Dodaj do ulubionych

Zakochałam sie w......

12.10.05, 08:31
lekarzu swojego dziecka.Oszalałam, zgłupialam i sama juz nie wiem co...Mam
meza ale nasz zwiazek nie jest udany. Wlasciwie zyjemy kazde swoim zyciem.I
zupelnie niespodziewanie uswiadomilam sobie , ze KOCHAM SIE w dr.XXX ktorego
znam kilka dobrych lat. Jest czlowiekiem realizujacym sie w tym co robi,
bardzo inteligentnym no i troszke starszym niz ja.Zupelnie nie wiem co mam ze
soba zrobic. Oczywiscie sam zainteresowany (badz co bardziej prawdopodobne
NIE) o niczym nie wie... a ja marze na jawie i nie wiem co robic.
Lunia.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 08:35
      wepchnij mu się do łóżka, a jak cię potraktuje po tym wszystkim jak szmatę, to
      wróć na forum, pokajaj się, że niepotrzebnie zdradziłaś męża i pytaj, czy mu
      powiedzieć.
      I jeszcze jedno, dziewczynko: zabierz sie za jakąś robotę, przetwory na zimę na
      ten przykład, to nie będziesz myślała o głupotach.
    • ticoqp Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 08:47
      pobawcie się moze w doktora?
    • trzydziecha1 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 08:56
      to dr Żywago czy dr Judym? ;))
      • six_a Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 12:32
        dr Jeckyll :)
    • lunka31 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 09:03
      no tak... nie chcialam ataku ale rade :(
      Nikomu nie mam zamiaru wskakiwac do lozka.A zdrady i tak pewnie by nie bylo bo
      papiery leza i czekaja na zlozenie w sadzie.WSPOLNIE z mezem postanowilismy, ze
      nasz zwiazek nie ma sensu i musimy sie rozejsc.
      Lunia
      • ally23 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 09:17
        jesli doktorek nie zonaty to bierz sie
        za niego! co Ci zalezy?

        • lunka31 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 09:30
          taaa moj maz byl moim pierwszym prawdziwym facetem i to od niego wyszla
          inicjatywa....a ja naleze do "tych niesmialych". Zupelnie nie wiem jak to
          ugryzc.Przez wiele lat brakowalo mi bezpieczenstwa i milosci (nie sexu)w
          zwiazku. Nie zalezy mi na pojsciu do lozka ale na powaznym zwiazku w ktorym
          bede sie czula kochana.
          • sagis Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:08
            To poczytaj sobie, co ja napisałam Ci.
            Pamiętaj, że od lekarza nie dostaniesz tego, czego potrzebujesz.
            To pod niego jest całe życie ustawione.
            Możesz popełnić ten sam błąd.
            Z deszczu pod rynnę.
          • ticoqp Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:09
            Zupelnie nie wiem jak to
            > ugryzc

            ??tego sie nie gryzie
            • mamba30 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:11
              ticoqp napisał:

              > Zupelnie nie wiem jak to
              > > ugryzc
              >
              > ??tego sie nie gryzie

              a co się robi??? :)
              • sagis Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:16
                No, wiesz. Tico wcale nie ma takich skojarzeń;-))
                • mamba30 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:18
                  sagis napisała:

                  > No, wiesz. Tico wcale nie ma takich skojarzeń;-))
                  >

                  ja nie myśąlałam o "takich" skojarzeniach :))) Wygląda na to, że to Ty takie
                  masz :)))) miałam na mysli żucie :))
                  • sagis Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:24
                    Wiesz, że zawsze i tak wszystko sprowadza się do jednego:-))))Na forum i w
                    rzeczywistości.
                    Już dokładnie nie pamiętam jak często, ale podobno mężczyźni gdzieś co godzinę
                    myślą o jednym:-)))
                    Inni pewnie w kółko:-))))
                    Zycie nasze kręci się wokół seksu i jedzenia.
                    To kobieta zaczyna myśleć na początku o związku, a mężczyzna tylko o ...:-)
                    • mamba30 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:25
                      znam to doskonale z autopsji i dobrze mi z tym :)))))
                      • sagis Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:27
                        Same przyjemności:-))
                        • mamba30 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:27
                          niom, tylko ja wolę ssać, a nie żuć :))))
                          • sagis Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:31
                            Ale, nie gryźć:-))
                            • mamba30 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:32
                              co to, to nie.... sama sobie bym krzywdę zrobiła :))
                        • sagis Jak ja mówię.W życiu trzeba mieć przyjemności, 12.10.05, 10:28
                          aby te nieprzyjemne lepiej znosić:-)))
                          • mamba30 Re: Jak ja mówię.W życiu trzeba mieć przyjemności 12.10.05, 10:29
                            he he... znowu się rozmarzyłam, a jestem przecież chwile po...... :)))
            • trzydziecha1 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:24
              bo mozna połamać sobie zęby? ;))
          • ally23 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 10:18
            wcale nie mialam na mysli seksu ale trwaly zwiazek
            i mysle, ze na tym Ci zalezy.
            niestety nikt z nas nie da Ci recepty na podryw
            -to zalezy od sytuacji.
            Najlepiej wprost zaprosic go na kawe :-)
            Zawsze mozesz tez sie pobawic w "podchody"
            i np. udac ze wpadasz na niego jak akurat wychodzi z pracy
            i wtedy zaproponowac te kawe :-)
            Nie wiem co Ci poradzic, naprawde!
            Dzialaj zgodnie ze swoja intuicja, ona Ci
            podpowie ktory moment jest najlepszy aby zadzialac!


    • sagis I myślisz,że lekarz wypełni Ci tą pustkę? 12.10.05, 10:06
      Dla ambitnego lekarza najważniejsza jest praca. Musi być dyspozycyjny i bardzo
      często nie ma jego w domu.
      Ujął Ciebie pewnie swoją zawodową troską o Twoje zdrowie.
      Tylko, a Ty pewnie od razu myślisz, że tak może być cały czas. Mylisz się.
      On jedynie wykonuje swoją pracę.
      • liss.ek Re: I myślisz,że lekarz wypełni Ci tą pustkę? 12.10.05, 10:18
        Jest wiele zawodów, które wymagają dyspozycyjności i pełnego zaangażowania, nie
        sądzę, by ktoś związany z lekarzem był jakoś szczególnie skazany na samotność.
        A skąd wiesz, co ją ujęło? Ja spotkałam ostatnio interesującego weterynarza i
        możesz mi wierzyć, że troska o mojego zwierzaka była tu najmniej istotna.
        PS
        A swoją pracę można wykonywać na wiele sposobów i one też mówią coś o człowieku.
        • sagis Napisała to powyżej.A,ja tego wcześniej nie czytał 12.10.05, 10:26
          Trzeba być otwartym na innych ludzi:-)
          • liss.ek Re: Napisała to powyżej.A,ja tego wcześniej nie c 12.10.05, 10:33
            Oj, Sagis, najpierw sądy wypowiadane ex cathedra, teraz jakieś "mądrości
            życiowe", a ja ciągle nie wiem, skąd Twoja pewność, co Autorkę ujęło. Ja
            wyczytałam tylko tyle, że podziwia go za to, że realizuje się w swoim zawodzie.
            Było też o inteligencji itd. I ani słowa, które mogłoby dać Ci pewność, że masz
            rzcję.
            • sagis Re: Napisała to powyżej.A,ja tego wcześniej nie c 12.10.05, 10:41
              Czytaj dokładnie. A, może nie słuchasz dobrze innych kobiet?
              Znasz piramidę potrzeb Masłowa?
              Pamiętaj, że wiele osób patrzy na innych poprzez swoje potrzeby i doświadczenia.
              A, potrzeby w ludziach też ciągle zmieniają się. Chociaż pewne potrzeby zawsze
              będą wyższego rzędu.
              • sagis Re: Napisała to powyżej.A,ja tego wcześniej nie c 12.10.05, 10:42
                Ja też wiem, jak niektóre kobiety odbierają pewne rzeczy.
                Po prostu interesuje mnie to.
              • liss.ek Re: Napisała to powyżej.A,ja tego wcześniej nie c 12.10.05, 10:51
                No tak, ja właśnie staram się SŁUCHAĆ innych, a nie wkładać ich od razu do
                szufladek, wtłaczać w teorie psychologiczne itd. Nie twierdzę, że nie masz
                racji, nie twierdzę, że ją masz. Nie przepadam po prostu za sądami wypowiadanymi
                w sposób, który nie zakłada dyskusji. A Twoja pierwsza wypowiedź, pod którą się
                dopisałam była właśnie w ten sposób sformułowana.
      • six_a Re: I myślisz,że lekarz wypełni Ci tą pustkę? 12.10.05, 12:33
        oj, lekarz to by jej wypełnił...
    • q18 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 11:10
      wiesz co lunka to zabawne ponieważ ja mam podobny problem, z tym że mój lekarz
      wyraźnie mnie podrywa , oczywiście wszystko sprowadza się do flirtu podczas
      naszych nader rzadkich profesjoalno - leczniczych spotkań, ale facet nieźle mnie
      zakręcił, też zastanawiam się jak tą znajomość przełożyć na bardziej prywatne
      spotkania i jakoś nic nie pzrychodzi mi do głowy, dobrze że nie radziłam się na
      forum - ci ludzie tu są ...szkoda gadać nic oprócz szyderstwa kpiny lub morałów
      brrrrrr
      • lunka31 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 11:19
        Sczesciara z Ciebie - ale napisalas ,ze to on cie podrywa wiec nie ma problemu!
        • q18 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 11:30
          tak przyciąganie jest wzajemne to fakt - ale co z tego skoro on nie proponuje
          nic więcej, a ja jestem zbyt nieśmiała by zrobić pierwszy krok, przypuszczam że
          inicjatywa mimo wszystko będzie musiała wyjść z mojej strony bo on jako lekarz -
          profesjonlista nie powinien przecież proponować pacjentce kontaktów osobistych,
          dylemat oj dylemat
          • lunka31 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 11:41
            No widzisz - WZAJMNE przyciaganie....Moze on czeka na wyraznieszy gest z Twojej
            strony.Ja natomiast widuje sie z dr.x raz na jakis czas. W dodatku on nie ma
            pojecia o moim rozwodzie. Caly czas mysli pewnie, ze to rodzinna sielanka.No i
            problem podstawowy - czy ja jestem w jego typie??? Nie powiem mu na dzien
            dobry: Wlasnie sie rozwodze! Podobam sie panu? ;)
    • mathias_sammer Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 12:24
      lunka31 napisała:

      > lekarzu swojego dziecka.Oszalałam, zgłupialam i sama juz nie wiem co...Mam
      > meza ale nasz zwiazek nie jest udany. Wlasciwie zyjemy kazde swoim zyciem.I
      > zupelnie niespodziewanie uswiadomilam sobie , ze KOCHAM SIE w dr.XXX ktorego
      > znam kilka dobrych lat. Jest czlowiekiem realizujacym sie w tym co robi,
      > bardzo inteligentnym no i troszke starszym niz ja.Zupelnie nie wiem co mam ze
      > soba zrobic. Oczywiscie sam zainteresowany (badz co bardziej prawdopodobne
      > NIE) o niczym nie wie... a ja marze na jawie i nie wiem co robic.
      > Lunia.



      O rany! Zakochani sa wsrod nas
      Zakochani, zakochani..lalalala.
      Zapomnialem tekstu, a to piekny przeboj byl:)

      M.S.
      • lunka31 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 12:29
        Ale ja nie wiem co ma robic!!!
        • q18 Re: Zakochałam sie w...... 12.10.05, 17:53
          słuchaj przeciez jesteś kobietą, i musisz wiedzieć kiedy robisz na facecie
          JAKIEKOLWIEK wrażenie, jeżeli do tej poty nie dawałaś mu żadnych znaków, to nie
          czekaj tylko zrób coś, np. sprowadź rozmowę na bardziej prywatne tematy,
          poflirtuj z nim trochę i zobacz jak zareaguje, ja właśnie od tego zaczełam i od
          razu był odzew - dlatego wiem że mu się podobam, u mnie sytuacja jest bardziej
          zawiła ponieważ oboje nie jesteśmy ludzmi wolnymi, a on na dodatek jest
          kilkanascie lat starszy
        • zebra83 zapros na kawe!!!!!!!! 12.10.05, 17:53
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka