Dodaj do ulubionych

mam dosyc studiow...;( co dalej ...

13.11.05, 13:05
jestem na 2 roku studiow ... 1 rok byl bardzo przyjemny i nietrudny, nie
musialam sie ze tak powiem ' przemeczac', nie siedzialam po nocach, a mimo to
wszystko latwo pozaliczalam ...

teraz zaczal sie koszmar- rok 2, najtrudniejszy... rok, z ktorego najlatwiej
wyleciec...
minal miesiac a ja mam dosc ... jutro mam pierwsze kolokwim ,wkuwam juz 3
dzien... takie trudne ... - boje sie, ze nie podolam, studia mnie mecza...

koncze zajecia najwczesniej o 15 ... w zezlym roku konczylam o 9:45 o 11:30,
o 13 ... mialam czas dla siebie, teraz nie mam ...


nie wiem co dalej bedzie? :(
co mam robic ?
jak sie uczyc?
nie wiem ....
Obserwuj wątek
    • istna Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 13:07
      > koncze zajecia najwczesniej o 15 ... w zezlym roku konczylam o 9:45 o 11:30,
      > o 13 ... mialam czas dla siebie, teraz nie mam ...

      Hie hie:) Poczekaj aż dostaniesz wymarzoną pracę. Wiesz, że ludzie pracują
      zwykle trochę dłużej niż 3 godziny dziennie?:)
    • i.kropkaa Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 13:13
      ja wiedzialam na jakie studia ide i spodziewalam sie ze latwo nie bedzie, wiec
      nie marudze, zaciskam zeby i wstaje codziennie o 6.00 zeby wrocic do domu
      dopiero o 21.00(mam tak w poniedzialki, wtorki i srody, dopiero we czwartek
      rozluznia mi sie plan). do tego dochodza kolokwia, sprawdziany i zaliczenia,
      ucze sie w nocy, albo w przerwach miedzy zajeciami. i zyje. co wiecej, mam czas
      na moje hobby. jesli studia nie sa dla ciebie az tak wazne, a bardzo cie mecza
      to zmien kierunek, alebo wez sie w garsc, bo inaczej niczego nie osiagniesz.
      pozdrawiam
    • sumire Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 13:24
      Pewnie, najlepiej się nie przemęczać.
      To może rzuć studia i idź do pracy. Zobaczysz, co to znaczy nie mieć czasu dla siebie.
    • mary_an Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 14:53
      Ja tez mialam w pewnym momencie dosc, ale zacisnelam zeby, skonczylam drugi
      rok, wzielam urlop dziekanski i najpierw sie opalalam kilka miesiecy w
      Hiszpanii a teraz jak sie zimno zrobilo to sobie siedze w Brukseli i ciesze
      zyciem i zbieram energie na kolejne 3 lata brrrrrrrrrrrrrrrr ale zanim to
      nastapi mam zamiar jeszcze sobie tak pojezdzic w te i z powrotem po Europie.
      zrob sobie po prostu po drugim roku przerwe i niech ta wizja da ci sile na
      przetrwanie tego roku :)
    • madzia_20 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 14:58
      być może to nie jest Twój wymarzony kierunek studiów.

      może studiujesz coś, czym się kompletnie nie interesujesz. nie ma sensu, lepiej
      zmienić kierunek
    • juleczka4 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 15:57
      Każdy ma załamki ,to napewno chwilowy kryzys , napewno dasz rade :)) Jak w
      pierwszym roku dałaś radę to teraz tym bardziej :))
      Będzie dobrze.

      Pozdrawiam :))
    • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 16:14
      Na pierwszym roku miałam warunek z matematyki i chciałam zrezygnować. Jednak w
      końcu zaliczyłam i teraz jestem na 5 :)) Dasz radę.
      • marta-martusia Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 16:19
        jak to jest ... na 1 roku luzik a potem zapieprz ?

        biore pod uwage taka mozliwosc, aby po 2 roku wziac dzienkanke ... tylko
        najpierw musze ten 2 rok zaliczyc.

        studiuje kierunek ktory zawsze chcialam studiowac ( przez cale liceum
        wiedzialam co chce dalej) ale sa przedmioty ktore mnie baaardzo nie interesuja
        a ktore trzeba zdac ... i w tym roku jest ich 3 razy wiecej niz w poprzednim
        • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 16:24
          Ja miałam taki program, że aż do 4 roku było w sesji 7-9 egzaminów i na ogół 7-
          9 zaliczeń. Masakra :( Za to teraz na 5 roku mam tylko 3 przedmioty :)))
        • sumire Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 19:40
          Oj no, ale na tym studiowanie polega. Ja musiałam zdawać potworne egzaminy z ekonomii, z której nic nie rozumiałam i nienawidziłam jej okrutnie, i byłam pewna, że po nic mi ona. A teraz w robocie czasem mi się przydaje.
          Inna rzecz, że nawet jeśli kończyłam zajęcia późno, nie musiałam się zrywać codziennie o siódmej, mogłam imprezować w środku tygodnia i iść na piwko w środku dnia. Teraz już nie mogę. Skup się na pozytywach, bo sporo ich jest.
    • gosia_kka Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 16:18
      Pewnie, ze to tylko chwilowy kryzys. Zajecia do 15.00 to nie tragedia. Po
      prostu musisz sie przyzwyczaic. Troche rozpuscili Cie na I roku i tyle. Skoro
      mowisz, ze II rok jest najtrudniejszy to pomysl, ze jesli go przetrwasz to
      bedzie juz tylko lepiej. Na studiach jestes, zeby sie jednak czegos nauczyc.
      Mozesz zrezygnowac, ale co dalej. Stac Cie na to, zeby siedziec w domu i nic
      nie robic? Jesli tak to mozesz jeszcze isc na zaoczne. Jak pojdziesz do pracy
      bedzie Ci jeszcze ciezej, bo nikt Cie wczesniej nie wypusci.
      Wszystko bedzie dobrze tylko nie demonizuj sytuacji. Ja tez mam momenty, kiedy
      wydaje mi sie, ze za duzo na siebie wzielam, a potem okazuje sie, ze mam
      jeszcze czas na wiele rzeczy.
      • marta-martusia Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 16:20
        o 15 to ja najwczesniej koncze- poza tym to o 16:30 razy 2 i 18:15 razy 2
        • istna Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 16:30
          No to faktycznie jak górnik na przodku;)
          Tak to niestety w życiu wygląda, mało kto ma dla siebie całe popołudnia:)
          Trzymaj się, co cię nie zabije, to cię wzmocni.
          • agrest15 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 16:45
            Martusiu, nie lubisz sie meczyc, nie interesuje Cie co robisz daj sobie
            spokoj.Po studiach pracy i tak nie znajdziesz, a nawet jak znajdziesz, tez
            bedziesz nieszczesliwa. Mloda jestes. Poszukaj sobie chlopaka, ktory Cie bedzie
            utrzymywal.Ty bedziesz swiadczyla mu te "damskie" uslugi, on bedzie na Ciebie
            pracowal. Rzuci Cie po jakims czasie, bo z taka rozmamlana dziewucha nikt dlugo
            nie wytrzyma, ale moze znajdziesz nowego. Powodzenia zycze.
            • marta-martusia Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 17:48
              agrest15 ja oczekiwalam raczej innych rad ...
              nie takich zlosliwych

              moze dla ciebie to co pisze jest glupie, ale w tej chwili naprawde jest mi
              ciezko
              • istna Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 17:50
                Wiesz co sobie pomyślałam - może spróbuj się bardziej zintegrować z ludźmi z
                roku. Zawsze jakoś raźniej cierpieć w grupie. Próbowałaś się uczyć z kimś? To
                wbrew pozorom naprawdę ułatwia zmagania z nauką.
                • madzia_20 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:12
                  w moim wypadku nauka z kimś kończyła się na tym, że cały czas kiedy mieliśmy
                  się uczyć to przegadaliśmy:))))
                  • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:15
                    Pomyśl sobie, że skoro już nie chce ci się. To co dopiero będzie za np. 10 lat.
                    A jak pójdziesz do pracy to na pewno od razu musiałabyś iść na studia. Więc
                    lepiej teraz skończyć.
                    • gres81 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 20:14
                      cy liczba 84 to twój rok urodzenia?
        • gosia_kka Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:49
          Ja rozumiem, ale zastanow sie jakie masz wyjscia z tej sytuacji. Nie chodzilo
          mi o to, zeby udowadniac Ci, ze wczesnie konczysz zajecia.
          1. Zostac na studiach i przetrwac najtrudniejszy rok, a potem miec luzy (ciezki
          rok)
          2. Zmienic kierunek na taki, ktory nie bedzie Cie meczyc (to trudno przewidziec)
          3. Zrezygnowac i siedziec w domu (zero kasy)
          4. Zrezygnowac i isc do pracy (tak samo ciezko)
          5. Przeniesc sie na zaoczne, zeby miec mniej zajec i a) pracowac (co najmniej
          tak samo ciezko), b) nie pracowac (zero kasy + zwiekszone wydatki)
    • ninka71 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 17:59
      Radosnych informacji to Ja dla Ciebie nie mam- a już fragment o tym że kończysz dopiero o 15 ......Wkraczasz w świat dorosłych a może nawet już Ci się wudaję że jasteś- pracę przeważnie kończy się o 15 a nawet póżniej. A jak Ci się nie chce to nie studiuj- zasilisz rzeszę bezrobotnych ze średnim wykształceniem bez zawodu w ręku
    • dyskopata Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:21
      a ja nie mam chce studiowac jak najdluzej proponuje sie wyluzowac zaczac
      spelniac towarzysko a wtedy i nauka latwiej przychodzi
    • supernena Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:21
      ja jestem na V, mam zajęcia 3 razy w tygodniu, najwcześniej kończę o 14.30,
      najpóźniej o 17.50, popołudniami pracuję, w wolne dni praca + korepetycje, w
      soboty korepetycje, w tygodniu w domu jestem najczęściej ok 22, do tego pisanie
      pracy mgr... dziewczyno, masz jeszcze naprawdę DUŻO czasu dla siebie :)
      wykorzystaj to, żyj życiem studenckim, może tego ci brakuje? trochę rozrywki?
      zrelaksuj się, wyluzuj (póki masz czas) a może ochota do nauki sama przyjdzie.
      czego tobie i sobie życzę :-)
      • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:26
        A jak ci idzie pisanie pracy?
        • supernena Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:50
          OPORNIE :/
          • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:55
            Ja dopiero mam 1 rozdział :((((((
            • supernena Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:59
              hmmm
              ja jestem w połowie pierwszego:(
              ale jestem optymistką, obronę przewiduję na maj (najpóźniej) =D
              • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 19:01
                Ja musze do marca oddać całość, a obrona w czerwcu. No, ale zima się zbliża,
                więc może będe mieć nastrój do pisania. :)
                • supernena Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 19:09
                  zero nastroju do wychodzenia, kubek gorącej herbatki i stukot klawiszy, świetna
                  perspektywa =D no, ale czego się nie robi dla zgrzytu przed nazwiskiem =D
                  do marca kupa czasu, siedem razy zdążysz się zmobilizować. powodzenia!!!!
                  • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 19:10
                    Wzajemnie :)
    • meggyandpeggy1 Jak masz dosyc to je rzuc:) 13.11.05, 18:27
      Do 15 wcale nie jest tak ciezko wysiedziec. Przez 4 lata studiow mialam zajecia
      od 8- 19. Pech chcial, ze konczyly sie cwiczeniami, wiec musialam na nich byc.
      Poza tym dojezdzalam codziennie, co zajmowalo mi okolo 2 godz w jedna strone.
      Jakos sie wcale nie meczylam, dzien zlatywam mi szybko, mialam czas na hobby i
      znajomych. Jesli wybralas sobie kierunek techniczny, a masz braki w tej
      dziedzinie, na pewno jest ci trudniej niz innym. Poradzisz sobie, wystarczy
      tylko wierzyc w siebie.
      • marta-martusia Re: Jak masz dosyc to je rzuc:) 14.11.05, 18:55
        ja takze dojezdzam codziennie -ok. godziny w jedna strone


        nie studiuje kierunku technicznego, lecz filologię obcą

    • marta.uparta no bo chyba normalna nauka się zaczęła nt. 13.11.05, 18:28

    • paola20002 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 18:34
      kobieto właśnie na tym studia polegaja ze sie wkuwa i nie ma sie na nic
      czasu....i to jest normalka ..przynajmniej na moich studiach..wytrzymaj
      • tygrysio_misio Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 19:31
        nie...studia polegaja na tym ze sie uczy na zajeciach tego co sie lubi a potem
        w domu robi sie cos do szkoly co sie lubi lub czyta do sprawdzianow to co sie
        lubi


        jesli ktos zakuwa to znaczy ze albo jest pustym wkuwaczem i nic nie wie poza
        tym co zakuje na pamiec a i to zapomina po tygodniu albo poprostu jest na zlym
        kierunku
        • marta.uparta Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 19:35
          Mylisz się Tygrysiu, na każdym kierunku, zwłaszcza uniwersyteckim, znajdzie sie
          przedmiot, którego możemy nie lubić. Pamiętam, że taką zmorą była socjologia -
          jakże ciekawy pozornie przedmiot - okazał się zbiorem durnych definicji, do
          wykucia. Mój mąż na tym samym kierunku borykał się z ekonomią polityczną ( ja
          się już nie załapałam)pełną nonsnsownych wzorów.
          • czekoladka_84 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 19:45
            Ja kiedyś na egzaminie powiedziałam profesorowi, że nie będe wkuwać na pamieć
            wzorów dlatego, że jak będe potrzebować to sprawdze w książce. No i facet
            stwierdził, że mam racje :)
            • juleczka4 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 20:10
              hehehehhehe fajny jakiś profesorek :)))
          • tygrysio_misio Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 15.11.05, 17:21
            ale jeden nie-fajny przedmoit to jest do zniesienia...jesli cale studia sa nie-
            fajne to znaczy ze cos jest nie tak

            skoro dla kogos zakuwanie caleo materialu ze studiow jest mordega to cos nie
            gra....bo jednak jesli sie idzie na studia to sie wybira taki kierunek ktory
            sie pasjonuje na tyle zeby nie musiec wkuwac tylko czytac z
            przyjemnoscia/zastanawiac sie i rozwiazywac problemy

            jesli ktos usi zakuwac to znaczy ze sie nie nadaje do tego co studiuje...bo po
            5 latach wkuwania w praktyce nic nie bedzie wiedzial....

            szczegolnie tak jest na studiach technicznych...ciezko sie robi projekty czasem
            bo kiedy inni na uniwerku sie bawia to studenci polibudy siedza przed kompem i
            licza...a do obrony nie przygotowuje sie na 5 roku..ale co semestr po 5 razy...
    • kasitza Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 20:15
      szczerze? nie wzbudzasz u mnie wspolczucia. ale glowa do gory, witamy w
      doroslym zyciu!!!
    • juleczka4 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 20:22
      Ale na nią naskakujecie , dziewczyna ma załamke jak każdy nas z różnych
      niejdnokrotnie powodów.

      Ale rozumiem większości z was zawsze chciało się uczyć i nigdy dość nie
      mieliście pomimo , że była tona do nauczenia się!! =/
    • meganboss Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 13.11.05, 21:43
      Idz twardo do przodu, możesz sobie pozwolić na gorsze ocenki na drugim roku! Moja Mama na 2 roku studiów urodziła bliźnięta ;). Jakoś sobie poradziła! Trzymam kciuki!!!
    • widokzmarsa Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 15.11.05, 17:26
      jak jesteś ładna to możesz sobie znaleźć bogatego sponora. Będziesz pracować
      wieczorami i to raczej w weekendy.
    • jolie_angelina powiedz w końcu jaki to ciężki kierunek studiów? 15.11.05, 17:42
      ja studiuję budownictwo, co nie należy do najłatwiejszych, poza
      kilkoma-kilkunastoma godzinami spędzonymi na uczelni kolejne pół nocy przed
      kompem licząc licząc i rysując...-w sesji bywa, że po prostu nie śpię przez 2
      noce, zeby się wyrobić z projektami... zastanów się czy rzeczywiście masz tak źle...
      • tygrysio_misio Re: powiedz w końcu jaki to ciężki kierunek studi 15.11.05, 20:56
        uuu kolezanka po fachu:))

        ja co prawda krocej niz 3 godziny nigdy nie spalam ale za to mialam tak przez
        tydzien:)

        a co było by gdyby nie exel??
        dla budowlancow to oznaczalo by mniej niz 0 snu:)
    • mala.mi5 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 15.11.05, 17:46
      a co będzie jak zaczniesz pracować - codziennie od rana do wieczora?
      studia to i tak pestka. zaciśnij poślady i do boju!
      • martus619 Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 15.11.05, 18:41
        OOo matko!Brak mi słów...Na jakiej to filologii obcej może być aż tak ciężko??
        Ja studiuję prawo,tez mam mnóstwo zajęć,siedzę na uczelni po całych dniach,a
        jakoś nie narzekam:)fakt,miałam momenty załamki,ale bez przesady...pozdrawiam!
        • marta-martusia Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 15.11.05, 19:42
          na filologii germanskiej
          na 2 roku ( bo 1 to luz)
    • valentino_g koko dżambo i do przodu :) 15.11.05, 21:34
      ja studiuje na dziennych, zeszły miesiąc w firmie to 230 spędzonych godzin, od
      lutego drugi kierunek: zaocznie prawo

      nie jest źle, żałowałbym gdybym nie spróbował
    • sar36 To nie studiuj n/t 15.11.05, 21:36
    • ambaer Re: mam dosyc studiow...;( co dalej ... 15.11.05, 22:42
      no chba sobie z forumowiczow jaja robisz,moze znajdz sobie prace-tylko nie wiem
      kto tak krotko pozwoli ci pracowac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka