allday
18.07.05, 13:31
W dzisiejszych trudnych czasach poszukujemy sposobu na życie i zdobywanie
środków do życie, takim poszukiwaczem jestem również i ja. Ostatnio miałem
okazje rozmawiać z wieloma aktywnymi zawodowo kobietami, wykształconymi
bardziej ode mnie, naprawdę ze wspaniałymi ludźmi ale jednak czasem im czegoś
w samorealizacji zyciowej brakuje - a mianowicie zaplecza w postaci "żony"
tak jak to często maja mężczyźni w domu. W związku z tym zastanawiam się czy
gdybym zaoferował Paniom usługę o nazwie(roboczej) "facet - żona"
zareagowałyby one z zainteresowaniem. Już wyjaśniam o co mi chodzi: Jako
mężczyzna byłbym w stanie przejąć rolę "żony" w zakresie dbałości o ognisko
domowe - zakupy, sprzatanie, pranie, prasowanie, gotowanie - także
organizacja czasu wolnego w kierunkach ulubionych przez "męża", dodatkowo
oczywiście takie rzeczy jak przygotownie relaksującej kapieli, masażu,
zorganizowanie przyjęcia dla koleżanek, rezerwacja biletów do kina
etc. ...Słowem zająłbym sie wszystkim tym, co zabiera Paniom dużo czasu i nie
zawsze robione jest z przyjemnością. W bardziej zaawansowanym "związku" nie
omijam tematu seksu, ewentualnych wspólnych wyjść itp.