Gość: "Psychol
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.04.01, 23:10
Witam wszystkich! Po pierwsze jest mi bardzo przykro z powodu nieprzyjemnego
odzewu, jaki wywołały moje trzy grosze na tym forum. Wszystkich, których
uraziłem - bardzo przepraszam. Mam wrażenie, że jakiekolwiek uznanie cudzych
racji dla niektórych z Państwa będzie niemożliwe - ustępuję więc pola.
Przyrzekam, że podobne prowokacje z mojej strony już więcej się nie powtórzą.
Sara i tym podobne osoby mogą dalej nie czytać. Pozwolicie Państwo jednak, że
napiszę kilka słów wyjaśnienia.
***
Drodzy Państwo! Nie zależy mi na tym, żeby Państwu cokolwiek udowadniać! Mogę
pozostać zboczeńcem, idiotą i kim tam jeszcze - atmosfera na forum wytworzyła
się taka, że chyba niektórym nie chciałbym nawet nic wyjaśniać.
Napiszę kilka słów komentarza, chociaż niektóre reakcje świadczą, że dyskutować
się nie da. Otóż wydawało mi się, że forum dyskusyjne, to coś w rodzaju Hyde
Parku, gdzie każdy może wyrazić swoją opinię i to w dodatku incognito. Owszem,
forum takie czy inne rządzi się swoimi prawami, pewne formy wypowiedzi
dopuszcza, inne - nie. Przyznaję, że próbowałem być kontrowersyjny. Interesuje
mnie, na ile pewne tabu pokutują w nas wciąż jeszcze, wbrew temu, że próbuje
się nam wmówić, iż we współczesnym świecie nie ma już tematów tabu (big
brother, rozmowy w toku etc). W zasadzie Państwa reakcja potwierdziła tylko
moje przypuszczenia - udajemy, że jesteśmy otwarci, gotowi rozmawiać o
wszystkim, ale pod warunkiem, że jeden udaje, że pyta do bólu, inny udaje, że
odpowiada (patrz: wieczór z wampirem np). Jeśli ktoś próbuje pewne dyskusje bez
sekretów potraktować bardziej serio, otrzymuje reakcje bardzo agresywne.
Reagujemy agresją, kiedy nie umiemy sobie z czymś poradzić. Z jednej strony nie
chcemy powiedzieć: "Coś ty, wstydzę się o tym gadać", bo udajemy ludzi
nowoczesnych, bezpruderyjnych. Z drugiej zaś strony żyjemy bardzo
powierzchownie, jesteśmy zakompleksieni i zamknięci (daleko nam do rubaszności
np. mistrza Jana z Czarnolasu).
Zadziwiające i chyba niezbyt jednak radosne jest to, że powyższe reakcje Sary i
tym podobnych zacnych kobiet i mężczyzn występują przy równoczesnym uznaniu
praw homoseksualistów, otwartości w krzyczeniu o prawie do aborcji itp. Dla
mnie osobiście wynaturzeniem jest np. sprowadzanie aborcji do zabiegu
kosmetycznego, żądanie dopuszczenia aborcji bez ograniczeń, związki małżeńskie
dwojga ludzi tej samej płci.
Reakcję wymiotną wywołuje we mnie zdanie typu: "Nie jestem za wprowadzaniem
cenzury, ale..." Obrzydliwe niestety. Takie okadzenie komuną, że aż włos się
jeży na głowie. Naprawdę z całym szacunkiem, nie obraźcie się Państwo znowu,
proszę. Ludzie! Podczas gdy w publicznych mediach pokazuje się chama, który do
Księdza Prymasa mówi "pan prymas", czerwona szmata obraża publicznie (nie
łamiąc przy tym obowiązującego prawa) uczciwych ludzi, obraża ich uczucia
religijne, tak zwani wykształceni fachowcy pokazują w szkołach, jak założyć
prezerwatywę na banana - jednocześnie ktoś nazywa mnie zbokiem, bo miałem
czelność zadać niewygodne dla jego równowagi psychicznej pytanie!!! Paranoja!
Jak już powiedziałem - szanuję Państwa reakcje, chociaż czuję się nimi
dotknięty, osłabiony i przerażony. Prowokacji swych więc zaniecham.
Pozostaję z poważaniem, Wasz Zbok.