Dodaj do ulubionych

Facet w formacie "żona" dla kobiety...

18.07.05, 13:31
W dzisiejszych trudnych czasach poszukujemy sposobu na życie i zdobywanie
środków do życie, takim poszukiwaczem jestem również i ja. Ostatnio miałem
okazje rozmawiać z wieloma aktywnymi zawodowo kobietami, wykształconymi
bardziej ode mnie, naprawdę ze wspaniałymi ludźmi ale jednak czasem im czegoś
w samorealizacji zyciowej brakuje - a mianowicie zaplecza w postaci "żony"
tak jak to często maja mężczyźni w domu. W związku z tym zastanawiam się czy
gdybym zaoferował Paniom usługę o nazwie(roboczej) "facet - żona"
zareagowałyby one z zainteresowaniem. Już wyjaśniam o co mi chodzi: Jako
mężczyzna byłbym w stanie przejąć rolę "żony" w zakresie dbałości o ognisko
domowe - zakupy, sprzatanie, pranie, prasowanie, gotowanie - także
organizacja czasu wolnego w kierunkach ulubionych przez "męża", dodatkowo
oczywiście takie rzeczy jak przygotownie relaksującej kapieli, masażu,
zorganizowanie przyjęcia dla koleżanek, rezerwacja biletów do kina
etc. ...Słowem zająłbym sie wszystkim tym, co zabiera Paniom dużo czasu i nie
zawsze robione jest z przyjemnością. W bardziej zaawansowanym "związku" nie
omijam tematu seksu, ewentualnych wspólnych wyjść itp.
Obserwuj wątek
    • kobieta_na_pasach ja nie jestem zainteresowana gdyz.... 18.07.05, 13:37
      mezczyzna sikajac trzyma w reku swojego ptaszka (a nieraz i cudzego), a po
      skonczonej czynnosci czesto zapomina o umyciu rak (najczesciej splukuje tylko
      dwa palce bez uzycia mydla). i jak mialabym zjesc zrobione przez takiego faceta
      mielone albo pierogi to bym sie porzygala.
      • mmagi Re: ja nie jestem zainteresowana gdyz.... 18.07.05, 13:41
        nie przesadzasz;-)))))))))))))))))))))))))))))?
        • krysica Re: ja nie jestem zainteresowana gdyz.... 18.07.05, 13:43
          a czy jestes pewna, ze wszystkie panie korzystają z mydła przed zrobieniem
          pierogów???
          • kobieta_na_pasach Re: ja nie jestem zainteresowana gdyz.... 18.07.05, 13:45
            krysica napisała:

            > a czy jestes pewna, ze wszystkie panie korzystają z mydła przed zrobieniem
            > pierogów???

            fakt, a niektore nawet jak umyja lapy do maja dlugie paznokcie, a pod nimi
            niewidzialne bakterie. dlatego nalezy rece porzadnie szczoteczka wyszorowac.
            nie mnie jest roznica miedzy dotykaniem ptasioa, a podcieraniem muszelki. bo
            mozna sie tak podetrzec, ze papierek nie przemoknie, a na palec spoczywajacy na
            ptasiorze zawsze jakas kropelka moczu spadnie.
            • lukka74 zapewniam, ze nie zawsze... 18.07.05, 14:59
              choc czasem to wiecej niz jedna kropla, zdarza sie tez niezly strumyk na
              palcach, ale tak czy owak mydlo jest w uzyciu...
      • pink.freud Re: ja nie jestem zainteresowana gdyz.... 21.07.05, 19:17
        Za ten tekst mógłbym Cię nosić na rękach;)))
        Już nigdy nie będę musiał nic ugotować:)))))))))))))
    • kohol Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 13:39
      A co umiesz ugotować?
      I jak szybko jesteś w stanie nauczyć się rozkładu naczyń w kuchni?
      Jak wyglądasz?
      W jaki sposób obiera się paprykę ze skórki?
      Cz ręczniki można prać ze ścierkami?
      Czy lepszy jest żel do przepychania rur czy "kret" w proszku?
      Jaka jest gwarancja, że nie świśniesz odtwarzacza dvd?
      • starywyjadacz Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 13:47
        Ale mu dalas!!!
        rozklad naczyn w kuchni??? To ponizej pasa - tego sie nie da pojac.
        • mmagi Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 13:50
          no co Ty..przeciez to podstawa:-)kazde naczynko nawet najmniejsze ma swoje
          miejsce TO a nie INNE:-)))
        • kohol Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 13:51
          Wiem, że nie da się pojąć.
          Nawet nie wiesz, ile ja się tarki naszukałam po tym, jak mój mąż wyładowywał
          zmywarkę!
        • magnolia76 Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 19.07.05, 10:36
          starywyjadacz napisał:

          > Ale mu dalas!!!
          > rozklad naczyn w kuchni??? To ponizej pasa - tego sie nie da pojac.
          >
          >
          u mnie w kuchni jest kawa w słoiczku z napsem "kasza" bo naklrjka się nie dała
          odkleić :) mąż mi mówi, że mam kuchnie jak w tym kawale, tylko ja wiem gdzie co
          jest i nie znoszę jaj mi się tam ktoś kręci :)
      • anahella Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 22:45
        kohol napisała:

        > I jak szybko jesteś w stanie nauczyć się rozkładu naczyń w kuchni?

        Eeeee no co Ty? Gdy bedziesz miala zone to spokojnie prog kuchni zostanie
        niezdobytym szczytem! Po co tam wlazic skoro miejsce przy garach zajmie pan-
        zona?
    • margie Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 13:49
      recze, ze mialbys wiele chetnych. pytanie tylko, jak ty dlugo bys wytrzymal w
      takiej roli? Bo jak masz ambicje, to szybko bedziesz mal dosc, a jak jej
      zupelnie nie masz, to kobieta zaraz pzrestanie cie szanowac i zacznie pomiatac,
      i tez bedziesz mial dosc. Jakby wiec na to nie spojrzec, pomysl dobry, ale
      slaby:)
    • aisha219 Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 14:28
      Biore. A meza tez bym mogla miec? Aaaaale by bylo fajnie, dwoch chlopow w domu,
      jeden maz a drugi zona.
      • kohol Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 14:35
        aisha219 napisała:

        > Aaaaale by bylo fajnie, dwoch chlopow w domu,
        > jeden maz a drugi zona.

        A Ty myk myk na piwko z koleżankami :D
        • aisha219 Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 14:48
          A oni w tym czasie sprzatają gotują i przygotowuja dom na mój powrót. Ach,
          rozmarzyłam się.
    • bacha76 Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 14:54
      Wydaje mie sie, ze jak najbardziej byłyby zainteresowane. Przynajmniej ja.
      Tylko, ze ja mam już meża, który pierze, gotuje itp.
    • sagis Byłbyś w stanie?:-)I jeszcze miałbyś ochotę na 18.07.05, 15:04
      wspólne baraszkowanie:-))))))
      Kiedyś słyszałam o takim mężczyźnie, ale on już umarł;-(
    • krecilapka Przypomnial mi sie dowcip 18.07.05, 16:06
      Z puenta:
      No to dzisiaj tata robi mamie laske :)
    • anahella Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 18.07.05, 22:47
      Jesli umiesz gotowac dla wegetarian, to Cie biore;)
    • lubie_miauczec Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 19.07.05, 00:02
      dobry pomysl :) nawet bardzo dobry.
      • allday Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 19.07.05, 09:53
        Witam serdecznie :-)

        Bardzo dziekuję za wszystkie krytyczne uwagi, sympatyczne i mniej sympatyczne
        wypowiedzi na podany temat. Postaram się do części z nich ustosunkować a
        bynajmniej w troszkę większym stopniu "przekonać" kogokolwiek, że mężczyzna bez
        zatracenia cech męskich nbyłby w stanie sprostać takiemu zadaniu.
        Drogie Panie, wiem że:
        -rączki sie myje po każdej wizycie w toalecie i nie koniecznie sika się na
        stojący - ja nie lubię jak wszystko pryska mi na spodnie bo potem się psy na
        ulicy za mną oglądają ;-) i deske to się najpierw podnosi i zamyka po wszystkim,
        - zakręca sie tubkę pasty , kremu do golenia i wszystkie przybory toaletowe
        maja swoje miejsce w łazience
        - brudna bielizna ma tz swoje miejsce - najczęściej kosz na pranie,
        - pranie: segreguje sie kolorami i rodzajem materiału i nie można prać razem
        ręczników ze ściereczkami kuchennymi, i wg mnie do prania lepiej sprawdzaja się
        żele i płyny niż proszki
        - paprykę należy sparzyć podobnie jak pomidora i skórka wtedy bez problemu da
        sie zdjąć
        - inne kulinarne pytania tymczasem pozostana bez odpowiedzi bo internet nie
        przekazuje jescze smaku via e0mail ewentualnie post ale lubie gotować - nie
        wszystko znam na pamięć ale chetnie korzystam z pomocy "naukowych" w tym celu
        - jako że wracając do domu pewnie Wasze zadowolenie byłoby połowiczne widząc
        wszystko wysprzatane, wychuchane ale stoi przed Wami jakieś "czupiradło" zdaję
        sobie sprawe z tego , że istniej cos takiego jak szeroko pojęta higiena
        osobista i dbałośc o szczegóły jak wizyta u fryzjera nie tylko jak kłaki
        zarosna oczy, manicure i rowno obcięte paznokcie u stóp, prysznic w ciagu dnia
        to nie nadmierne zuzycie wosy, krem do twarzy tez juz jest w wersji męskiej, a
        bieliznę czy koszule naprawdę da się nosic co najwyżej jeden dzień i że do
        koszuli z krótkim rękawem nie założe krawata kiedy będziemy gdzieś iśc bo nie
        chcę byś sie przeze mnie wstydziła i mam świadomość, że zawsze blask i oklaski
        należą się Tobie a ja jestem jedynie jak delikatny dodatek podkreslający Twoja
        klasę...
        - rozkłady naczyń czy też innych elementów wyposażenia kuchni a ogólnie rzecz
        ujmując wyposażenia gospodarstwa domowego maja swoje stałe miejsce podobnie jak
        ubrania w gardrobie i bielzny nie wszystkie sztuki nadaja sie do powieszenia na
        wieszak,
        - wiem, że gra wstepna trwa dłużej niz przerwa reklamowa w TVN-ie i że językiem
        nie tylko zlizuje sie pianę z piwa spływającą z kufla, zresztą nie za bardzo
        przepadam za piwem, wiem, że kobieta ma więcej niż trzy strefy erogenne a
        najwieksza z nich to mózg...

        :)))) Chetynie odpowiem na pozostałe pytania...
        acha - niestety nie jestem wegetarianinem ale szybko sie uczę ;-)
        • kohol Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 19.07.05, 12:09
          Jak nie lubisz piwa, to nie pasujemy do siebie.
          A skórkę z papryki się zdejmuje w ten sposób, że się ją opala na płomieniu lub
          w piekarniku. To przy okazji zakonotuj sobie, że cebulę opaloną na palniku
          dodaje się do rosołu :D
          • allday Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 19.07.05, 12:34
            ...ale ja nie lubię posmaku "gazowego" po takim opalaniu papryki, ale w
            przypadku cebuli do rosołu nie ma innej rady :) i jeszcze domowy makaronik -
            sam robię!!!
        • mmm007 wspanialy material! 21.07.05, 17:34
          Wspanialy material na "zone"... chetnie spojrze blizej na Twoja propozycje. Czy
          masz jakies wymagania wzgledem zarobkow kobiety?
    • grogreg Re: Facet w formacie "żona" dla kobiety... 19.07.05, 09:26
      No, ale co w tym dziwnego?
      Nalezy przyjac dwa akcjomaty.

      1. Jestesmy razem
      2. Samorealizacja zawodowa to fajna sprawa, jesli choc jedno ma na to szanse to
      powinno sie ja wykorzystac.


    • mamab26 PROWOKACJA!!!! 19.07.05, 10:21
      Nie ma takich facetów.Jeśli facet wie to wszystko o czym mowa w ostatnim poście
      to jest chyba........jakaś pierdoła!Co to za mężczyzna-na utrzymaniu i
      zajmujący się tylko prowadzeniem domu.Żenada.A kobieta niezależna,która dobrze
      zarabia to może zawsze zatrudnić sobie gosposię...
      • allday Re: PROWOKACJA!!!! 19.07.05, 10:27
        Przepraszam bardzo a czy wspomniałem , że chcę być na kogos utrzymaniu???
        Mam prace, która nie pochłanie mnie tak bardzo czasowo i spokojnie zarabiam na
        swoje potrzeby. A gdyby nawet to wybacz, ale z gosposia nie da się zn
        udować choćby przyjacielskich relacji a i wypraszam sobie pierdołę !!!
        Bo oprócz tego to ma tez wiele do powiedzenia na typowo męskie tematu jak
        futbol i samochody :))))

        mamab26 napisała:

        > Nie ma takich facetów.Jeśli facet wie to wszystko o czym mowa w ostatnim
        poście
        >
        > to jest chyba........jakaś pierdoła!Co to za mężczyzna-na utrzymaniu i
        > zajmujący się tylko prowadzeniem domu.Żenada.A kobieta niezależna,która
        dobrze
        > zarabia to może zawsze zatrudnić sobie gosposię...
        • mamab26 do allday 19.07.05, 13:11
          Jeśli tak-to przepraszam.Poprostu zrozumiałam,że szukasz kobiety,która w zamian
          za tzw.prowadzenie domu będzie Cię utrzymywała.Ja poprostu uważam,że dorosły
          facet będący na wyłącznym czyimś(kobiety bądź rodziców-bo tacy też się zdarzają)
          utrzymaniu jest delikatnie mówiąc nie teges...Nie chodzi mi tu bynajmniej o
          sytuację,gdy straci pracę i jest jakis czas na garnuszku żony.Różnie to
          przecież w życiu bywa.Ale jak robi to dobrowolnie,bo taki jest jego sposób na
          życie,no to sorrrry....Ogólnie to moje zdanie jest takie,że i facet i kobieta
          powinni pracować,a obowiązkami domowymi dzielić się w miarę potrzeb i
          możliwości.Wcale nie byłabym dumna z tego,jeśli mój mężczyzna nie potrafiłby
          umyć po sobie szklanki czy wyprasować koszuli.A zresztą to tylko moje prywatne
          zdanie i wg.mnie każdy powinien żyć tak,jak chce.Ja chciałam tylko zaznaczyć,że
          taki facet,jakiego Ty opisujesz u mnie byłby spalony w przedbiegach...
          Sorki za pierdołę :)))
          Pozdrawiam-Aga
      • grogreg Re: PROWOKACJA!!!! 19.07.05, 12:28
        Z okazji twojego swieta chcialbym ci zyczyc abys nigdy nie miala okazji,
        mozliwosci, zdolnosci sotkania takiej "pierdoly". Zycze co tego z calego serca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka