Dodaj do ulubionych

wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę..

04.10.02, 10:29
.. zbizających się kłopotów, a mianowicie plakat "SYLWESTER W AUSTRII..."
Obserwuj wątek
    • agick myślisz, że.. 04.10.02, 10:35
      zaczyna się modelowanie społeczeństwa, że KONIECZNIE muszą gdzieś pojechać na
      sylwestra..?
      • Gość: Lena Zagrało w duszy IP: 213.25.39.* 04.10.02, 10:40
        Moja dusza już sfrunęła do piwnicy, pogłaskała buty narciarskie, musnęła narty
        i pofrunęła nad ośnieżone szczyty Alp.
        • agick a przed oczyma mojej duszy.. 04.10.02, 10:46
          stanął dzień 30 grudnia...

          jak co roku, mam urodziny, które obchodzę (imy) w sylwestra..
          tzw - podwójna bania...;)
    • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 10:36
      gero, nie przejmuj sie. sylwester wroci z austrii niebawem. pojdziecie na wino
      i wszystko bedzie tak, jak dawniej. glowa do gory.

      :))

      • agick Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 10:38
        a będzie z talonem czy bez...?
        jak myslicie..
      • pivobela Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 11:34
        zawracanie głowy z tym sylwestrem.
        należy ubrać się elegancko, położyć,
        przespać ..i obudzić się w Nowym cudownym Roku.

        pozdrawiam
    • agniecha27 Gero 04.10.02, 10:48
      gero1 napisał:

      > .. zbizających się kłopotów, a mianowicie plakat "SYLWESTER W AUSTRII..."

      A myślisz, że nie wróci z tej Austrii... Nie martw się, jak się Sylwek
      zaaklimatyzuje w obcym kraju, to napewno zaprosi Cię do Ciebie...
      Ale żeby tak się od razu oplakatować w całym mieście? Przecież jak jak
      wyjeżdżam do Koluszek, to nie lecę zaraz do drukarni i nie informuję o tym
      wszystkich Warszawiaków...
      • gero1 Re: Gero 04.10.02, 11:15
        Plakat, a własciwie ogłoszenie wisiało w biurze podróży, całość
        brzmiała "Selewster w Austrii, 10 dni, hotel, HP, cos tam cos tam, ileśtam Euro"
        Dyskusje o Alpach mozemy kontynuować na forum turystycznym, mieszkałem swego
        czasu 70 km od GaPa, to pewną wiedze mam.
        Chodziło mi nie o alpy, ale o to, ze juz niedługo ludzie jak co roku znowu
        wpadna w sylwestrowy amok, ucierpia niewinni, posypia sie pytania "gdzie
        jedziesz", lub od co bardziej subtelnych osobników "z kim"... Jak ja to
        kocham...
        • agniecha27 Re: Gero 04.10.02, 11:31
          Masz rację w całej rozciągłości...
          No i powiedz, co te zabiegi marketingowe i reklamowe robią z ludzi...
          Niestety jesteśmy reklamożercami, bo to pożywna papka... Tylko czy stała nudna
          dieta nam nie zaszkodzi?
          • gero1 Re: Gero 04.10.02, 11:34
            Najlepszy sposób to subtelności odwzajemniac subtelnosciami w rodzaju "nie twój
            zakichany interes"
            • kwik Re: Gero 04.10.02, 11:42
              najlepszy sposob to nie przejmowac sie bzdetami.

              1. a niech sie pytaja - ludzie sa ciekawscy
              2. a niech gadaja - ja wiem swoje :)



              • gero1 Re: Gero 04.10.02, 11:48
                tak ci powiedziała pani guru miedzy jedna a druga nirwanką? Tez mi sie wydaje,
                ze jakos to przezyjemy.
                • kwik Re: Gero 04.10.02, 11:55
                  tego nie mowila. zreszta, nie pytalam sie.
                  punkt widzenia zalezy od ... miejsca ustawienia lunety.



                  • gero1 Re: Gero 04.10.02, 12:00
                    a w przypadku oka nieuzbrojonego zależy od punktu zawieszenia wzroku.
                    BTW, podgladaczka z ciebie...
                    • kwik Re: Gero 04.10.02, 12:06
                      o ile mozna go zawiesic.
                      BTW: jestem za a nawet przeciw: a konkretnie to o co chodzi?
                      • gero1 Re: Gero 04.10.02, 12:10
                        o lunetę, pewnie oglądasz gwiazdy...
                        • kwik Re: Gero 04.10.02, 12:14
                          no co ty, u mnie mgla. nic nie widac.

                          :)
                          • gero1 Re: Gero 04.10.02, 12:18
                            było sobie kupic taka na podczerwień, albo taki wihajster rejestrujący ciepło,
                            sąsiedzi o intymności mogliby tylko pomarzyć. a u mnie nie ma mgły, widze
                            pewność...
                            • kwik Re: Gero 04.10.02, 12:26
                              noktowizory? to juz przezytek...
                              zaufaj tradycyji, a pewnosc cie nie ominie
                              :)

                              • gero1 Re: Gero 04.10.02, 12:37
                                od marmurów wole internet, te sprawy, zawsze wiekszy procent. Zdjecia in
                                fragranti tez sasiadom pykasz?
                                • kwik Re: Gero 04.10.02, 12:51
                                  gero1 napisał:

                                  > od marmurów wole internet, te sprawy, zawsze wiekszy procent. Zdjecia in
                                  > fragranti tez sasiadom pykasz?

                                  niczego nie pykam. skonczylam z tym w 1989, wiesz starosc i te sprawy

                                  :))
                                  • Gość: gero Re: Gero IP: 195.94.204.* 04.10.02, 14:21
                                    zpykaniem , mam nadziejee skonczyłas raz na zawsze i kolejnego l-m-d juz nie
                                    bedzie a ta staroscia tak bym sie nie przejmował, skrzypisz juz, kiedy chodzisz?
                                    • kwik Re: Gero 04.10.02, 14:26
                                      pozostaje mi rowniez miec nadzieje i wiare (w siebie).
                                      (tzn. od wtorku jestem l-m-d trzezwa :) wczoraj mialam ciezki moment ale udalo
                                      sie przetrwac.
                                      skrzypi drewniana laska, ktora sie podpieram. slychac podobno az na kabatach.

                                      :)))
    • Gość: Lena Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. IP: 213.25.39.* 04.10.02, 11:31
      Chłopak tu nostalgicznie duszę rozdziera a Wy dowcipy ...
      - Jak pani spędziła Sylwestra ?
      - Sam zszedł.
      • liloom sylwester w austrii 04.10.02, 11:46
        1. do tego nikt mnie nie namowi!
        2. z tego co wiem to pojechal do polski razem z zona i dziecmi (ktos tu
        rozsiewa falszywe wiadomosci)
    • Gość: gero Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. IP: 195.94.204.* 04.10.02, 15:30
      ale w sercu ciagle maj...poczatek czerwca.
      • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 15:53
        no i augustowskie kormorany.
        :)))
        • Gość: gero Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. IP: 195.94.204.* 04.10.02, 16:30
          Kwiku,
          milego ulala, to dopiero będzie próba charakteru, w porównaniu z czym to
          wczorajsze to pikuś. jesli przejdziesz pozytywne, mój podziw dla twej siły
          charakteru przejdzie w uwielbienie graniczące z kultem jednostki. Jak sama
          widzisz jest o co powalczyc.
          • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 16:42
            uwazaj, zebys nie zostal wyklety za kult kwikowy.

            :)
            • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 16:46
              ja sie nie ma czego obawiac, ja bede tylko twój kult kultywował, ty jako objekt
              kultu, mozesz byc wykleta. A napewno bedziesz, jesli mi skłamiesz co do
              wyników próby ognia.
              • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 16:51
                jak uczy nas historia i jej toczace sie kolo (a moze nawet cztery:), wykleci
                bywaja takze wyznawcy.

                ps. l-m-d byl? byl.
                wiec sprawa jest zalatwiona. definitywnie.
                • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:07
                  oczywiscie ze był, finito znaczy finito, to tak jak w ciązy, albo się jest albo
                  nie, nie ma stanu tak trochę w ciązy. Skoro mówiesz, to wiesz, wiec w ciązy...
                  znaczy finito.
                  • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:20
                    staram sie wiedziec do mowie :)

                    wracajac do ulala: nic z tego. zawieszam dzialalnosc na jakis czas. nie ma co
                    kusic i draznic. poczekamy z 6 miesiecy i sie zobaczy.

                    :))))
                    • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:23
                      dzailalnosc zawieszasz, ale skladki placisz, czy definito?
                      • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:27
                        z ulala nie ma takiej mozliwosci, jak "finito":) sam przeciez wiesz.
                        • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:29
                          przez 6 miesiecy zywot ascety, tak ci guru kazała, czy z własnej inicjatywy?
                          • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:33
                            podobno przez 6 miesiecy mam miec ciagoty. trzeba zdecydowanie ograniczyc
                            ryzyko:)

                            6 ascetycznych miesiecy: nie dam rady. wszak za pare chwil badanie skladu ognia
                            oraz zawartosci siarki w oddechu smoka wawelskiego:)

                            moze jakies 2-3 tygodnie:)
                            • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:39
                              to jednak ulala bedzie, tylko w wersji skróconej ula. Podobno ma padac, ja
                              chociaz jodowym powietrzem poodycham...a ty siarą...
                              • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:49
                                w ten weekend zapominam o istnieniu czegos takiego jak ulala, nawet w wersji
                                super-mini "u". trzeba dac sobie w kosc. no i w nogi (rower).
                                a ten jod to zamierzasz wdychac w centrum, czy na obwodnicy? :)
                                • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 17:58
                                  zamierzam udac sie na molo w sopocie i oddychac pełną piersia.
                                  • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:01
                                    jesli chcesz, przejdz sie w prawa strone, bar "przystan" (za "chinskim"
                                    hotelem). kiedys przyrzadzali pyszne ryby.

                                    • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:04
                                      byłem tam w zeszłym roku i chyba w tym tez bede, o ile o tym samym miejscu
                                      mowimy, taki ładny kawałek od mola...domek z tzw. pruskim murem..., ryby
                                      rzeczywiscie niczego sobie.
                                      • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:09
                                        nie trafilam tam w tym roku (w ostatniej chwili odbilam jakies 400 km w bok:)
                                        niech zyje nieprzewidywalnosc i odrobina szalenstwa (w tym metoda na krotkie
                                        zycie:)
                                        • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:12
                                          w szaleństwie jest metoda, ale nie bluźnij córko, bo niewiadomo ile i co ci
                                          przeznaczone...
                                          • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:13
                                            z zasady jest krotkie (obojetnie czy 20, 30, 60 czy 120).
                                            • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:14
                                              zależy od punktu widzenia, dla takiej muszki jednodnówki 20 lat to hohoho
                                              • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:20
                                                ale corka z muszka ma niewiele wspolnego. z jaskolka tez:)
                                                • gero1 Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:25
                                                  nie wnikam. No kwiku biorę kiece i lece, my tugadu gadu, a barszcz
                                                  stygnie...miłego u, i do nastepnego, czekam trzy minuty akademickie na
                                                  odpowiedz i się zmywam...
                                                  • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:28
                                                    wlacz zmywanie wstepne:) milego jodowania. pozdrawiam
                                                • agick Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:30
                                                  pragnę przypomnieć pewnym osobnikom, że dziś piątek, weekedu początek....
                                                  a sio do domu...:)
                                                  • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:32
                                                    niektore osobniki caly czas pracuja :((
                                                  • agick Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:34
                                                    tfuj...!
                                                    kwik.. co Ty tam knujesz..?
                                                    poczytałam Twoje posty z gero - gadaj szybko...:)
                                                  • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:37
                                                    ja? nic. przeciez ja grzeczna jestem. nic nie knuje.

                                                    no i usmiecham sie do ciebie:)
                                                  • agick Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:38
                                                    dobra, dobra...
                                                    knujesz, że szok... jeszcze nie wiem co, ale wytropię...:)


                                                    spadam do domu.
                                                    bużka od jóżka..:)
                                                  • kwik Re: wczoraj widziałem pierwszą jaskółkę.. 04.10.02, 18:40
                                                    obys poszla wlasciwym tropem (zabki?:))))

                                                    buzka od jozka i jego brata :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka