marlena1512
04.11.05, 16:58
Mieszkamy razem od 15 m-cy, a znamy sie 6m-cy dluzej. To sie staje nie do
zniesienia, jestem od dluzszego czasu nieszczesliwa, czuje, ze cos trace, nie
chce z nim byc, wiele rzeczy jest nia tak, ja juz tego nie wytrzymuje.
Chce odejsc i juz mu powiedzialam. Ale on mi nie pozwala odejsc, raz
rozpacza, raz straszy, potem mowi, ze mnie kocha, ze sie postara, ze zrobi
wszystko. Nie chce go ranic, ale nie moge z nim zyc! Na dodatek moja rodzina
go juz nie akceptuje, on zrywal ze mna 7 razy w ciagu zeszlego roku, mialam
straszna hustawke emocjonalna (miedzy innymi)
Mieszkam za granica, nie mam tu rodziny, tylko kilku przyjaciol.
Czy bylyscie kiedys w takiwj sytuacji? Jak sobie poradzilyscie?
Dla mnie jest to toksyczny zwiazek, dusze sie i przestaje byc soba. Musze
odejsc...