Dodaj do ulubionych

Argumenty na kobiete ?

27.06.05, 14:41
Rano spokojnie walilem sobie Niemca w kask, jak sie moja obudzila. Cos tam
chyba podejrzewala, bo zerknela w "historie" przegladarki jak poszedlem do
lazienki. No i sie zaczelo pieklo - ze czuje sie zdradzona, a ze 3 dni
widziala ja sie ogladalem za jakas szmata w miniowie i inne takie. Bede
wracal do chalupy, oczywiscie kupie jakiegos wiechcia, i bede walil skruche.
Ale moze jeszcze wy mi podpowiecie co mozna jej powiedziec sensownego zeby
sie tak nie przejmowala? Cobyscie chcialy uslyszec w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • magdzie Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:44
      udobRUCHAJ ją jakoś;)
      sorrryyy
      • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:49
        Oczyma wyobrazni to juz predzej na to szlaban widze :(
        • magdzie Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:51
          nie pękaj...
          pokaz jej, ze wiesz ze frajerem okazales sie byc tak postepujac...
          moze jakis sek(s)kretny bukiecik kwiatuszkow, czule slowka. daj jej to co lubi
          najbardziej...i zmien swoj rytm dnia i wykonywanych czynnosci;)
    • six_a Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:44
      no widzisz, a jakbyś rano walił skruchę, a w pracy niemca, nie byłoby
      problema ;)
      • trzydziecha1 Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:46
        skruchę a nie gruchę ;P ...
      • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:48
        Ale switanca mam rano a nie w pracy
        • trzydziecha1 Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:49
          trzeba był Pani dobrze zrobić, cieniasie ;P
        • six_a Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 14:54
          a żonę to rano kto obraca, że nie ty?
          • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 15:36
            Mi tez sie to wydaje dziwne ze nie ma ochoty o 6 rano! No ale tak juz ma. Jedne
            maja doope jak Jennifer Lopez, Inne cycki jak Pamela Anderson, a moja nie lubi
            obracania o 6 rano. Nie ma kobiet doskonalych.
    • margie Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 15:02
      Ja bym nic nie chciala uslyszec, tylko poczuc. namietny goracy sex z
      polewaniem szampanem, uprawianiem go w nenaturalnych miejscach, gryzieniem,
      lizaniem, lodami i wogole szal cial:))
    • kohol Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 15:02
      krecilapka napisał:

      > Ale moze jeszcze wy mi podpowiecie co mozna jej powiedziec sensownego zeby
      > sie tak nie przejmowala? Cobyscie chcialy uslyszec w takiej sytuacji?

      Że nigdy więcej tak nie zrobisz!
      To znaczy nie zapomnisz wyczyścić tempów i historii...
      Bo to naprawdę głupota, taki fatalny błąd!
      • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 15:31
        Nie da sie czyscic historii jak Ci ktos stoi nad glowa. "Po" to jasne ze bym
        skasowal.
        • kohol Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 15:38
          Da się, mówisz po prostu, że coś wolno Ci działa i to pewnie przez historię. I
          jednym ruchem "trach", przecież nie widać co tam się kasuje.
          Albo nie pozwalasz jej zostać sam na sam z kompem, tylko mówisz, żeby poszła z
          Tobą pod prysznic albo co.
          Albo tłumaczysz, że ściągałeś filmiki na wspólną "sesję" jako dodatkowy
          dopalacz.
          A teraz to masz za swoje.
          Aha, na jej miejscu - nie dałabym sie odprawić kwiatami.
          • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 16:09
            Taka glupia nie jest. Jakbym zaczal chlastac historie na wydre, toby sie
            zorientowala. A tak, myslalem ze uda sie jakos zagadac.
            No wezcie cos doradzacie sensownego! Przeciesz same siebie znacie najlepiej,
            przeciez zrobicie dobrze swojej kolezance "po jajnikach". Przeciez kobiety sa
            mile, cieple, uczuciowe a nie zlosliwe :). Oczy cocker spaniela na mrozie, i
            roslina w garsci to mam w arsenale srodkow. Ale co powiedziec zeby sobie z tego
            jakis durnych wkretow nie robila??? Moze lepiej sie upije przed powrotem ;).
            • kohol Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 16:16
              A to sorry.
              Jak Ty do niej ze spanielem i kwiatami i na nią to działa - to widać, że inne
              typy jesteśmy.
              Mnie to facet musiałby dać czas, żebym mogła wywołać w nim wyrzuty sumienia,
              później czas, żebym mogła sobie pobyć sama i potem wyjście do knajpy, rozmowa,
              a w domu inne tam takie. No i obietnica, że nigdy beze mnie, chyba że mnie nie
              ma w domu.
              Jak to "chlastać historię na wydrę"? Przecież to się klika usuń pliki, usuń
              cookie, usuń historię, nic nie widać.
              • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 21:04
                Eee spaniel i rozlina nie dziala bo sobie poszla do kumpeli. Kurde... jak sie
                siedzi i jej zali ze ma chlopa ktory rano meczy Bulgara przed monitorem to sie
                zayebie :(. Zszaraga mi opinie w towarzystwie. Baby sie zwierzaja sobie z
                takich spraw no nie? Qrde... no pewnie ze sie zwierzaja :(.
                W sprawie chlastania historii - jak Ci siada ktos na ramieniu z pytaniem "a co
                Ty ogladasz misiu", to trudno powiedziec - "biezacy kurs dolara motylku" -
                klikajac jednoczesnie usun historie, cookie, pliki. Ty w ogole nie rozumiesz
                stresu towarzyszacemu sytuacji! Przeciez musialem najpierw pozamykac okienka,
                ukryc pytona, gdy nadchodzila - a myslisz ze to takie latwe gdy sie jest w
                wersji "stand by"??? Tak przynajmniej byla nikla mozliwosc ze ja zagadam i nie
                sprawdzi. Nawet policjant nie lyknalby takiego kitu, ze mam erekcje od tablic
                walutowych!
                • kohol Re: Argumenty na kobiete ? 28.06.05, 10:18
                  Ło rany. Nie wiem. Ja tam się nie zwierzam z takich rzeczy.
                  Stresu - Ty to jakiś delikatny jesteś? Melisy się napij. Zresztą praktyka czyni
                  mistrza. Jak poćwiczysz, to niedługo z kamienną twarzą będziesz wychodzić z
                  tego typu sytuacji, i to jeszcze w taki sposób, że to ona będzie miała wyrzuty
                  sumienia, że Cię podejrzewała.
                  Ech, faceci, jak Wam wszystko trzeba mówić ;P
    • marripossa Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 15:51
      A o co ona sie wlasciwie zlosci? Mnie tam nie przeszkadza ze facet sobie w
      kompie patrzy na gole panienki. Tez sie jest czym przejmowac.
      • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 16:10
        Moze cwaniak oglada brzydsze od Ciebie ;).
        OK, powiem ze kumpela w pracy mowila ze to nic takiego i oni ogladaja :))
        • marripossa Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 16:57
          Czasem jakas ladniejsza sie znajdzie ;) Dla mnie to tylko obrazki, sama
          chetnie poogladam, i problemu z tego nie robie. Moze sobie isc nawet zywe
          ogladac jak tancza na rurze. Zeby by mi tylko do domu wrocil!
          • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 20:54
            > Moze sobie isc nawet zywe
            > ogladac jak tancza na rurze. Zeby by mi tylko do domu wrocil!

            Jasne rozumiem, i zeby nie przywlokl zadnego chorobska do domu ;).
            Ale to nie jest tak, ze Ci na nim srednio zalezy, albo bezkompleksowa jestes?
            • marripossa Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 22:19
              bezkompleksowa jestem :) strasznie to ulatwia zycie

              od samego patrzenia chorobska nie przywlecze.
              dostaje w domu wystarczajaco duzo i wiecej nawet wiec gdzie indziej na
              patrzeniu sie konczy i kompletnie mi to wisi, ze sobie patrzy. Mnie od tego
              nic nie ubywa.
              • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 23:15
                Wiesz jestem urodzonym Polakiem, i nie moge sie cieszyc jak inni maja lepiej.
                No to teraz wez powiedz, co z Toba jest nie tak? Przeciez nie mozesz byc
                dokonala ;). Moze masz chociaz halluksy co?
                • marripossa Re: Argumenty na kobiete ? 27.06.05, 23:57
                  Az tak ci zle? To gdzie byles jak jak chlopa szukalam? A mogles miec tak
                  dobrze....
                  Halluksow nie mam, bo buty kupuje w odpowiednim rozmiarze. Jestem chodzaca
                  doskonaloscia ;)
                  A co!
                  • krecilapka Re: Argumenty na kobiete ? 28.06.05, 10:43
                    > Az tak ci zle? To gdzie byles jak jak chlopa szukalam?

                    Czekaj, czekaj - moze jeszcze nie wszystko stracone :). Moze masz psa ktory
                    chce wychodzic na spacery o 6 rano? Bo wlasnie zaczal mi switac pewien plan :-D.
    • ticoqp moze jak wrócisz to zapytaj czego kurze nie poście 27.06.05, 16:21
      rane gary brudne i lodówa pusta a posciel nie zmieniona?
    • krysica Re: Argumenty na kobiete ? 28.06.05, 08:21
      masaż a potem powiedz, że jest najważniejsza dla ciebie i gwałtownie się z nią
      pokochaj.....?
    • margie Re: Argumenty na kobiete ? 28.06.05, 09:12
      Jesli namietny sex nie pomoze to wez jej powiedz, ze skoro nie chce sie bzykac
      o 6 rano, to sama sobie winna:) Swoja droga, ja jej nie rozumiem, ogladanie
      panienek i tego tam niemca walenie to chyba normalne u mlodych facetow- i to
      wcale nie chodzi o to, ze ma za malo sexu.. ot, taki sobie spospbik.. a ona
      nigdy sie nie masturbuje????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka