Dodaj do ulubionych

Co mam zrobic???

22.11.05, 19:53
Już nie wiem co mam robić i czy w ogóle coś mogę zmienić. Jestem studentką, mieszkam w mieszkaniu studenckim i mam już tego dość. Męczy mnie ten ciągły bałagan, to że tylko ja dbam o to mieszkanie i to jak w nim jest. Żadne rozmowy o tym nie pomagają. Nic się nie zmienia. Mogłabym jedynie cały czas mówić - sprzątnij to czy tamto i pokazywać palcem gdzie jest brudno. a ja tak nie chce. Chciałabym sie wynieść, zamieszkać sama w małym mieszkanku. Niesety nie stać mnie na wynajęcie kawalerki za 800 - 1000zł. Za mało zarabiam. No i to jest mój problem. Co o tym myślicie? Czy macie jakiś pomysł na to jak mogłabym zmienić tą sytuację?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • listek_a Re: Co mam zrobic??? 22.11.05, 19:54
      musisz wiecej zarabiac
      • monika_lewinsky Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 14:34
        nie czytalam wszystkich postow powyzej wiece moze juz moj pomysl sie tam
        pojawil. a mianowicie w niektorych hotelach jest mozliwosc mieszkania przez
        caly rok. tak robia niektorzy studenci. z regu jest wydzielo jedno pietro cale
        dla studentow. ceny nie sa wysokie przynajmniej w tym znanym mi przypadku. moze
        to nie jest zly pomysl, tylko trzeba poszukac.
        pozdrawiam
    • guciua Re: Co mam zrobic??? 22.11.05, 19:56
      Może poszukać współlokarorów bardziej dbających o porządki?
      Chyba nie masz ich przypisanych na stałe?
      • kobieta49 Re: Co mam zrobic??? 22.11.05, 20:05
        Wynajeliśmy to mieszkanie wspólnie, więc nie mogę sie ich pozbyć. Mogę jedynie sie wyprowadzić, ale nie chce szukać pokoju do wynajęcia w jakims innym mieszkaniu. I to jest problem.
        • guciua Re: Co mam zrobic??? 22.11.05, 20:09
          Nie masz koleżanki na studiach, która będzie dbała wspólnie z tobą o miejsce
          gdzie mieszkacie? Wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie
          jednej, dwóch porządnych dziewczyn, po których nie będziesz zmuszona sprzątać i
          wtedy poszukać nowego mieszkania.
        • ocean.niespokojny Re: Co mam zrobic??? 22.11.05, 20:13
          zrób zdjęcia cyfrówką tegoż bałaganu-moze to otworzy im oczy, moze nawet pokaż
          zdjecia troszke szerszemu towarzystwu
          • beri20 Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 10:07
            Zaproś jakiegoś przystojnego kumpla do Was bez zapowiedzi Takiego który podoba
            sie wspołlokatorce. Ona nie bedzie nic o tym wiedziala wiec sie nie przygotuje
            nie posprzata i takie tam...On wejdzie ona zrobi głupiamine a Ty ją koniecznie
            zawstydź tekstem w stylu " Oj Anka jaki bajzel robisz wkoło siebie, na żone to
            Ty sie nie nadajesz,bo kto zechce takiego bałaganiarza jak TY :P " I mrugnij do
            przystojniaka. Kumpela spali cegłę i moze wkońcu weźmie sie za robote Jak nie
            poskutkuje to napisz wymyslimy cos innego :P



            -Tylko burak może być ministrem rolnictwa
            • kobieta49 Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 13:00
              Niestety to nie jest możliwe bo mieszkam z facetami - jeden to mój brat a pozostali (też rodzeństwo) koledzy. Współczuje ich przyszłym kobietom :)
              Moi znajomi juz się przekonali z kim mieszkam i nie zwracaja uwagi na to jak jest w mieszkaniu. Moim współlokatorom nic nie przeszkadza, nawet jak sami zapraszaja do siebie gości.
              Moze ma ktos jakąś tanią kawalerke do wynajęcia? :)
              • escape Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 13:04
                Zaproś wspólnych znajomych bez uprzedzenia, najlepiej jak będzie największy
                bałagan. Pomysł ze zdjęciami też mi się podoba.:-) Zrób im parę psikusów, np.
                brudne skarpetki wrzuć do mikrofalówki/piekarnika na chwilę przed tym, jak będą
                chcieli sobie pizzę odgrzać, worek ze śmieciami wrzuć któremuś pod poduszkę
                itp.:-)
              • sumire Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 13:06
                Też mieszkałam z facetami na studiach - to jest niereformowalne niestety.
                Zrobiłam całą masę awantur, ale pomagało na krótko. Bardziej sensowne jest
                zawzięcie się i nierobienie kompletnie niczego. W końcu im zabraknie czystych
                talerzy.
                A poza tym polecam wyprowadzkę.
                • kobieta49 Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 13:41
                  Już przestałam sprzątać, ale to nie pomaga. będę jeszcze musiała chyba schować pod swoim łóżkiem talerze, garnek i patelnie. Własnie przed chwila musiałam umyć sobie garek i patelnie żebym miała w czym przyrządzić obiad.
                  a jeśli mówię, żeby któryś sprzątnął to słyszę - "zaraz".
                  • sumire Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 13:46
                    E, mówienie nie działa ;) ja się wydzierałam i ciskałam tymi garami, pomagało
                    na jakiś czas. Tak czy inaczej trudno cokolwiek z tym zrobić. Najlepiej
                    naprawdę znaleźć sobie inne lokum.
                    • kobieta49 Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 13:50
                      Marze o znalezieniu jakiejś kawalerki ale nie stać mnie żeby płacić za nią 800 - 900zł. Gdybym miała taką możliwość ani pięciu minut bym się nie zastanawiała. Nie chce wynajmowac pokoju u kogoś, już to przerabialam.
                      • sumire Re: Co mam zrobic??? 23.11.05, 14:05
                        No ale w każdym mieście, w którym jest sporo studentów, idea tzw. mieszkań
                        studenckich dobrze się ma i zdarzają się porządni współlokatorzy. Ja się
                        przeprowadzałam wielokrotnie i trafiałam czasem na współlokatorki-czyścioszki.
                        Inna rzecz, że w przypadku studenckiej kieszeni obowiązuje niestety stara
                        zasada - jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka