ocean.niespokojny
15.11.05, 17:15
zapragnęlam wypróbowac papier ryzowy na obiad dla mojego m.
zawinełam w papier kawałki kurczaka papryke groszek zolty ser cebule estragon
curry itd
usmazyłam raz-rozkleiło się
usmażone zawinęlam drugi raz, połozyłam na patelnie, wyskoczyłam po
aparat-pare sekund-przychodze a tu czarna dymówa
ściągnęłam zwęglony papier ryzowy
zawinełam roladki w świezy papier
stoje nad patelnia, smaża sie bialutkie bialutkie bialutkie..i chyc nagle
zaczynaja sie palic..i tak od dwóch godzin-od czasu przyjscia z roboty-stoje
przy tych garach niczym kura
pomyślałam ze cokolwiek zrobie to i tak sie stanie
przypalanie mnie przesladuje-nawet ziemniaki mi sie przyklejaja i palą do dna
garka
Macie czasami wrażenie ze cokolwiek zrobicie to i tak wyjdzie inaczej??? ;)