Dodaj do ulubionych

zastanawiam się

11.10.02, 10:17
dlaczego konkursy "tańca" dla inwalidów na wózkach mnie śmieszą.
Obserwuj wątek
    • bad_blood Re: zastanawiam się 11.10.02, 10:21
      muszek0 napisał:

      > dlaczego konkursy "tańca" dla inwalidów na wózkach mnie śmieszą.

      pewnie jest tu jeszcze pare takich jak ty, a razcej napewno
    • Gość: Dzidka Re: zastanawiam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.02, 11:18
      muszek0 napisał:

      > dlaczego konkursy "tańca" dla inwalidów na wózkach mnie śmieszą.

      A czy śmieszy Cię np. koszykówka na wózkach? Pytam poważnie, bez ironii. Bo
      jeśli tak, to może Cię to nie tyle śmieszy, ile powoduje... nie wiem, rodzaj
      zażenowania ze względu na nietypowość znanego wszystkim sportu. Mnie tam takie
      rzeczy nie śmieszą, ale przyznam, że walorów artystycznych trudno mi się
      doszukać. Jednak nigdy nie siedziałam na wózku.
      • muszek0 Re: zastanawiam się 11.10.02, 12:35
        wydaje mi się, że niepełnosprawni nigdy nie będą dobrzy w tym co wymaga
        sprawności ruchowej i nie ma sensu na siłę tego udowadniać.
        to, że ktoś nie biega 12s. na setkę albo nie tańczy jak travolta nie
        dyskwalifikuje go w moich oczach jako człowieka. przecież może być niezłym
        filozofem, moze pisać niezłe sztuki, wiersze, może być świetnym informatykiem
        itd, itp. może być po prostu dobrym człowiekiem.
        inna sprawa, że moze być cholernym sukinsynem i to, że jeździ na wózku nic nie
        zmienia w ocenie takiego człowieka.
        jednak taniec na wózku jest dla mnie śmieszny i tego nie zmienię, to jest po
        prostu moje odczucie subiektywne.
        • kini Re: zastanawiam się 11.10.02, 13:09
          Ale to chyba nie chodzi o udowadnianie czegoś na siłę. Chodzi raczej o
          utrzymywanie aktywności fizycznej przez ludzi niepełnospranych. Mam kolegę na
          wózku i byłam dwa razy na takich zawodach spotowych. Gracze naprawdę mają wolę
          walki, grają z przyjemnością.
        • gero1 Re: zastanawiam się 11.10.02, 13:11
          a moje odczucie subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał pierdolic
          bez sensu.
          • muszek0 Re: zastanawiam się 11.10.02, 14:09
            na dyskotece w damianach górnych uprawiałem seks z toalecie z kompletnie
            nawaloną dziewczyną. żeby nie było nieporozumień, ja tez byłem kompletnie
            pijany jak świnia. dwie narąbane istoty całkowicie i bezmyślnie zatopione we
            własnych orgiastycznych uniesieniach. a dookoła smród i syf, jaki zwykle można
            zastać na prowincjonalnych dyskotekach.
            i wtem z nieba spłynął, a raczej frunął niebiański anioł. popatrzył na nas ze
            współczuciem, rozłożył ręce, wzrok uniósł ku niebiosom i rzekł:
            <moje odczucie subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał pierdolic
            bez sensu.>
            i w tym momencie toaleta rozjaśniała, napełniła się cudownym blaskiem, a nasze
            umysły przeżyły nagłe oczyszczenie. tak, anioł gyros pierwszy dokonał cudu.
            wytrzeźliewiśmy bez śladu kaca, zamówiłem dwie wody mineralne z cytrynką i
            rozpoczeliśmy długą dysputę o sztuce i filozofii. kiedy pierwsze poranne
            promienie słońca zaczęły smagać nasze rozanielone i uduchowione twarze,
            powziąłem decyzję. kupiłem pęk herbacianych róż i oświadczyłem się dziewczynie,
            której imienia nawet nie znałem. a w głowie dźwięczały mi słowa niebiańskiej
            istoty: <moje odczucie subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał
            pierdolic bez sensu.>

            i teraz po wielu latach każdy mądry i mówiący z sensem przedstawiciel klasy
            średniej, siedzący przy swoim biurku w biurowcu jakiejś słynnej korporacji
            międzynarodowej, ma na wygaszaczu swojego komputera olbrzymi i powoli
            przesuwający się napis:
            <moje odczucie subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał pierdolic
            bez sensu.>

            i wzruszające jest też to, kiedy prymas glemp w czasie mszy mówi:
            <... aby kolega muszek przestał pierdolic bez sensu.>, wierni gromko
            odpowiadają: <ciebie prosimy, wysłuchaj nas panie>.

            nawet ostatnio w telewizji, w wiadomościach, prezydent bush stwierdził: <moje
            odczucie subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał pierdolic
            bez sensu.> na co kwaśniewski skwapliwie przytaknął: <zgadzamy się ze
            stanowiskiem naszego sojusznika>.

            w usa gyros pierwszy spuścił klatwę i pokarał dożywotnią kiłą dyrektora
            kreatywnego agecji reklamowej. a za co? ano za hasło: <moje odczucie
            subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał pierdolic bez sensu, zawsze
            coca-cola.>






            • gero1 Re: zastanawiam się 11.10.02, 14:42
              kolega muszek inaczej niż bez sensu nie potrafi.
              • muszek0 Re: zastanawiam się 11.10.02, 15:23
                od zarania dziejów gatunek ludzki tępi się nawzajem. gdy pomyślę o bombie,
                która spadła na nagasaki, widzę dzieci o dwóch głowach. gdy pomyślę o drugiej
                wojnie światowej, czuję smród palonych ciał. gdy pomyślę o człowieczku, któremu
                wmawia się, że nie jest zaradny, kreatywny i przebojowy, widzę jego głodne
                dzieci.
                ludzkość zgromadziła tyle bomb atomowych, ze mogłaby rozsadzić cały układ
                słoneczny.
                tak, cały ten świat bez sensu. chlubnym wyjątkiem jesteś ty, który mówiąc <moje
                odczucie subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał pierdolic
                bez sensu.> stajesz się sensem tego świata.
                nie musisz odpowiadać, wiem co powiesz.
                "kolega muszek znowu pierdoli bez sensu". czy coś w tym sensownym sensie

            • the_dzidka Kolego muszku!! 11.10.02, 15:06
              Przestańcie P**lić o P****leniu ;-) bo wątek który założyliście, jest naprawdę
              tynfa wart. I ja sobie dalej chętnie o tym podyskutuję. Ale na temat.
              • gero1 Re: Kolego muszku!! 11.10.02, 15:25
                Muszek przypomiało mi się, gdybys zobaczył, umarłbys ze smiechu. normalnie. w
                alpach kiedys widziałem wózkowiczów po wypadkach, czasem sparalizowanych do
                połowy, wyobraś sobie zamiast pisac wiersze czy sztuki, czy moze pomalowac
                landszafty, przyjechali powspinać się po skałach. dobre nie.

                a teraz skoro jesteś taki sprawny fizycznie, to to zrób skłon i spenetruj sobie
                głową własną odbytnice. ciekawy jestem jakie bedziesz miał subiektywne odczucia.
                • the_dzidka Gero1 11.10.02, 15:28

                  W odróżnieniu od Twojego adwersarza jesteś ordynarny. Musisz nakręcać tę
                  sprężynkę? Wypowiedziałeś się już, znam Twoje zdanie. Po co przeciągać strunę?
                  Może jeszcze coś dowalisz o obozach koncentracyjnych?
        • suzume wiesz, muszek 11.10.02, 13:12
          może oni to po prostu lubią
          i lepiej się czują
          i ja wiem, co jeszcze? mnie to nie śmieszy
        • the_dzidka "Wracając do ad remu" ;-) 11.10.02, 15:16
          > wydaje mi się, że niepełnosprawni nigdy nie będą dobrzy w tym co wymaga
          > sprawności ruchowej i nie ma sensu na siłę tego udowadniać.

          Nie sądzę, zeby chodziło im o udowadnianie czegoś na siłę. Po prostu chcą to
          robić. I dobrze, że mają okazję. Wielkim nieszczęściem dla osoby
          unieruchomionej na wózku jest nadwaga, której oni dzięki temu nie mają. Ale
          nie tylko o nadwagę chodzi, również o wyrwanie się z zamkniętego kręgu,
          zrobienie czegoś, na co ma się ochotę. Ja nie siedzę na wózku, a ciężko mi się
          zmobilizować do czegokolwiek - jestem śmierdzącym leniem. I tyle.

          > to, że ktoś nie biega 12s. na setkę albo nie tańczy jak travolta nie
          > dyskwalifikuje go w moich oczach jako człowieka. przecież może być niezłym
          > filozofem, moze pisać niezłe sztuki, wiersze, może być świetnym
          informatykiem
          > itd, itp. może być po prostu dobrym człowiekiem.

          Ale może być przy tym również koszykarzem na wózku. No bo dlaczego nie?

          > inna sprawa, że moze być cholernym sukinsynem i to, że jeździ na wózku nic
          nie
          > zmienia w ocenie takiego człowieka.

          Zgadzam się.

          > jednak taniec na wózku jest dla mnie śmieszny i tego nie zmienię, to jest po
          > prostu moje odczucie subiektywne.

          Jak już powiedziałam, jestem w stanie to zrozumieć właśnie jako subiektywne
          odczucie i zakładam, że wcale nie musi to oznaczać, że będziesz wysmiewał
          osoby na wózku :-) Osobiście mam do tańca na wózku stosunek obojętny, nie
          potrafię w nim dostrzec niczego interesującego, ale wierzę, że dla tych ludzi
          jest to sposób na samorealizację. Turnieje takiego tańca przyciągają sporo
          publiczności. Dlaczego? Czy po to, aby napawać się widokiem dziwolągów? Nie
          sądzę...
          I jeszcze jedno: partnerzy tancerzy niepełnosprawnych. Zdrowi ludzie, którzy
          mogliby się zająć tańcem ze zdrowym partnerem. A jednak poświęcają czas tym na
          wózku...
          • muszek0 Re: 'Wracając do ad remu' ;-) 11.10.02, 15:57
            masz rację. nie pomyślałem o aktywności ruchowej w sensie zdrowotnym. na pewno
            jest to ważne.
            i masz rację, że nawet przez głowę mi nie przeszło naśmiewanie się z osoby
            niepełnosprawnej.
            po prostu taki taniec wydaje mi się śmieszny i tyle.
            ciekawe, gdyby powiedziała to osoba niepełnosprawa. pewnie wielu by
            stwierdziło, że jest to osoba z dużą dozą autoironi, z dystansem podchodząca do
            świata, jak również do swojego cierpienia.
            swego czasu jechałem pociągiem nad morze. ja wiozłem ze sobą rower, w
            przedziale jechał koleś na wózku. przegadaliśmy całą noc. na początku byłem
            zaszokowany jego podejściem do własnego kalectwa. drażniło go, że ludzie
            podchodzą do niego z 'poważną troskliwością'. on po prostu nie chciał być
            traktowany jak święta krowa.

            <moje odczucie subiektywne jest takie, aby kolega muszek przestał pierdolic
            bez sensu.> jeszcze raz pozwolę sobie zacytować tą madrą sentencję. spodobała
            mi się.
            ty przynajmniej powiedziałaś coś z sensem.
            z wyrazami szacunku
            muszek0
            • the_dzidka Re: 'Wracając do ad remu' ;-) 11.10.02, 17:04
              > masz rację. nie pomyślałem o aktywności ruchowej w sensie zdrowotnym. na
              pewno
              > jest to ważne.

              Tak, i na pewno taniec czy koszykówka to sposoby bardziej stymulujące niż
              nudne ćwiczenia; ponadto od razu bardziej chce się żyć, gdy robi się coś "jak
              inni"

              > i masz rację, że nawet przez głowę mi nie przeszło naśmiewanie się z osoby
              > niepełnosprawnej.

              OK :-)

              > po prostu taki taniec wydaje mi się śmieszny i tyle.

              Ja myślę, że on dla Ciebie (w kontekście całości Twoich wypowiedzi) nie jest
              śmieszny, a raczej dziwny, nietypowy. W taki mniej więcej sposób, jak dla mnie
              śmieszny jest break dance albo panczeniści :-)

              > ciekawe, gdyby powiedziała to osoba niepełnosprawa. pewnie wielu by
              > stwierdziło, że jest to osoba z dużą dozą autoironi, z dystansem podchodząca
              do
              >
              > świata, jak również do swojego cierpienia.

              W tym samym wątku wspomniałam o niewidomym, który podchodzi bardzo naturalnie
              do swego kalectwa. Jak usłyszałam z jego ust "wspaniały widok", to mnie
              zamurowało, Zaraz jednak zrozumiałam, że on widzi, tylko że nie oczami. I to
              jest piękne.
              I na politowanie zasługuje nie człowiek na wózku, tylko ten, kto gapi się na
              niego z ohydną ciekawością i żądzą sensacji w oczach.

              >> Życie jest piękne, ale drogie. Można żyć taniej, ale co to za życie. <<
    • aankaa Re: zastanawiam się 11.10.02, 15:02
      bo masz osobliwe poczucie humoru ?
    • melinek Ja już sie zastanowilem 11.10.02, 15:49
      Muszek0 życzę ci, żebyś nigdy nie musial spędzić reszty życia na wózku jako
      inwalida, który na różne sposoby (nawet tak śmieszne jak koszykówka czy taniec
      towarzyski) walczy z postępującym zanikiem mięśni towarzyszącym zwykle takim
      stanom.
      To, co napisałeś stawia twą osobę w żałosnym świetle niepełnosprawnego
      emocjonalnie.
      • Gość: Dzidka Nieprawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.02, 16:49
        > To, co napisałeś stawia twą osobę w żałosnym świetle niepełnosprawnego
        > emocjonalnie.

        Co żeście się tak do chłopaka przyczepili? Jak przyznał, nie śmieje się z
        niepełnosprawnych, więc po co od razu te podniosłe "życzenia" dalszych lat na
        wózku itp.?
        Wydaje mi się, że cały konflikt o to, że niepełnosprawnych faktycznie traktuje
        się jak tabu, co ich faktycznie drażni. Oni sami wiedzą, ze są
        niepełnosprawni - po co im to jeszcze przypominać przerysowaną troskliwością?
        Poznałam niedawno niewidomego. Wspaniale śpiewa, gra na gitarze, właśnie wydał
        pierwszą płytę. Potrafi podejść do sprawy na luzie, np wykrzykując "Co ja
        widzę?!" itp., ale potrafi tez tłumaczyć innym: "Jeśli widzisz niewidomego,
        nie chwytaj go za łokieć z zamiarem pomocy. Zapytaj najpierw, JAK mozesz mu
        pomóc, a on cię poinstruuje".
        I oto zwyczajne moim zdaniem słowa muszka stały się zarzewiem konfliktu,
        przypominającego mi - z góry przepraszam za porównanie - krzyki, jakie
        podnoszą się, gdy ktoś skrytykuje homilię papieską. Bo to też jest temat ex
        promptu nietykalny.
        I teraz na koniec jeszcze drobna uwaga: ja wiem, co to znaczy być
        niepełnosprawną! Dźwigałam swój "defekt" przez blisko 30 lat mojego życia.
        Teraz jestem po operacji, która mam nadzieję zlikwiduje ostatecznie moją
        niewielką relatywnie przypadłość (dało się z nią normalnie żyć, ale _była_). I
        ani myślę obrażać się i burzyć na to, co powiedział muszek!
        • melinek Re: Prawda! 11.10.02, 22:59
          Gość portalu: Dzidka napisał(a):

          > > To, co napisałeś stawia twą osobę w żałosnym świetle niepełnosprawnego
          > > emocjonalnie.
          > Co żeście się tak do chłopaka przyczepili? Jak przyznał, nie śmieje się z
          > niepełnosprawnych, więc po co od razu te podniosłe "życzenia" dalszych lat na
          > wózku itp.?

          Czy kobiety zawsze zrozumieją na opak, to nie byly złorzeczenia tylko życzenia
          dalszych lat bez wózka.

          > Poznałam niedawno niewidomego. Wspaniale śpiewa, gra na gitarze, właśnie
          wydał
          > pierwszą płytę. Potrafi podejść do sprawy na luzie, np wykrzykując "Co ja
          > widzę?!" itp., ale potrafi tez tłumaczyć innym: "Jeśli widzisz niewidomego,
          > nie chwytaj go za łokieć z zamiarem pomocy. Zapytaj najpierw, JAK mozesz mu
          > pomóc, a on cię poinstruuje".

          Tak sie sklada, ze znam duże grono osób ze środowiska niewidomych i wiem jakie
          fortuny, by oddali, by dobrze widzieć i żyć normalnie. Ale masz w jednym rację,
          cóż im innego pozostaje, jak tylko potraktować swój stan z humorem. A zdajesz
          sobie sprawę z faktu, że wielu niewidomych cierpi na depresje, z prozaicznego
          powodu, bo nie widzą światła. Światlo to jedno z antidotów na depresje.

          > I oto zwyczajne moim zdaniem słowa muszka stały się zarzewiem konfliktu,
          > I teraz na koniec jeszcze drobna uwaga: ja wiem, co to znaczy być
          > niepełnosprawną! Dźwigałam swój "defekt" przez blisko 30 lat mojego życia.
          > I ani myślę obrażać się i burzyć na to, co powiedział muszek!

          Na muszka0 nikt sie nie obraża, jesli tak to odebrałaś, to twoja rzecz.
          Jeśli słowa muszka0 są dla ciebie "zwyczajne", to może posuńmy temat dalej.
          Może znasz jakieś dowcipy o niepełnosprawnych?
          • the_dzidka Re: Prawda! 11.10.02, 23:02
            > Jeśli słowa muszka0 są dla ciebie "zwyczajne", to może posuńmy temat dalej.
            > Może znasz jakieś dowcipy o niepełnosprawnych?

            Znam. A może mi najpierw powiesz, jak się one, te dowcipy, niby mają do tej
            dyskusji?
            To Ty na siłę starasz się sprawić wrażenie, że "się mają".
            • melinek Re: Prawda? Prawda! 14.10.02, 01:07
              the_dzidka napisała:

              > > Jeśli słowa muszka0 są dla ciebie "zwyczajne", to może posuńmy temat dalej
              > .
              > > Może znasz jakieś dowcipy o niepełnosprawnych?
              >
              > Znam. A może mi najpierw powiesz, jak się one, te dowcipy, niby mają do tej
              > dyskusji?

              Mają sie tak jak A do B, jak B do C, jak C do D. To kontynuacja. Proste, no nie?

              > To Ty na siłę starasz się sprawić wrażenie, że "się mają".

              Wcale sie nie staram. Siema!
    • kwik historyjka 11.10.02, 16:01
      trzy lata temu, w pewien piekny wrzesniowy poranek dowiedzialam sie, ze moja
      znajoma ulegla wypadkowi samochodowemu.
      wesola, energiczna dwudziestoletnia dziewczyna.
      wyrok: 5% szans na samodzielne poruszanie sie itp.
      widzialam co przezywa i jak walczy.

      widok "tanczacego" czlowieka na wozku wywoluje usmiech na mojej twarzy. ciesze
      sie razem z nim. ze zyje.

      • gero1 Re: Gero1 11.10.02, 16:33
        dzidko, słowo ordynarny pierwotnie znaczyło zwyczajny. masz racje jestem gero
        vulgaris czyli zwyczajny. bo nie dziwi mnie opisywane tu zjawisko. i nie
        pisz "założyliście" bo ja z tym panem nie mam nic wspólnego i nigdy nie założę
        wątku pt. śmieszy mnie "tańczący" na wózku facet, ponieważ mnie nie śmieszy.
        Miałas na mysli, ze jestem obsceniczny, no cóż ja subiektywnie wole swój
        obsceniczny styl, niż kulturalna "bułkę przez bibułkę" zaserwowaną przez
        kolege. ale to kwestia gustu

        Tym wsadzeniem głowy w odbytnice tez nie chciałem kolegi muszka obrazic, mam
        nadzieje ze nie przyjmie tego do siebie osobiscie, a bardziej z nutą
        autoironii. autoironicznie mam nadzieje przyjmie równiez to, ze za to co
        napisał najchętniej napłułbym mu w gębę.
        • Gość: Dzidka Prośba do Gero1 - serio! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.02, 16:56
          > autoironicznie mam nadzieje przyjmie równiez to, ze za to co
          > napisał najchętniej napłułbym mu w gębę.

          Gero,
          mam prośbę. Zostaw na chwilę muszka0 i przeczytaj moje opinie w tym wątku.
          Jestem ciekawa, w jakim stopniu zgodzisz się ze mną. Pzdr.
    • muszek0 Re: zastanawiam się 11.10.02, 16:41
      swego czasu na forum 'społeczeństwo' jeden z forumowiczów założył wątek 'jestem
      dumny, ze jestem biały'. stwierdzenie trochę lakoniczne, trochę jakby
      bezsensowne,ale nieważne. rozgorzała zacięta dyskusja na tle rasowym, sięganie
      do historii, do kolonializmu, do osiagnięć naukowych itd.
      zaczynając ten wątek, muszę przyznać, działałem trochę prowokacyjnie i szczerze
      mówiąc liczyłem na większe bluzgi niż ten o pierdoleniu muszka bez sensu.
      liczyłem na większość ilość postów i większą dyskusję na temat relacji pomiędzy
      ludźmi sprawnymi ruchowo a niepełnosprawnymi. bez zbędnej hipokryzji,
      poprawności politycznej. wydaje mi się, że lata komunizmu, gdzie naród zdrowy
      zwarty i gotowy budowania lepszą polskę, spowodowały, że ludzie niepełnosprawni
      byli traktowani marginalnie. zamykali się we własnym światku, bezsilność
      powodowała uraz do całego świata i myślenie: bo mi się należy, nie można mnie w
      żaden sposób urażać, nie można się ze mną nie zgadzać.
      dobrze, że z zachodu przyszła ta 'moda' na przełamywanie barier i stereotypów i
      prawdopodobnie za parę lat ludzie ci będą traktowani NORMALNIE, bez
      niepotrzebnego rozczulania się 'on taki biedny','ojejku taka tragedia', bedą
      traktowani jak równi obywatele.
      marzy mi się taki dialog:
      -wiem, że chcecie sobie tańczyć na wózku, ale przyznaję szczerze, że taki
      taniec jest dla mnie śmieszny.
      -tak, wiem, to musi być dosyć zabawne jak tańczymy walca, ale my to lubimy, to
      mam daje przyjemność.
      • Gość: Dzidka Tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.02, 16:53
        Moze skazuję się na ostracyzm forumowy, ale - nic dodać nic ująć. Zrozumiałam
        bardzo dobrze, co masz na myśli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka