Dodaj do ulubionych

Kocha, nie kocha?

23.11.05, 14:19
Jesteśmy juz razem od ponad 11 miesięcy. Niby jest cudownie, widujemy się
codziennie, staramy się spędzac ze soba każdą wolna chwilę. Gdy to tylko
mozliwe wyjeżdżamy za miasto by pobyć tylko we dwoje, ale... Przez ten czas
ani razu nie usłyszałam od niego, ze mnie kocha. Żadnych deklaracji. Kiedy
pytałam jak mu ze mną jest, odpowiadał, ze dobrze i że skad mi się takie
głupiutkie pytania biorą. Ja coraz mniej pewnie czuję się w tym związku.
Jestem pewna swoich uczuć ale boję sie powiedzieć "Kocham Cię" bo nie mam
pewności, że po chwili usłysze to samo :( W dodatku jestem strasznie o niego
zazdrosna, a gadulcowe rozmowy ze swoimi byłymi, które potrafią czasami trwać
w mojej obecności (coprawda nie zaglądam mu przez ramię co piszę, o czym
rozmawiają) wprawiają mnie w podły nastrój... Patowa sytuacja. Im dłużej
jestesmy razem tym ja coraz bardziej boję się, że to wszystko może pęknąc jak
bańka mydlana. No ale przeciez nie zmuszę go do wyznań? Może któras z was też
była w podobnej sytuacji? Z góry dziękuję za wskazówki jak się z tym uporać.
Obserwuj wątek
    • escape Re: Kocha, nie kocha? 23.11.05, 14:27
      Jeśli Go kochasz, nie bój się Mu o tym powiedzieć. Nie nastawiaj się na to, że
      odpowie Ci to samo. Nie stawiaj Go w sytuacji, w któej będzie Mu głupio nie
      powiedzieć Ci tego samego. Niektórzy faceci nie potrafią wylewnie mówić o
      uczuciach, weź to pod uwagę. Są też tacy, którzy wyzanie miłości kojarzą z
      deklaracją 'i nie opuszczę Cię aż do śmierci'.
      O zazdrości porozmawiaj z Nim. Powiedz o swoich obawach, powiedz, że źle się z
      tym czujesz jak on rozmawia z byłymi dziewczynami, zwłaszcza w Twojej
      obecności. Określ dokładnie co wtedy czujesz, On nie jest jasnowidzem i może
      nie wiedzieć po prostu, że Tobie to przeszkadza czy sprawia przykrość.
      Nie zakładaj Mu smyczy na szyję, jeśli odczuwa potrzebę porozmawiania z jakąś
      dziewczyną na gg, to niech porozmawia. Może On jest w roli przyjaciela?
      Do wyznań absolutnie nie zmuszaj, bo facet będący pod presją powie Ci wszystko,
      co będziesz chciała usłyszeć, po czym stwierdzi, że nie chce być z kimś, kto na
      nim cokolwiek wymusza i ucieknie.
      Rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj.
      Powodzenia.:-)
    • jolie_angelina mam tak jak ty :( 23.11.05, 14:41
      ja jestem ze swiom juz 13 miesięcy, powiedziałam mu, że go kocham, on nie
      odpowiedzisł w żaden sposób, ani twierdząco ani przecząco i na tym pozostało...
      też nie czuję się pewnie w tym związku, nie wiem co robić, przecież go nie
      spytam czy mnie kocha :/ sama nie wiem co myśleć... może oni sie boją zę ich
      przed ołtarz zaciągniemy od razu, nigdy nie byłam w tak wspaniałym związku jak
      teraz, i boję się , że on mnie nie kocha, że ta magia, ten czar pryśnie i kiedyś
      bez słowa odejdzie, bo przeciez niczego nie deklarował... nie powiedział że
      kocha, nic go więc nie trzyma, a ja kocham i to niewyobrażalnie mocno, każdego
      dnia o tym myślę, nie daje mi to spokoju...
    • laff.irynda Re: Kocha, nie kocha? 23.11.05, 17:25
      Nie przejmuj sie na zapas, ja mojemu M wyznalam milosc a on mi na to czy jestem
      pewna bo to BARDZO zobowiazujace wyznanie. Potwierdzilam ze jestem pewna. Na
      swoje Kocham od Niego musialam czekac jeszcze kilka miesiecy, ale jak
      uslyszalam wiedzialam ze jest to przemyslane i nie jest pochopne.
      Czesto faceci myla zauroczenie kobieta z prawdziwym uczuciem, lub po prostu
      traktuja to jak sposob na babke, sorry ale jakby mi koles wylecial z wyznaniem
      milosci po miesiacu to bym mu sie chyba w twarz zasmiala... Jak mozna
      powiedziec Kocham nie znajac drugiej osoby? Nie wiedzac jak reaguje w
      kryzysowych sytuacjach, nie wiedzac jakie ma zwyczaje i przyzwyczajenia...

      Spokojnie, moze jeszcze po prostu nie dojrzal do takiego wyznania, albo tak jak
      moje przedmowczynie pisaly, ze tego typu wyznanie kojarzy mu sie z szybsza
      droga do oltarza.

      A tak swoje droga nie rozmawiacie o tym czym dla was jest milosc, jakie macie
      oczekiwania i jakie podejscie?
      Z moim M zanim wyznalismy sobie milosc rozmawialismy na ten temat i bylam
      swiadoma tego ze szybko nie uslysze bo wiedzialam ze przywiazuje do tego duza
      wage i ze jest to dla niego bardzo dojrzale, przemyslane i zobowiazujace
      wyznanie.
      • laff.irynda Re: Kocha, nie kocha? 23.11.05, 17:29
        aha, zapomnialam dodac, jakby nie kochal lub by mu nie zalezalo to zajmowal by
        sobie Toba glowe?

        hihi.. jak mam dola i wypytuje M czy nadal jestem taka wazna dla niego, bo nie
        slyszalam dawno nic milego od niego, albo jak za bardzo popadlismy w rutyne, to
        slysze tylko 'Rybcia, a fatygowalbym sie przyjezdzac do ciebie i dbac o
        ciebie?' :) Nic dodac, nic ujac, glowa do gory i cierpliwosci :)
    • maialina1 Re: Kocha, nie kocha? 23.11.05, 17:36
      Kocha.
      Faceci ogolnie nie lubia rozmawiac o swoich uczuciach. Wiekszosc tak ma.
      Zamiast sie zastanawiac nad slowami, lepiej sprobuj wyczytac to w jego
      spojrzeniu, dotyku, gestach...
      • maialina1 Re: Kocha, nie kocha? 23.11.05, 17:39
        PS. Ja tez mialam taki etap jak ty i sie go po prostu spytalam :)
        Nie uciekl, nie spanikowal, nie wyploszyl sie. Powiedzial ze "oczywiscie!"
        i "dlaczego sie go o to pytam, czyzbym nie byla pewna?"

    • khaki3 Re: Kocha, nie kocha? 23.11.05, 18:18
      Zazwyczaj facet boi sie takich niby prostych slow jak KOCHAM CIE wiec zastepuje
      je innymi.Ja np. po moim Ukochanym nie oczekuje ciaglych zapewnien o jego
      uczuciu do mnie.Ale zastepuje slowa kocham cie prostymi slowami czy mnie
      luuuubi.I odrazu kazde z nas wie o co chodzi.Facet to niby taka prosta maszyna
      a co do czego to naprawde nie wiadomo jak z nim postepowac.Gdyby Ciebie nie
      kochal ( ale mu nie zalezalo) to by 11 m-c sie z Toba nie spotykal.daj mu czasu
      i nie martw sie nie masz czym ;)
    • maladiablica1 Re: Kocha, nie kocha? 23.11.05, 19:08
      Moje kochanie powiedziało do mnie przez telefon,ze mnie kocha ale był wtedy
      kompletnie pijany,starsznie wnie to wkurzyło i go zwymyślałam, byłam wtedy z
      innym facetem.Powiedziałam mu ze najpierw trzeba zrozumniec co to jest
      miłość.Po kilku tygodniach napisał do mnie list /był to piękny list mam go do
      dziś/muszę zaznaczyć że nie jest on typem faceta-romantyka zaskoczył mnie tym
      totalnie.Z czasem zakochałam się w nim jak mała dziewczynka,nasze uczucie
      przetrwało wszelkie przeciwności losu i dziś jesteśmy razem.
      Fakt ,że z upływem czasu człowiek zaczyna popadac w "lekką"rutynę.Facetą jest
      trudniej okazywać uczucia niż kobietą.Każda z nas chciała by ciagle słyszeć,
      kocham,kocham,kocham a facet kocha wie o tym i uważą ze nie musi stale tego
      powtarzać.
    • jolie_angelina a jednak... 23.11.05, 22:14
      właśnie, przed pół godziny zerwał ze mną, nie zna uczuć jakimi mnie darzy, to
      nie miłość.... chyba się załamałam, 13 miesięcy... poszło się... problem w tym,
      jak bardzo go kocham....
      • laff.irynda Re: a jednak... 23.11.05, 22:59
        Przykro mi... :(
        Glowa do gory na jednym facecie swiat sie nie konczy...
        Nie ten to nastepny!
        I nie patrz na to jak na czas stracony...
        Nikt ci nie zabierze wspomnien o tych milych chwilach z nim spedzonych.
        I nauczylas sie czegos i zdobylas wieksze doswiadczenie...
        I pamietaj jedyna osoba ktora cos w tym momencie stracila to on, a nie Ty.
        Pozdrooffka
        • jolie_angelina Re: a jednak... 23.11.05, 23:35
          dzięki za słowa otuchy, wszyscy w koło mnie pocieszają, w akademiku mieszkam, to
          trochę tu nas jest, dobrze, że sama nie jestem
    • nihiru Re: Kocha, nie kocha? 24.11.05, 10:25
      jedną z rzeczy których faceci nie cierpią u kobiet jest ustawiczne dopytywanie
      się "czy mnie kochasz?":).

      Jak będzie chciał to sam Ci powie - takich wyznań IMHO nie należy wymuszać.
    • goldenwomen Re: Kocha, nie kocha? 24.11.05, 11:56
      jesli on w Twojej obecnosci prowadzi rozmowy z bylymi miast przeprosic je i
      robic to gdy jestes poza jego zasiegiem to dla mnie on jest zwykly doopek. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka