skoczyć i obtoczyć :)
                    brać niepersonalnie ;)
                    • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:32
                      oczywiście cały czas mowa o przysłowiowej bułce tartej?
              • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:40
                kiszkie stolcową miałam na myśli :)
                parówka w folijce to cienki nietakt :)
                • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 12:59
                  jesli kieszczka sztolcowa przemyka przez twe zwoje to to jest normalanie
                  prostytucja a nie mezalians:)
                  • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:27
                    nieee, to jest myślenie analityczne :)
                    • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:31
                      nie przemykanie skojarzeń jest prostytucją tylko kiszeczka sztolcowa:))))))))))
                      otulajaca parówkę
                      • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:38
                        w gumce tak, we folijce to chyba sodomia? ;))))
                        • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:41
                          sodomia dla odmiany z masochią a nie gomorią:))))))
                          ale mowa o kiszeczce sztolcowej, cos Ci umkło?
                          • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:43
                            dobrze, że nie z macochą
                            sugerujesz, że kiszka mnie odeszła? ;))))
                            • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:45
                              macochom chyba?;)
                              nie posty Ci się pomerdały:) górny z dolnym:)))))))))))
                              • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:49
                                :) co mi się pomerdało? wyżej jest o bułce, a tu o kiszce. można połączyć bułkę
                                z kiszką, żeby parówka miała wybór ;)
                                • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:53
                                  tematem wiodącym był jednak (jak przystało na dobra lekture harlequina) -
                                  mezalians vel qrestwo, kiszki lub folijki i to włąsnie stanowiło temat naszego
                                  seminarium:) a Ty tu nagle wyjeżdasz z bułka w kiszce??? cos mi tu smierdzi to
                                  sie zaniepokoiłem?;)
                                  • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:55
                                    aaaa widzisz, jak kiszka, to śmierdzi, niestety :)
                                    wątek jest za długi i do tego tendencyjny :)))), nic dziwnego, że zwoje mi się
                                    przegrzały :)
                                    • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 13:57
                                      byłby krótszy jakby nie elementy romansu wprowadzone przez Ciebie podstępem:)
                                      (mezalians):))))))
                                      to może skikniemy na cós inszego?
                                      • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 14:05
                                        Tobie to zawsze skręca na anal :), to co, mam wysiąść w szczerym polu?
                                        zakładasz nowy czy proponujesz?
                                        • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 14:07
                                          mnie nic nie skręca, druga trzydziecha czy co ? tylko, ze ona mówiła o oralu:)
                                          siem rozpaczymy zara po wontkach:)
                                          • six_a Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 14:11
                                            przypadłość wiekowa. no sam widzisz, że bez ornala nie da rady.
                                            :)
                                            • ticoqp Re: aż taka głodna to chyba nie była? 14.06.05, 14:14
                                              zamieszkała z facetem:)
    • trzydziecha1 Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:49
      A ja mam w d.... czy sie komuś skojarzy czy nie, Jadam banany i lody tak jak
      lubię i olewam. I niechby coś ktoś powiedział...
      • miawalles a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:15
        • trzydziecha1 Re: a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:25
          Banana zjadam niestety obscenicznie :)))))
          • aguszak Re: a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:28
            ... i bestialsko zapewne ;)
            • miawalles Re: a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:29
              o lody aż boję sie zapytać;))
          • miawalles Re: a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:28
            ?????!!!!:DD
            czyli co? rzucasz się na niego i oblizujesz w górę i w dół?;))
            • trolica_a Re: a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:31
              dobre:)))
            • trzydziecha1 Re: a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:38
              Zeskrobuję zębami warstwa po warstwie, aż wstyd pisać....
              • miawalles Re: a jak lubisz??? nt;DDDDD 14.06.05, 12:45
                brrr!!! moje nadwrażliwe zęby by tego nie zniosły;((
                a nie lepiej lizać go naokoło? ja tak jem;)) i z dołu na górę;)
    • mmagi trolika jestes jakas sztywniaczka czy o co ci 14.06.05, 11:51
      właściwie chodzi i po co ten watek założyłaś/:-)
      • trolica_a Re: trolika jestes jakas sztywniaczka czy o co ci 14.06.05, 12:03
        Chodzi mi o odpowiedz na pytania :
        czy rzeczywiscie popelnilam jakas straszna gafe ( w koncu firma porzadna ,
        kuchnia tez , a jat nieelegancko postapilam )
        czy oni mieli prawo sobie zartoawac ( niby bylo milo i wszystko ok , ale teraz
        to mysle , ze powinnam ich opieprzyc)

        A parowki zagrzalam w mikrofalowce i skorki nie zjadlam ( dla tych , ktorzy
        maja problem).
        • sagis konkretnie na pytanie,to uważam,że powinno się sk 14.06.05, 12:06
          órkę zdjąć nożem, albo przy pomocy widelca. Ale, nie zębami.
          Tak wg.zasad s.v.
    • istna Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 11:57
      Zgadzam się, z tobą, twoi koledzy maja prawo oskarżyc cię o molestowanie
      seksualne w miejscu pracy:)
    • sagis Wyszło,że była jeszcze nieuświadomiona,ale kto pyt 14.06.05, 12:01
      a, nie błądzi.
    • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:10
      ... a co to za stołówka, gdzie podają parówki w folii...?!
      Węszę podstęp ;)
      • trolica_a Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:13
        Nie podaja .Gdzie Ty pracujesz , ze Ci sniadanie podaja ???W fabryce czy hucie?
        Kazdy sobie sam przynosi jedzonka i zjada sie je w kuchni.Logiczne.Przynajmniej
        dla mnie.
        • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:15
          Oczywiście, że w hucie! Jak zgadłaś? A parówki i kiełbaski grzejemy sobie przy
          wielkim piecu ;P
          • krysica Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:17
            to chba wielkie te parówki są chyba...
            • istna Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:18
              Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali:)
              • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:22
                ... a żar z rozgrzanego jej brzucha bucha... ;)
                • istna Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:24
                  Wielka i ciężka i pot z niej spływa - tłusta oliwa:)))
                  • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:25
                    ... i znowu to molestownie! ;)
                  • krysica Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:27
                    i zasmażka...:)
                    • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:29
                      i rurociąg z kremem ;)
                      • krysica Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:30
                        ...i 1500 % normy + zasmazka...:)
            • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:20
              Nooo... a czy Ty wiesz ile energii potrzeba na pracę w taaakiej wielkiej hali
              przy taaakim wielkim piecu...? Mała morlinka, to tylko na jeden ząb ;)))
          • trolica_a Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:20
            Tak myslalam :)Skoro nie odrozniasz kuchni od stolowki:))))
            • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:22
              stołówka, kuchnia, bufet, lunchroom - jeden czort!
              ;)
              • trolica_a Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:28
                Dla pracownicy fabryki tak:))
                Tylko , ze gdybym poszla te parowki jesc do bufetu zamiast do kuchni to dopiero
                bylby ubaw.
                • aguszak Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:30
                  ... no huta swoistą fabryką jest...
                  ;)
                • istna Droga Trollico! 14.06.05, 12:41
                  Udało mi się wreszcie zdiagnozować twój problem. Na podstawie opisanej przez
                  ciebie sytuacji jak również twojej reakcji na posty osób w tym wątku stwierdzam,
                  że jesteś sztywna i nie masz poczucia humoru, a na żarty reagujesz obrażaniem
                  się. Zmień się! Proponuję ćwiczenia rozluźniające, które pozwolą ci nabrać
                  dystansu do samej siebie: stań przed lustrem, rób głupie miny i śmiej się z
                  nich. Codziennie przed wyjściem do pracy wykonuj to ćwiczenie przez 5 minut, a
                  zobaczysz, jak wkrótce poprawią się twoje kontakty z kolegami z pracy.
                  • trolica_a Istna!!!!!!!!!!! 14.06.05, 12:47
                    Wow , ale Pani Psycholog !!!
                    Droga Istna!!! A wiesz co ja mysle ? Ze sie dobrze ubawilam czytajac te
                    wszystkie wypociny.Oczywiscie , ze to podpucha .Milego dnia zycze i cwicz
                    sama , ale raczej swoj umysl:)))))
                    • istna Re: Istna!!!!!!!!!!! 14.06.05, 12:49
                      Tak jak mówiłam, za grosz poczucia humoru:)
    • krysica Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:12
      ...a mnie jak się w dekolt w męskim towarzystwie z butelki ulało to ...ze źle
      wychowana byłam....
    • 7em Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 12:12
      trolica_a napisała:

      > z parówki ustami jest czymś niezwykłym.Właśnie wróciłam ze śniadania i jestem
      > trochę zażenowana .W obecności kilku osób zdjełam skórkę z parówek ustami(
      > parówki przeznaczone dla mnie).No i zaczęły się jakieś docinki i chichoty
      > kolegów z pracy .Czy to już podstawa o wystąpienie z roszczeniem o
      > molestowanie seksualne w miejscu w pracy?Czy też może ja się źle zachowałam.
      > Dla usprawiedliwienia - noże w firmowej kuchni są nieostre:(



      poza tym ze robi sie te parowki z krowich wymion i innych jeszce wiekszych
      atrakcji to mozesz ja sobie nawet do nosa wsadzic [ta parowke] i to nie bedzie
      obciach

      5040
    • lena_zet Re: nie przejmuj się 14.06.05, 12:31
      nic w tym dziwnego.Ja często jem rękami i też gapią się jakbym co najmniej naga
      przy stole siedziała.
    • oldbay Re: Czy zdejmowanie skórki ... 14.06.05, 16:00
      Trzeba było ich zapytać wprost.
      -
      oldbay
    • light-blue Re: Czy zdejmowanie skórki ... 16.06.05, 22:37
      hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka