Dodaj do ulubionych

Jak to jest z kobietami ?

30.09.02, 13:39
Jak to się dzieje, że nawet dziewczyny z super figurą, które naprawdę nie
muszą się odchudzać, są przekonane że muszą zdjąć sobie z wagi kilka
kilogramów ?

Co gorsza, chyba nie do końca dają się przekonać, że na prawdę nie mają z
czego, że wszystko jest ok.
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: Jak to jest z kobietami ? 30.09.02, 13:42
      Jak się ma pusto we łbie i jeden problem, co by tu zrobić żeby nie jeść, to nic
      się nic poradzi. Może te wszystkie figuro-malkontentki doznają kiedyś biedy i
      głodu, wtedy zrozumieją, co tak naprawdę liczy się w życiu.Ale oby nie.
    • yonker Re: Jak to jest z kobietami ? 30.09.02, 14:03
      yonker napisał:

      > Jak to się dzieje, że nawet dziewczyny z super figurą, które naprawdę nie
      > muszą się odchudzać, są przekonane że muszą zdjąć sobie z wagi kilka
      > kilogramów ?
      >
      > Co gorsza, chyba nie do końca dają się przekonać, że na prawdę nie mają z
      > czego, że wszystko jest ok.

      Nie sądzę, aby to była kwestia pustki w głowie, bo dotyczy to często-gęsto
      także bardzo mądrych - skądinąd - dziewcząt.
      Czasami mam po dziurki w nosie, wizerunku kościstej modelki z odstającymi
      łopatkami wykreowanego przez media. Szczególnie w przypadkach, gdy rozterki
      tego typu dotyczą kobiety która na tle wielu z nich wypada lepiej.
      • pajdeczka Re: Jak to jest z kobietami ? 30.09.02, 15:15
        yonker napisał:

        > yonker napisał:
        >
        > > Jak to się dzieje, że nawet dziewczyny z super figurą, które naprawdę nie
        > > muszą się odchudzać, są przekonane że muszą zdjąć sobie z wagi kilka
        > > kilogramów ?
        > >
        > > Co gorsza, chyba nie do końca dają się przekonać, że na prawdę nie mają z
        > > czego, że wszystko jest ok.
        >
        > Nie sądzę, aby to była kwestia pustki w głowie, bo dotyczy to często-gęsto
        > także bardzo mądrych - skądinąd - dziewcząt.
        > Czasami mam po dziurki w nosie, wizerunku kościstej modelki z odstającymi
        > łopatkami wykreowanego przez media. Szczególnie w przypadkach, gdy rozterki
        > tego typu dotyczą kobiety która na tle wielu z nich wypada lepiej.


        U każdego co innego oznacza inteligecnję. I tym sęk.
    • Gość: k.leo Re: Jak to jest z kobietami ? IP: *.osiedle.net.pl 30.09.02, 15:11
      według mnie sprawa jest prosta
      postaw sie na miejscu takiej dziewczyny niby ma świetną figurę ale przecież nie
      jest ideałem a do tego podświadomie dąży . Jest bombardowana zdjęciami tych
      najpiękniejszych często poprawianych komputerowo
      I jeszcze jedno dziewczynie jest ciezko się nie odchudzać
      bo przeciez powinna a jak się zacznie objadać paczkami to zaraz kolezanki jej
      policzą ile ich zjadła :)
    • samosia2 Re: Jak to jest z kobietami ? 30.09.02, 15:37
      Myślę, że w wielu przypadkach to kwestia niskiej samooceny i braku kontroli nad
      własnym życiem i bycia docenianą. Niestety często wiąże się to z faktem
      nieodpowiedniego traktowania przez mężczyzn i wpędzania kobiet w kompleksy.
      Szczytem takich wypowiedzi była kwestia wypowiedziana do mojej koleżanki
      (bardzo, bardzo szczupłej) przez jej mężczyznę - "kochanie ale masz tłuszczu na
      kolanach!". Co więc zrobiła - zaczęła się jeszcze bardziej odchudzać,
      bo "tłuszcz na kolanach" nie jest łatwo zgubić.
      • pajdeczka Re: Jak to jest z kobietami ? 30.09.02, 15:41
        samosia2 napisała:

        > Myślę, że w wielu przypadkach to kwestia niskiej samooceny i braku kontroli
        nad
        >
        > własnym życiem i bycia docenianą. Niestety często wiąże się to z faktem
        > nieodpowiedniego traktowania przez mężczyzn i wpędzania kobiet w kompleksy.
        > Szczytem takich wypowiedzi była kwestia wypowiedziana do mojej koleżanki
        > (bardzo, bardzo szczupłej) przez jej mężczyznę - "kochanie ale masz tłuszczu
        na
        >
        > kolanach!". Co więc zrobiła - zaczęła się jeszcze bardziej odchudzać,
        > bo "tłuszcz na kolanach" nie jest łatwo zgubić.


        Ciekawe, co by zrobiła gdyby była poniżana przez mężczyzn, tak, jak ja. Bita,
        kopana, upodlana, polewana wrzątkiem i dźgana szpikulcem.
        Każdą głupotę można usprawiedliwić.
        • agick a no właśnie... 30.09.02, 15:49
          > Ciekawe, co by zrobiła gdyby była poniżana przez mężczyzn, tak, jak ja. Bita,
          > kopana, upodlana, polewana wrzątkiem i dźgana szpikulcem.
          > Każdą głupotę można usprawiedliwić.
          >
      • yonker Nie zgadzam się 30.09.02, 16:21
        samosia2 napisała:

        > Myślę, że w wielu przypadkach to kwestia niskiej samooceny i braku kontroli
        nad
        >
        > własnym życiem i bycia docenianą. Niestety często wiąże się to z faktem
        > nieodpowiedniego traktowania przez mężczyzn i wpędzania kobiet w kompleksy.
        > Szczytem takich wypowiedzi była kwestia wypowiedziana do mojej koleżanki
        > (bardzo, bardzo szczupłej) przez jej mężczyznę - "kochanie ale masz tłuszczu
        na
        >
        > kolanach!". Co więc zrobiła - zaczęła się jeszcze bardziej odchudzać,
        > bo "tłuszcz na kolanach" nie jest łatwo zgubić.

        Z moich doswiadczen wynika, że problem z tym mają nie tylko zakompleksione -
        jak napisałaś - kobiety. Dotyczy to także tych kobiet, które na pozór
        przynajmniej są pewne siebie i zrównoważone psychicznie, oraz bynajmniej nie
        maltretowane psychicznie przez tych wstrętnych mężczyzn.
        • agniecha27 Re: Nie zgadzam się 30.09.02, 16:24
          ale sam powiedz. One na pozór są zrównoważone i poukładane. Czasem zdziwiłbyś
          się jak bardzo poplątana może być dusza ludzka i jakie tajemnice może skrywać.
          Często pozory okazują się złudne...
          • yonker Re: Nie zgadzam się 30.09.02, 16:29
            agniecha27 napisała:

            > ale sam powiedz. One na pozór są zrównoważone i poukładane. Czasem zdziwiłbyś
            > się jak bardzo poplątana może być dusza ludzka i jakie tajemnice może
            skrywać.
            > Często pozory okazują się złudne...
            >

            Chodziło mi jedynie o to, że "problem zbyt dużej ilości tkanki tłuszczowej"
            dotyczy nie tylko tych zakompleksionych i nie pewnych siebie kobiet.
            Zresztą, kobiety o których piszę naprawdę nie sprawiają wrażania nie pewnych
            siebie - i nie jest to opinia jedynie na podstawie wyglądu, czy sposobu
            poruszania się, lecz również zachowania, działania, stylu działania itd., a z
            drugiej strony bardzo atrakcyjnych.
            • missy5 Re: Nie zgadzam się 30.09.02, 19:32



              > >
              >
              > Chodziło mi jedynie o to, że "problem zbyt dużej ilości tkanki tłuszczowej"
              > dotyczy nie tylko tych zakompleksionych i nie pewnych siebie kobiet.

              > Tu nie chodzi o 'tkanke tluszczowa'ani o jedzenie i figure.Tak jak juz
              wspomnieliscie to kwestia pewnosci siebie i dazenia do jakiegos celu.Moze to
              glupie,ale nie oznacza brak inteligencji,bo to dotyczy tych 'madrzejszych'
              kobiet.One daza do perfekcji i chca miec kontrole nad wlasnym zyciem,kontrola
              nad jedzeniam jest tego czescia.
              • matrek Re: Nie zgadzam się 01.10.02, 09:40
                missy5 napisała:

                > > Chodziło mi jedynie o to, że "problem zbyt dużej ilości tkanki tłuszczowe
                > j"
                > > dotyczy nie tylko tych zakompleksionych i nie pewnych siebie kobiet.
                >
                > > Tu nie chodzi o 'tkanke tluszczowa'ani o jedzenie i figure.Tak jak juz
                > wspomnieliscie to kwestia pewnosci siebie i dazenia do jakiegos celu.Moze to
                > glupie,ale nie oznacza brak inteligencji,bo to dotyczy tych 'madrzejszych'
                > kobiet.One daza do perfekcji i chca miec kontrole nad wlasnym zyciem,kontrola
                > nad jedzeniam jest tego czescia.

                U tych "mądrych" to jakby reguła, ale i te "głupiutkie' nie są inne w tej
                kwestii.
    • niuniek6 to nie jest najgorza rzecz jaka moze robic kobieta 01.10.02, 09:58
      A ja i tak uwazam ze gorsza sytuacjajest wtedy gdy kobieta ma sie z czego
      odchudzac a olewa to. Zamiast zajac sie wygladem wstepuje do kolek
      samoakceptacji i samozadowolenia itp itd ... rozladowujac stresy przy otwartej
      lodowce.


      yonker napisał:

      > Jak to się dzieje, że nawet dziewczyny z super figurą, które naprawdę nie
      > muszą się odchudzać, są przekonane że muszą zdjąć sobie z wagi kilka
      > kilogramów ?
      >
      > Co gorsza, chyba nie do końca dają się przekonać, że na prawdę nie mają z
      > czego, że wszystko jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka