Dodaj do ulubionych

jak odejsc od narzeczonego?

04.11.05, 16:58
Mieszkamy razem od 15 m-cy, a znamy sie 6m-cy dluzej. To sie staje nie do
zniesienia, jestem od dluzszego czasu nieszczesliwa, czuje, ze cos trace, nie
chce z nim byc, wiele rzeczy jest nia tak, ja juz tego nie wytrzymuje.
Chce odejsc i juz mu powiedzialam. Ale on mi nie pozwala odejsc, raz
rozpacza, raz straszy, potem mowi, ze mnie kocha, ze sie postara, ze zrobi
wszystko. Nie chce go ranic, ale nie moge z nim zyc! Na dodatek moja rodzina
go juz nie akceptuje, on zrywal ze mna 7 razy w ciagu zeszlego roku, mialam
straszna hustawke emocjonalna (miedzy innymi)
Mieszkam za granica, nie mam tu rodziny, tylko kilku przyjaciol.
Czy bylyscie kiedys w takiwj sytuacji? Jak sobie poradzilyscie?
Dla mnie jest to toksyczny zwiazek, dusze sie i przestaje byc soba. Musze
odejsc...
Obserwuj wątek
    • barbarakaroluk Re: jak odejsc od narzeczonego? 04.11.05, 17:05
      Marlena, zrywanie 7 razy - ten facet ma problem..ja tez to kiedys mialam i
      oczywiscie go usprawiedliwialam w rozny sposob.....wreszcie zerwalam bo ilez
      mozna bylo z wariatem wytrzymac....tez bylam za granica i planowalam tam wiele
      rzeczy, balam sie co bedzie jak zostane sama....ale udalo sie i ty zrob to samo.
      a gdzie za graica jestes?

      marlena1512 napisała:

      > Mieszkamy razem od 15 m-cy, a znamy sie 6m-cy dluzej. To sie staje nie do
      > zniesienia, jestem od dluzszego czasu nieszczesliwa, czuje, ze cos trace, nie
      > chce z nim byc, wiele rzeczy jest nia tak, ja juz tego nie wytrzymuje.
      > Chce odejsc i juz mu powiedzialam. Ale on mi nie pozwala odejsc, raz
      > rozpacza, raz straszy, potem mowi, ze mnie kocha, ze sie postara, ze zrobi
      > wszystko. Nie chce go ranic, ale nie moge z nim zyc! Na dodatek moja rodzina
      > go juz nie akceptuje, on zrywal ze mna 7 razy w ciagu zeszlego roku, mialam
      > straszna hustawke emocjonalna (miedzy innymi)
      > Mieszkam za granica, nie mam tu rodziny, tylko kilku przyjaciol.
      > Czy bylyscie kiedys w takiwj sytuacji? Jak sobie poradzilyscie?
      > Dla mnie jest to toksyczny zwiazek, dusze sie i przestaje byc soba. Musze
      > odejsc...
      • marlena1512 Re: jak odejsc od narzeczonego? 04.11.05, 17:12
        Jestem w Londynie. Mieszkam tu od 15m-cy, mam prace i paru znajomych, nie
        jestem od niego uzalezniona, choc byloby mi troche trudniej finansowo samej.
        Wolalabym jednak klepac biede i byc niezalezna, niz zyc w zlotej klatce. Moj
        problem to emocjonalne "uwiazanie"...
      • marlena1512 do Barbarakaroluk 04.11.05, 17:22
        A Ty gdzie jestes?
    • barbarakaroluk Re: jak odejsc od narzeczonego? 04.11.05, 17:07
      aha, a jak technicznie od nieo odejsc- popros go aby dal ci dwa dni do namysl i
      ze chcesz zostac sama- kup mu ilet na weekend do Paryza, niech jedze i sie
      zabawi, ty sie spakuj i nogi za pas. Bo jak on bedzie przy obie to igdy od
      niego nie odejsziesz bo on ce bedzie prosil, przytulal, a ty pomyslsisz - on
      taki slodki,itp itd...
      facet wroci za dwa dn, ciebie juz nie bedzie, nie zostawiaj swego numeru i
      adres -niech cie nie gnebi bo te typy tak moga...
      powodzenia
      marlena1512 napisała:

      > Mieszkamy razem od 15 m-cy, a znamy sie 6m-cy dluzej. To sie staje nie do
      > zniesienia, jestem od dluzszego czasu nieszczesliwa, czuje, ze cos trace, nie
      > chce z nim byc, wiele rzeczy jest nia tak, ja juz tego nie wytrzymuje.
      > Chce odejsc i juz mu powiedzialam. Ale on mi nie pozwala odejsc, raz
      > rozpacza, raz straszy, potem mowi, ze mnie kocha, ze sie postara, ze zrobi
      > wszystko. Nie chce go ranic, ale nie moge z nim zyc! Na dodatek moja rodzina
      > go juz nie akceptuje, on zrywal ze mna 7 razy w ciagu zeszlego roku, mialam
      > straszna hustawke emocjonalna (miedzy innymi)
      > Mieszkam za granica, nie mam tu rodziny, tylko kilku przyjaciol.
      > Czy bylyscie kiedys w takiwj sytuacji? Jak sobie poradzilyscie?
      > Dla mnie jest to toksyczny zwiazek, dusze sie i przestaje byc soba. Musze
      > odejsc...
      • marlena1512 Re: jak odejsc od narzeczonego? 04.11.05, 17:21
        Niby tak, ale wiekszasc mebli sa moje,no i umowa mieszkaniowa tez podpisalam (i
        ja i on)wiec nie tak prosto odejsc.
        • barbarakaroluk Re: jak odejsc od narzeczonego? 04.11.05, 17:23
          pewnie ze bedzie ciezej samej, ale potem bedzie ju ztylko lepiej, ana ile macie
          podpisana umowe wynajmu mieszkania? i czy join and several czy cos innego?
          powiedz mu ze masz problemy finansowe bo musalas pomoc rodzinie w polsce, jak
          placis z konta direct debit to odwolaj i powiedz mu zeby szlo z jego konta,
          zabierz manatki i juz...
          a gdzie w londynie jestes? ja jestem W5
          • marlena1512 Re: jak odejsc od narzeczonego? 04.11.05, 17:50
            ja jestem dalej od centrum (HA4, prawie na koncu linii Central)
            Umowa sie konczy w sierpniu, nie wiem dokladnie ile jest okresu wymowienia,
            musze doczytac w umowie).
            On rano mi powiedzial, ze zyczy mi jak najgorzej i chcialby, zebym byla
            nieszczesliwa (ja mu odpowiedzialam, ze ja mu zycze jak najlepiej). Po poludniu
            wysyla mi emaile do pracy wyznajac milosc, mowi, ze jestem jego zyciem, ze to,
            ze tamto, ze zrobi wszystko, zebym zostala, itd.
            Mam dosc!
    • b-beagle Re: jak odejsc od narzeczonego? 04.11.05, 17:24
      Więc odejdx im prędzej tym lepiej
    • kathleen3 jak najszybciej!!! 04.11.05, 17:26
    • goldenwomen na co czekasz? 04.11.05, 17:46
      odejdz i tyle :)
      • marlena1512 Re: na co czekasz? 04.11.05, 17:57
        pewnie nie da sie tego zrobic powoli i lagodnie.. Powiedzialam mu w srode rano,
        zareagowal agresywnie, po powrocie do domu, przechodzil przez rozne etapy,
        stanelo na tym, ze sie zastanawiam i potrzebuje przewietrzyc i uporzadkowac
        mysli. Teraz mi wysyla milosne wiadomosci, bo ma nadzieje! A ja nie chce!
        Chyba moj problem poolega na tym, ze boje sie stanac twarza w twarz i
        powiedziec: nie chce juz zyc z Toba, odchodze.
        Jestem psychicznie zmeczona i nie wierze juz w nas...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka