Dodaj do ulubionych

Ślub konkordatowy

IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 05.09.02, 10:35
Hej,

Wiem, że zawierając ślub konkordatowy para staję się małżeństwem w świetle
prawa kościelnego i cywilnego.
Ostatnio poinformowano mnie, że ślub taki nie daje możliwości
wzięcia "cywilnego" rozwodu...
Czy ktoś z Was wie coś na ten temat?
Trochę się skołowałam, bo oznacza to, że w jedna stronę działa ślub
konkordatowy na dwóch polach, a w drugą na ani jednym...
Obserwuj wątek
    • matrek Re: Ślub konkordatowy 05.09.02, 10:48
      Gość portalu: Ada napisał(a):

      > Hej,
      >
      > Wiem, że zawierając ślub konkordatowy para staję się małżeństwem w świetle
      > prawa kościelnego i cywilnego.
      > Ostatnio poinformowano mnie, że ślub taki nie daje możliwości
      > wzięcia "cywilnego" rozwodu...

      Bzdura. Nie ma to żadnego znaczenia. Już na drugi dzień możesz wystąpić z
      powództwem rozwodowym.
      • Gość: Ada Re: Ślub konkordatowy IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 05.09.02, 15:42
        A czy możesz zaspokoić moją ciekawość?
        Z czego wynika Twoja pewność?
        W końcu osoba udzielająca mi takiej informacji jest prawnikiem...

        Czuję się lekko zbita z tropu
        • b.u.zz Re: Ślub konkordatowy 05.09.02, 15:46
          alez tu nie trzeba byc prawnikiem - a napewno nie zlym prawnikiem. nie ma
          czegos takiego jak "slub konkordatowy" - to po pierwsze. jest slub cywilny i
          jest slub koscielny. tzw. slub konkordatowy polega na tym, ze formalnosci w usc
          zalatwia zamiast pary mlodej ksiadz. i tyle.
          pozdrawiam
          b.
          • Gość: Majka Re: Ślub konkordatowy IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 05.09.02, 15:50
            Jak to nie ma czegoś takiego...
            jestem kilka miesięcy po ślubie i jedyne co w USC ksiądz załatwiał za mnie to
            zgłoszenie faktu zawarcia małżeństwa...

            Nic mi nie wiadomo o skutkach cywilno-prawnych ślubu konkordatowego
            • b.u.zz Re: Ślub konkordatowy 05.09.02, 15:54
              konkordat:

              Artykuł 10
              1. Od chwili zawarcia małżeństwo kanoniczne wywiera takie skutki, jakie pociąga
              za sobą zawarcie małżeństwa zgodnie z prawem polskim, jeżeli

              (1) między nupturientami nie istnieją przeszkody wynikające z prawa polskiego,

              (2) złożą oni przy zawieraniu małżeństwa zgodne oświadczenie woli dotyczące
              wywarcia takich skutków i

              (3) zawarcie małżeństwa zostało wpisane w aktach stanu cywilnego na wniosek
              przekazany Urzędowi Stanu Cywilnego w terminie pięciu dni od zawarcia
              małżeństwa; termin ten ulega przedłużeniu, jeżeli nie został dotrzymany z
              powodu siły wyższej, do czasu ustania tej przyczyny.

              2. Przygotowanie do zawarcia małżeństwa kanonicznego obejmuje pouczenie
              nupturientów o nierozerwalności małżeństwa kanonicznego oraz o przepisach prawa
              polskiego dotyczących skutków małżeństwa.

              3. Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach
              małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej
              kompetencji władzy kościelnej.

              4. Orzekanie w sprawach małżeńskich w zakresie skutków określonych w prawie
              polskim należy do wyłącznej kompetencji sądów państwowych.


              par. 4 chyba wyjasnia sprawe. radze wspomnianemu prawnikowi szybko sie
              doszkolic, bo sie kompromituje.
              b.
        • agniecha27 Re: Ślub konkordatowy 05.09.02, 16:22
          Gość portalu: Ada napisał(a):

          > A czy możesz zaspokoić moją ciekawość?
          > Z czego wynika Twoja pewność?
          > W końcu osoba udzielająca mi takiej informacji jest prawnikiem...
          >
          > Czuję się lekko zbita z tropu

          Osoba powyżej, która udzielała Ci odpowiedzi też jest prawnikiem.
          Jeżeli nie masz pewności co do forumowych odpowiedzi, to dlaczego w tak ważnej
          sprawie nie zwrócisz się do prawnika w realu?
          • Gość: Sara_W Re: Ślub konkordatowy IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 05.09.02, 16:43
            Ja bym raczej zwróciła uwagę na ust. 2 "nierozerwalność małżeństwa
            kanonicznego" oraz na ust. 3 i słowo "ważnośći".

            Ust. 4 mówi o "skutkach" cywilnych zawarcia małżeństwa, wg Art. 10. Te
            skutki to prawa i obowiązki małżonków oraz stosunki majątkowe.
            Ustanie małżenistwa wg. pr. cywilnego to zupełnie inna sprawa.

          • Gość: Ada Re: Ślub konkordatowy IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 05.09.02, 16:44
            agniecha27 napisała:

            > Gość portalu: Ada napisał(a):
            >
            > > A czy możesz zaspokoić moją ciekawość?
            > > Z czego wynika Twoja pewność?
            > > W końcu osoba udzielająca mi takiej informacji jest prawnikiem...
            > >
            > > Czuję się lekko zbita z tropu
            >
            > Osoba powyżej, która udzielała Ci odpowiedzi też jest prawnikiem.
            > Jeżeli nie masz pewności co do forumowych odpowiedzi, to dlaczego w tak
            ważnej
            > sprawie nie zwrócisz się do prawnika w realu?
            >
            >
            • matrek Re: Ślub konkordatowy 06.09.02, 10:31
              Ślub konkordatowy to potoczne pojęcie.
              Tak na prawdę, bierzesz ślub kościelny, a osobno podpisujesz normalne dokumenty
              urzędowe. Takie same które sygnujesz w USC. Ksiądz jedynie biegnie z tymi
              podpisanymi przez Ciebie papierami do urzędu, nie musisz fatygować się tam sama
              wraz z całą świtą i pompą.
    • samosia2 Re: Ślub konkordatowy 06.09.02, 10:17
      Może bardziej Kodeks rodzinny i opiekuńczy rozwieje Twoje wątpliwości i douczy
      Twojego prawnika:
      Art. 1 par. 1 KRiO: "Małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta
      jednocześnie obecni złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego
      oświadczenia, że wstępują ze sobą w związek małżeński"
      par. 2 małżeństwo zostaje również zawarte, gdy mężczyzna i kobieta zawierający
      związek małżeński podlegający prawu wewnętrznemu kościoła (...) w obecności
      duchownego oświadczą wolę jednoczesnego zawarcia małżeństwa podlegającego prawu
      polskiemu i kierownik urzędu stanu cywilnego następnie sporządzi akt małżeństwa"
      par. 3 Przepis partagrafu poprzedzającego stosuje się, jeżeli ratyfikowana
      umowa międzynarodowa (tu konkordat mój przypis) (...) przwiduje możliwość
      wywołania przez związek małżeńński podlegający prawu wewnętrznemu tego kościoła
      (...) takich skutków, jakie pociąga za sobą zawarcie małżeństwa przed
      kierownikiem urzędu stanu cywilnego"
      Po polsku oznacza to tyle, że zawiera się małżeństwo kanoniczne - kościelne - o
      jego skutkach decyduje prawo kościoła - czyli czy np. można je unieważnić oraz
      jeżeli dodatkowo przed księdzem podpisze się oświadczenie o zawarcia małżeństwa
      podlegającego prawu polskiego (najczęściej dzieje się to przed mszą ślubną -
      ksiądz musi sprawdzić dowody osobiste, muszą być przy tym świadkowie), to jest
      się małżeństwem wg prawa polskiego (tj. można zmienić nazwisko w dowodzie na
      współmałżona, w dowodzie mieć wpisany nowy stan cywilny, dzieci z nazwiskiem,
      dziedziczyć, wspólnie się rozliczać z podatków, ROZWIEŚĆ).
      Wcześniej jednak trzeba się udać do USC i poprosić o wydanie zaświadczenia
      stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa - przy tym
      należy podać jakie nazwisko będzie się nosić po ślubie, oraz jakie nazwisko
      będą miały przyszłe dzieci (znaczy to że urzędnik USC sprawdzi, czy nie
      jesteście rodzeństwem i czy nie macie już współmałżonka itp., odpowiedni wiek)
      zaświadczenie to jest ważne przez trzy miesiące.
      Po ślubie kościelnym, ksiądz w terminie 5 dni musi przesłać wasze oświadczenie
      do USC, i wtedy kierownik USC sporządzi akt małżeństwa - czyli będziecie
      małżeństwem wg prawa polskiego, małżeństwem jesteście (ze skutkiem wstecznym)
      od dnia złożenia oświadczenia, a nie sporządzenia aktu małżeństwa.
      To wszystko oznacza, ze zawiera się jakby dwa śluby - kościelny i cywilny,
      jeżeli ksiądz nie przyjmie oświadczeń albo ich nie wyśle to wg prawa polskiego
      dalej będziesz panną (bez zmiany nazwiska, nie będziesz się mogła wspólnie
      rozliczać z podatków, mieć wspólnego majątku - patrz j.w.).
      Co do rozwodu - to reguluje go prawo polskie, wiesz na pewno, że nie można
      wziąć "rozwodu" kościelnego (ale można takie małżeństwo unieważnić - często
      praktykowane). Rozwód cywilny powoduje to że można zawrzeć nowe małżeństwo
      cywilne (powrót do nazwiska panieńskiego, podział majątku, opieka nad dziećmi
      itp.). Oznacza to tylko tyle, że następnego ślubu nie można zawrzeć w kościele
      (no chyba, że małżeństwo kościelne zostanie unieważnione).
      Ślub konkordatowy to taka hybryda - DWA W JEDNYM, zamiast mieć dwie ceremonie -
      w USC i kościele ma się jedną - konkordatową. Oczywiście można też zawrzeć
      małżeństwo tylko kościelne lub tylko cywilne - przed odpowiednią władzą.
      Mam nadzieję, że rozwiałam Twoje wątpliwości. Pytaj jeżeli coś wydało Ci się
      niejasne.
      • Gość: Linn Re: Ślub konkordatowy IP: *.dialup.tiscali.it 06.09.02, 11:05
        Czyzby wspomniany prawnik o tym nie wiedzial? Zmienic prawnika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka