pech...miłość bez wzajemności

28.06.05, 15:56
ile razy mozna zakochiwać się bez wzajemności? nie zakochuje się co
dzień..właściwie to moj 4 raz w życiu, a mam 25 lat, i co? oczywiście
nieszcześliwie ..może nie jestem miss swiata, ale jestem ładna, zgrabna,
niegłupia i ciągle samotna.czemu podobają mi się faceci którzy nie zwracają
na mnie uwagi?czy to jest pech?czy kara za coś?przecież przeciez przezywam
katusze a nie jestem masochistką......poradzcie coś...ps i to niejest tak że
zakochuje sie w okreslonym typie facetów, każdy był zupełnie inny...
    • lena_zet Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 15:58
      no to ja już nie wiem.Może wstaw se silikony?
    • baba_krk Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 15:59
      nawet pech nie trwa wiecznie, tak więc cierpliwości :))
    • magdzie Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 16:01
      ehh..to moze poczekaj az facet cie zdobedzie...
      • sumire Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 16:04
        I tak przez dwieście lat :)
        Chyba każda z nas sobie lubi wybierać takich lekko niedostępnych, ale w takich
        sytuacjach najlepiej przejąć inicjatywę i zadziałać. Inaczej rzeczywiście można
        w nieskończoność czekać na takiego, co się też zakocha...
        • magdzie Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 16:05
          fakt.
          tylko trzeba tak te inicjatywe przejac aby on myslal, ze to on zdobywa.
      • sagis Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 16:04
        Mówi się, że "pułapka nie lata za myszą":-)))
        Ale, miłość nie przestrzega reguł.
        • sumire Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 16:40
          No, ale kto pułapką, a kto myszą, to się ustala za każdym razem od nowa ;))
    • sagis Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 16:02
      "Cały w tym ambarans, aby dwoje chciało na raz".
      Często tak jest, że jedno chce, a drugie nie. Pewnie było wielu, którym Ty
      podobałaś się, a oni Tobie nie.
      Jesteś jeszcze młoda i spotkasz tego, w którym zakochasz się z wzajemnością.
      To jest jak rodzynek w cieście:-)
    • mmagi Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 16:05
      no ale skad wiesz ze bez wzajemności???
      • misiaptysia Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 17:08
        oj wiem...takie rzeczy się czuje czy podobasz się komuś czy nie, a on jest miły
        bardzo ale widzę, że nic do mnie nie czuje, najgorsze jest to że się chyba już
        zorientował w moich uczuciach i pewnie wiecej się nie odezwie. w kazdym razie
        dziekuje wszystkim za słowa otuchy. Kochane jesteście.Duża Buzia.
    • martys_85r a moze...? 28.06.05, 16:14
      mam taka jedna kolezanke, ktorej wydaje sie ze jest ladna, madra, inteligentna
      i w ogole cacy, a w wcale taka nie jest, jej wywyzszanie sie dobija czlowieka,
      jaka to ona jest wspaniala, tylko ze ona kazdego faceta kreci, kokietuje,
      robiac z siebie idiotke, to kreci 805 facetow zazwyczaj na cos krotkiego, ci
      normalni, szukajacy partnerki, stalego zwiazku, milosci, nie lubia takich
      dziewczyn, ja poznalam milosc zupelnie sie o nia nie starajac, u faceta ktory
      mnie nie lubil, trzeba byc skromnym, umiec postawic na swoim ale sie nie
      wywyzszac i nie uwazac za bog wie kogo, do tego odrobinka cierpliwosci i samo
      wyjdzie:)
      • misiaptysia Re: a moze...? 28.06.05, 17:12
        ja taka nie jestem. nie należę do kobiet które uważają siee za 8 cud świata.
        tyle że nie mam kompleksów (długo się z nich leczyłam ale udało się) i nie
        przepraszam że zyję. i nie narzucam się facetom.lubię kidy to oni, przejmują
        inicjatywę, nie jestem typem podrywaczki.nachalnej co to to nie.staram sie być
        cierpliwa, wiem tylko czasem cholera smutno samej...
    • bukfa Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 17:33
      Zastanow sie dobrze - moze tkwi w Tobie jakis lek przed zwiazkiem, moze gdies
      glenoko w sobie boisz sie oddac milosci, i dlatego podswiadomie wybierasz tych
      niedostepnych?
    • fajnaret Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 17:34
      A czym jest piekarz który piecze niedobry chleb lub towar złej jakości.
      • misiaptysia Re: pech...miłość bez wzajemności 28.06.05, 18:11
        hmmm.. nie bardzo rozumiem????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja