matrek Re: TG i wszyscy anieli w niebiesiech IF 02.08.02, 12:45 czieszę się, że chodziaz jedna osoba, wie o co chodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik TGiF,S&S :))(NTXT) 02.08.02, 12:46 matrek napisał: > czieszę się, że chodziaz jedna osoba, wie o co chodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: TGiF,S&S :))(NTXT) 02.08.02, 12:48 hłe, hłe.... wiem co to.... wcale nie jestem taka blondynka z białymi włsoami i jedną fałdą na mózgu....:)) Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: TGiFFEwM&M :))(NTXT) 02.08.02, 12:57 Thanks God is Friday from everything with Master Mind..? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: TGiFFEwM&M :))(NTXT) 02.08.02, 12:59 > Thanks God is Free Friday Evening with Music& Martini Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: TGiFFEwM&M :))(NTXT) 02.08.02, 13:07 S&S - Smętny Susiaczek..? (he, he....) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: TG i wszyscy anieli w niebiesiech IF 02.08.02, 13:06 matrek napisał: > czieszę się, że chodziaz jedna osoba, wie o co chodzi :) oj, my cala reszta biedaczkow... nie dosc, ze skrotami, to jeszcze w obcym jezyku... nie dla psa kielbasa :) ps. glodna jestem, kielbase to bym zjadla :) Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: TG i wszyscy anieli w niebiesiech IF 02.08.02, 13:09 > > ps. glodna jestem, kielbase to bym zjadla :) no...myśliwskiej..... Odpowiedz Link Zgłoś
matrek "Dzięki Bogu jest Piątek" 02.08.02, 13:16 sagan2 napisała: > matrek napisał: > > > czieszę się, że chodziaz jedna osoba, wie o co chodzi > :) > > oj, my cala reszta biedaczkow... nie dosc, ze skrotami, > to jeszcze w obcym jezyku... nie dla psa kielbasa :) > > ps. glodna jestem, kielbase to bym zjadla :) TGI Friday, to amerykańska sieć restauracji, ktra gości rownież w Polsce, a skrót powstał od słów: Thang God Is Friday. Rzecz polega na tym, że o ile w Polsce takim imprezowym dniem jest głównie sobota, o tyle w stanach tym dniem jest piątek. Stąd nazwa "Dzięki Bogu jest piątek" Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: 'Dzięki Bogu jest Piątek' 02.08.02, 13:30 matrek napisał: > TGI Friday, to amerykańska sieć restauracji, ktra gości > rownież w Polsce, a skrót powstał od słów: Thang God Is > Friday. Rzecz polega na tym, że o ile w Polsce takim > imprezowym dniem jest głównie sobota, o tyle w stanach > tym dniem jest piątek. Stąd nazwa "Dzięki Bogu jest > piątek" oj chyba we friday ironia mi nie wychodzi... ;) i mysle, ze to bardziej pochwala nadchodzacy [po fridayu] weekendu, niz radosc z czasu na imprezy... ... a tak w ogole, to friday [jak sama nazwa wskazuje :))] powiniem byc przeciez dniem wolnym... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: 'Dzięki Bogu jest Piątek' 02.08.02, 13:32 A wiesz skąd pochodzi nazwa friday? Albo w ogóle ktoś wie? (mam wreszcie szansę pochwalić się swoją bezużyteczną wiedzą. Nic mnie tak nie cieszy jak chwalenie się bzdetami usłyszanymi na kanale National Geographic) :-))) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: 'Dzięki Bogu jest Piątek' 02.08.02, 13:35 no powiedz, powiedz! PIEKNIE PROSZE :)) oczywiscie nie mam pojecia skad... wiem tylko skad koncowka... ... a Ty wiesz, skad sie wziela nazwa lipiec? albo sierpien?... bo ja wiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: 'Dzięki Bogu jest Piątek' 02.08.02, 13:38 Lipiec i sierpień wiem. I nawet jeszcze czerwiec. A Friday wziął się od Freia day, czyli dzień Frei, małżonki Thora. Nie uwierzyłbym, gdyby nie to, ze to samo źródło wyjaśniło także, że Thursday pochodzi właśnie od Thora... A to wszystko przez Eryka Wikinga... Nie, przez Karmazynowe Ubezpieczenie Ostateczne... Nie, Wilhelma Zdobywcę. Albo nie... I wanna be... a lumberjack! (nie całkiem teges), .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: TGI Friday :-) 02.08.02, 13:14 Dla mnie tam TGI to oznacza Target Group Index... I nie jest to bynajmniej związane z piątkiem... .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: TGI Friday :-) 02.08.02, 13:18 ydorius napisał: > > Dla mnie tam TGI to oznacza Target Group Index... > I nie jest to bynajmniej związane z piątkiem... > > .y. > > ---------------------------------- > What is home without Plumtree's Potted Meat? > Incomplete. "Thank God Is ..." Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: TGI Friday :-) 02.08.02, 13:23 Myśę, że piątki wymyślił szatan, żeby ludzie nie pracowali ku chwale najwyższego i swojej własnej (jakież to protestanckie :-)). Więc może THI? Agicku, też się do Ciebie uśmiecham :-)) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: TGI Friday :-) 02.08.02, 13:25 jasne, target czterdziestoletnich gospodyn domowych palacych mentolowe papierosy:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: TGI Friday :-) 02.08.02, 13:26 Kwik, to nie moja wina. Ja tylko przekłamuję dane :-))) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
wasia nie wiem, z czego mam się cieszyć... 02.08.02, 13:26 Za niecałe trzy dni znowu poniedziałek i znowu praca. Siedzę już 2 dzień nad tym samym i bardziej już chyba nie mogłabym być znudzona, a będę robić to samo przez następne 2 tygodnie. K**** m** pzdr, wasia pesymistka Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: nie wiem, z czego mam się cieszyć... 02.08.02, 13:29 To rzeczywiście masz niewesołe perspektywy. Ja siedzę nad tym samym od czterecha lat... A w weekend też będę siedział... I po nocach... Idziesz na piwo? .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius ale tylko holenderskie 02.08.02, 13:34 piwo pogrąża się w depresji. Polskie wyciąga z dołka niczym sprawny golfiarz... Waś, i tak nie masz widoków na lepsze jutro... To chociaż napij się piwa... :-))) .y. P.S. Wątek Silmarillionowy umarł. Podejrzewam, że nie bez znaczenia był fakt, ze pojawiłaś się tam Ty i Su i obie stwierdziłyście, że Wam "kazano"... To chyba odstraszyło innych... Wyszedłem na tyrana... ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
wasia a co z beligijskim? 02.08.02, 13:39 ydorius napisał: > > piwo pogrąża się w depresji. Polskie wyciąga z dołka niczym sprawny golfiarz... > > Waś, i tak nie masz widoków na lepsze jutro... To chociaż napij się piwa... Proszę mnie nie rozśmieszać, to zabronione. Ja lubię moje depresje :))) Piwo w sumie też... ok, a co mi tam, dawaj te procenty :))) > P.S. Wątek Silmarillionowy umarł. Podejrzewam, że nie bez znaczenia był fakt, > ze pojawiłaś się tam Ty i Su i obie stwierdziłyście, że Wam "kazano"... To > chyba odstraszyło innych... Wyszedłem na tyrana... Ja osobiście uważam, że brak dyskusji na tym wątku wynika z mojego utra zakręconego posta. Miałam drobny odjazd i mózg mi do Meksyku skrewił, więc wyszło, to co wyszło :)) Ale Tolkien + SM to genialne połączenie :-))) pzdr, wasia lubiąca swoje depresje neurozy i choroby psychiczne :))) Odpowiedz Link Zgłoś
liloom zglaszam sprzeciw 02.08.02, 13:43 w zwiazku z brakiem (b) w tytule watku, wiec wzienlam i zajrzalam... juz sie biczuje i uciekam pa! Odpowiedz Link Zgłoś
wasia przeczytałam moje posty i... 02.08.02, 13:43 ... doszłam do wniosku, że oprócz psychoz, neuroz i chorób psychicznych cierpię także i na megalomanię: "Ja lubię..." albo "Ja uważam"... Poczułam się jak pierwsza strona "Dziennika" Gombrowicza, z tym "ja, ja, ja, ja, ja..." (oops, to znowu megalomania - hihi) pzdr, wasia Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: a co z beligijskim? 02.08.02, 13:53 Przepraszam bardzo, ale ja byłem śmiertelnie (zważywszy na Twój nieżywy stan, jest to całkiem na miejscu) poważny. Nie wiem szczerze mówiąc co z belgijskim (oni mają takie śmieszna na L, chyba Laffe się nazywa, czy jakoś tak). Ale Szwajcarzy (i nie chodzi mi o gwardię papieską, ani Związek Zawodowy Dzrziotwierających) mają fajne piwo (zresztą jedyne, które kojarzę z tamtego regionu), które nazywa się Cardinale. I my tego Kardynała se walniemy, co Waś? Dawno bardzo go nie piłem... Co do Silmarillionu, to słowo "ultra" to kojarzy mi się raczej z kibicowaniem piłkarskim, a nie chciałbym tu wyciągać Twich zachowanych postów, żeby wszystkim pokazać, jaki ultras z Ciebie wyszedł przy okazji mundialu (jako rasowy psychopata zachowuję wszystkie wątki, drukuję je i się w nich tarzam. Słucham słów i przeinaczam, jeżeli trzeba i w ogóle podkładam, świnie - pod drzwi polskim rolnikom. A tak w ogóle to przywiozłem łubin...) (nie całkiem teges) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
wasia Szwajcarski łubin... 02.08.02, 14:05 ydorius napisał: > Co do Silmarillionu, to słowo "ultra" to kojarzy mi się raczej z kibicowaniem > piłkarskim, a nie chciałbym tu wyciągać Twich zachowanych postów, żeby > wszystkim pokazać, jaki ultras z Ciebie wyszedł przy okazji mundialu (jako > rasowy psychopata zachowuję wszystkie wątki, drukuję je i się w nich tarzam. > Słucham słów i przeinaczam, jeżeli trzeba i w ogóle podkładam, świnie - pod > drzwi polskim rolnikom. A tak w ogóle to przywiozłem łubin...) Grrr... wcale nie jestem ultras i nigdy nie byłam. Nie mam (1) szalika, (2) baseballa, (3) innych narzędzi umożliwiających sprawne kibicowanie swojej drużynie i rozpraszających drużynę przeciwną. A że jestem fanatykiem futbolu, to sprawa zupełnie inna. Co do zachowanych wątków - szkoda, że na forum nie można usuwać i edytować swoich postów. Tak to już większość moich wypowiedzi dawno by z tego czy innych forów znikła. Moja głupota i półżywy (czasami wrecz całkowicie nieżywy) stan na pewno nie pozwalają mi na pisanie rzeczy inteligentnych, interesujących czy wręcz zrozumiałych. Więc kartkami z moimi postami możesz sobie najwyżej nogi wytrzeć. Ja znalazłabym dla nich jeszcze bardziej radykalne zastosowanie... pzdr, rozczarowana wasia PS. moja pamięć nie istnieje. wiem, że łubin z Monty'ego, ale jak nazywał się ten koleś z łubinem? Dennis Moore, czy mi się tylko wydaje?? w. (bardzo nie teges) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Mam uwolnić Łodełyka? 02.08.02, 14:21 wasia napisała: > Grrr... Coś Ci uwięzło w gardle? > wcale nie jestem ultras i nigdy nie byłam. Każdy tak se może powiedzieć. > Nie mam (1) szalika, (2) > baseballa, (3) innych narzędzi umożliwiających sprawne kibicowanie swojej > drużynie i rozpraszających drużynę przeciwną. Ale zawsze mogłabyś mieć. Prawda. Poza tym możesz rozpraszać drużynę przeciwną swym urokiem osobistym, wrodzoną dyplomacją, erudycją i poczuciem humoru. > A że jestem fanatykiem futbolu, > to sprawa zupełnie inna. Co do zachowanych wątków - szkoda, że na forum nie > można usuwać i edytować swoich postów. Ja tez czasem żałuję, ale tak jest zabawniej. :-))) Na przykład dałem... eee... nieważne co dałem, w każdym razie na forum Łamigłówki... Okazało się, że nie umiem czytać... Były dwa zdania do przeczytania, z czego jedno mi umknęło... Zrozumienie na poziomie 50%... Koshmar... Tak to już większość moich wypowiedzi > dawno by z tego czy innych forów znikła. Moja głupota i półżywy (czasami > wrecz całkowicie nieżywy) stan na pewno nie pozwalają mi na pisanie rzeczy > inteligentnych, interesujących czy wręcz zrozumiałych. I to jest właśnie Twoja zaleta. Nie lubię ludzi, którzy zawze pisza w sposób zrozumiały (nie lubię też tych, którzy chrzanią bez sensu udając, że wyjaśniają sens istnienia wszechświata, ale to inna bajka). > Więc kartkami z moimi postami możesz sobie najwyżej nogi wytrzeć. Ja > znalazłabym dla nich jeszcze bardziej radykalne zastosowanie... A co byś z nimi zrobiła? Może Ci wydrukuję na miękkim papierze? ;-D > pzdr, rozczarowana wasia Ktoś Cię roz-czarował? A byłaś za-czarowana? Może piwka? > PS. moja pamięć nie istnieje. wiem, że łubin z Monty'ego, ale jak nazywał się > ten koleś z łubinem? Dennis Moore, czy mi się tylko wydaje?? w. (bardzo nie > teges) Dokładnie tak (był kiedyś esej Umberto Eco o tym, by nie mówić "dokładnie tak". Kończył się: "pomyślą Państwo, że dążę do całkowitego zaprzestania używania zwrotu "dokładnie tak"? Odpowiem: dokładnie tak". :-))) Dennis Moore. Oddawać wszystek łubin! (a ostatnio chodzi mi po głowie - wiem, ze to nie jest temat na forum publiczne, ale co tam, w końcu jestem nie teges - "sit on my face and then you say you love me" :-)))) (nie całkiem teges) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
wasia szkoda że nie "it's nice to have a penis" ;) nt 02.08.02, 14:27 ydorius napisał: > wasia napisała: > > > Grrr... > > Coś Ci uwięzło w gardle? > > > wcale nie jestem ultras i nigdy nie byłam. > > Każdy tak se może powiedzieć. > > > Nie mam (1) szalika, (2) > > baseballa, (3) innych narzędzi umożliwiających sprawne kibicowanie swojej > > drużynie i rozpraszających drużynę przeciwną. > > Ale zawsze mogłabyś mieć. Prawda. Poza tym możesz rozpraszać drużynę przeciwną > swym urokiem osobistym, wrodzoną dyplomacją, erudycją i poczuciem humoru. > > > A że jestem fanatykiem futbolu, > > to sprawa zupełnie inna. Co do zachowanych wątków - szkoda, że na forum ni > e > > można usuwać i edytować swoich postów. > > Ja tez czasem żałuję, ale tak jest zabawniej. :-))) Na przykład dałem... eee... > > nieważne co dałem, w każdym razie na forum Łamigłówki... Okazało się, że nie > umiem czytać... Były dwa zdania do przeczytania, z czego jedno mi umknęło... > Zrozumienie na poziomie 50%... Koshmar... > > Tak to już większość moich wypowiedzi > > dawno by z tego czy innych forów znikła. Moja głupota i półżywy (czasami > > wrecz całkowicie nieżywy) stan na pewno nie pozwalają mi na pisanie rzeczy > > > inteligentnych, interesujących czy wręcz zrozumiałych. > > I to jest właśnie Twoja zaleta. Nie lubię ludzi, którzy zawze pisza w sposób > zrozumiały (nie lubię też tych, którzy chrzanią bez sensu udając, że wyjaśniają > > sens istnienia wszechświata, ale to inna bajka). > > > Więc kartkami z moimi postami możesz sobie najwyżej nogi wytrzeć. Ja > > znalazłabym dla nich jeszcze bardziej radykalne zastosowanie... > > A co byś z nimi zrobiła? Może Ci wydrukuję na miękkim papierze? ;-D > > > pzdr, rozczarowana wasia > > Ktoś Cię roz-czarował? A byłaś za-czarowana? Może piwka? > > > PS. moja pamięć nie istnieje. wiem, że łubin z Monty'ego, ale jak nazywał > się > > ten koleś z łubinem? Dennis Moore, czy mi się tylko wydaje?? w. (bardzo ni > e > > teges) > > Dokładnie tak (był kiedyś esej Umberto Eco o tym, by nie mówić "dokładnie tak". > > Kończył się: "pomyślą Państwo, że dążę do całkowitego zaprzestania używania > zwrotu "dokładnie tak"? Odpowiem: dokładnie tak". :-))) > Dennis Moore. Oddawać wszystek łubin! > (a ostatnio chodzi mi po głowie - wiem, ze to nie jest temat na forum > publiczne, ale co tam, w końcu jestem nie teges - "sit on my face and then you > say you love me" :-)))) > > (nie całkiem teges) > .y. > > ---------------------------------- > What is home without Plumtree's Potted Meat? > Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius heh: "It is AWFULLY nice to have a penis" :-)) n/t 02.08.02, 14:29 ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
wasia heh:'Sit on my face and TELL that you love me' :) 02.08.02, 14:41 ydorius napisał: > > ---------------------------------- > What is home without Plumtree's Potted Meat? > Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
wasia heh:'"TELL ME that you love me" n/txt 02.08.02, 14:42 wasia napisała: > ydorius napisał: > > > > > ---------------------------------- > > What is home without Plumtree's Potted Meat? > > Incomplete. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
agick eeeeejjj...! 02.08.02, 14:44 ha..! ygreku, bardzo się cieszę, że poruszyłeś temat posiadania penisa.... ja bym chciała wiedzieć jak to jest mieć penis (oprócz tego, awfully nice) - bo sobie nie mogę wyobrazić, że coś mi się cały czas dynda... żyje swoim życiem - w najmniej spodziewanej sytuacji się hmmmm..eee....unosi... tak sobie wyobraziłam przez chwilę, że mam penisa... jak ja bym konno jeździła..?? nie założyłaby, obcisłych spodni (pamiętasz bee gees..?) ale z drugiej strony na siusiu mniej czasu się poświęca.... no, jak to jest mieć penisa..? Odpowiedz Link Zgłoś
agick sorry waśka... 02.08.02, 14:53 co nie zmienia faktu, że nadal nie wiem jak to jest mieć penis... bo jak jest nie mając wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: eeeeejjj...! 02.08.02, 14:57 agick napisała: > ha..! ygreku, bardzo się cieszę, że poruszyłeś temat posiadania penisa.... > ja bym chciała wiedzieć jak to jest mieć penis (oprócz tego, awfully nice) - bo > > sobie nie mogę wyobrazić, że coś mi się cały czas dynda... żyje swoim życiem - > w najmniej spodziewanej sytuacji się hmmmm..eee....unosi... Unosi, opada, zmniejsza się, zwiększa, przekrzywia i drga (czasem)... Nigdy nie patrzyłem na to jak na coś zabawnego (tak jakby mruganie powiekami było zabawne), ale rozumiem że istoty niewyposażone mogą uważać to za śmieszne... > tak sobie wyobraziłam przez chwilę, że mam penisa... jak ja bym konno > jeździła..?? > nie założyłaby, obcisłych spodni (pamiętasz bee gees..?) Myślę, ze ten z bee gees to nie miał... W każdym razie ten co śpiewał... nie wiem, dlaczego panienki na niego leciały, bo był skrajnie niemęski... > ale z drugiej strony na siusiu mniej czasu się poświęca.... myślisz? Na pewno jest wygodniej, jak sądzę. > no, jak to jest mieć penisa..? Ciężko powiedzieć... Mam od zawsze, od kiedy pamiętam, więc bez porównania jak to jest "nie mieć", ciężko jest orzec jak to jest mieć... Awfully nice... To chyba wszystko wyjaśnia... > Bosze, błogosław weekend, królową i jej faszystowski reżim! (nie całkiem całkiem) .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
agick chciałam powiedzieć... 02.08.02, 15:05 że obywatel ygrek stosuje matactwo i utrudnia dojście prawdy.. pytanie zostało postawione jasno i odpowiedź miała być precyzyjna. Tymczasem obywatel ygrek zaciemnił temat zwodząc nas opisami - unoszenia, opadania, podrygiwania, pulsowania (??) rzeczonego penis czym spowodował niezdrowe zaniepokojenie obywatelki agick (zwłaszcza unoszenie i pulsowanie...) ale jak zostao na samaym początku stwierdzone TGIFS&S szklanak wody i do domu oglądać rozmowy w toku a nie spędzać czas na wyobrażeniach unosząco pulsujących. uśmiecham się do Ciebie....:) Odpowiedz Link Zgłoś
wasia uwolnij co chcesz :) 02.08.02, 14:39 ydorius napisał: > wasia napisała: > > > Grrr... > > Coś Ci uwięzło w gardle? Lepiej spytaj się co nie uwięzło... żołądek, serce i mózg już się wydostały na zewnątrz i buszują na wolności. Teraz wyrywa się i wątroba. Więc to pewnie ona ugrzęzła. Jak ucieknie, to nici z piwa... >> Co do zachowanych wątków - szkoda, że na forum nie można usuwać i edytować >> swoich postów. > Ja tez czasem żałuję, ale tak jest zabawniej. :-))) Na przykład dałem... eee... > > nieważne co dałem, w każdym razie na forum Łamigłówki... Okazało się, że nie > umiem czytać... Były dwa zdania do przeczytania, z czego jedno mi umknęło... > Zrozumienie na poziomie 50%... Koshmar... Niezrumienie tematu to mój najczęstszy grzech. Kiedyś był wątek (fakt, temat sformułowany tylko półpoprawnie) poświęcony ulubionym samochodom kobiet. Ja myślałam, że chodzi o typ kobiety, a nie samochodu i zaczęłam coś pisać o brunetkach... Koshmar x 10 ;)) > Tak to już większość moich wypowiedzi > > dawno by z tego czy innych forów znikła. Moja głupota i półżywy (czasami > > wrecz całkowicie nieżywy) stan na pewno nie pozwalają mi na pisanie rzeczy > > > inteligentnych, interesujących czy wręcz zrozumiałych. > > I to jest właśnie Twoja zaleta. Nie lubię ludzi, którzy zawze pisza w sposób > zrozumiały (nie lubię też tych, którzy chrzanią bez sensu udając, że wyjaśniają sens istnienia wszechświata, ale to inna bajka). Czy to znaczy, że moje posty *nie* wyjaśniają ukrytego sensu wszechświata (ojej, znowu się megalomania odezwała...)?? Grrr (znowu wątroba, czy już trzustka?) > > pzdr, rozczarowana wasia > > Ktoś Cię roz-czarował? A byłaś za-czarowana? Może piwka? Piwo mnie od-czaruje? ;) Po piwie to mogę i spiewać "The Lumberjack Song" - 'I want to be a girlee, just like my dear papa' ;) pzdr, wasia cośtam Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius No to uwolnię se Błajana 02.08.02, 14:51 wasia napisała: > Lepiej spytaj się co nie uwięzło... żołądek, serce i mózg już się wydostały > na zewnątrz i buszują na wolności. Teraz wyrywa się i wątroba. Więc to pewnie > ona ugrzęzła. Jak ucieknie, to nici z piwa... Jak żołądek masz na wierzchu (strzykwy tak robią, wiesz? Ale chyba nie chciałabyś słuchac co one jeszcze robią...), to chyba tez nici z piwa? Poza tym w piwie to najważniejsze jest by było chłodne i cieszyło kubki smakowe... Czy jakoś tak... > Niezrumienie tematu to mój najczęstszy grzech. Kiedyś był wątek (fakt, temat > sformułowany tylko półpoprawnie) poświęcony ulubionym samochodom kobiet. Ja > myślałam, że chodzi o typ kobiety, a nie samochodu i zaczęłam coś pisać o > brunetkach... Koshmar x 10 ;)) No rzeczywiście ładne. Ja zazwyczaj potem udaję, ze właśnie tak miało byc, jak powiedziałem, ale to inne tłumoki nie zrozumiały tematu, pacany. Dziwne tylko, że nikt mnie nie lubi... Nie wiem dlaczego... To chyba jakieś debile :-)))) > Czy to znaczy, że moje posty *nie* wyjaśniają ukrytego sensu wszechświata > (ojej, znowu się megalomania odezwała...)?? Grrr (znowu wątroba, czy już > trzustka?) Waś. Nie, nie tłumaczy. Ktoś Ci to w końcu musiał powiedzieć prosto w ekran. Dlatego proponuję piwo. Wówczas wszechświat ukazuje swój sens... Który znika, gdy znika piwo... Czy coś tam... > Piwo mnie od-czaruje? ;) Nie wiem. Z piwem jak z pszczołami. > Po piwie to mogę i spiewać "The Lumberjack Song" - 'I want to be a girlee, > just like my dear papa' ;) To by nawet pasowało: high heels, suspenses and the bra :-)) Wasia Domina. We knights of the roun table, we dance when we are able... > pzdr, wasia cośtam (nie całkiem całkiem), .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
wasia Błajana lepiej z rąk nie wypuszczaj :) 02.08.02, 15:31 ydorius napisał: > Jak żołądek masz na wierzchu (strzykwy tak robią, wiesz? Ale chyba nie > chciałabyś słuchac co one jeszcze robią...), to chyba tez nici z piwa? Poza tym > > w piwie to najważniejsze jest by było chłodne i cieszyło kubki smakowe... Czy > jakoś tak... Tak na prawdę, to jeszcze nie wienm, co uciekło, a co zostało. Post mortem potwierdzi albo ostatecznie odzruci moją żołądkową hipotezę. Kubki smakowe powinnam jeszcze mieć. Zaraz sprawdzę. Tak, chyba są. Jeśli to są kubki smakowe. W każdym bądź razie cos jeszcze jest. > > Niezrumienie tematu to mój najczęstszy grzech. Kiedyś był wątek (fakt, tem > at > > sformułowany tylko półpoprawnie) poświęcony ulubionym samochodom kobiet. J > a > > myślałam, że chodzi o typ kobiety, a nie samochodu i zaczęłam coś pisać o > > brunetkach... Koshmar x 10 ;)) > > No rzeczywiście ładne. Ja zazwyczaj potem udaję, ze właśnie tak miało byc, jak > powiedziałem, ale to inne tłumoki nie zrozumiały tematu, pacany. Dziwne tylko, > że nikt mnie nie lubi... Nie wiem dlaczego... To chyba jakieś debile :-)))) Ja udawałam potem, że wątek samochodowo-brunetkowy nie istnieje :) aż tyle tupetu, co ty nie miałam, ale i tak nikt nie prostował mojego niezrozumienia, nikt chyba nawet mojego głupawego posta nie przeczytał. Albo wszyscy wzięli mnie za wariatkę i woleli nie drażnić. > > Czy to znaczy, że moje posty *nie* wyjaśniają ukrytego sensu wszechświata > > (ojej, znowu się megalomania odezwała...)?? Grrr (znowu wątroba, czy już > > trzustka?) > > Waś. Nie, nie tłumaczy. Ktoś Ci to w końcu musiał powiedzieć prosto w ekran. > Dlatego proponuję piwo. Wówczas wszechświat ukazuje swój sens... Który znika, > gdy znika piwo... Czy coś tam... Jeśłi nie wyjaśniają, to od dzisiaj przestaję pisać na forum. Nie ma ukrytego sensu, nie ma i Wasi. > To by nawet pasowało: high heels, suspenses and the bra :-)) Wasia Domina. > We knights of the roun table, we dance when we are able... no nie wiem... w sumie jestem już domina spacyfikowana pzdr, wasia (bez głowy) Odpowiedz Link Zgłoś