Dodaj do ulubionych

Pigułki bez recepty

27.06.05, 10:39
Mam pytanie do doświadczonych kobitek. Czy są w ogóle jakieś tabletki
antykoncepcyjne bez recepty? Do tej pory nie interesowałam się tym, ale już
mam dość nerwów i czekania do następnego okresu.
Jak myślę o tym cholernych badaniu to zaraz ku**ica mnie bierze. Wiem, że są
globulki Patentex Oval (bez recepty), ale jak poczytałam o skutkach ubocznych
na którymś z forum, to od razu mi się odechciało. Zresztą, czekam na
podpowiedzi, bo pewnie niejedna była w takiej sytuacji jak ja. Nie mam ochoty
łazić na jakieś posrane badanie do ginekologa, bo jak o tym pomyślę to po
prostu nie mogę... Nie można tego obejść w jakiś sposób? Bez tej cholernej
recepty nie ma szans na nic w tej zapyziałej prowincji zwanej Polską?
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 10:45
      Sorry, ale prowincjonalne podejście do antykoncpcji prezentujesz właśnie Ty.
      Pigułki to nie cukierki, wiele kobiet ma problemy z powodu niewłaściwie
      dobranych tabletek i musi robić kilka podejść, zanim ginekolog dobierze coś
      odpowiedniego. TRzeba przy tym wykluczyć problemy z wątrobą i krzepliwością
      krwi. Twoje podejście = podejście siksy z zapyziałej prowincji, która wstydzi
      się pojśc do lekarza.
      • aaliyah20 Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 10:57
        Radziłabym przeczytać, a potem popisać (się). Kto tu mówi o wstydzie? Nie boję
        się rozebrać przed lekarzem - bez przesady, tylko tego *** badania, a to
        różnica. Może ty lubisz jak ci ktoś wkłada jakieś rzeczy do środka (to jest
        zupełnie coś innego niż seks, bo zaraz ktoś mi wyjedzie, że skoro się kochałam
        to to samo, jasssssne) - jak to sobie wyobrażę to zaraz mnie skręca. Wiem, że to
        beznadziejne podejście, ale ja się po prostu boję. Ale ok - rozumiem, że nie mam
        innego wyjścia, tylko muszę dać sobie coś wsadzić przez debilnego lekarza, bo w
        przeciwnym razie nic z tego. Ehhh ;,,(
        • six_a Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 11:02
          są lekarze i lekarze, jedni badają tak, że nic nie czuć, inni tak, jakby krowie
          cielaka mieli wyciągać. najlepiej wybadać na jakimś lokalnym forum, którego
          kobitki polecają.
        • trzydziecha1 Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 11:03
          Tak się składa, że kiedyś będziesz musiała dac sie zbadac.... prędzej czy
          później, jak nie w zwiazku z antykoncepcją to przy okazji infekcji złapanej np.
          na basenie (niestety zdarza się, np. po antybiotykach), albo jak będziesz w
          ciąży. Wiec moze opanuj histerię, co? Miałam koleżankę dostajaca spazmów przy
          każdym szczepieniu w szkole (średniej!!!). Poszła potem, cholera jedna, do
          szkoły pielęgniarskiej, zeby bez gęsiej skórki ludziom wbijac igły i robić inne
          okrutne rzeczy :PPP Życie bywa przwrotne....
          Więc, nie popisuj się moze swoją lekkomyślnością? Chcesz tabletek jak dorosła,
          miej podejście do lekarza, jak dorosła.
          • aaliyah20 Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 11:14
            Hmmm - w sumie nie mam argumentów na to co piszesz, bo to prawda. Wiem, że to
            dziecinne stawianie sprawy narażając swoje zdrowie na byle jaki środek (żeby
            tylko był), ale skoro tak to chyba faktycznie trzeba będzie się przemóc.
            Ehhhhh... najlepiej pewnie od razu, żeby nie tracić czasu na zbędne myślenie o
            tym całym łajnie...

            A a propos twojej koleżanki to dwa lata temu, podczas pobierania krwi (w sumie
            to pierwszy raz w życiu (pomijając czas, kiedy byłam mała i nie pamiętam)) w
            szpitalu zemdlałam... a wstyd się przyznać do czegoś takiego w wieku 22 lat
            (wtedy miałam 21), także niestety pewnie też jest spora liczba panikarek,
            takich, jak ja :))

            Dzięki za odpowiedzi.
          • m_damska Re: Pigułki bez recepty 28.06.05, 10:01
            rany, miałam dokładnie taką samą kolezankę w podstawówce!!!!!!!! pamietam jak
            ucekała z gabinetu pielęgniarki z igłą wbitą w ramię a potem poszla na
            pielęgniarkę po maturze... co to sie z ludźmi wyrabia....
        • baba_krk o żesz!!!! 27.06.05, 11:14
          > rozumiem, że nie mam innego wyjścia, tylko muszę dać sobie coś wsadzić przez
          debilnego lekarza

          odezwała się ta uczona!!! wierz mi, że lekarzowi też nie sprawia niesmowitej
          frajdy jak to nazwałaś "wkładanie czegoś" kolejnej z rzędu kobiecie

          więcej szacunku!!! to mówię ja - baba z zapyziałej Polski, która zrobiła sobie
          wszystkie badanie, żeby później nie mieć nieprzyjemności w związku ze źle
          dobranymi tabletkami
    • kohol Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 11:32
      aaliyah20 napisała:

      > Czy są w ogóle jakieś tabletki antykoncepcyjne bez recepty?

      Nie ma.

      > Wiem, że są globulki Patentex Oval (bez recepty), ale jak poczytałam o
      > skutkach ubocznych na którymś z forum, to od razu mi się odechciało.

      A skutki uboczne źle dobranych pigułek to pryszcz? ;)

      > Nie można tego obejść w jakiś sposób? Bez tej cholernej
      > recepty nie ma szans na nic w tej zapyziałej prowincji zwanej Polską?

      Przesadzasz z tą zapyziałą prowincją :)
      Właśnie nowoczesne kobiety dbają o swoje zdrowie i chodzą do ginekologów, ba,
      pozwalaja im nie tylko zaglądać do środka, ale też badać piersi!
      :)

      Polecam stronę: www.antykoncepcja.com.pl/
    • gradiscaa Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 11:43
      Jak ktoś kto nie chodzi do ginekologa, na samą myśl o badaniu "ku**ica go
      bierze", badanie u Lekarza nazywa "posranym" może nazywać polske zapyziała
      prowincją ha ha ha ubawiłam się :)) najwidoczniej sam z prowincji pochodzi, a
      swoim myśleniem najbliżej chyba do ciemnogrodu, dziewczyn to chyba do seksu
      jeszcze nie dojrzałaś...
      • eliszka25 Re: Pigułki bez recepty 27.06.05, 17:41
        to znaczy, ze co, nie chodzisz teraz do ginekologa? wizyta u dentysty tez nie
        jest przyjemna, ale chyba lepiej go od czasu do czasu odwiedzac, niz czekac az
        wszystkie zeby wypadna i po klopocie. poza tym, jesli twoj obecny ginekolog ci
        nie odpowiada, to go sobie zmien, zamiast wypisywac takie glupoty. 22-letnia
        dziewczyna powinna chyba wiedziec, ze tabletki hormonalne, to nie witamina C i
        trzeba byc pod stala kontrola lekarza.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka