Gość: ToeToe IP: *.world-net.co.nz 01.08.02, 08:37 Sztuka manipulacji drugim czlowiekiem... Co o tym sadzicie?? Stosujecie jakies "sztuczki" na codzien?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: grogreg Re: manipulacje IP: 212.160.165.* 01.08.02, 08:45 Wobec wrogow - zawsze Wobec przyjaciol - nigdy wobec neutralnych - czasami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToeToe Re: manipulacje IP: *.world-net.co.nz 01.08.02, 08:46 Czym np "karmisz" wroga?? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: manipulacje 01.08.02, 08:55 Staram sie go wyprowadzic z rownowagi, rozloscic, zepsuc dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lyche Re: manipulacje IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 08:46 Jak założę krótką spódniczkę to większość facetów na to reaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToeToe Re: manipulacje IP: *.world-net.co.nz 01.08.02, 08:48 A z tych miej oczywistych?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: manipulacje 01.08.02, 08:55 jak zdawałam egzamin na prawo jazdy (10 lat temu)to poszłam w krótkiej sukience - oczywiście nie zaparkowałam się w kopertę, przejechałam ciągłą linię i wymusiłam pierwszeństwo.. pan egzaminator powiedział, że zdaję sobie chyba sprawę z tego, że egzaminu mi nie zaliczy.... tetralnie popłakałam się w samochodzie.... i obiecałam, że moja ciocia z bostonu, która aktualnie jest w wawie (akuratnie była) pójdzie z nim na kolacje bo jest samotna... (ja byłam za młoda dla tego pryka a poza tym był obleśny) dałam mu fals numer telefonu a on zaliczył mi egzamin.....:)) wiem wiem... ale co tam.. teraz już by ten numer nie przeszedł ale wtedy...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lyche Re: manipulacje IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 09:48 Wiesz jak już człowiek manipuluje to chyba sobie zdaje z tego sprawę. Ja staram się być zawsze uśmiechnięta - rzadko zdarza się bym miała niemiłe sytuacje na ulicy lub w urzedach. Nie ma dla mnie spraw nie do załatwienia. Tylko zwykły uśmiech, trochę grzeczności- to powoduje że ludzie mi nie odmawiają ( oczywiście jak nie żądam rzeczy niemożliwych) Wiecej grzechów nie pamiętam............ Odpowiedz Link Zgłoś
liloom Re: manipulacje 01.08.02, 10:31 Zwykle robie tak jak Lyche to jest bardzo dobra metoda. W niektorych zawodach bez tego sie nie obejdzie. Na przyklad w moim. Gość portalu: Lyche napisał(a): > Wiesz jak już człowiek manipuluje to chyba sobie zdaje z tego sprawę. > Ja staram się być zawsze uśmiechnięta - rzadko zdarza się bym miała niemiłe > sytuacje na ulicy lub w urzedach. Nie ma dla mnie spraw nie do załatwienia. > Tylko zwykły uśmiech, trochę grzeczności- to powoduje że ludzie mi nie > odmawiają ( oczywiście jak nie żądam rzeczy niemożliwych) Wiecej grzechów nie > pamiętam............ Odpowiedz Link Zgłoś
liloom ps do mojej wypowiedzi 01.08.02, 10:33 tzn prywatnie stosuje to co Lyche, a zawodowo stosuje manipulacje, ale na innym poziomie - bycie milym to tylko przyklad, i minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol troche off topic IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 12:09 ja sie zastanawiam jak to jest, ze czesto zwykla uprzejmosc, kultura i zachowania narzucane przez bon ton odbierane sa jako manipulacja. Tyle razy sie spotkalam z wyrazna postawa "czego oczekujesz w zamian?" - tylko dlatego, ze bylam po prostu mila, uprzejma i dobzre wychowana, bo taka juz jestem. Wielokrotnie tez ludzie wyrazaja podziekowania niewspolmierne do wykonanych przeze mnie drobnych gestow, wynikajacych z czystej uprzejmosci. Czy zasady wspolzycia miedzyludzkiego tak nisko upadly, ze kazdy gest (lacznie z pomoca w wyniesieniu z windy zakupow staruszce) jest odczytywany jako postawa roszczeniowa cos-za-cos? Czy ja manipuluje ludzmi? Jesli tak, to zupelnie nieswiadomie. Czasem pokieruje rozmowa by uslyszec, to co chce, lub uzyskac informacje, ktorych potrzebuje ale nie sa to spektakularne wyczyny na miare kontrwywiadu : ) czasem dobrze znam czyjes reakcje wiec moge przewidziec nastepstwo zdarzen i zdarza mi sie to wykorzystywac. Ale to tylko drobiazgi, nigdy swiadomie nie maniupulowalam kims na "wielka skale" : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: troche off topic IP: 212.160.165.* 01.08.02, 13:13 Nie ma dzialan bezinteresownych. Czesto jest nieswiadome. Czesto nagroda jest podniesienie wlasnej samooceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: troche off topic IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 14:02 grogreg, prosze Cie, chyba nie chcesz mi wmowic, ze (trzymajac sie tego przykladu) wynoszac staruszce zakupy z windy chce podniesc wlasna samoocene? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: troche off topic IP: 212.160.165.* 01.08.02, 15:12 Nie, no. Bardzo ladnie postepujesz. Naprawde. Jak tam samoocena? Nie wyszla poza skale A tak przy okazji. Pfiiiii.....fiiiii..... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: troche off topic IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 15:40 tak, licze na to, ze staruszka zapisze mi srebra po przodkach w spadku... A tak prz okazji cos jakby charczy w oddali.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: troche off topic IP: *.univ.szczecin.pl 01.08.02, 16:15 Nie badzmi tak doslowni. Moze wystarczy plusik w bilansie u sw Piotra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: troche off topic IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 09:33 czyli powracamy do metody kupowania odpustow? A Luter tak sie staral... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: troche off topic IP: 212.160.165.* 02.08.02, 11:05 No niezupelnie. Odpusty lupowalo sie aby "zamazac" zwe grzeszki. Tu maay do czynienia raczej z przedplata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: troche off topic IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 11:08 wychodzi na to samo, odpusty często kupowalo sie hurtowo, niekoniecznie na miare swoich grzechow, raczej na wyrost. Takie zbieractwo "na zaś". Też jakby przedpłata, nie sądzisz? Zreszta ja nie wiem czy w dzisiejszych pazernych czasach opłacalne i modne byłoby zbieranie drobnych plusików. Biznesmeni raczej woleliby przekupic św. Piotra najnowszym modelem laptopa : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: troche off topic IP: 212.160.165.* 02.08.02, 11:23 Ale z Ciebie cyniczka, swięci z definicji sa nieprzukupni. O! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: troche off topic IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 11:32 w dzisiejszych czasach nieprzekupni? ja mysle, ze nawet w niebie obyczaje ciut upadly : )) Kuszący moze sie okazać nowy polyskujacy nimb z platyny tudziez modne sandaly od Scholla : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: troche off topic IP: 212.160.165.* 02.08.02, 11:43 Eee, to ty masz widze na "gorze" niezle chody. Moglabys mnie wkrecic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: troche off topic IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 11:54 bez listu motywacyjnego nie da rady : ) Nawet na gorze panuje biurokracja : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re: troche off topic IP: *.datastar.pl 01.08.02, 13:21 Gość portalu: Sol napisał(a): > ja sie zastanawiam jak to jest, ze czesto zwykla uprzejmosc, kultura i zachowan > ia narzucane przez bon > ton odbierane sa jako manipulacja. Tyle razy sie spotkalam z wyrazna postawa "c > zego oczekujesz w > zamian?" - tylko dlatego, ze bylam po prostu mila, uprzejma i dobzre wychowana, > bo taka juz jestem. > Wielokrotnie tez ludzie wyrazaja podziekowania niewspolmierne do wykonanych prz > eze mnie drobnych > gestow, wynikajacych z czystej uprzejmosci. Czy zasady wspolzycia miedzyludzkie > go tak nisko upadly, ze > kazdy gest (lacznie z pomoca w wyniesieniu z windy zakupow staruszce) jest odcz > ytywany jako postawa > roszczeniowa cos-za-cos? > > Czy ja manipuluje ludzmi? Jesli tak, to zupelnie nieswiadomie. Czasem pokieruje > rozmowa by uslyszec, > to co chce, lub uzyskac informacje, ktorych potrzebuje ale nie sa to spektakula > rne wyczyny na miare > kontrwywiadu : ) czasem dobrze znam czyjes reakcje wiec moge przewidziec nastep > stwo zdarzen i zdarza > mi sie to wykorzystywac. Ale to tylko drobiazgi, nigdy swiadomie nie maniupulow > alam kims na "wielka > skale" : ) Ty masz poprostu naturalne zdolności, ot co! A manipulacji na dużą skalę to większość z nas nie ma okazji robić. Moja największa i najbardziej udana manipulaca polegała na przerysowaniu wad pewnego rozwiązania (które mi nie pasowało) kilku osobom niezależnie. Jak już te osoby się ze sobą spotkały i zaczęły omawiać temat, to wyszły same negatywy i było dla nich naturalne żeby rozwiązanie odrzucić. Dodam, że na początku wszyscy byli zwolennikami. Wykorzystałem troche potrzebę akcpetacji własnych poglądów oraz bycia w grupie. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToeToe Re: ps do mojej wypowiedzi IP: *.world-net.co.nz 02.08.02, 05:12 Napisz cos o tych zawodowych... (Jesli to nie tajemnica:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liloom Toe ciekawska IP: *.11.vie.surfer.at 03.08.02, 00:31 Gość portalu: ToeToe napisał(a): > Napisz cos o tych zawodowych... (Jesli to nie tajemnica:)) Wykorzystuje wiedze o konkretnych klientach (i ich prywatnych upodobaniach, gustach, rodzinie, czego im brakuje, co by chcieli) po to zeby osiagnac cel. Nie wiem czy to zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re:Uśmiech to nic takiego? 01.08.02, 14:53 Ja się upieram przy swoim. Dam przykład. Gdy kasjerka w supermarkecie uśmiecha się do Was i mówi dzień dobry ( choć siedzi w tym fotelu już 10-tą godzinę) nie uważacie że jest to manipulacja nakazana jej odgórnie aby uśpić czujność klienta ? Nie myślcie tylko że uważam, że są to uśmiechy obłudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pll Re:Uśmiech to nic takiego? IP: 5.1R* / *.dhcp212-198-165.noos.fr 01.08.02, 15:03 > Ja się upieram przy swoim. Dam przykład. Gdy kasjerka w supermarkecie uśmiecha > się do Was i mówi dzień dobry ( choć siedzi w tym fotelu już 10-tą godzinę) nie > > uważacie że jest to manipulacja nakazana jej odgórnie aby uśpić czujność > klienta ? Nie myślcie tylko że uważam, że są to uśmiechy obłudne. dlaczego uspic czujnosc? ten usmiech jest oczywiscie obowiazkowy, choc faktycznie kasjerka nie ma powodu do smiechu. nie zmienia to faktu, ze klient poczuje sie klawo, jeleli ktos sie do niego usmiechnie i powie "dzien dobry" i chetnie ponownie odwiedzi ow supermarket Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Re:Uśmiech to nic takiego? IP: 195.94.207.* 02.08.02, 10:52 lyche1 napisała: > Gdy kasjerka w supermarkecie uśmiecha > się do Was i mówi dzień dobry ( choć siedzi w tym fotelu już 10-tą godzinę) nie > uważacie że jest to manipulacja nakazana jej odgórnie aby > uśpić czujność klienta ? Ja tam uważam, że zmuszenie ekspedientek i kasjerek, żeby były w miarę kulturalne i podchodziły do klienta jak do człowieka, jest ważnym wkładem zagranicznych sieci supermarketów w polską kulturę. PRL tak zniszczył zwykłą międzyludzką życzliwość, że teraz muszą ją przywracać zagraniczni szefowie za pomocą rozporządzeń. Kiedy byłem we Francji i po raz pierwszy usłyszałem od kasjerki "bonjour, merci, au revoir" byłem zszokowany. Swoją drogą, nie jest u nas tak źle jak np. na Ukrainie, skąd mój znajomy donosi, że był z kolegą (Ukraińcem) w sklepie. Wziął towar, zapłacił, odruchowo podziękował, wyszedł. "Ty, za co ty jej dziękowałeś" - nie mógł się nadziwić kolega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgen Re:Uśmiech to nic takiego? IP: *.man.polbox.pl 02.08.02, 11:21 W supermarketach zawsze odpowiadam "dzień dobry pani" i wtedy na jej twarzy pojawia się prawdziwy, szczery uśmiech. Po 10 godzinach takiej pracy jest to dla niej bardzo miłe. Ale też może bardzo miłe bo nikt inny jej tak nie mówi? Ostatnio w Auchan kupiłem sześciopak Żywca za PLN 1,49! Pani dwa razy odczytała kod kreskowy i wyskoczyła ta sama cena. Machnęła ręką. Może moje "dzień dobry pani" tak na nią wpłynęło? Odpowiedz Link Zgłoś
banieczka Re:Uśmiech to nic takiego? 08.08.02, 20:11 Gość portalu: Anton napisał(a): > Kiedy byłem we Francji i po raz pierwszy usłyszałem od > kasjerki "bonjour, merci, au revoir" byłem zszokowany. > Ja też przeżyłam szok, kiedy we Francji po raz pierwszy poszłam zrobić zakupy w supermarkecie. Pani przy kasie - kiedy podeszłam z zakupami - powiedziała mi "bonjour", a ja byłam święcie przekonana, że pomyliła mnie z kimś, kogo zna. Potem zajarzyłam, że tu nawet wchodząc do autobusu należy przywitać się z kierowcą. Miłe to bardzo. Po trzytygodniowym pobycie w Paryżu i powrocie do Warszawy, mówienie "dzień dobry" w sklepie (ale też przy kasie i przy okienku w kiosku) weszło mi bardzo w krew i nie odczuwam, żeby to było coś dziwnego. Chociaż rzeczywiście często "miłe" panie i "mili" panowie nie raczą nawet odpowiedzieć. Ale to już kwestia ich braku kultury - nawet 10 godzinna praca nie usprawiedliwia braku uprzejmości. Pozdrawiam, B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: manipulacje IP: 213.216.82.* 02.08.02, 23:14 Manipulacja to cos co robimy swiadomie. Kiedys palilam. By maz nie mruczal z rana ze zaczynam dzien od papierosa pierwsza opieprzalam go o to np. ze na srodku przedpokoju stoja jego buty albo marynarka zamiast w szafie wisi na krzesle i "obrazona" wypalalam 2-3 papierosy. By kupic nowy upatrzony plaszcz a maz nie mruczal na impreze zakladalam najgorsza kurtke. Gdy juz uslyszalam ze gorszego lacha nie moglam zalozyc ustalalam ze jak juz musze to wezme go i pojdziemy cos dla mnie kupic. Mowie do meza "ty robisz najlepsza herbetke z cytrynka" i dziala. Mowie do meza "ostatnio jak zrobiles taka super-kolacje z winkiem to potem bylo jeszcze bardziej extra" i wiem ze zrobi kolacje i moze i winko. Ale czy to jest manipulacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgen Re: manipulacje IP: *.man.polbox.pl 05.08.02, 08:50 To jest perfidna manipulacja! To jest perfidna manipulacja! To jest perfidna manipulacja! Poza tym szkoda że z tym facetem inaczej nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redd Re: manipulacje IP: *.pl 08.08.02, 21:00 A odwrotna sytuacja? Czuliście się kiedyś wmanipulowani, ale olśnienie przyszło po fakcie. Ja siedziałam w ogródku kawiarni z 4-letnim dzieckiem, podszedł chłopiec ok. 13-lat. Zostawił cudnej urody breloczek błyszczący, kolorowy i karteczkę, że to na głuchonieme dzieci i kosztuje 10 zł. I poszedł, starannie wybierając stoliki z dziećmi. A wrócił jak już dziecko było zakochane w zabawce i po tym jak musiałam opowiedzieć córce co jest na karteczce i dlaczego niektóre dzieci są takie biedne. Odpowiedz Link Zgłoś