Dodaj do ulubionych

ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!!

08.08.05, 14:23
jestem taka wkurzona, że za chwilę zacznę kąsać wszystko, co się znajdzie w
zasięgu.... jak mam się odqrwić, w mordę....
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:26
      Jeszcze od piatku Cie trzyma??????????
      łyknij kielonka moze...
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:27
        nie, nie od piątku. PMS przeminął z wiatrem, albo z czymś innym.... no wqrwiona
        jestem. Jest u nas córka A. i cały czas tatuś, tatuś, tatuś. Pogadać nie mogę
        • margie Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:33
          mamba, opanuj sie. pzreciez wiesz, jaka jest sytuacja. Co sie na biedne dziecko
          wkurzasz.... Idz na spacer, toz wytrzymas zjak pzrez kilka dni nie bedziesz
          mogla pogadac. Albo gadaj w nocy, jak mala spi:))
          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:35
            aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, nie wyżywam się na małej, larwa ją tak nastawiła, że
            ona się do mnie odzywa tylko wtedy, jak chce jeść lub pić. Po za tym cały czas
            jej się buzia nie zamyka, jak nie gada "tatuś" to do siebie gada.
            aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nie wytrzymam
            • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 11:47
              a Ty spraw tak, żeby mała plubila Cie na tyle, żeby wracała do domu i
              opaowiadałą o Tobie w kółko, jaka to fajna jest ta mamba (cz jak tam do
              Ciebie, o Tobie mówi), żeby larwę szlag trafił i uschła ze złości. Dzieci sa
              jak gąbeczka, spróbuj ja polubić, hmm....i kto to mówi/ pisze, ktoś kto miał
              taka sytuację i kompletnie sobie nie radził, ale tam była pannica 15 lat....

              Ang:)
              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 11:53
                musiałaś nie doczytać, jak już wcześniej pisałam mała mnie zaakceptowała, ale
                po ostatnich wyskokacxh larwy wszystko się zmieniło
                • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 16:05
                  sorry, ale nie wiem gdzie to napisałaś, może później a ja nie przebrnęłam przez
                  wszystkie wypowiedzi....

                  An
    • grogreg Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:33
      Usiac spokojnie, oddychaj gleboko (przez nos) , pomysl o czyms milym.

      A na razie pilnuj sie aby w jezyk nie nie ugrysc.
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:35
        grogreg napisał:

        > Usiac spokojnie, oddychaj gleboko (przez nos) , pomysl o czyms milym.
        >
        > A na razie pilnuj sie aby w jezyk nie nie ugrysc.


        qrcze, próbowałam. Ja już nawet własnych myśli nie słyszę.
        • grogreg Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:42
          Pracuje w miejscu gdzie halas przekadza 50 decybeli. A potrafie sie wyizolowac.
          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:45
            ale ja nie. Po za tym jestem w domu, po pracy, gdzie teoretycznie powinnam
            wypoczywać, a nie łapać wqrwy
    • listek_a Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:37
      przeczytaj sobie jak clint sie wyzywa na mnie (i jak ja cierpie hehe) to od
      razu sie usmiechniesz a nawet posmiejesz!
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:39
        jakiś długaśny ten Jego wątek, aż strach się bać. Chyba zad mu giez jakiś
        zaatakował :)))
    • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:41
      słuchaj mała,Twój chłop ma córkę wiec spoko i przyzwyczaj sie;-)
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:45
        qrcze, a co robię od 9 m-cy???? Czasami naprawdę można mieć dość, mimo
        najszczerszych chęci
        • trzydziecha1 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:47
          spox, ona ma go rzadziej niz Ty dla siebie, bądź wspanialomyślna :)
          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:48
            staram się, ale zrozum, że nic nie mogę powiedzieć, bo natychmiast przerywa
            • trzydziecha1 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:50
              To nie mów, wyjdź na spacer, czy poczytaj gazetę. Albo powiedz, po prostu, żeby
              dała Ci dokończyć zdanie.
              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:52
                trzydziecha1 napisała:

                > To nie mów, wyjdź na spacer, czy poczytaj gazetę. Albo powiedz, po prostu,
                żeby
                >
                > dała Ci dokończyć zdanie.

                można gadać aż do bólu, nie pomaga. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
            • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:51
              Kto on czy ona?jak tak to wez go na rozmowe i powiedz ze tez TU jestes i chcesz
              miec mozliwosc zabrania głoui i wypowiedzenia sie:-)
              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:53
                mała nawija cały czas, właśnie strzeliłam chłopu focha, bo mam dość. Ja
                rozumiem, że małą widuje w weekendy tylko, teraz jest u nas do poniedziałku,
                ale jakaś równowaga powinna być chyba zachowana. A im więcej jej się pozwala,
                tym bardziej ona wchodzi na głowę...
                • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 14:55
                  no to wieczorem pogadaj z nim,ustal pewne sprawy,powiedz co Ci sie nie podoba:-)
                  • trzydziecha1 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:00
                    Sprawa jest delikatna. Dziewczynka czuje sie Twoją rywalką, ale to Ty jesteś
                    dorosła i nie możesz dać sie jej wciagnać w takie (szkolne) gierki, nie daj sie
                    sporowokować :D
                    • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:02
                      Trzydziecha, ja już się przestałam w ogóle do małej odzywać, bo to jak grochem
                      o ścianę. Na początku starałam się, aby wszystko było normalnie, aby mała u nas
                      czuła się jak najlepiej, ale ile można??? To nie jest moje dziecko, więc też
                      nie mam tyle cierpliwości. A mała ma charakterek po mamusi i za kilka lat
                      wyjdzie z niej o wiele więcej...
                  • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:00
                    mmagi, już ten temat przerabialiśmy na początku naszej znajomości. Wtedy było
                    jeszcze gorzej, bo nie mogłam się zbliżyć do A. na odległość pół metra, mała
                    leciała już z ty, swoim "tatuś". Teraz ona mnie olewa, w ogóle nie widzi, mogę
                    prosić o coś po 10 razy, owszem zrobi to "coś" (np. proszę ją by nie stała
                    przed samym telewizorem, bo oglądam, a ona mi zasłania). Odejdzie, a za minutę
                    znowu tam stoi. Jak do nas przyjeżdża ni mówi mi ani cześć, ani pocałuj mnie w
                    du.pę za przeproszeniem. Przez cały dzień odezwię się do mnie kilka razy
                    cytuję "daj mi pić", albo "jestem głodna". Postawisz szklankę nie usłyszysz
                    dziękuję. Do tego ten wieczny szczebiot i tatusiowanie. To jest chore,
                    nienormalne. Wiem, że jej matka ją nastawia przeciwko, bo ma żal, że się
                    pobieramy. Ale wszystkiego są pewne granice. Mała ma ponad 6 lat i powinna już
                    się zacząć zachowywać normalniej. Ja chcę mieć spokój, nie wytrzymam... A. nie
                    wie, co ma z tym zrobić i9 ja też nie. Wywiozą mnie do Tworek
                    • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:06
                      no po prostu rywalizacja,moja córka tez taka była,w kółko powtarzała to moja
                      mama:-),moze rozmawiaj z nia jak z dorosła i powiedz jej ze wiesz ze to jest
                      jej tatus,ze ty masz swojego i nie masz zamiaru go jej zabierac i takie
                      tam,moze ja przechytrzysz:-)
                      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:07
                        takie rozmowy też były, zarówno z mojej strony, jak i z A. niereformowalna jest
                        i tyle, a ja pod koniec tygodnia po ścianach będę chodzić
                        • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:08
                          to ryknij na nia i już,moze sie opamięta;-)
                          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:12
                            wczoraj ryknęłam, w samochodzie. Nie mam fotelika, bo mi ukradli razem z
                            poprzednim autkiem, a mała jest za mała do pasów. Siedziała z tyłu, ja
                            prowadziłam, a A. obok mnie. Proszę z 10 razy, aby usiadła i oparła się, bo
                            niebezpiecznie jest siedzieć po środku (dodam, że1,5 godz. nie było chwili
                            ciszy) Chciała cały czas nawijać do tatusia. W końcu musiałam ostrzej
                            zahamować, bo jakiś kretyn wyjechał i mała przywaliła w moje siedzenie. Wtedy
                            już ryknęłam, ale to nie na tym ma qrwa mać polegać. Sama jestem matką,
                            wychowałam syna i nie zrobiłam tego źle, sądząc po opiniach ludzi. Qrwa, będę
                            wyła. Czuję taką cholerną niemoc.
                            • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:15
                              a co na to Twój syn?
                              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:16
                                Teraz jest na obozie, wraca w piątek
                        • trzydziecha1 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:11
                          Zażądaj od niej dobrych manier... skoro mamusia jej nie nauczyła mówić dziękuję
                          i proszę. KOnsekwencja, upór, opanowanie...
                          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:13
                            Robię to, zwracam uwagę, a właściwie zwracałam uwagę z uporem maniaka. Gó.. to
                            daję. Jak ją wołam do jedzenia np. to słyszę "CO". wrrrrrrrrrrrrrr
                            • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:14
                              nie mówi sie co tylko słucham, mamusia cie nie nauczyła;-)))))
                              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:16
                                ja się staram być dyplomatką i na mamusię źle nie mówię do małej. Zwracam jej
                                uwagę, że grzeczna dziewczynka mówi słucham itd.itp Uwierzcie mi, jak grochem o
                                ścianę, nie daję rady
                                • klamczucha3 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:24
                                  Nie przejmuj sie!
                                  Znudzi jej sie i samo przejdzie.
                                  A tymczasaj staraj sie byc mila ale olewajaco z lekka.Moze wtedy przestanie ja
                                  to bawic jak zobaczy,ze nie efektu.
                                  Ale to tylko moje zdanie!
                                  glowa do gory!
                                  a na dlugo przyjechala?
                                  • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:27
                                    na 9 dni. A ja z tą sytuacją walczę już 9 m-cy, w każdy weekend. Uwierzcie, że
                                    można być już wyczerpaną. Przecież weekend jest od odpoczynku, a nie nerwów. To
                                    samo jest z kotem, proszę ją, aby go nie nosiła wiecznie na rękach, też bez
                                    odzewu. Kot ją lubi, lubi pieszczoty, ale też chce pospać, odpocząć i nie
                                    cierpi noszenia na rękach.
                                    • klamczucha3 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:29
                                      Domyslam sie,ze nie jest latwo bo jak na swoje mozesz warknac tak na jego
                                      dziecko nie bardzo!
                                      Nie mam swoich,wiec nie bede sie wymadrzac,ale moze by jej jakies zajecie
                                      znalezc zeby za dlugo w domu nie siedziala?
                                      • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:30
                                        a dlaczego nie moze warknąć,moze tak jak do swojego,przeca bluzgac nie bedzie:-)
                                        • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:33
                                          problem w tym, że to nie moje dziecko. Sebek często za nią zbierał opr, bo
                                          starszy, ale też ostatnio, jak tydzień u nas siedziała, powiedziałam, że
                                          koniec. Jestem w jakiejś cholernej sytuacji, nie wiem, którą drogą iść.
                                      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:31
                                        no coś Ty, ona się nie ruszy bez tatusia. Próbowałam kiedyś ją na podwórko
                                        wypędzić z synem. Wróciła po 5 minutach, bo nudno. Masakra
                                    • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:29
                                      jak bedzie chciała żrec;-) to wyślij ja do taty:-
                                      )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:32
                                        pomału zaczynam w taki sposób reagować, chociaż wiem, że A. to boli. Ale w
                                        mordę męczennicy nie zamierzam z siebie robić.
                                        • klamczucha3 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:34
                                          I tak trzymaj!
                                          • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:53

                                            ignoruj mala.Rozumiem, ze bardzo kochasz A. ,ale to jego dziecko i jego byla zona ja tak zapewne ustawia.Skoro slepy nie jest , to niech stanie na wysokosci zadania i sam porozmawia z corcia , a jeszcze lepiej z byla.
                                            • mmagi ooooo to jest bardzo madre:-)))) 08.08.05, 15:53

                                            • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 15:56
                                              z ex już próbował, ale ona jest.... same najgorsze epitety w to miejsce.
                                              Córcia, cóż, jest jeszcze mała, ale do cholery powinna się inaczej zachowywać.
                                              Czuję, że jeszcze dzień, dwa, a zrobię w domu rozpierduchę. Małą juz zaczęłam
                                              ignorować, tak, jak ona mnie. Inaczej bym już dawno oszalała. Otworzyłam przed
                                              nią serce, ale napotkałam się ze ścianą, a to boli...
                                              • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 16:24
                                                Mala to jeszcze dzieciak.Nie otwieraj sie przed nia, bo to nie jest partner do takich rozmow.Sama masz dziecko, wiec wiesz, ze tak podskoczy, jak dorosly mu pozwoli.Inny wariant-niech ja tata ignoruje, dopoki nie bedzie grzeczna DLA WSZYSTKICH.
                                                • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 16:27
                                                  myslę, że z ignorowaniem przez tatusia nie wypali, ale zaproponuję. Przecież
                                                  nawet teraz ona cały czas siedzi za jego plecami i nawija.
                                                  aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, ja juz nie wyrabiam. Qrwa
                                                  mać, pójdę zaraz po jakieś stopery....
                                                  • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 16:33
                                                    pusc sobie na walkmenie ulubiona muzyke.:))A tak na powaznie, to mysle, ze Twoj A.stawia Cie w fatalnej sytuacji. Koniecznie z nim porozmawiaj, bo potem bedzie coraz gorzej, jezeli on malej nie ustawi.Widzi Twoje beznadziejne wysilki.CHyba nie pozwolicie , aby szesciolatka Was sklocila? A na to sie zanosi. Gdyby sie nie rozstal z byla, to na pewno nie pozwolilby jej na takie cyrki w domu, prawda? Kazde dziecko musi znac granice.Dlaczego masz w takim go.wnianym polozeniu?
    • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 17:53
      Zrób tak: zaproponuj jej wspólne oglądanie fajniusiej bajki i puść jej film
      "Phone" - taki horror made in Korea. Sama też obejrzyj. Ty zobaczysz jak wygląda
      NAPRAWDĘ wredna dziewczynka, a ona tak się przestraszy, że zamilknie do końca
      życia (pod wpływem szoku). Oglądałam ten film wczoraj i teraz boję się własnych
      wypadniętych włosów na grzebieniu:)))
      A poważnie, to moje wyrazy współczucia. Nie wiem co ci poradzić, ale myślę, że
      jeśli będziesz udawała, że ci jej zachowanie kompletnie zwisa i powiewa, to ona
      po jakimś czasie (teoretycznie) powinna odpuścić. Możesz też spróbować takiej
      SZCZEREJ ROZMOWY jak na filmach familijnych, ale osobiście nie wierzę w jej
      skuteczność.
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 17:55
        ja tez nie, bo już próbowałam. Ona c ały czas jazgocze, buzia jej się nie
        zamyka. Ile można???? Idę po browar, wracam za 10 min. zamknę się w pokoju i
        włączę muzykę. Ale czy tak ma wyglądać moje każde popołudnie do cholery???
        • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 17:58
          Współczuję. Ale szczerze mówąc "tatuś" jest bardzo nie w porządku, on powinien
          na głowie stawać, żeby dziecko cię polubiło (i vice versa).
          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:15
            już jestem... tatus nie wie, co ma zrobić. Właśnie rozmawialiśmy chwilę, to kto
            ma wiedzieć??? Przecież ja tej sprawy nie załatwię, nie w mojej mocy...
            • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:17
              Może powinien zagrać coś w rodzaju "tatusiowi jest przykro, jak jesteś niemiła
              dla mamby, ty chyba wcale nie kochasz tatusia, że sprawiasz mu taką
              przykrośc..." Wiem, to wredne:)
              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:21
                nie, to jest zły pomysł. Larwa, czyli jej mama, gada jej pewnie, że tatuś już
                kocha tylko swoją dziunię (czyli mnie)i to mogłoby jeszcze pogorszyć sprawę....
                Dla mnie sytuacja jest patowa, ech... Zamknęłam się już w pokoju i włączyłam
                sobie Bethovena, może nerwy odpuszczą troszkę...
                • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:27
                  Ło matko. Boże, chroń mnie przed dzieciatymi. Swoją drogą co za suka nie matka,
                  żeby dla swoich rozgrywek robić dziecku takie psychiczne kuku. Przecież to
                  będzie miało wpływ na całe jej (małej) życie. Okropna sytuacja. Jednak w dalszym
                  ciągu uważam, że w pierwszej kojejności to tata powinien zrobić COŚ. Tylko co?
                  Tego nie wiem.
                  • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:31
                    Ja rozumiem, że dla dziecka to jest stres ogromny (zwłaszcza gdy jeszcze mamunia
                    dolewa oliwy do ognia), ale to nie w porządku, żeby dziecko terroryzowało dwoje
                    dorosłych ludzi. Ktoś może powiedzieć "to tylko weekendy", ale jeśli to są te
                    wyczekane, jedyne w tygodniu chwile gdy macie dla siebie czas, to już przestają
                    być "TYLKO weekendy". Aż widzisz, i mnie ciśnienie skoczyło. Chciałabym mieć na
                    podorędziu jakąś mądrą radę... Eh.
                    • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:34
                      qrcze, Istna, dzięki za zrozumienie... nie każda z kobitek mnie rozumie,
                      niestety. Nie są po prostu w takiej sytuacji. A te weekendy przecież mają
                      polegać na odpoczynku, na zbliżeniu się do siebie... Zobacz teraz, ja siedzę
                      zamknięta w pokoju syna przed kompem, a oni są tam.... Do weekendu będzie ze
                      mnie kłębek nerwów i rozdarta, wredna, sfrustrowana baba...
                      • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:42
                        E tam, jesteś twardzielem, ja bym już dawno zaczęła dosypywać arszenik do zupki
                        (vide film "Szósty zmysł")... Pocieszające jest chyba to, że, jak gdzieś
                        pisałaś, już kiedyś w miarę w miarę wam się układało... Trzymam w każdym razie
                        kciuki. A tymczasem będę musiała oderwać się od kompa i trochę posprzątać, bo mi
                        się goście urodzinowi poprzyklejają do mebli...
                        Próbowałaś ją przekupić?
                        • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:45
                          A. mówił, że zachowywałam się w stosunku do małej wspaniale, że lepiej nie
                          zrobiłaby tego żadna kobieta, ale to już czas przeszły niestety. Oki, nie
                          zatrzymuję, baw się dobrze, miłego gościowania życzę :)))
                          • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:49
                            Nie ma letko, idę po piwo:)
                            Trzymaj się!
                            • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:50
                              ja już piję bronka, jeszcze raz baw się dobrze i nie kacuj jutro rano :)
                  • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:32
                    matka to lepsze jeszcze numery wykręcała, ale to głupia larwa i do tego
                    niereformowalna. Ja też uważam, że to A. powinien coś zrobić, ale jak i TY, nie
                    wiem co. To nie moje dziecko, ze swoim synem ja przerabiałam różne tematy i
                    jest wszystko super. Uwielbia A. Ja z małą już sobie swojego czasu wyrobiłam
                    jakąś komitywę i czuję, że to, co jest teraz to duża zasługa mamusi... Ale, jak
                    mój ex dawno temu próbował się wtrącić i coś pierdzielił, to ja go tak
                    opier...., że już sobie odpuścił.
                    • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:47
                      moze jak postawisz sprawe na ostrzu noza, np.jak ona tak dalej bedzie, to ja do mamy ide na tydzien to A.(przepraszam ) ruszy komorkami i cos wymysli.Bo inaczej widze, ze bierze na przetrzymanie.
                      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:49
                        problem w tym, że to moje mieszkanie, oni się do mnie wprowadzili, a rodziców,
                        ani rodziny nie mam, więc też nie mam się do kogo wynieść, nawet na złość
    • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 18:58
      Ale co sie stało Mamba? Jakiś konkretny powód tego wqrwienia masz, czy to tylko
      zły dzień? (sorry, moze to wyjaśniłaś w innym poście, nie przeczytałam ałego
      watku, więc daj link). Jeśli to tylko zły dzień, to do 2 września jeszcze ci
      zdąży przejść i na pewno humorek i pogoda Ci się poprawią.
      • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:01
        Już zorientowałam sie w sytuacji. Ciężka sprawa. Musze pomyśleć i przeczytać
        dokładnie jeszcze raz.
        • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:05
          wiem, że ciężka. Poczekam... to dla mnie ważne
          • wietka Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:10
            Mamba, a próbowalas z małą pogadać tak na powaznie?
            dzieci lubią jak się je traktuje serio...
            • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:13
              próbowałam, próbowałam juz wszystkiego. Nie jestem nieopierzona nastolatką,
              tylko 31 letnią kobietą, której się udało, jak dotąd przyzwoicie wychować
              jedenastolatka. A w tym przypadku juz się poddaję, nie potrafię
              • wietka Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:16
                a ile ona ma lat?
                • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:17
                  6 skończyła w kwietniu
                  • wietka Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:20
                    To jeszcze mała jest.
                    Myslę,ze teraz Twój facet powinien sie wykazac.
                    • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:24
                      Boszzzzz... to nagadajcie Jemu, ja już nie mogę. Zachowuję się, jak jędza,
                      wiecznie zwracam uwagę, co powinien zrobić, a On na to, że nie wie.... teraz
                      też mimo zamkniętych drzwi i myzyki słyszę małą.... jeszcze moment a zacznę
                      mieć schizy...
                    • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:27
                      Słuchaj Wietka, ale to nie jest sposób, ciągle sie wykazywac, stawać na
                      rzęsach, zeby dzień jakoś przeszedł bez zgrzytów. Nawet jeśli dziś mu się uda
                      załagodzić sytuację, to ta sytuacja będzie sie powtarzała co tydzień - masakra,
                      jeśli to się nie zmieni na lepsze, żeby tak miały wyglądać wszystkie weekendy.
                  • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:25
                    Mamba, teraz już przeczytałam wszystko uważnie.

                    Nie wiem, czy moje słowa nie będą zbyt brutalne czy głupie, bo to trudno jest
                    radzić w takich sytuacjach majac tak waską wiedzę na temat, nie znając twojego
                    A i w ogóle, ale powinnas powaznie zastanowić się nad małzeństwem. Bo córeczka
                    A zawsze będzie w waszym życiu, sytuacja moze sie jeszcze pogorszyc z czaseem,
                    gdy ona będzie dorastac. Nie wiadomo jak ją matka nastawia, ale ona może miec
                    za cel niszczyc wasze zycie używając do tego celu córki. Na przykład. poza tym
                    dziecko samo może mieć wredny charakterek i nie akceptować Cię. Po prostu
                    małzeństwo z dzieciatym facetem to jest poważne utrudnienie, będziecie musiały
                    się jakos tolerować, a jesli nie dacie rady sie tolerowac, to prawdopodobnie A
                    bedzie stawał po stronie córeczki. Tak mi sie wydaje. no nie wiem, ale ja nie
                    związałabym sie z dzieciatym facetem (przynajmniej tak mi sie wydaje, ale
                    wiadomo, ze życie różne niespodzianki płata) nawet wtedy, gdyby jego dzieci w
                    ogóle nas nie odwiedzały. A cotygodniowe wspólne weekendy, wakacje, święta z
                    kimś, kto Cię doprowada do pasji, a w przyszłości moze byc jeszcze gorzej, to
                    koszmar. tak ma wyglądać Wasze życie, czas, w którym powinniście się wspólnie
                    relaksować? Zastanów się jeszcze nad tym wszystkim, bo małej się nie
                    pozbędziesz z życia - wytrzymasz taki układ na dłuzszą metę? Teraz to trwa 9
                    miesięcy i jesteś na maksa wqur. A pakujesz sie w cos, co tak (i moze gorzej)
                    będzie wyglądało całe życie. Chcesz tego?
                    • wietka Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:28
                      a moze szukac pomocy u psychologa?
                      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:32
                        ja nie potrzebuję takowej, a z małą nikt nie pójdzie, do tego tanga trzeba
                        dwojga. Wiem, że A. chciałby to unormować, problem leży w Jego ex...
                    • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:30
                      Dużo racji w tym, co piszesz, ja to też już brałam pod uwagę. Wczoraj nawet
                      powiedziałam coś o przesunięciu daty ślubu... Reniu, mam wspaniałego faceta,
                      którego kocham tak mocno, jak się tylko da i który kocha mnie w ten sam sposób.
                      To wiem, to się czuje i tego jestem pewna, ale zdaję sobie sprawę, że ten
                      problem będzie wiecznie... Mała ma charakterek po mamie, boszzzz, jaką ja mam
                      potrzebę wygadania się komuś, kto mnie chociaż trochę zrozumie. Zaraz wyślę Ci
                      maila, więc wejdź na małpę...
            • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:27
              mamba, zmobilizuj tatusia.Jak mala pojdzie spac, to pogadaj z nim.To nie figurka z porcelany.Jestes kobieta stojaca na ziemi.Dzeciak Cie zalatwi?
              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:31
                nie, dzieciak mnie nie załtwi, ale obawiam się sytuacji, w której będzie trzeba
                wybierać, albo ja, albo mała... jest jeszcze daleko do tego, ale nigdy nie
                wiadomo, co może przynieść nowy dzień...
                • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:35
                  mamba30 napisała:

                  > ale obawiam się sytuacji, w której będzie trzeba
                  >
                  > wybierać, albo ja, albo mała...


                  No właśnie to jest najpoważniejszy problem, który na pewno kiedys się pojawi.
                  • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:37
                    wiem Reniu, masz rację zarówno w tym poście, jak i w poprzednim. Jak już
                    pisałam, nie mam lat 20 i głowy pełnej ideałów. jestem kobietą po dramatycznych
                    można rzec przejściach i resztę życia powinnam spędzić w jako takim spokoju
              • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:33
                tonya4 napisał:

                > mamba, zmobilizuj tatusia.Jak mala pojdzie spac, to pogadaj z nim.To nie
                figurk
                > a z porcelany.Jestes kobieta stojaca na ziemi.Dzeciak Cie zalatwi?
                >

                No niestety, ale ja się obawiam, że może ją załatwic dzieciak. Ja sobie w
                każdym razie czegoś takiego nie wyobrażam, decydować sie na coś takiego. Miłosć
                miłością, ale ten dzieciak bedzie w srodku zawsze. I jeśli ten dzieciak całe
                życie bedzie tak Mambie działał na nerwy (a życie uczy, ze z latami dzieciaki
                są coraz trudniejsze, a nie coraz łatwiejsze) to ja bym się chyba nie
                zdecydowała mimo najszczerszej miłosci. Weekendy są po rpostu za często, zeby
                tak się umartwiać. Tym bardziej, ze dziecko jest przez reszte tygodnia z matką,
                która, z tego co pisze Mamba, nieźle małą steruje.
                • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:45
                  Wlasnie.Dlatego jestem zdania, ze to A. powinien sie w te sprawe wlaczyc.<a nie mowic-nie wiem, co mam robic? A gdyby mala byla w domu i przed rozstaniem, to by wiedzal? Huknalby na nia i pokazal jak sie nalezy zachowywac.A tak, to co? A ten rozpuszczony dzieciak owija go dookola palca.Tylko w glupich amerykanskich romansidlach jakies rozwiazanie sie samo znajduje a takie dzieci "cudownie " madrzeja.
                  • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:47
                    z tym się akurat zgodzę... niestety...
                    • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:50
                      Tylko wiecie, problem jest taki, ze jak A widuje się z córką tylko w weekendy,
                      to on już inaczej ją traktuje niż taki ojciec, który jest w domu codziennie. On
                      raczej na nią nie ryknie, nie huknie, tylko przypuszczam, ze traktuje ją
                      ulgowo, chce być przez te kilka dni w tygodniu, czy świeta, czy wakacje dobrym
                      tatusiem i pozwala jej na wszystko. no nie wiem, czy tak własnie jest, ale
                      wyobrażam sobie, ze tak moze zachowywać się A właśnie przez to, ze jest
                      weekendowym tatą. On jest naprawdę miedzy młotem a kowadłem.
                      • reniatoja Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:52
                        Mamba, odpisałam Ci na @
                        • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:59
                          Dzieki Renia, jutro na spokojnie Ci odpiszę :)) dzisiaj za dużo już we mnie
                          wezbrało tych negatywnych emocji.
                      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 19:57
                        reniatoja napisała:

                        > Tylko wiecie, problem jest taki, ze jak A widuje się z córką tylko w
                        weekendy,
                        > to on już inaczej ją traktuje niż taki ojciec, który jest w domu codziennie.
                        On
                        >
                        > raczej na nią nie ryknie, nie huknie, tylko przypuszczam, ze traktuje ją
                        > ulgowo, chce być przez te kilka dni w tygodniu, czy świeta, czy wakacje
                        dobrym
                        > tatusiem i pozwala jej na wszystko. no nie wiem, czy tak własnie jest, ale
                        > wyobrażam sobie, ze tak moze zachowywać się A właśnie przez to, ze jest
                        > weekendowym tatą. On jest naprawdę miedzy młotem a kowadłem.


                        Renia, Ty kumasz wszystko, ja też tak sądzę... ale ja też mam syna, który ma
                        swojego ojca... nie jest u Niego co weekend... a A. już mówiłam coś na powyższą
                        kwestię... nie może tak być, bo dzieciakowi trzeba pokazać drogę, którą
                        powinien kroczyć, niezależnie, czy jest to weekend, czy cały tydzień.. ta mała
                        to już w ogóle przegona... jak się niedawno zamknęłam w pokoju Senka (syn) i
                        powiedziała, że to w tej chwili mój pokój(w sensie nie włażenia i nie
                        przeszkadzania), to mała siedząc z tatusiem w sypialni powiedziała "a to nasz".
                        qrwa, qrwa, qrwa..... sorry za bluzgi, ale już nie
                        wiem...aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... mam ochotę się drzeć,
                        warcześ i wsztyskie negatywy i agresory z siebie usunąć....
                        • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 20:24
                          ja Cie tez rozumiem, naprawde.Ale to sie robi chore.Mialam podobnie(troche w innym sensie), ale powiedzialam, ze to nie wakacje, ale normalny dom.Nie mozna pozwalac na wypaczanie, bo zaplacicie za to.Mam podobna sytuacje w dalszej rodzinie.Nawet nie napisze, jak to sie skonczylo.DZIecko musi znac granice.
                          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 08.08.05, 21:27
                            właśnie sie pokłóciliśmy i może była niewielka wymiana zdań, ale treściwa...
                            • kryzysowa_narzeczona75 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 10:12
                              Kurcze, a dlaczego nie porozmawiacie z matka-larwa????? Ja nawet troche
                              rozumiem ta "6-letnia jedze", bo skoro mamusia ja nastawila przeciwko tobie i
                              tatusiowi, to ciezko wymagac od niej innego zachowania. Dziecko w tym wieku
                              zawsze bedzie lojalne wobec rodzica. Mysle, ze twoj A. powinien spotkac sie ze
                              swoja ex i przynajmniej starac sie uswiadomic jej jaka krzywde robi przede
                              wszystkim dziecku. A moze wprost jej powiedziec, ze zalatwianie wlasnych
                              antypatii za posrednictwem dziecka swiadczy o tym, ze jest zwykla, cholerna,
                              zadufana w sobie egoistka, ktora ma w du.pie dobro wlasnego dziecka. A co!
                              Wygarnac larwie! Kolejna nieszczesliwa mamusia unieszczesliwiajaca swoje
                              dziecko. Na takie to paragrafy powinny byc.
                              Nie win dzieciaka mamba. Ona stara sie byc po prostu lojalna, a jest w tym
                              wieku, ze sama niewiele jeszcze rozumie i bezkrytycznie przyjmuje do wiadomosci
                              opinie mamusi. Trzymaj sie :)
                              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 11:40
                                matka jest taką qrewską larwą, że do niej nic nie dotrze. Potrafi tylko
                                bluzgać, a jak jej się coś mówi i to jej nie pasuje, to rzuca słuchawką
    • listek_a glasku glasku biedna Mambo:( 09.08.05, 10:57
      Masz problem rzeczywiscie. Nie umiem Ci poradzic, bo nie byłam w takiej
      sytuacji. Ale rozmawialam z kims kto mial podobny problem, dlatego jedno wiem,
      im wiecej bys jej nadskakiwala tym gorzej. Trzeba ja olac maksymalnie. sensowne
      wydaje mi sie tez porozmawianie A. z jego ex.
      Trzymam kciuki:)))))
      • mamba30 Re: glasku glasku biedna Mambo:( 09.08.05, 11:41
        Dzieki Listku, A. powinien to załatwić, Jego ex i Jego córcia...
        • ang76 Re: glasku glasku biedna Mambo:( 09.08.05, 11:49
          mamba30 napisała:

          > Dzieki Listku, A. powinien to załatwić, Jego ex i Jego córcia...

          absolutnie nie rozmawiaj z ex Twojego o tym, jesli już to ze swoim Panem
          pogadaj o tym i razem cos wymyslcie....taknaprawdę, duża tutaj rola jest dla
          niego....

          An
          • listek_a Re: glasku glasku biedna Mambo:( 09.08.05, 11:54
            no i mi wlasnie tez o to chodziło. przeciez nie ona ma rozmawiac z jego ex.
            przeciez to ich dziecko i ich problem!!!
            • ang76 Re: glasku glasku biedna Mambo:( 09.08.05, 16:06
              raczej mózg wymienić, bo samo obicie to za mało, dla tak durnej istoty,....

              An
          • mamba30 Re: glasku glasku biedna Mambo:( 09.08.05, 11:55
            nie zamierzam z larwą rozmawiać na ten temat, A. powinien i chyba nie tylko
            porozmawiać. nie jestem zwolenniczka przemocy, ale larwie by się przydało
            obicie gęby na rozjaśnienie umysłu, żeby zobaczyła, jak wielką krzywdę
            dzieciakowi robi
            • boskizawodowiec Godna politowania jesteś kobieto... 09.08.05, 11:59
              Ty śmiesz wyzywać porządna kobietę od lare, a ty kim jesteś ?
              Odbiłas jej męża i czego oczekujesz?
              • mamba30 Re: Godna politowania jesteś kobieto... 09.08.05, 12:01
                żeby była jasność, nikomu nikogo nie odbiłam. Oni są łosiu po rozwodzie i byli
                już po nim, jak się zaczęliśmy spotykać
                • boskizawodowiec Re: Godna politowania jesteś kobieto... 09.08.05, 12:03
                  Ty się teraz tak tłumaczysz, bo wstyd ci sie przyznać przd koleżankami na
                  forum ,żeś do dakiego świństwa zdolna względem drugiej kobiety.
                  • mamba30 Re: Godna politowania jesteś kobieto... 09.08.05, 12:04
                    nie gadam z tobą, boś się chyba naćpał dzisiaj więcej, niż zwykle
    • edzia-fredzia Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien :))). 09.08.05, 12:12
      a tak serio to chiba musisz relanium wziąść :(
      co dziecko winne, ze ma glupia matke???
      • boskizawodowiec Jak wy możecie ta głupią mambę wspierać? 09.08.05, 12:14
        Zmiast ja kategorycznie potępić?
        Co by było jakby to waszych mężów odbiła?
      • mamba30 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 12:14
        a co ja winna???? qrcze, też mam swoją wytrzymałość... nie będę z siebie robiła
        męczennicy, jak wracam do domu, to chcę odpocząć, a nie się wqrwiać cały czas
        • edzia-fredzia Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 12:16
          do mnie przyjedz, u mnie spokoj jest, odpoczniesz, dojdziesz do siebie i
          inaczej spojrzysz na wszystko :)
          • mamba30 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 12:19
            obawiam się, że już jestem tak wykończona i negatywnie nastawiona, że tylko
            psychcio pomoże
            • edzia-fredzia Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 12:22
              nom zestresowana jestes :((((...
              mala tez ma przekichane :( rodzice sie rozeszli, tata ma nowa kobite, ktora
              kocha, matka jej miesza w glowie - mysle, ze strasznie jej ciezko jest :(
              • mamba30 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 12:25
                no jest, nie przeczę, ale mała to taki sam charakterek, jak mamusia. Dodam, że
                mamusia mieszka ze swoim małoletnim kochasiem, z którym miała romans, jak
                jeszcze byli małżeństwem. Przez larwę sie rozpadło, a ona by teraz chciała z
                powrotem A. i się wyżywa gnida jedna
                • bacha1979 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 13:57
                  Skąd wTobie tyle jadu. Tu nie trzeba dyplomacji, tylko wczucia sie w sytacje
                  dziecka. dziecko czuje Twoją niecheć, a przecież "widziały gały co brały".
                  Wiedziałas, ze facet ma córke. Miłoby Ci było gdyby ktos myslałw ten sposób o
                  Twoim Synu???
                  • mamba30 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 13:59
                    przeczytaj może dokładnie moje wszystkie wypowiedzi, a dopiero potem oceń
                    całokształt.
                    • bacha1979 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 14:02
                      Zawziełam sie i przeczytałam. To raz a dwa to Cie nie oceniam.
                      Nie pochwalam Twoej postawy i tyle, bo widac, ze ejstes do dzieciak wrogo
                      nastawiona.
                      • mamba30 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 14:04
                        owszem, nie przeczę, a nawet o tym jawnie pisałam, ale nie wynika to ze mnie,
                        tylko z sytuacji, która się wytworzyła. Wiem, że najłatwiej jest ukamieniować,
                        zwłaszcza, gdy samemu nie było się w podobnej sytuacji
                        • bacha1979 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 14:06
                          Kobieto, czy ja Cie kamienuje?? Nie rzoumiem tylko wrogiegoo nastawienia do
                          Małej, bo dal niej sytaucja tez jest trudna. Sama masz syna, wiec tym bardziej
                          nie rzoumiem. To tylko dziecko w dodatku małe.
                          • mamba30 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 14:11
                            Bacha, wiem, że to dziecko i w dodatku małe, ale to nie usprawiedliwia
                            całokształtu zachowań. Ileś dni w m-cu to dziecko jest pod moim dachem, opieką,
                            ja jej gotuję itd. Pomijając już kwestie lubienia się, czy nie, to chyba słowo
                            dzień dobry, albo cześć, dziekuję mnie się należą??? Sama mam syna, który jest
                            zupełnie inny... Postaraj się wczuć też w moją sytuację, nie jest mi łatwo...
                            • dobiesia Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 15:20
                              Powiedz, a mała do ojca mówi dzień dobry i dziekuję? Bo moze ona nie jest tego
                              nauczona? A tu pada pyto, dlaczego tatuś jej tego nie wpoił? Może za jakis czas
                              wyjdzie szydło z wora i okaże się, ze on tez nie jest taki kulturalny, na
                              jakiego wygląda? Związałas się z facetem po przejściach i z przeszłością i
                              musisz to zaakceptować. Ona doskonale wyczuwa, że jej nie lubisz, a Twój facet
                              powinien Ci pomóc w dogadaniu sie z nią i przejąć inicjatywę. Tymczasem z tego,
                              co widzę jest po prostu za wygodny, żeby was do siebie nawzajem przekonać.
                              Zastanawiające jest także to, że nic dobrego na temat tego dziecka nie
                              napisałaś, to niestety tez świadczy o Tobie. To małe dziecko, a sytuacja ją
                              przerasta, więc bądź ta mądrzejszą i zaakceptuj tego dzieciaka z jej wadami i w
                              żadnym razie nie skłócaj ojca z dzieckiem, jak Ci radzą niektóre panny, bo to
                              do nieczego dobrego nie doprowadzi. Chwali Ci się bardzo, że chcesz, ale nie
                              wymagaj od dziecka, żeby zaczęło Cię lubić i szanować, bo tak po prostu wypada.
                              Pomyśl, jakbyś sie czuła, gdyby Twojego syna ktos tak obsmarowywał na forum,
                              wściekłabyś sie na pewno. Popatrz na całą sytuacje z boku i zaproś wszsytkich
                              do zoo, na lody, gdziekolwiek, przytul ją od niechcenia, pogłaszcz po głowie,
                              zagadaj, nie krytykuj i na razie niczego nie wymagaj. Zrozum to dziecko i poza
                              tym popatrz świeżym okiem na swojego faceta, bo cos mi sie wydaje, że on to
                              taki świety nie jest. Obym sie myliła. Pozdrawiam i zycze powodzenia i oby sie
                              wszystko udało!
                              • bacha1979 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 15:26
                                Nie chciałam sie rozpisywać, ale dokładnie tak to pojmuję.
                                Oczywiście "koleżaneczki" poparły i uznały, że winny jest dziecaik i jego
                                Matka.
                                • mamba30 Re: Mambus trza bylo mala Mariowi dac na tydzien 09.08.05, 15:34
                                  oczywiście, że w dużej mierze winna jest matka, ojciec po części też. Mieli 6
                                  lat na wychowanie dziecka i ponieśli porażkę. Tatuś sam widzi, że mała ma
                                  paskudny charakter, zresztą mówił nie raz, że nie ma koleżanek. Ja rodziców
                                  obarczam odpowiedzialnością za takie sytuacje. Uważam, że dzieci nie rodzą się
                                  złe same w sobie, tylko tak są później kształtowane przez opiekunów. A
                                  koleżaneczki poparły w większości, bo nie wszystkie, ponieważ potrafią się
                                  wczuć w moją sytuację. Nie wiem, czemu tak strasznie mnie krytykujesz. Moja
                                  reakcja jest już skutkiem wcześniejszych wydarzeń. Na początku starałam się ze
                                  wszystkich sił, aby nasze stosunki ułożyły się poprawnie, były momenty, że mała
                                  sama do mnie przychodziła na "wściekanie się", jak ja to nazywam. Niestety, jak
                                  się ma mało inteligentna mamusię, to takie są skutki wbijania dzieciakowi do
                                  głowy idiotyzmów. Jestem człowiekiem, który ma jakieś reakcję i moją reakcją
                                  jest negowanie małej na tę chwilę. Nie mam tyle cierpliwości może, ile masz Ty,
                                  jeżeli walisz głową w ścianę przez kilka m-cy i zero odzewu, to masz juz
                                  najzwyczajniej w świecie dość...
                                  • kryzysowa_narzeczona75 ech... 09.08.05, 15:41
                                    mamba, jestem z rozbitej rodziny i przezylam to wszystko, co w tej chwili
                                    przezywa ta dziewczynka. Ja wiem co ona czuje. I wiem jedno... te wszystkie jej
                                    zachowania to jedno wielkie wolanie: kochajcie mnie i zaakceptujcie, bo w tym
                                    wieku o nic innego dziecku nie chodzi. Pomysl, co bedzie za kilka lat...
                                    Wrogosc bedzie sie nasilala, a nastolatki, to juz wiele rzeczy robia z
                                    premedytacja i dzika satysfakcja. Jesli nie poprawisz tych stosunkow teraz, to
                                    obawiam sie, ze w przyszlosci moze byc za pozno. A po co wiecej stresow?
                                    • mamba30 Re: ech... 09.08.05, 15:44
                                      jakbym miała opisać swoje 30 lat życia, to byłabyś mocno zaskoczona, że
                                      człowiek może tyle przeżyć. Rozumiem problemy małej i wiem, że ona chce, aby ją
                                      kochać. Ja do diabła nie odbieram jej miłości ojca i nie robiłam nic, aby ich
                                      skłócić. Wiem też, że nastolatki potrafią być dużo bardziej wyrafinowane.
                                      Postaraj się zrozumieć, że do tanga trzeba dwojga, a głową muru nie przebiję
                              • kryzysowa_narzeczona75 Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:32
                                Wyluzuj. Chodzi ci o larwe, a nie o dziecko. Mi tez sie wydaje, ze mala jest
                                tak zmanipulowana, ze nawet jesli jest bezczelna w stosunku do ciebie, to
                                wydaje sie jej, ze tak powinna sie zachowywac, bo tego wymaga jej mamusia. Nie
                                dziw sie, ze stoi po jej stronie. A fakt faktem dziecko wyczuwa twoja
                                niechec... Troche cierpliwosci, malymi kroczkami, do przodu... Przeciez nie
                                chodzi o to, zeby sie cale zycie z kims uzerac, a po prostu dogadac. Bo chyba
                                musisz mamba sie po prostu dogadac, zeby miec swiety spokoj.
                                • mamba30 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:37
                                  Po raz kolejny powiem, że ja już się z małą kiedyś w miarę dogadałam. Ma ciężki
                                  charakter i nie było to łatwe, ale jednak... I nie chodzi mi o larwę, tylko o
                                  to, co się dzieje w domu co weekend. Ja chciałam normalności i starałam się ją
                                  stworzyć, a mam same nerwy. Jeżeli to się nie zmieni, to wiem, że z wiekiem u
                                  małej będzie się pogłębiało. Dzisiaj jestem od 12 w domu i nie odezwała się
                                  słowem do mnie, a i mnie się juz też nie chce
                                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:43
                                    Jutro jak bede miala troche czasu, napisze na priva, oki?
                                    • mamba30 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:44
                                      Oki, będę sprawdzała pocztę :)))
                                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:49
                                        A teraz odprez sie (np. ciepla kapiel z olejkami), maseczka, maly drinio (czy
                                        cokolwiek) i spojrz na to male, upierdliwe 6-letnie dziecko i pomysl, ze
                                        chcialabys ja polubic. Ot dla spokoju badz, co badz formalnej rodzinki (za
                                        niedlugo). A pozniej zamow pizze, wypozycz jakies bajki, albo cos innego i...
                                        bedzie cicho chociaz przez chwile, prawda? :) Do jutra :)
                                        • mamba30 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:52
                                          niestety to jest bardziej skomplikowane. Do jutra, trzymaj się.
                                  • dobiesia Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:47
                                    Jezu, kobieto, a Ty ciagle swoje! Co zrobiłaś dzisiaj, z ręką na sercu, żeby to
                                    dziecko się do Ciebie przekonało? Siedzisz przed tym kompem i się użalasz na
                                    życie! Weź sie w garść, działaj, daj szansę temu dziecku! Może ona czuje się
                                    niepewnie w obcym mieszkaniu, może jest Ciebie po prostu ciekawa, a widzi Twoją
                                    mine i ma normalnego stracha? Jesteś dorosła a nie umiesz wyciagnąć pierwsza
                                    ręki do sześciolatki? Troche empatii! I powtórzę jeszcze raz, zagoń swego
                                    faceta do roboty! Niech się zaangażuje, powiedz mu, że bardzo leży Ci na sercu
                                    to, żebyście miały dobre relacje, ale on musi zadziałać!
                                    • mamba30 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:52
                                      Dobiesia, mała przyjeżdża do nas od 9 m-cy, to nie jest początek naszych
                                      kontaktów. Ja już przechodziłam ten etap te kilka m-cy temu i odniosłam wtedy
                                      jakiś "sukces". teraz sytuacja diametralnie się zmieniła, a ja juz nie mam
                                      siły, ani ochoty ponownie przez to przechodzić.
                                • dobiesia Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:39
                                  A najważniejsze, to nie słuchaj szczucia żadnych "życzliwych", bo nic,
                                  powtarzam NIC dobrego z tego nie będzie. Jeżeli, jak twierdzisz, tak bardzo
                                  kochasz swojego faceta, to chociaż postaraj sie polubić jego dziecko. I nikt
                                  nie twierdzi, że to będzie łatwe, ale inaczej, to czarno widzę Waszą
                                  przyszłość.
                                  • mamba30 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:46
                                    dobiesia napisała:

                                    > A najważniejsze, to nie słuchaj szczucia żadnych "życzliwych", bo nic,
                                    > powtarzam NIC dobrego z tego nie będzie. Jeżeli, jak twierdzisz, tak bardzo
                                    > kochasz swojego faceta, to chociaż postaraj sie polubić jego dziecko. I nikt
                                    > nie twierdzi, że to będzie łatwe, ale inaczej, to czarno widzę Waszą
                                    > przyszłość.


                                    Nie martw się, nie zamierzam nikogo szczuć, postawiłam tylko jasno pewne
                                    sprawy. A. widzi sam, że jest niedobrze, ale zobaczymy co z tego wyniknie.
                                    Dzięki za rady :)
                                    • dobiesia Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:52
                                      Nie chodzi mi o to, żebyś Ty nikogo nie szczuła, tylko nie słuchaj tych
                                      życzliwych rad róznych dziewczyn, typu: potrząśnij nią, wydrzyj sie na nią itd.
                                      Widzę Twoje zaangażowanie, wiem, że chcesz dobrze, wierzę że Ci się uda, ale
                                      WIĘCEJ EMPATII!!!! Byłoby super, gdybyście już dzisiaj zrobiły pierwszy krok.
                                      Na przekór wszystkiemu. pozdrawiam i trzymam kciuki!
                                      • mamba30 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:54
                                        wczoraj przeprowadziłam z małą taką rozmowę "od serca" w obecności taty, ale
                                        efekt jest zerowy, niestety...
                                        • dobiesia Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 15:59
                                          A bo myslisz, że ona tak od razu da po sobie poznać, że coś jej do tego serdusz
                                          zapadło? Tak trzymaj Mamba! Musi Ci sie udać, pogadaj z nią w cztery oczy,
                                          miejcie jakieś wspólne maleńkie tajemnice, zakumpeluj się z nią, a na poczatku
                                          to nawet udawaj, że sie kumplujesz. Nie wydzieraj sie, nie krytykuj, nie
                                          strofuj, nie poprawiaj, choćby Cię szlag trafiał, ze nie mówi dziękuję! Spadam,
                                          jutro mi powiesz, co zdziałałaś. Pozdrawiam:)
                                          • mamba30 Re: Mamba, dobiesia dobrze prawi :) 09.08.05, 16:00
                                            3maj się, pa :)
    • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 16:00
      rozum chyba wyciąć, bo obicie to nie wystarczy tak durnej istocie...

      An
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 16:06
        ang76 napisała:

        > rozum chyba wyciąć, bo obicie to nie wystarczy tak durnej istocie...
        >
        > An
        który rozum??? ona nie ma nawet 1 cm kwadratowego
        • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 16:08
          nie no nie przesadzaj, rozumiem złość, niechęć do tej Pani..., jednak jakis tam
          ma, ale jakis mieć, to za mało...

          An
          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 16:12
            niech Ci będzie, cos tam ma, ale zapomniała, jak z tego korzystać
    • mmagi Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 16:47
      i na czym dzis stanęło?;-)
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:05
        topór wojenny został wykopany... a było to tak... wzięłam wczoraj małą na
        rozmowę od serca w obecności tatusia i niby ok, ale dzisiaj nadal mnie nie
        zauważa i sie nie odzywa, ale nie o tym. Wiem, że na to trzeba czasu. Więc
        wczoraj już późnym wieczorem po rozmowie mała została zapakowana do łóżka,
        poprzytulana przez tatusia i miała iść spać, bo dochodziła 22. My poszliśmy do
        salonu, aby kontynuować rozmowę, przecież na ważne bardzo tematy...po chwili
        była juz tam mała. A. prosił ją 3 razy, aby poszła spać, a ona, że chce 5 minut
        posiedzieć i kota w salonie głaskać. A. się zgodził, a ja już miałam kolejnego
        wqrwa. Przecież po 1 było późno, a po 2 my rozmawialiśmy. Czyli sytuacja, jak
        każda inna, A. był za miękki i ustapił, a mała to wie i wykorzystuje, jak
        terrorystka. Szlag mnie trafił i poszłam spać do pokoju syna z wyrażeniem
        swojej opinii na to wszytko. No nic, pewnie znowy od jakiejś kobiety oberwę, bo
        źle postąpiłam pewnie.... Qrcze, tylko ja nikomu nie życzę, aby miał to samo...
        Po raz kolejny powiem, że 6-latka nie może rządzić w moim życiu. Skoro miała
        spać, to do łóżka, a nie się plątać po nocy wśród starszych, którzy mają
        poważny problem związany z nią do rozwiązania... ale pewnie i tak głupia bab ze
        mnie i wredna...
        • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:20
          niestety, tu bardzo dużo zależy od Twojego faceta, ale widzę, że własnie On nie
          potrafi stanąć na wysokości zadania...bo po 1. Ex - nie kocha Cie, nie musi
          lubić i na dodadtek ustaliłyśmy, że ma coś tam podbnego do mózgu. 2. Dziecko
          jest tylko dzieckiem, nawet jeśli jest wrednym dzieckiem, czy wykorzystującym
          sytuację, to jest jednak dziecko i jak dorosły nie pokaże jej, że to nie tędy
          drogą, to samo raczej nie wyczuje tego i to jest oczywiste. 3. Twój Facet - po
          pierwsze kohca Ciebie (tak zkałdama), więc zależy mu na Twoim, Jego i Waszym
          szczęściu, bo kocha swoje dziecko i powinien je rozsądnie wychować a jak nie
          potrafi, to przecież obok ma mądra kobietę, którą sam sobie wybrał i zawsze
          może z Nią ustalić i poradzić się etc. Juz nie wspomnę, jak nie cierpię, kiedy
          dorośli nie umieją przy dziecku byc jednomyslni, nawet, jesli maja odmienne
          poglądy na dana sprawę, to powinni sami to sobie powiedzieć, poza osobami
          trzecimi, zwlaszcza dziećmi, czy to tylko własnymi a przede wszystkim z
          mieszanych związków. No mogłabym tak długo jeszcze argumentować, ale to sa
          chyba podstawowe sprawy...
          Także weź Faceta za garb i uswiadom Go może...

          An
          • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:21
            no i oczywiście jeszcze postawa Twoja jest ważna, ale zakładam, że starasz się
            aby było ok, tylko, że w pojedynkę to nic nie zdziałasz...
            • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:26
              ang76 napisała:

              > no i oczywiście jeszcze postawa Twoja jest ważna, ale zakładam, że starasz
              się
              > aby było ok, tylko, że w pojedynkę to nic nie zdziałasz...

              dokładnie już to odpisałam jakiejś kobietce, to Bacha chyba była... strasznie
              mnie sie dostało od Niej
              • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:34
                dokładnie już to odpisałam jakiejś kobietce, to Bacha chyba była... strasznie
                > mnie sie dostało od Niej

                Bo jesteś podła i okrutna i powinnaś złożyć swoje szczęście i swój związek na
                ołtarzu bezstresowego dzieciństwa córki A.
                Witaj Mambo, ja juz dawno odtajałam po wczorajszym. Zgadzam się z
                przedmówczyniami, że w tej sytuacji A. dał ciała; podstawą wychowania, o ile
                wiem, w każdej sytuacji, jest konsekwencja. Kup mu książkę "Mały tyran":)
                • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:36
                  Witaj Istna, a jest cos takiego??? z chęcią zakupię...
                  miałaś kacora po wczorajszym????
                  • istna Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:41
                    E tam, dzielna byłam i się nie zalałam w pestkę...
                    Książka "Mały tyran" istnieje, ale poleciłam ci ją półżartem, bo nigdy jej nie
                    czytałam i nie mam pojęcia, czy jest warta polecenia.
                    www.gwp.pl/add2cart.php?product=1415
                    Może zapytaj na jakimś forum dla rodziców czy warto ją kupować
                    • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:43
                      dzięki Istna za linka, jesteś wielka... Chyba kupię bez opinii innych, niech A.
                      ma lekturę w mordę
          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:25
            juz to zrobiłam, dzisiaj rozmawialismy na ten temat, ale ja muszę poczekać na
            rozwój wypadków. Co do chłopa, to wiem, że mnie nikt tak nie będzie kochał, jak
            On, więc wolałabym nie przekreślać tego związku... Tak strasznie mi trudno
            osiągnąć jakiś stan równowagi pomiędzy tym wszystkim. Dlaczego w mordę nic nie
            może być constans???
          • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:35
            Caly czas tez to mowie.I nie jestem z tych ,ktore kaza na mala krzyczec.Ona jest tylko malym, naprawde zagubionym dzieckiem, ktoremu (niewazne, ktore z rodzicow) robi sie wode z mozgu.Porozmawiaj z A., bo wyznaczenie ram dziecku, to nie okazanie braku milosci.To po prostu wychowywanie.Wytlumacz mu w jakiej Ciebie stawia sytuacji.Masz absolutnie racje, ze mala powinna juz co nieco umiec.Ale nie umie.I jej w tym wina najmniejsza. a jesli chodzi o wczorajszy wieczor, to to jest kompletna porazka A.jako ojca.Przeciez gdyby mala byla w poprzednim mieszkaniu( przed rozstaniem), to byloby-spac i juz.
            Moze wytlumacz mu, ze takim brakiem konsekwencji daleko nie zajedzie.Corka bedzie coraz wieksza i to sie Wam czkawka odbije.
            A co do Ciebie.Musisz byc (mimo nerwow, ktore naprawde rozumiem)spokojniejsza.Nie glaszcz jej, ale traktuj jak malego czlowieka. Moze zaproponuj wspolne wybranie filmu, gre planszowa, we trojke, moze jakas pizze?
            Metoda malych kroczkow bedzie najlepsza.
            A.zupelnie nie staje na wysokosci zadania. Powiedz mu to , ale bez nerwow.
            • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:41
              Tonya, aby zacząć znowu (bo już przez to przechodziłam 9 m-cy temu) stosować te
              małe kroczki musi chyba minąć jak dla mnie troche czasu. muszę z A. dojść do
              porozumienia, dodam, że On jest chętny i chce spowodować, aby było lepiej,
              muszę ja się nastawić tez psychicznie, że kolejne wyzwanie, trudne wyzwanie...
              Na dzień dzisiejszy mam strasznie mało mocy w sobie... I do cholery, czy te
              chłopy nie potrafia same sobie cos uświadomić??? Musi być jakaś akcja z mojej
              strony, żeby była reakcja z tej męskiej??? A łudziłam się, że juz tyle
              przeżyłam w tym swoim parszywym życiu, że już nic mnie nie zaskoczy....
              • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:48
                zartujesz, prawda?masz u siebie na wlasnych oczach, ze chlopy nie dosc, ze same z siebie nic, to jeszcze po oczach im walic a oni w niektorych sprawach jak byli, tak i sa slepi i glusi, i jeszcze pytasz?Odsapnij.Zrelaksuj sie i niestety-do roboty.Na szali w koncu Wasza wspolna przyszlosc, prawda? Morze cierpliwosci i bedzie dobrze.Wlasnego ex przezylas, przezyjesz i to.I wyplyniecie, bedzie ok.Trzymam kciuki. Tylko badzcie konsekwentni.To trudne, ale mozliwe. Masz syna, wiec wiesz jak bywa.
                • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 17:54
                  wiem Tonya, jak bywa...ale z synem akurat nigdy nie miałam większych problemów,
                  mimo tego całego bagna, jakim było małżeńswo. Bardzo dużo z Sebkiem rozmawiałam
                  i on wiedział, co dzię dziej i o co chodzi... Nie nagaduję jemu na exa, mimo,
                  iż się okazało, że to nawet nie weekendowy tatuś... żadko sobie przypomina o
                  dziecku. Z małą jest poważniejszy problem i do tego potrzebne są chęci
                  wszystkich, a nie tylko moje... A larwie naprawdę nalezy się obicie mordy za
                  to, co zrobiła. Nie miałyśmy złych stosunków, udało mnie się na początku
                  zbudować jakąś kładeczke pomiędzy małą a mną... i wszystko diabli wZięli
                  • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 18:09
                    Robisz pewnien blad.Ja tez zreszta czasem tak robie.Myslisz, ze jak Tobie sie udalo zachowac klase wychowujac syna w trakcie malzenstwa i po rozwodzie, to ona tez (mowie o ex A.)powinna byc podobna Tobie.Otoz nie jest i nie bedzie.Dlatego A.wybral Ciebie, a nie zostal z nia.Ale oprocz jego niezaprzeczalnej milosci - to ten miodek, dostala Ci sie tez lyzka dziegciu. Nie bedzie lekko, ale jak mowie dasz rade.Nie zmieniaj sie i nie dawaj poniesc nerwom.Tak naprawde nie walczysz z mala, tylko z ex A. Pamietaj o tym.
    • klamczucha3 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 19:25
      Mamba,ja ci wierze,ze nie jest ci latwo jak dwiewczynka uparta i nastawiona
      przeciwko tobie.Nie daj sobie wmowic,ze jestes nietolerancyjna czy zlosliwa.
      Nie umiem ci dac "wlasciwej" rady bo nigdy nie bylam w podobnej sytuacji ale
      mam nadzieje,ze stosunki miedzy wami sie porawia,mloda w koncu sie do ciebie
      przekona a twoj przyszly maz bedzie cie wspieral.Pewnie trzeba tylko jeszcze
      troche czasu i spooooro cierpliwosci!
      PS.Szarlotka z twoja podpowiedzia wyszla bomba!
    • glonik Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 09.08.05, 21:32
      Mamba, przeczytałam bardzo uważnie i Twoje i Innych posty.
      Podzielam zdanie tych, którzy mówią, że dziecko to nie partner dla ciebie.
      Piszesz, że próbujesz ODNOWIĆ kontakt, ale dziecko stawia opór.
      Piszesz też, że Ty w swoim życiu przeszłaś piekło i wyszłaś z niego.Ty wyszłaś,
      ale nie mierz każdego Swoją miarą, Swoją siłą.
      Swoja droga powinnaś być bardziej wyrozumiała dla tego dziecka pamiętając o
      własnej przeszłości.
      Skoro już była ta kładeczka, sprobuj ja odbudować, na pewno jeszcze z niej
      jakieś części zostały.
      Piszesz - STARAM SIĘ - ale jeśli tak się starasz, jak Cię czytam, to nic z tego
      nie wyjdzie. Dzieciak Cię widzi spiętą, nabuzowaną i kompletnie nieszczerą,
      taką właśnie starająca się.
      Mamba, czy to dziecko, któremu świat się na łeb zwalił, naprawde jest Twoim
      godnym przeciwnikiem?
      A, tak a propos, jak "dzieciakowi" na imię? Moze jak zaczniesz pisać o Niej po
      imieniu, to Ci się bardziej "uczłowieczy"?
      Zmień Jej imię, żeby była nierozpoznana na Forum, ale pisz o o Niej po imieniu.
      I pamiętaj. To dziecko ZAWSZE miało i mamusię i tatusia, Ona nie wie, że
      rodzice gdzieś, kiedyś musieli się poznać. Dla Niej ONI byli zawsze...do
      pewnego momentu.
      Naprawdę chcesz takiej nierownej walki? Bo nawet jak wygrasz, czyli wytresujesz
      Ją, to i tak przegrasz, bo to będzie tresura, a nie wynik przywiazania, chęci
      bycia z Tobą i Twoim A.
      Ktoś słusznie napisał, że tatuś codzienny, a tauś niedzielny, to dwie różne
      postawy tatusiowe. On Jej chce wynagrodzić swój brak w Jej życiu, i uważam,
      dlatego ten brak konsekwencji w postępowaniu.
      Mamba, proszę, nie złość się na mnie, ale mam wrażenie, jakby dwie dziewczynki
      rywalizowały o tego samego chłopczyka, który ma najlepsze zabawki w
      piaskownicy, ba na pięć podwórek z piaskownicami.
      Ja nie mam dzieci, ale mój przyszły je posiada. Są starsze, fakt. Ale zawsze,
      gdy zdarzyło mi się usłyszeć szczebiot pt. "a mój tatuś" to zawsze mówiłam,
      tak, tato to wspaniały...i tu wyliczałam jego zalety (od niektórych się
      powstrzymując ;-).
      Ale nie bądź jej koleżanką, bo nie jesteś i nie będziesz.
      Odbuduj tę kładkę, która juz była.
      Powodzenia Ci serdecznie życzę.
      PS, A tak naprawdę, to jest nie tylko sprawa pomiędzy rodzicami, choć
      najważniejsza, ale i Twoja postawa też. Przestań być dziewczynką, Mambo.
      Pozdrawiam





















    • bacha1979 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 08:36
      Lepiej dziś????
      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:12
        Lepiej, lepiej....po raz kolejny wyciagam ja rękę, ale to w końcu ja jestem ta
        starsza i mądrzejsza... Mała zaczyna się pomału odzywać do mnie. Niestety
        obawiam się, że sytuacja będzie ulegała poprawie do momentu, w którym nie
        opuści naszego domu. Przyjedzie nastepnym razem i bedzie tak samo nabuntowana
        przez larwę. Do tamtej nic nie dociera, żyje własnymi przekonaniami i bawi się
        w swoje gierki. Szkoda tylko, że dzieciak na tym najbardziej cierpi.
        • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:16
          właśnie, może jak tu Ci podpowiadają, nie patrz na to dziecko jak na
          partnera..., nie wyciągasz do niej reki, jak rozmawiasz z włąsnym synem, jak
          sie posprzeczacie, to też patrzysz, że to Ty wyciągasz rękę(?), czy raczej bo
          to Twoje dziecko???. Potraktuj to tak, jakbys ją wychowywała, skoro mamusia
          rodzona ma to w d...
          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:17
            wczoraj dużo z A. rozmawialiśmy, na razie wszytko idzie ku lepszemu, A. też
            zminił swoją postawę i wiele spraw zrozumiał. Mam nadzieję, że jakoś się
            ułoży...
            • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:24
              i to jest droga do sukcesu praca we dwoje:)))).... i stworzenie fajoskich
              warunków dzieciakom - RAZEM - larwie zabraknie siły, pomysłu i może jej mózg
              mały zobaczy, że na nic jej intrygi... Ważne, że Twój A. ma rozum i chce z
              niego korzystać i "współpracować z Tobą"...

              ja tam już wierze, że uda Wam się...
              PS. mnie kiedyś nie wyszlo, bo było dwóch/ dwoje ( a może i troje) na jednego
              An
              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:25
                ang76 napisała:

                > i to jest droga do sukcesu praca we dwoje:)))).... i stworzenie fajoskich
                > warunków dzieciakom - RAZEM - larwie zabraknie siły, pomysłu i może jej mózg
                > mały zobaczy, że na nic jej intrygi... Ważne, że Twój A. ma rozum i chce z
                > niego korzystać i "współpracować z Tobą"...
                >
                > ja tam już wierze, że uda Wam się...
                > PS. mnie kiedyś nie wyszlo, bo było dwóch/ dwoje ( a może i troje) na jednego
                > An
                Dzięki za te słowa. mam nadzieję, że mimo tego, iż kiedyś Ci nie wyszło, to
                teraz masz poukładane życie??? :)
                • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:27
                  niestety nie..., to było rok temu..., tylko zraziłam się do Panów z dziećmi
                  niestety i próbuję dac szansę młodszym (z reszta ostatnio zauważyłam pewną
                  zasadę, że kiedys inetresowali się mna starsi a teraz młodsi - może to i
                  dobrze)..., ale na razie bez rezultatów, pozytywnych rezultatów..., przyciągam
                  jakis popaprańców :)))

                  An
                  • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:29
                    Nie martw się, masz jeszcze czas jesteś młoda :)))) Ja też bardzo długo
                    czekałam na tego jedynego i za sprawą totalnego przypadku za 3 tyg. zostanę
                    Jego żoną :))
                    • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:39
                      hm...niech Cię nie myli mój nick ;-)..., ale stara tez faktycznienie jestem,
                      tylko szkoda życia..ucieka kurde...

                      An
                      • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:41
                        nigdy nie wiesz co przed Tobą.... to się może stać nawet za kilka godzin, jak z
                        pracy wyjdziesz :))
                        • ang76 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:44
                          taaaa...wiesz, kiedyś tak sobie mówiłam, ale straciłam wiarę, by sobie to
                          powtarzać...ale musi byc okej przecież ;-).

                          Na razie oddaje się pasjom :D

                          An
                          • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 12:32
                            BĘDZIE OK :)))) A pasje w życiu człowieka też są bardzo ważne, później już
                            możesz nie mieć na nie czasu :))
            • tonya4 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:26
              I tak wlasnie trzymaj. A skoro sama zdajesz sobie z tego sprawe, to po prostu z gory przygotuj sie na kolejny weekend. Na kolejne buntowanie malej.A ona sama, gdy za kazdym razem zobaczy, ze wcale nie jestes taka, jak Cie mama opisuje, to powoli przejrzy na oczy.
              • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 11:27
                Trzymaj kciuki, aby tak było :)))
    • mamba30 Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 12:33
      dobiesia napisała:

      > Cześć Mamba!
      > Cholera! cały dzień wczoraj o Was myślalam!
      > No, jak tam? Czytałam, że trochę lepiej!
      > A. się angażuje?
      > Mała bardziej przekonana? Wyciąga łapkę?

      tak pomaleńku zaczyna wyciągać, czas pokaże, co będzie dalej :))) dzięki za
      wsparcie :)
      • dobiesia Re: ZRÓBCIE COŚ !!!!!!!!!! 10.08.05, 12:46
        Suuuper!
        Niczym sie nie zrażaj, przecież ta mała też ma ciężkie życie, jak ją matka
        ciagle przeciw Wam nastawia. Ona już nie wie w stosunku do kogo ma być lojalna,
        czy słuchac matki, czy Was zaakceptować raz na zawsze.
        Ale mimo wszystko czuję, że Wam się uda!! Pozdrawiam!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka