Dodaj do ulubionych

Wiecie co...?

24.07.02, 08:59
Chcę być znowu małą dziewczynką i chodzić do podstawówki, bawić się na
trzepaku, grać w gumę i nie myśleć o niczym. Ja chcę...i tylko dlaczego nie
mogę wrócić do tamtych lat?
Obserwuj wątek
    • kini Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:08
      Bo życie jest wstrętne i podłe! :)))
      • lastka Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:13
        kini napisała:

        > Bo życie jest wstrętne i podłe! :)))

        I własnie próbuje je sobie osłodzić troszkę czekoladą. Chcesz kawałek? ;o))))
        • reniatoja Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:20
          A ja niedawno faktycznie skakalam z takimi samymi dziewczynami jak ja, czyli
          trzydziechami, w gume mojej corki i skakałysmy sobie tez na skippi, cos
          pieknego, juz samo to skakanie wytrzepuje z glowy problemy
        • kini Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:35
          lastka napisała:

          > kini napisała:
          >
          > > Bo życie jest wstrętne i podłe! :)))
          >
          > I własnie próbuje je sobie osłodzić troszkę czekoladą. Chcesz kawałek? ;o))))
          >
          Nie dzięki, nie przepadam za słodyczami! Ale jakbyś miała chipsy paprykowe, to
          chętnie! :)
          • lastka Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:37
            kini napisała:

            > lastka napisała:
            >
            > > kini napisała:
            > >
            > > > Bo życie jest wstrętne i podłe! :)))
            > >
            > > I własnie próbuje je sobie osłodzić troszkę czekoladą. Chcesz kawałek? ;o)
            > )))
            > >
            > Nie dzięki, nie przepadam za słodyczami! Ale jakbyś miała chipsy paprykowe,
            to
            > chętnie! :)

            Ja już od marca nie jem słodyczy ale dzisiaj pozwoliłam sobie na odrobinkę
            szaleństwa ale mam jeszcze jak chcesz soczystego i baaaaaaardzo pysznego arbuza
            hm???? :)))
            • kini Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:47
              Czyżbyśmy znowu wchodziły ulubione tematy żywieniowe??? :)))
              • lastka Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:50
                Nie mogę rozmawiać o jedzeniu bo wciąż jestem na diecie, ale dzisiaj mogę
                zrobic wyjatek, tzn. już zrobiłam jedząc czekoladę po której mnie teraz mndli.
                ble chyba wypiję soku. brrrr :))
    • Gość: grogreg Re: Wiecie co...? IP: 212.160.165.* 24.07.02, 09:16
      Spoko. Na starosc zdziecinniejesz.
      • lastka Re: Wiecie co...? 24.07.02, 09:17
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Spoko. Na starosc zdziecinniejesz.

        Dzięki ale pocieszenie :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • Gość: grogreg Re: Wiecie co...? IP: 212.160.165.* 24.07.02, 09:34
          Alez nie ma za co.
          polecam sie na przyszlosc.
      • liloom lastka 24.07.02, 09:18
        grogreg nie badz taki cyniczny i wogole to nie o to chodzi.
        lastka czekolady nie, ale ja tez to mam:(
        postaraj sie o tym nie myslec. idziemy na rower?
        • lastka Re: lastka 24.07.02, 09:22
          liloom napisała:

          > grogreg nie badz taki cyniczny i wogole to nie o to chodzi.
          > lastka czekolady nie, ale ja tez to mam:(
          > postaraj sie o tym nie myslec. idziemy na rower?



          No pewnie, że idziemy poczekaj tylko się przebiorę, bo w spódnicy na
          rowerze...:))))))
          >
        • reniatoja Re: lastka 24.07.02, 09:25
          liloom napisała:

          > lastka czekolady nie, ale ja tez to mam:(


          No wlasnie lastka, w jednym potwierdzenie tego ze to masz (wszystkie to mamy,
          wszyscy to maja nestety:( ) w tym samym zdaniu - czekolady nie bo tuczy.
          gdybysmy mialy beztroske dziewczynek z drugiej klasy podstawowki to bysmy tak
          nie napisaly....


          > postaraj sie o tym nie myslec.

          czyli przyganial kociol garnkowi :)
          idziemy na rower?

          na hulajnoge teraz sie chodzi :)


          serdecznie, r
          >
          • liloom renia i lastka 24.07.02, 11:39
            wiem, ze na hulajnoge renia, ale ja sie jakos nie moge do tego przekonac,
            ciagam za to moja mala wszedzie gdzie sie da - rolki, w zimie lyzwy i narty, i
            na rowerze wreszcie sie nauczyla jezdzic hurra (!)
            teraz jest "sprzedana" do babci, hulajnoge zabrala ze soba, wiec mam wymowke,
            bo hulajnogi nie ma (!)
            a na rowerach tutaj u nas wszyscy jezdza, w wiedniu jest mnostwo sciezek
            rowerowych, a na dunaju nawet wyspa ... 26 km, wiec naprawde jest gdzie jezdzic
            slyszalam ze vika tez jezdzi, wiec moze mnie poprze (?)

            a co do spodnicy? jedna zaslyszana historia glosi, ze pewna panienka (ktorej
            nazwiska z przyzwoitosci nie podam publicznie), zjezdzala na kasprowym (no,
            bylo to pare lat temu przyznam) po stronie gasiennicowej w spodnicy - wszystko
            da sie zrobic, precz z granicami!
            • lastka Re: liloom 24.07.02, 11:44
              No to precz z granicami i zasadami, bierzmy te rowery i w drogę, to może
              wreszcie się obudzę...to chyba ta pogoda tak na mnie działa, usypiająco i
              zaczynam popadać w melancholię... :o)))))))))))))))))))
        • Gość: grogreg Re: lastka IP: 212.160.165.* 24.07.02, 09:37
          liloom napisała:

          > grogreg nie badz taki cyniczny i wogole to nie o to chodzi.

          Cynizm? Ja?
          Sarkaz moze, ale cinizm. Nigdy w zyciu.
          • liloom grogreg 24.07.02, 11:52
            Jesli to sarkazm a nie cynizm to troche lepiej, ale jeszcze nie calkiem
            dobrze:)))))
            • Gość: grogreg Re: grogreg IP: 212.160.165.* 24.07.02, 12:21
              A co Ty bys chciala? Zeby wszystko bylo dobrze i slicznie?

              O kwiatki sobie rosna, pszczolki bzykaja, ptaszki spiewaja?
              Nie ma tak dobrze. Bo tam na dole gro.. tfu zuczek swoja kulke gnoju toczy.
              • liloom Re: grogreg 24.07.02, 13:59
                A dlaczego mam nie chciec???? Jasne ze bym chciala!
                Usiluje sobie wszystko tak ustawiac zeby bylo najprzyjemniej. A co, mam sie
                sama martwic na zapas? A po co? Negatywy byly i beda i co z tego? Przyjda i
                pojda, co mnie zuczek obchodzi toczacy kulke gnoju. Moze go przygniecie ta
                kulka, jego pech.
                • Gość: grogreg Re: grogreg IP: 212.160.165.* 24.07.02, 14:17
                  Ale w tedy kulka zostanie i bedzie cuchnac. I nie bedzial mial jej kto wytoczyc.
                  I co warte beda kwiatki, pszczulki i ptaszki?
                  • lastka Re: grogreg 24.07.02, 14:19
                    Gość portalu: grogreg napisał(a):

                    > Ale w tedy kulka zostanie i bedzie cuchnac. I nie bedzial mial jej kto
                    wytoczyc
                    > .
                    > I co warte beda kwiatki, pszczulki i ptaszki?


                    Ale kulka wkrótce wyschnie i przestanie cuchnąć, aptaszki, pszczólki i cała
                    reszta jakoś przetrwa ten ciężki dla nich okres ;o)
                    • liloom Re: grogreg 24.07.02, 14:27
                      a poza tym duza jest laczek, pojde tam gdzie nie cuchnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka