kalafior28
03.12.05, 16:24
Krótko - przyjaciółkę serdeczną, pobił mąż za to, że zbyt długo przebywała na
imprezie zakładowej, zamiast siedzieć z nim w domu.
Prośba jedna, podajcie dalej - pan Jerzy Mojżeszewicz niech dobrowolnie
wyjedzie z kraju, najlepiej nikomu nie mowiąc gdzie...