Dodaj do ulubionych

W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szkole

20.08.02, 21:52
W listopadzie 1987 roku dostałam od nauczycielki matematyki w pewnej szkole
podstawowej lanie za to, że zostałam przyłapana na wagarowaniu. Nauczycielka
powiedziała ,,lanie albo rodzice" wybrałam to pierwsze. Dostałam 25 klapsów
na gołą pupe przełożona przez kolano nauczycielki pani Barbary " Czy ktoś ma
podobne doświadczenia ze szkoły ?

P.S. Troche to bolało, ale byłam dzielna i nie wrzeszczałam w ogóle.
Obserwuj wątek
    • triassochelys LANIE w szkole 3 razy dostałem :)))) 20.08.02, 22:01
      NO !
      Od dyra kablem do skakania, od ratownika szkolnego bosakiem ( na basenie ) i od
      mojej Mamy w gabinecie dyrektorki ( oczywiście w obecności dyrektorki ).
      Od dyra za to, że wlałem dziewczynie ( okulary mi rozdeptała :)) )
      Od ratownika za to, że go prysznicem oblałem ( miałem taką pręgę na tyłku, że
      gostek znalazł się u prokuratora )
      A od Mamy za wydziczanie sie w budzie ( słusznie dostałem - dzieki Mamo )
    • pseudo_ Re: W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szko 20.08.02, 22:57
      Ty dostalas lanie 15lat temu,a mnie w czerwcu 2002 ,kiedy dawalam buzi(tylko
      cmok )mojemu chlopakowi na pozegnanie,pociagnal(a raczej odciagnal od chlopaka)
      dyrektor mojej szkoly.mam nadzieje,ze nauczycielka po pupie bila ciebie bez
      swiadkow:-)bo moje upokorzenie widzialo z pol tysiaca uczniow.zajebista sprawa.
      • pseudo_ dokonczenie 20.08.02, 22:58
        pseudo_ napisała:

        > Ty dostalas lanie 15lat temu,a mnie w czerwcu 2002 ,kiedy dawalam buzi(tylko
        > cmok )mojemu chlopakowi na pozegnanie,pociagnal(a raczej odciagnal od
        chlopaka)
        > dyrektor mojej szkoly.



        pociagnal za wlosy oczywiscie
      • alicja251 Re: W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szko 20.08.02, 23:11
        rzeczywiście bez świadków !!! (w sali lekcyjnej ,gdy nikogo nie było (chyba)
        na korytarzu ,drzwi na klucz przekręcone)

        tak więc z pewnością moja sytuacja była jednak mniej upokarzające, różnica
        miedzy nami też była taka że bolały nas inne części ciała :)), poza tym to
        moje lanie na szczęście nie było zbyt mocne, więcej to się chyba tylko
        najadłam strachu.

        • pseudo_ Re: W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szko 20.08.02, 23:51
          heh,tylko zdradz moze ile mialas wtedy lat,bo ja 18,rzecz sie dziala w
          liceum,to dopero wyobraz sobie to upokorzenie:-)
          • alicja251 Re: W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szko 21.08.02, 00:07
            lat to ja miałam 11
            • Gość: Drum Re: W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.02, 00:17
              ja to bym ukarał Cie tak jak to zrobił dyspozytor w "Pociągach pod specjalnym
              nadzorem".Widziałas jak?:p
    • poison1 Re: No i bardzo dobrze 21.08.02, 09:15
      Jako przeciwniczka wagarowania uważam, że lanie było zasłużone, nauczycielka
      wyręczyła Twoich rodziców.
      Czy poszłaś jeszcze kiedyś po tym laniu na wagary?
      • alicja251 Re: No i bardzo dobrze 21.08.02, 12:51
        już nigdy nie poszłam..
        • poison1 Re: No i bardzo dobrze 21.08.02, 13:39
          alicja251 napisała:

          > już nigdy nie poszłam..
          • alicja251 Re: No i bardzo dobrze 21.08.02, 13:42
            a czy u Ciebie to też działało ????????????? (ta zasada o ,,wyższości" )
            • poison1 Re: No i bardzo dobrze 21.08.02, 13:46
              alicja251 napisała:

              > a czy u Ciebie to też działało ????????????? (ta zasada o ,,wyższości" )
    • tommy_the_gun Re: W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szko 21.08.02, 15:04
      I tak wyszedles z tego obronna reka , bo za wagarowanie powinienes zoastac wychlostany, a tak tylko 25 klapsikow...
    • wojtas31 Re: W listopadzie 1987 roku dostałam LANIE w szko 21.08.02, 15:11
      Byłem b. dobrym uczniem i raczej spokojnym chłopcem więc nigdy nie dostałem
      lania po wywiadówce.Nie znaczy to ,że nie dostawałem lania od mamy za każdą
      ocenę poniżej 4, ale dni wywiadówek były dla mnie bezstresowe.
      Po wywiadówce dostawały pasem lub rzemieniem moje dwie starsze siostry.

      Najbardziej
      pamiętan lanie ,które dostala moja 13 l. koleżanka z klasy.W dniu wywiadóweki
      byłem u niej w domu /pomagałem jej często z matmy/.
      Gdy jej mama wróciła ze szkoly,strasznie ją skrzyczała /dwie dwóje-półrocze/i
      ostrym, nie znoszącym sprzeciwu tonem powiedziała;
      ,,Moja panno,teraz dostaniesz pasem -po 15 za każdą dwóję!Szykuj
      tyłek,alejuż!! ,,Nic dotąd nie wiedziałem, że Ela dostaje pasem od matki.Teraz
      pomimo mojej obecności w pokoju
      mama Eli przystąpiła do wymierzania kary.

      Ela bez oporu podciągnęła spódniczkę powyżej pasa i wypięła pupę na oparciu
      fotela. .Oberwała 30 chyba mocnych razów batów,krzyk i płacz był straszny!!!!!
      Potem Ela
      przeprosiła mame.która ją ucałowała na zgodę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka