Dodaj do ulubionych

karmienie publiczne piersią,mówię tak

30.09.05, 22:54
Przecież to jest normalna ludzka rzecz najeśc się .Idę publicznie do
magdonalda i po prostu jem,a o ileż maluśki dzidziuś potrzebuje jedzenia .Ja
z głodu nie będę płakac,ale bobo będzie się darło.A do tego całego cyca
przecież nie trzeba wywalac i można karmic dyskretnie
Obserwuj wątek
    • agnieszka.dumeige Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 30.09.05, 22:55
      tylko ze w macdonaldzie nikt ci cyckow nie pokazuje jak jesz.
      Wiec uszanuj innych.
      • mena773 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 30.09.05, 23:03
        Tak jak w magdonaldzie kuchnia jest widoczna nie tak jak w restauracji na
        zapleczu tak cycki to jest kuchnia dla dzidziusia Musisz spojrzec na to jak na
        czystą potrzebę fizjologiczną,którą ma dziecko.A co dziecko ma byc głodne i
        krzyczec?
        • azazela Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 30.09.05, 23:25
          czyli albo wywalone cyce na wierzch albo wrzeszczacy dzieciak??
          z tego wszystkiego wybiore inna restauracje:D
          • mena773 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 30.09.05, 23:32
            No i właśnie ktoś woli jeśc w magdonaldzie a ktoś inny kameralnie w innej
            restautacji lub w domku.I tak jest z karmieniem piersią .Jedna mama nie wywali
            cyców publicznie będzie siedziała z dzieckiem w domu,a druga chce wyjśc do
            ludzi i musi nakarmic publicznie
            • keridwen Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 30.09.05, 23:46
              wlasnie w makdoladsie w sopocie na monciaku widzialam taka... myslalam, ze
              zwymiotuje. od razu mi sie odechcialo jesc.
              schowajcie sobie cycki w kieszenia albo butelki noscie.
              • trzydziecha1 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 12:12
                Nie chrzań, dziecko na piersi nie umie z butelki. Wkurzają mnie takie damessy.
                Bułkę przez bibułkę a fiuta gołą rączka?
        • agnieszka.dumeige Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 08:45
          mena773 napisała:

          > Tak jak w magdonaldzie kuchnia jest widoczna nie tak jak w restauracji na
          > zapleczu tak cycki to jest kuchnia dla dzidziusia Musisz spojrzec na to jak
          na
          > czystą potrzebę fizjologiczną,którą ma dziecko.A co dziecko ma byc głodne i
          > krzyczec?


          Mozesz go nakarmic w lazience.
          Chociaz zadna mloda matka tam nie pojdzie, bo przeciez nie o to dziecko chodzi,
          tylko o to zeby sie pochwalic calemu swiatu ze sie urodzilo.
          Coz, zaden powod do dumy, jesli wziac pod uwage ze w samej Polsce rodza sie
          dziennie tysiace dzieci.
          Mlode matki mysla ze jak karmia to cycek juz nie jest cyckiem tylko
          jadlodajnia. Ale dla ludzi z zewnatrz, do czegokolwiek ten cycek by nie sluzyl,
          nadal pozostaje jedna z najbardziej intymnych czesci ciala kobiety, i kobieta
          sama powinna o tym nie zapominac i sie uszanowac. Ze juz nie wspomne o
          szanowaniu innych ludzi: nie kazdy musi sie na cycek podniecac, wiekszosc ludzi
          taki cyc po prostu brzydzi.
          • linkaa3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 12:35
            > Mozesz go nakarmic w lazience.
            > Chociaz zadna mloda matka tam nie pojdzie, bo przeciez nie o to dziecko
            chodzi,

            Nie jestem zwolenniczka karmienia publicznie bo nie lubie sie obnazac, ale
            obrazaja mnie teksty, ze maly czlowiek ma jesc w toalecie. Sama sobie na
            sedesie nakryj do stolu i swieczek nie zapomnij postawic, zeby bylo bardziej
            elegancko.

            Karmie w restauracjach i innych miejscach publicznych, ale o tym ze karmie to
            wiem tylko ja i dziecko, bo robie to dyskretnie i nie swiece nagoscia przy tym,
            a dziecko zjesc musi.
            • dulce3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 14:29
              Skoro robisz to dyskretnie to nie pojmuje dlaczego atakujesz tu wszystkich.
              Przeciez mowa tu właśnie o obnazaniu a nie dyskretnym karmieniu.
            • agnieszka.dumeige Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 15:55
              "Nie jestem zwolenniczka karmienia publicznie bo nie lubie sie obnazac, ale
              obrazaja mnie teksty, ze maly czlowiek ma jesc w toalecie. Sama sobie na
              sedesie nakryj do stolu"

              Maly czlowiek nie musi miec nakryte do sedesu zeby sie najesc. Jest na rekach u
              matki i z pewnoscia nie ma najmniejszej swiadomosci ze jest w toalecie.
              Zreszta kto tu mowi o sedesie. Obecnie prawie we wszystkich damskich toaletach
              sa przewijalnie dla dzieci. Tam sie mozesz usadowic i go karmic.
              • linkaa3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 16:23
                bedziesz miala swoje - karm je w kiblu. Ja swojego nie karmie tam gdzie je
                przewijam. Sprobuj sie posilic w publicznej toalecie sama.
                • agnieszka.dumeige Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 16:26
                  oj bo to nie raz sie sililam!? Podczas 10 minutowej przerwy miedzy lekcjami
                  trzeba bylo sikac i jesc kanapke naraz (no bo 7 minut trzeba bylo zawsze
                  zarezerwowac na papierosa, hehehehe). Tez mi dylemat! Na sedesie kanapki nie
                  stawialam, tylko w moim reku byla.
    • dulce3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 30.09.05, 23:43
      bzdury jakies wypisujesz. Bez przesady ze nie mozna nakarmic dziecka w
      ustronnymmiejscu, tylko trzeba cyce na blat stolika wywalac!!! Boshe co z tymi
      kobietami? Kiedys nie pokazywaly nog powyzej kosti a dzis nagie cyce wywalaja
      przy obcych postronnych ludziach i jeszcze bedzie mi taka tlumaczyla ze to
      normalne!!!
      • trzydziecha1 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 12:20
        Dulce, a jak ogladasz karnawał brazylijski, to cycki na wierzchu jakoś cie nie
        rażą? Dziwczyny, nie macie pojęcia o czym piszecie, takie damessy z was, ze
        bułkę przez bibułkę ale fiuta to gołą rączką???
        • dulce3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 13:01
          Fiutka tez nie dotykam gola reka w hipermarkecie, MPK czy restauracji... Po
          prostu uwazam ze mozna dzidziusia nakarmic na uboczu zapewniajac sobie odrobine
          intymnosci.
          • trzydziecha1 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 13:06
            eeeh wiesz co, całą ta dyskusja mnie śmieszy, robicie z siebie takie damessy,
            estetki od siedmiu boleści. Jak jesteście takie wrażliwie to sie nie patrzcie,
            a nie piszecie, jakie to obrzydliwe. Zobaczycie same jak to jest. Jak miałam
            zawsze pieluche tetrową, którą zawieszałam sobie na ramię zasłaniajac główkę
            dziecka i pierś, ale nagonka jaką tu urządzacie jest przykra. Tak samo jak
            teoria, że niby karmiace matki robią to specjalnie żeby się pochwalić, jest
            wydumana i niczym nie poparta. Sprawa nagle przestanie cie brzydzić, jak sama
            zaczniesz karmić.
            • dulce3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 13:15
              ja nie mowie ze brzydzi mnie karmiaca matka, ktora robi to w sposob smaczny i
              taktowny. Uwazam, że w ogole w dzisiejszych czasach za bardzo do przodu
              poszlismy jesli chodzi o przekraczanie pewnych granic... Wiem, jestem
              staromodna, dewotka... Trudno, tak juz jest w mojej rodzinie, ze nawet gdy moje
              kuzynki karmia, to wychodza do drugiego pokoju. W weekend mialam okazje pogadac
              z nimi na ten temat ( a dwie maja malenkie dzidziusie) i zadna z nich nie karmi
              publicznie. Mysle ze to po prostu zalezy od indywidualnego wyboru. Ja osobiscie
              wybieram cos innego niz Ty.
              • trzydziecha1 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 13:18
                Jeżeli karmiłam piersia, to z konieczności i też dyskretnie. Ale jeszcze raz
                piszę, ze śmieszy mnie ta nagonka, to wszystko. a wysyłanie z karmieniem do
                toalety, to sorry, ale szczyt. Wiadomo że w topaletach publicznych po prostu
                smierdzi, ciekawa jestem, kto by chciał jeść w takich warunkach.
                • dulce3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 13:19
                  To nie ja pisalam o karminiu w kiblu i tez tego nie popieram. Mysle ze to tylko
                  dyskusja, a nie nagonka. Przynajmniej ja to tak rraktuje. Mam zamiar niedlugo
                  dolaczyc do karmiacych :D
                  • trzydziecha1 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 13:24
                    :)) widzisz, jak dziewczyny piszą o "obrzydliwych cycach" i tego rodzaju
                    stosują tricki jezykowe, to trudno to nazwać obiektywną wymianą zdań.
                    Generalnie wkurzym nie sposób wypowiadania sie na ten temat. A kuzynki
                    wychodzą, bo dziecko potrzebuje spokoju do karmienia. Jak sie rozproszy, to
                    puszcza cycek i zaczyna rozglądać sie po świecie. Albo nałyka sie powietrza
                    pijac i będzie miało kolkę. Sama zobaczysz, jak jest :))
                    • dulce3 :DDD 03.10.05, 13:26
                      no mam nadzieję, że juz niedlugo zobacze :))) Jak tylko przezyje porod, to bede
                      najszczesliwasz kobieta na swiecie.
                      • trzydziecha1 Re: :DDD 03.10.05, 13:28
                        hyhyhy a MIsio wie o zamiarach? ;))
                        • dulce3 Re: :DDD 03.10.05, 13:31
                          Wie i tez bardzo chce. Strasznie nam ostatnio odbiło. Ostatnio kupił maleńkie
                          śpioszki i mi przysłał. Myślałam, że padne jak odpakowalam paczuszkę w
                          piątek :)))
                          • trzydziecha1 Re: :DDD 03.10.05, 13:32
                            :)))) no to do dzieła :))
                            • dulce3 Re: :DDD 03.10.05, 13:35
                              heh.. zastanawiam sie bo dopiero co byl taki straszny kryzys.. a teraz
                              zachowujemy sie jak zakochane teskniace za soba dzieciaki :D
                              • trzydziecha1 Re: :DDD 03.10.05, 13:39
                                Tylko pamiętaj ze dziecko nie będzie lekarstwem, jakby co... Raczej jest
                                sprawdzianem solidnosci zwiazku.
                                • dulce3 Re: :DDD 03.10.05, 13:43
                                  Wiem, właśnie dlatego jeszcze nie siedzę w Rzymie :))) Ale myśle, że ten kryzys
                                  wiele nas nauczył. W sumie to pomógł nam :))) A o dzidziusiu zawsze marzyliśmy.
                                  Teraz to się coraz bardziej nasila :)))
                                  • trzydziecha1 Re: :DDD 03.10.05, 13:44
                                    Długo jesteście razem?
                                    • dulce3 Re: :DDD 03.10.05, 13:46
                                      3 lata z mala przerwa. Obydwoje po dluuuuugich nieudanych zwiazkach :)
                                      • trzydziecha1 Re: :DDD 03.10.05, 13:47
                                        A czy on będzie chciał długo tam jeszcze siedzieć?
                                        • dulce3 Re: :DDD 03.10.05, 13:50
                                          Nie wiemy co zrobic. On ma tam bardzo dobra posade. Jako architekt zarabia
                                          kilkanascie razy wiecej niz dostalby w Polsce. Nie wiem czy ja nie zrezygnuje z
                                          pracy i nie pojade tam. I tak jesli chce zajsc w ciaze to nie bede pracowala.
                                          • trzydziecha1 Re: :DDD 03.10.05, 14:11
                                            Jedż tam, naucz sie jak najszybciej jezyka, wżyjesz sie, to fajny kraj :)
    • migdalek.niebieski Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 30.09.05, 23:51
      Nawet jeśli dziecko jest głodne pokarm można wcześniej odciągnąć i nosić ze
      sobą w buteleczce. Piersi to jakby nie patrzeć części intymne i wywalanie ich
      komuś przed nosem to nie to samo co pokazywanie kuchni. Więc nie pi.rdziel tu
      farmazonów, bo nie żyjemy w buszu i jakieś obycie trzeba mieć.
      • linkaa3 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 12:38
        A probowalas sciagac mleko i karmic dziecko z butelki? Powodzenia, bo moje nie
        uznaje silikonu w buzi w zadnej postaci. Zeby nakarmic dziecko nie trzeba
        wywalac piersi od razu. Takie cos tez mnie razi, ale jeszcze bardziej raza
        propozycje nastoletnich panienek dotyczace odciagania mleka. Najpierw sama
        sprobuj.
      • trzydziecha1 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 12:18
        mogdałęk, widac ze nie masz pojęcia o niemowlaku. Jak jest karmiony piersia, z
        reguły NIE UMIE pić z butelki.
    • tomasdyg Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak-a może? 01.10.05, 01:42
      -Ciekawe dlaczego karmienie piersią -nawet to nie dyskretne- przeszkadza, na
      ogół, jedynie innym kobietom? A może to zwykła zazdrość o... ładne piersi,
      przecież wtedy one są jędrne, pełne, hmmm..., może.
      • tomasdyg Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak-a może? 01.10.05, 01:43
        miało być: -nawet to dyskretne- !!!
      • agnieszka.dumeige Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak-a może? 01.10.05, 08:51
        No z ta zazdroscia to juz naprawde pojechalas.
        Zazdrosc niby o co? Porshe sobie kupilas??
        Dziecko ma 90% kobiet a ta mi tu o zazdrosci gada, no nie moge po prostu!
        Zreszta czego tu zazdroscic? pieluch, nieprzespanych nocy, obolalych cyckow,
        maszynki do ssania pokarmu i innyc aspektow macierzynstwa o ktorych brzydzi mi
        sie nawet mowic.
        A co sie tyczy ladnych piersi, to ja mam bardzo ladne, i bez mleka w srodku. Sa
        jedrne naturalna jedrnoscia, a nie jakims zarciem dla maluchow.

        A wracajac do twojego pytania, w czym przeszkadz innym publiczne karmienie
        piersia, odsylam do postu migdalka.niebieskiego i mojego powyzej.
        • tomasdyg Dziecko w TOALECIE !!! -do agnieszka.dumeige 01.10.05, 14:38
          agnieszka.dumeige napisała:
          "Zazdrosc niby o co? Porshe sobie kupilas?? Dziecko ma 90% kobiet a ta mi tu o
          zazdrosci gada, no nie moge po prostu! > Zreszta czego tu zazdroscic? pieluch,
          nieprzespanych nocy, obolalych cyckow, maszynki do ssania pokarmu i innyc
          aspektow macierzynstwa o ktorych brzydzi mi sie nawet mowic. A co sie tyczy
          ladnych piersi, to ja mam bardzo ladne, i bez mleka w srodku. Sa jedrne
          naturalna jedrnoscia, a nie jakims zarciem dla maluchow."

          -Skoro nie zazdrość to co, czemu w twoim poście aż tyle agresji?. Piszesz, że
          90 proc. kobiet ma dzieci. Owszem, być może tyle je ma, ale akurat w danym
          momencie, niemowlaki jedynie pewien procent populacji.
          Po trosze też odpowiadasz sobie sama na pytanie, dlaczego tak zachowują się
          karmiące,
          agnieszka.dumeige napisała:
          "One to robia specjalnie, mysla ze to jest fajne, i ze nawet mozna tego
          zazdroscic!"

          -Masz rację, one to robią specjalnie, bo nie widzą w tym nic złego. Patrząc od
          strony psychologicznej, prawdopodobnie jest to wysłanie jakiegoś sygnału,
          komunikatu (niekoniecznie adresowanego do kobiet) np.:
          karmię, jestem płodna, jestem zdolna do dalszej prokreacji, więc jestem w pełni
          kobietą.
          I choć ja się z tym nie zgadzam, to coś w tym musi być, skoro sporo małżeństw
          rozlatuje się jednie z powodu, że kobieta traci pierś.
          Tkwi w tym też pewnie i jakiś atawizm, tak jak w szeregu innych tkwiących w nas
          zachowań, gestów. Przyznasz, że np. Kościół katolicki utrwala taki model, bo
          wszak małżeństwo, akt seksualny -służyć ma prokreacji.

          agnieszka.dumeige napisała:
          "Ze juz nie wspomne o szanowaniu innych ludzi: nie kazdy musi sie na cycek
          podniecac, wiekszosc ludzi taki cyc po prostu brzydzi."

          -No i tu wrócę, do poprzedniego. Jak widzisz takie zachowanie oburza
          przeważnie tylko kobiety. Czemu, a może to po prostu objaw walki, konkurencji.
          Tak, jak ekstrawagancki, wyzywający wygląd kobiety, budzi -na ogół- niechęć
          innych kobiet, a nie mężczyzn.
          Co zaś do kryteriów piękna, to publiczne karmienie piersią jest standardem, tak
          starym jak ludzkość, co dokumentuje sztuka - w tym i sakralna stąd tyle Madonn
          karmiących na obrazach. Mnie karmienie piersią nie obraża -jestem mężczyzną-
          tym bardziej, że na ogół robi się to dyskretnie, a główka dziecka przylegając
          do piersi zasłania ją. Więc rada, skoro razi, po prostu nie patrzeć.
          Dużo bardziej razi mnie agresja słowna, jakiej jestem poddawany i nie mogę jej
          uniknąć. Siedzę np. w znanym pubie i słyszę jak młody człowiek obsmarowuje
          profesora (być może jest to jego asystent) robiąc to bardzo głośno, a przy tym,
          w co drugim zdaniu używając, jako przerywnika słowa ku..a. Tu odwrócenie nie
          pomoże, ja reaguję, ale coraz częściej z mniejszą chęcią - walka z wiatrakami.

          agnieszka.dumeige napisała:
          "Mozesz go nakarmic w lazience."

          -Przepraszam, ale tu to Ty przesadziłaś. Dziecko, to nie wstydliwa choroba, by
          urywać je w toalecie.

          Pozdrawiam, życząc więcej tolerancji
          • agnieszka.dumeige Re: Dziecko w TOALECIE !!! -do agnieszka.dumeige 01.10.05, 16:06
            tomasdyg napisał:


            > -Skoro nie zazdrość to co, czemu w twoim poście aż tyle agresji?

            ________Z pewnoscia nie z zazdrosci, raczej z obrzydzenia.


            > karmię, jestem płodna, jestem zdolna do dalszej prokreacji, więc jestem w
            pełni
            >
            > kobietą.

            _____________Ja sie czuje w pelni kobieta od okolo 18 roku zycia, i nie musze
            sobie dodawac dzieci zeby czuc sie bardziej w pelni kobieta. Moja pelnia juz
            jest pelnia, i wiekszej nie bedzie.



            > I choć ja się z tym nie zgadzam, to coś w tym musi być, skoro sporo małżeństw
            > rozlatuje się jednie z powodu, że kobieta traci pierś.


            ________________ nie wiem gdzie te bzdury wyczytalas. Prosze o zrodlo.
            Straszliwa jest ta bzdura, po prostu straszliwa!
            Myslisz ze facet od kobiety ucieka bo jej cycka obcieli???
            A moze raczej chodzi o chorobe, co? O to ze rodzi sie milion problemow (wsrod
            ktorych cycek jest przeidiotycznym argumentem), wizja smierci, odejcia, braku
            srodkow do zycia (tak, tak, terapia kosztuje fortune i nie kazdy osbie z tym
            radzi). A ty mi wyskakujesz z teoria ze facet babe rzuca bo jej cycek obcieli.
            No wiesz co!!



            > zachowań, gestów. Przyznasz, że np. Kościół katolicki utrwala taki model, bo
            > wszak małżeństwo, akt seksualny -służyć ma prokreacji.

            _______________O Kosciele nie rozmawiam, zbyt drazliwy temat, poza tym nie na
            temat.
            W kazdym razie ja sie z kosciolem we wzgledach pozycia portnerskiego w ani
            jednym punkcie nie zgadzam, wiec nie ma sensu mi przytaczac teorii kosciola.


            > agnieszka.dumeige napisała:
            > "Ze juz nie wspomne o szanowaniu innych ludzi: nie kazdy musi sie na cycek
            > podniecac, wiekszosc ludzi taki cyc po prostu brzydzi."
            >
            > -No i tu wrócę, do poprzedniego. Jak widzisz takie zachowanie oburza
            > przeważnie tylko kobiety.

            ________________Niestety nie moge sie z toba zgodzic. Oburza wielu facetow,
            czesto rowniez zonatych i dzieciatych.



            > Tak, jak ekstrawagancki, wyzywający wygląd kobiety, budzi -na ogół- niechęć
            > innych kobiet, a nie mężczyzn.

            ____________ tez sie nie zgodze.


            > Co zaś do kryteriów piękna, to publiczne karmienie piersią jest standardem

            _________________ nieprawda, nie jest zadnym standardem; Standard to umiec sie
            zachowac w spoleczenstwie. A wywalanie intymnych czesci ciala do normalnych
            zachowac nie nalezy.

            • tomasdyg Re: Dziecko w TOALECIE !!! -do agnieszka.dumeige 01.10.05, 16:32
              -Widzę, że i tak nie zgodzisz się na prawo do innego punktu spojrzenia na
              sprawę, jak Twój własny. To coś, jak opinie na temat seksu oralnego,
              przewijające się ostatnio na FK, Emamie, Zdrowiu Kobiety. Twoje prawo, każdy ma
              też prawo do indywidualnej wrażliwości i..., i tyle.
              I właściwie nie powinienem pisać, ale musze Cię -niestety- rozczarować, co
              porzucania partnerek po utracie piersi. Niestety takie zjawisko istnieje, sporo
              też było postów na ten temat, na forach GW, sporo na ten temat publikacji,
              kobiet, które tego doświadczyły. Niestety to nie bzdura i w przeciwieństwie do
              Ciebie nie próbuję znaleźć argumentów na usprawiedliwienie typu: wizja śmierci,
              wydatki. Dla mnie to nie jest usprawiedliwienie, po prostu z partnerką/nem się
              jest, tak w dobrym, jak i złym.
              Pozdrawiam
              • agnieszka.dumeige Re: Dziecko w TOALECIE !!! -do agnieszka.dumeige 01.10.05, 16:34
                "Widzę, że i tak nie zgodzisz się na prawo do innego punktu spojrzenia na
                sprawę, jak Twój własny"

                No tak, dokladnie. Tez po to tu jestesmy, zeby wymieniac opinie i sie
                postresowac ze ktos mysli inaczej, hehehehe :))
                Przeciez wiadomo ze nikt tu nikogo do niczego nie przekona :))
        • monika9967 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak-a może? 03.10.05, 11:53
          ->(....)pieluch, nieprzespanych nocy, obolalych cyckow,
          > maszynki do ssania pokarmu i innyc aspektow macierzynstwa o ktorych brzydzi
          mi
          > sie nawet mowic.

          oj agnieszko na matkę to się bardzo srednio nadajesz....
      • chicarica Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak-a może? 01.10.05, 09:51
        Chyba jednak nie tylko przeszkadza. Ja słyszałam ostatnio przykry komentarz na
        temat wywalonego publicznie żylastego, nabrzmiałego cyca z sutkiem jak talerzyk
        deserowy, wygłoszony przez pana koło 30-tki. To chyba tylko karmiącym wydaje
        się, że ich biust komuś się podoba.
    • mamba30 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 09:55
      nigdy nie karmiłam publicznie, czyłabym się skrępowana wywalaniem cycka na
      wierzch... Moje dziecko było karmione co 3 godz. Przecież mozna ewentualne
      wyjścia z domu zaplanować tak, aby sie zmieścić w ciągu tych 3 godz. Przed
      wyjściem karmiłam i starałam sie tak manipulować czasem, aby na porę karmienia
      byc w domu. Ostatnio szłam sobie w GM i taka właśnie mama usiadła sobie na
      ławeczce w najbardziej ruchliwym miejscu tejże galerii i karmiła z cycem
      totalnie wywalonym. Więc ja się pytam - czy nie można było znaleźć bardziej
      ustronnego miejsca, skoro już zaszła taka nagła potrzeba????
    • agnieszka.dumeige Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 11:15
      One to robia specjalnie, mysla ze to jest fajne, i ze nawet mozna tego
      zazdroscic! Mialas dowod, sama sie przyznala, w ktoryms z powyzszych postow.
      To nie o potrzebe chodzi, ani nie o dziecko, tylko o nie same, bo ubzduraly
      sobie ze to jest fajne :/
      I gdzies maja ze ludzie sie brzydza.
      • migdalek.niebieski Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 11:20
        Jadłam sobie ostatnio pasztecika i przycupnęłam na ławeczce w samym środku
        caerfoura i taka siadła koło mnie i cyca wywaliła.. z takim suciskiem jak mój
        palec.. dzieciak obśliniony na pół gęby cyc wisi i weż tu jedz....
        • agnieszka.dumeige Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 11:33
          OH, FUCK!!!!!
          Cos okropnego :/
          • madzia_20 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 12:43
            no tragedia, coś strasznego.
            takie delikatne jesteście?
    • b-beagle Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 13:04
      Karmić publicznie, rodzić publicznie, kochać się publicznie(oczywiście tylko w
      celach prokreacyjnych czyli po bożemu). Nic co ludzkie nie jest nam obce...
      • r.kruger co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 14:09
        Pierwsza sprawa niesmaczne i wręcz żenujące byłoby karmienie kogoś w kiblu.
        Druga sprawa ja karmiłam może nie publicznie ale w średnio intymnych miejscach
        a nikt nigdy moich piersi wtedy nie oglądał.
        Po trzecie-kiedyś matki karmiły dzieci tylko piersią, wtedy kiedy były głodne i
        to właśnie było postrzegane za normalne.
        Po czwarte mnie krępuje kiedy ktoś publicznie nie całuje się ale wręcz liże
        czyjeś migdałki jęcząc przy tym i obmacując się.
        • migdalek.niebieski Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 14:23
          Jak już sięgamy tak dawnych czasów karmienia dzieci tylko piersią, to ośmielę
          się ci przypomnieć że w owych czasach poczęcia też często były publiczne.
          Nikt tu do ciebie nie ma pretensji jeżeli jak piszesz nie wystawiasz cyców.
          Rozmowa jest raczej o kobietach które te cyce wystawiają.
          A to zdecydowanie jest niesmaczne dla otoczenia. Rozumiem sytuacje jeżeli
          naprawdę nie ma gdzie tego dzieciaka nakarmić, i że np kobieta nie mogla
          wcześniej ściągnąć pokarmu do butelki i trzeba z jakichś względów zrobić to
          publicznie, choć i tak można zadbać o jak najmniejszą widoczność cyca. Ja
          krytykuję sytuację afiszowania się z tym. Jest to czynność bardzo fizjlogiczna
          i tak samo jak większość ludzi razi to jak ktoś leje pod płotem tak samo
          obnażony cycek z którego cieknie mleko nie należy do super widoków.
          • madzia_20 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 14:31
            jak już zwrócisz uwagę na taka karmiącą publicznie cycem/piersią (do wyboru,
            jak kto woli) to po prostu odwróć wzrok, jest z pewnością wiele innych
            elementów krajobrazu, na których możesz zawiesić oko.
            • migdalek.niebieski Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 14:44
              No a myślisz że nie odwracam???? i nie chodzi o to że ja zwrócę na taką uwagę
              jak napisałaś, bo nie chodzę po mieście i na nie nie poluję, mówię o kobietach
              które np jak wyżej przeze mnie wspomniana potrafią usiąść 20cm od obcej osoby,
              która na dodatek je i się w tej odległości zaprezentować prosto komuś pod nosem.
              I wnerwia mnie że to ja mam mam gdzieś wzrok odwracać, bo to nie ja jestem
              obrzydliwa.
              • tomasdyg Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 14:50
                migdalek.niebieski napisała:
                mówię o kobietach
                > które np jak wyżej przeze mnie wspomniana potrafią usiąść 20cm od obcej osoby

                - Zgoda, ale mówisz o ekstremach. Te 20 cm jest agresją w naszą przestrzeń
                osobistą, już nawet bez obnażonej piersi.
                Pozdrawiam
                • migdalek.niebieski Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 14:56
                  Kilka razy mi się to przytrafiło i naprawdę nie są to sporadyczne przypadki.
                  Widocznie miałaś więcej szczęścia.
                  Nie jestem wyczulona na wejście w moją przestrzeń, jeżdże autobusami, wiadomo
                  czasem jest więcej ludzi i nie mam nerwicy z tego powodu;)))
              • madzia_20 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:01
                próbowałaś kiedys zwrócić takiej pani uwagę?
                • migdalek.niebieski Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:07
                  Nie. Bo wzbudza to we mnie wk.rwienie i wiem że prawdopodobnie by mnie poniosło.
                  Nie wiem, czy zwrócenie uwagi miało by jakiś sens. Ja się naprawdę dziwię jak
                  one mogą się dobrze czuć jeżeli tyle osób może oglądać ich piersi. Przecież
                  pierś podczas karmienia nie przestaje być piersią i dla mnie jest to bynajmniej
                  dziwne że pokazują je np obcym, całkowicie przypadkowym mężczyznom.. trochę to
                  dla mnie wynaturzenie, taki ekschibicjonizm.
                  • madzia_20 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:13
                    ekshibicjonizm, hehehe
                    więc może kiedyś zwróć takiej pani uwagę (napisałaś chyba, że często ci się
                    zdarza, że siadają obok Ciebie, więc może wkrótce Ci się to znowu zdarzy).
                    chyba zdajesz sobie sprawę, że nie wszyscy ludzie mają świadomość, że ich
                    zachowanie komuś przeszkadza, więc taka pani może po prostu nie wiedzieć, że
                    jest dla Ciebie jakimś strasznym utrapieniem.

                    nie wiem dlaczego się, jak to ujęłaś, wk.rwiasz o takie błahe sprawy
                    • migdalek.niebieski Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:15
                      Bo mnie to obrzydza. Zdarzyło mi się to kilka razy i mam nadzieję że więcej nie
                      będzie mi dane czyichś cyców oglądać.
                      • madzia_20 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:17
                        czego Ci serdecznie życzę
                  • tomasdyg Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:27
                    migdalek.niebieski napisała:
                    "pierś podczas karmienia nie przestaje być piersią i dla mnie jest to bynajmniej
                    dziwne że pokazują je np obcym, całkowicie przypadkowym mężczyznom.. trochę to
                    > dla mnie wynaturzenie, taki ekschibicjonizm."

                    -Chyba trochę się zagalopowałaś, bo właśnie to tylko pierś. A jak znajdujesz
                    się na plaży? Do czego służy kostium, do podkreślenia tego elementu, czy jego
                    ukrycia, a co z topless.
                    Hej! póki, co RP to jeszcze nie kraj islamski z jego obyczajowością. A w ogóle
                    to ze smutkiem zauważam, wśród młodych ludzi, którzy powinni cieszyć się
                    życiem, modę na amerykański purytanizm obyczajowy. Jeszcze raz w tym wypadku
                    masz wybór, wystarczy odwrócić wzrok, no i co z cycatą Kaplicą Sykstyńską,
                    zamknąć, czy też cyce zamalować?
                    Pozdrawiam, życząc więcej tolerancji
                    • migdalek.niebieski Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:35
                      Pięknie. Wynika więc z Twojej wypowiedzi że pierś w sztuce to to samo co pierś
                      nabrzmiała i żylasta wywalona komuś pod nosem i tryskająca płynem ustrojowym.
                      Czyli podsumowując w du.ie z Kaplicą Sykstyńską, w caerfurze mam
                      estetyczniejsze widoki.
                      Chciałabym tylko dodać że żadna kaplica jeszcze nigdy koło mnie nie usiadła.
                      Jestem przecież tolerancyjna, co nie znaczy że wszystko mi się podoba. Przecież
                      nie mówię żeby takie powybijać;)
                      • tomasdyg Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:52
                        migdalek.niebieski napisała:
                        Pięknie. Wynika więc z Twojej wypowiedzi że pierś w sztuce to to samo co pierś
                        > nabrzmiała i żylasta wywalona komuś pod nosem i tryskająca płynem ustrojowym.
                        > Czyli podsumowując w du.ie z Kaplicą Sykstyńską, w caerfurze mam
                        > estetyczniejsze widoki.
                        > Chciałabym tylko dodać że żadna kaplica jeszcze nigdy koło mnie nie usiadła.
                        > Jestem przecież tolerancyjna, co nie znaczy że wszystko mi się podoba.
                        Przecież
                        >> nie mówię żeby takie powybijać;)

                        -Chyba widujemy inne piersi Ty ( poza swoimi, które jak piszesz są ładne)
                        tylko żylaste, nabrzmiałe, tryskające płynem ustrojowym, mi zdarza się widywać
                        i inne. Tak dla mnie pierś to zawsze pierś, tak jak człowiek, to zawsze
                        człowiek. Gdy ma 20 lat jest piękny, gdy 80 niekoniecznie, to co wtedy go do
                        pudła?
                        Carerfur, właśnie, masz tyle innych rzeczy i widoków do oglądania, czemu
                        skupiasz się akurat na tym, czemu kulturalnie nie zwrócisz uwagi, jeśli już
                        ktoś usiądzie z tym cyckiem 20 cm od Ciebie. Co zaś np. do przybytków
                        niezdrowego żywienia typu McDonald, to one nastawione są na rodziny, dzieci i
                        akurat tam widok karmiącej nie powinien bulwersować i z kolei, jak pójdzie się
                        do przeciętnej restauracji taki widok nikogo nie dotknie, bo go nie będzie.
                        Pozdrawiam
                        • migdalek.niebieski Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:58
                          No wyobraź sobie że w realu nie mam okazji oglądania innych piersi niż tylko
                          matek karmiących, bo żadna normalna kobieta ich nie wystawia. A wiadomo jak
                          takie wyglądają, dlatego piszę że nabrzmiałe.
                          Poza tym jeżeli jak piszesz pierś to zawsze pierś to może wszystkie powinniśmy
                          chodzić z nimi na wierzchu nawet nie mając dziecka do nakarmienia tylko tak
                          sobie z kaprysu???
                • agnieszka.dumeige Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 16:10
                  madzia_20 napisała:

                  > próbowałaś kiedys zwrócić takiej pani uwagę?


                  Oszalalas? zazarly by cie!! mlode matki bywaja bardzo agresywne, a juz jak
                  chodzi o ich dzieci to bron boze wogole "dziecko" powiedziec!!
                  • linkaa3 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 16:36
                    Masz jakies problemy ze soba? Moze z akceptacja wlasnej osoby?
                    • agnieszka.dumeige Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 16:51
                      nie, nic z tych rzeczy. Nie widze zwiazku.
                      • agnieszka.dumeige Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 16:59
                        mam tylko zle doswiadczenia z roznymi mlodymi matkami.
                        Np. (wszystko przyklady bliskich znajomych, osob ktore bardzo lubie) pytam sie
                        znajomej ktorej swiezo urodzil sie dzidzius (to Polka mieszkajaca we Wloszech):
                        wiec Bartolomeo (tak go nazwala) to po polsku Bartus czy Bartlomiej? A ona, az
                        czerwona ze zlosci: NIEEEE, NIE MA ZDROBNIEN ANI PO POLSKU, TO JEST
                        BARTOLOMEO I KROPKA!
                        Jak bym normalnie obrazila to jej dziecko.
                        Kolejny przyklad: (tym razem moja kuzynka) ja: "oooo, jaki sliczny" i bawie sie
                        jego raczka, ona: "wez nie ruszaj, bo przeciez zasypiaaaa"
                        Kolejny: (kolezanka) ja: "ciekawe co z niego wyrosnie jak dorosnie" (mialo
                        zabrzmiec zabawnie), ona (rzuciwszy mi nienawistne spojrzenie, jakbym uderzyla
                        jej to dziecko!): NIC NIE WYROSNIEEEEE, A CO MA WYROSNAC! NA RAZIE JEST
                        MALUTKI" ja: "no widze ze jest malutki, tylko rozmyslam kim potem bedzie" ona:
                        bierze malego na rece i tuli w ochornnym gescie, odwraca sie bez zadnej
                        odpoiedzi i mu zaczyna podspiewywac

                        Mlode matki to naprawde debilki. Przynajmniej te co ja znam. Kazda mysli ze
                        jakies zlote jajko urodzila. A przeciez to tylko dziecko. Urosnie, jak kazde
                        inne, jedno pojdzie na studia, inne bedzie narkomane, inne ksiedzem. Stanie sie
                        ZWYKLYM DOROSLYM PRZECIETNIAKIEM.
                        Wszytkie moje kumpleki - mlode matki, jak tylko jest mowa o ich dzieciach staja
                        sie dzikie jakies.
                        • glonik Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 22:00
                          agnieszka.dumeige napisała:

                          > Mlode matki to naprawde debilki. Przynajmniej te co ja znam. Kazda mysli ze
                          > jakies zlote jajko urodzila. A przeciez to tylko dziecko. Urosnie, jak kazde
                          > inne, jedno pojdzie na studia, inne bedzie narkomane, inne ksiedzem. Stanie
                          sie
                          >
                          > ZWYKLYM DOROSLYM PRZECIETNIAKIEM.

                          Tak, droga przeciętniaczko, masz rację.
                          Ale jeśli argumentem staje się okreslenie "debilka", to nie mam o czym i z kim,
                          rozmawiać.
                          Dla jasności - jestem bezdzietna ( z wyboru) i nie pałam niespełnionym
                          macierzyństwem do obcych dzieci i ich matek, ale potrafię uszanować sytuacje
                          nadzwyczajne: karmienie np. dziecka w miejscu publicznym.

                          PS Dziecko nie zabawka. Zapytałaś, czy je możesz dotknąć? I naprawdę nie
                          rozumiesz, że jak maluch zasypia, to się z nim nie bawi?

                          PPS Tak, dla matki jej dziecko jest "złotym jajkiem", cokolwiek miałoby to wg
                          ciebie znaczyć.
                          • agnieszka.dumeige Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 22:23
                            "PS Dziecko nie zabawka. Zapytałaś, czy je możesz dotknąć? I naprawdę nie
                            rozumiesz, że jak maluch zasypia, to się z nim nie bawi?"

                            Ale on wcale niezasypial tylko sobie cos mamrotal i sie usmiechal, aż się
                            trzęsl do zabawy!
                            Zresztą wcale go nie wyjmowalam z fotelika żeby go popodrzucać albo go
                            pomechrać jakąś zabawką, tylko po prostu glaskalam mu rączkę. Chyba dzieci mogą
                            zasnąć jak je się glaska.
                            A poza tym skąd mialam wiedzieć że on teraz akurat ma spać? Nie znam się na
                            dzieciach i nie wiem jaki mają "plan dnia", A ona zamiast mi wytlumaczyć, t po
                            prostu mnie zaatakowala.

                            I to nie jest odosobniony przypadek. W poprzednim poście podalam trzy
                            przyklady, ale można je mnożyć i mnożyć (tym bardziej ze wszystkie dziewczyny z
                            mojego otoczenia akurat wychodzą za mąż i rodzą).
                            Mówię ci, mlode matki przy swoich dzieciach zamieniają sie po prostu w jakieś
                            agresywne dzikuski.
                            • glonik Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 02.10.05, 03:03
                              agnieszka.dumeige napisała:
                              > Mówię ci, mlode matki przy swoich dzieciach zamieniają sie po prostu w jakieś
                              > agresywne dzikuski

                              Takie jak ty?
                              Hmmm, pora umierać, bo nie zrozumiem: "debilek", "żylastych cyców" - ciekawe
                              zresztą - dlaczego żylaste? Czyżby praprabacia karmiła?
                              I kolejny raz nie rozumiem..........

                              > Ale on wcale niezasypial tylko sobie cos mamrotal i sie usmiechal, aż się
                              > trzęsl do zabawy!

                              To ty tak uważasz. Matki prawem jest inna interpretacja. Może się trząsł ze
                              strachu przed twoją nachalnością?

                              PS Jak Bartolomeo, to Bartolomeo, tym bardziej, że nie w Polsce mieszka.
                              Uszanuj.

                              PPS Pytanie: " Na kogo wyrośnie" jest z tzw. egzystencjalnych. Może nie wiesz,
                              że dziecko jest chore, że są z nim problemy - stąd taka reakcja matki.
                              Nie jesteś dobrym obserwatorem.
                              Bezpodstawnie negujesz zachowania matek. Nie interesuje cię, co się dzieje,
                              tylko całemu Forum obwieszczasz: " młode matki to debilki, ich dzieci to "złote
                              jajka", a cyce są żylaste, wyciągnięte, "suty" wycmaktane i obrzydliwe.

                              PPPS Byłaś od urodzenia na butelce?

                              • agnieszka.dumeige Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 02.10.05, 13:47
                                "Takie jak ty? "
                                Nie, z pewnoscia nie takie jak ja. Ja nie jestem dzika. A z osobami o ktorych
                                mowie przyjaźnię sie od dawien dawna, i nigdy wcześniej nie byly tak niemile
                                jak po urodzeniu dziecka.
                              • agnieszka.dumeige Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 02.10.05, 13:53
                                "To ty tak uważasz. Matki prawem jest inna interpretacja. Może się trząsł ze
                                strachu przed twoją nachalnością?"

                                _____________ nie sądzę. Ruszal nożkami i sie podśmiewal. Z pewnością to nie
                                byl strach. Tak wyglada dziecko ktore chce sie wydostać z fotelika i pojść na
                                ręce.


                                PS Jak Bartolomeo, to Bartolomeo, tym bardziej, że nie w Polsce mieszka.
                                Uszanuj.

                                ________________ Uszanowalam. Co nie znaczy ze nie mialam prawa zadac pytania.
                                Skoro takie pytanie (PYTANIE, podkreślam, nie stwierdzenie) jest drażniące, to
                                o co w ogole można pytać? Bo już nie wiem. Strach sie odezwać.


                                PPS Pytanie: " Na kogo wyrośnie" jest z tzw. egzystencjalnych. Może nie wiesz,
                                że dziecko jest chore, że są z nim problemy

                                ___________ Wiem na pewno ze jest zdrowiutkie i nie ma z nim żadnych problemów.

        • dulce3 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 14:33
          Ja do tego "po trzecie". Chyba na wsi! Jesli stamtad sie wywodzisz to
          rzeczywiscie ze matki publicznie wyciagaly cyce i to bylo normalne, nie sadze
          natomiast aby prawdziwa dama dajmy na to Pani Tyszkiewicz kiedykolwiek wyciagala
          cyce w miejscu publicznym a z tego co wiem to ma dwie corki. Coz... nie kazdy ma
          kindersztube i nad tym trzeba ubolewac.
          • kol.3 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 15:16
            Wiesz wydaje mi się, że w wielu przypadkach kobiety ze wsi mają więcej taktu
            niż te z miasta.
            • agnieszka.dumeige Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 16:12
              W wielu, ale nie w tym.
            • dulce3 Re: co wiecie o karmieniu i dzieciach ??? 01.10.05, 16:16
              byc moze.. ale ja mowie o konkretnej sytuacji. I tutaj uwazam ze jest to po
              prostu zwykły brak dobrego wychowania i taktu.
          • r.kruger dulce3 01.10.05, 16:45
            "po trzecie" dotyczyło co nieco dalszych czasów, jeśli chodzi o brak taktu i
            dobrego wychowania to nie ma jak widze podziału na wieś-miasto, ani na
            wykształceni-nie wykształceni
            kulture jak to się mówi wypijamy z mlekiem matki
            Nie wywalam publicznie nabrzmiałego cyca, wcale nie twierdze że należało by to
            do dobrego tonu. Dziwi mnie jednak taka nagonka na karmiące matki.
            • dulce3 Re: dulce3 01.10.05, 16:52
              Ja nie krytykuje bron Boze matek karmiacych piersia! Sama mam zamiar tak karmic,
              ale rozmawiamy (patrz temat watku) o karmieniu w miejscach publicznych. Nagonka
              jest na osoby, ktore robia to w sposob obsceniczny, bo naprawde mozna nakarmic
              dziecko tak ze nikt nawet nie zorientuje sie co jest grane i wcale nie trzeba
              sie z tym tak obnosic. Takze jeszcze raz wyjasniam ze moja krytyka jest
              skierowana do kobiet, ktore przekraczaja granice przyzwoitosci i dobrego smaku.
              • sir.vimes Re: dulce3 02.10.05, 10:59
                Karmienie naprawdę nie jest obsceniczne, a piersi też nie są czymś szokującym.
                Zresztą, większość młodych matek bardziej zastanawia się czy dzieciakowi się
                wygodnie je a nie jak się dekolt prezentuje. Życie to nie sesja zdjęciowa. A
                dziecko powinno się karmić kiedy jest głodne i tyle. I trudno,żeby wszystkie
                karmiące zamknęły się w jakimś getcie. Jest parę rzeczy których nie powinno się
                robić publicznie jak np przeklinanie, bekanie, drapanie się po jajach.
                Karmienie jest dość wzruszjące, taki sielski widoczek. No i dlaczego się z tym
                nie obnosić właściwie?
                • dulce3 Re: dulce3 02.10.05, 13:49
                  moze dla Ciebie jest to sielski widoczek. Dla mnie jest to rowne dikaniu pod
                  plotem. Roznica jest tylko taka ze tam widze penisa a tu gole cyce.
    • stookkrootkaa Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 16:47
      mozna karmic tak dyskretnie, ze tego nie widac - przyjryc dziecko chysta czy
      cos takiego. widzialam matki karmmoce dziecko w takich kregach, gdzie nie na
      miejscu bylo chodzenie w krotkich spodniczkach, z duzymi dekoldami, ale matki
      mogly publicznie karmic dziecko, bo umiely robic to tak dyskretnie, ze nikt nie
      widzial cyca na wierzchu.
      • migdalek.niebieski Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 01.10.05, 16:54
        Do kobiet które robią to w taki sposób nikt pretensji nie ma. Nie chodzi
        przecież o samo karmienie
    • psychopata.z.borderline Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 02.10.05, 13:49
      no właśnie, jak nie wyjmuje całego cyca i robi to dyskretenie

      ja bym sobie nie zyczyła zeby kazdy na moje cyce patrzył
    • landrynka8 Re: karmienie publiczne piersią,mówię tak 03.10.05, 15:27
      Nie każdy ma ochote na takie wrażenia estetyczne.
      Świadczy to jedynie o kulturze matki i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka