Dodaj do ulubionych

Rozwód - pomóżcie

20.12.05, 17:27
Jesteśmy z małżonkiem w separacji, mąż postanowił wnieść pozew o rozwód. Na
razie skazani jesteśmy na siebie, ponieważ mieszkamy pod jednym dachem. Ja
byłam przeciwna rozwodowi, byłam za tym żebyśmy dali sobie jeszcze jedną
szansę. Małżonek natomiast zwrócił się do mnie z takimi słowami- zajmę się
całą procedurą rozwodową, zapłacę za wszystko tylko pi.. zabieraj bachory i
wypie..j z mojego życia. Jestem załamana, czy chociaż odrobina szacunku
nie należy mi się? Przeżyliśmy w końcu razem kilka lat:(
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 17:29
      Jak facet do Ciebie tak mowi to niech on sam z mieszkania sie wynosi.Jestes
      matka,masz dzieci musisz gdzies mieszkac.Wysiudaj go ze wszystkiego co ma :)
      Sychej nitki na nim nie zostaw:)
      • sagem350 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 17:31
        Ale on mi mówi, że on jest u siebie a ja mam się pakować i wypie..ć:(
        • laff.irynda Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 17:45
          a faktycznie jak sprawa formalnie wyglada?
          czyje to mieszkanie??

          Moja kuzynka miala podobna sytuacje... facet rozwiodl sie z nia, niby zostawil
          mieszkanie i zgodzil sie w sadzie na wysokie alimenty, ale NIGDY ich nie
          zaplacil... w rezultacie stracila mieszkanie (poniewaz bylo na niego, nie
          placil kredytu i takie tam), oszukiwal, porobil mnostwo dlugow... i podburzal
          synow przeciwko niej, kupowal im komorki, jezdzil lepszym samochodem, wysmiewal
          i ponizal w oczach dzieciakow... po 6 latach udreki, bez jego wiedzy (nie
          zgodzil by sie na wyjazd chlopcow) spakowala sie i pojechala do Anglii. Mam
          nadzieje ze sobie ulozy zycie...

          Wiem ze to ciezkie ale trzymaj sie cieplo i nie daj sie gnojowi! Trzeba sie
          trzymac i poszukaj wsparcie w kims bliskim. Nie ma sensu blagac go o nic,
          postaw sprawe jasno i walcz o swoje! Nie licz na sentymenty... Bedzie ciezko na
          poczatku ale dasz rade... tylko nie okazuj mu ze slaba jestes.

          Pozdrawiam cieplo i trzymam kciuki!!
          • sagem350 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 17:59
            Mieszkanie jest jego, wszystko jest małżonka, mamy intercyzę i nie mam do
            niczego praw:(
            • ac_com Jak to było? 20.12.05, 18:05
              "Miałeś chamie złoty róg ..."
            • starawyjadaczka Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 18:19
              sagem350 napisała:

              > Mieszkanie jest jego, wszystko jest małżonka, mamy intercyzę i nie mam do
              > niczego praw:(



              nachodzi mnie taka smutna refleksja, ze kiedys bliscy sobie ludzie, kochajacy
              sie, teskniacy za soba-teraz potrafia mowic do siebie: wypierd...i wyrzucac tą
              kochana kiedys osobe za drzwi jak bezuzyteczna lalkę. a co z tym co było?
              pamiec ludzka jest krotka...
              • sagem350 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 18:32
                Przysięga powinna zobowiązywać, a tu nic:(
    • pietnacha40 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 18:28
      Chyba nie tak do końca. Coś zostało nabyte w czasie trwania małżeństwa i to
      chyba nie podchodzi pod intercyzę ? Są jeszcze dzieci. Im się też coś należy.
      Nie ma co płakać nad taką osobą. Trzeba znależć dobrego prawnika. A jaki powód
      rozwodu ? Jak jemu tak bardzo zależy , to możesz utrudnić nie zgadzając się.
      Wtedy będzie musiał negocjować.
      • sagem350 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 18:31
        On mowi, że ma wszelkie argumenty- moja przeszłość, dziecko jedno nie jego,
        drugie też nie wiadomo, chce ustalić ojcostwo, zdrada i inne. Boje się, że nie
        mam szans:(
        • martitka.martitka Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 18:54
          sagem350 napisała:

          > On mowi, że ma wszelkie argumenty- moja przeszłość, dziecko jedno nie jego,
          > drugie też nie wiadomo, chce ustalić ojcostwo, zdrada i inne. Boje się, że
          nie
          > mam szans:(

          Mam pytanko, czy to nie "jego" dziecko urodzilo sie w trakcie trwania waszego
          malzenstwa?? Czyli jest owocem zdrady?? A jesli chodzi o to drugie dziecko, to
          czy ma podstawy sadzic, ze jest nie jego?? Czy to po prostu on sobie wymysla
          nie wiadomo co??
          • sagem350 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 18:58
            Pierwsze miałam zanim się poznaliśmy, z drugim to była wpadka przed ślubem.
            Dorabiałam w agencji towarzyskiej na życie, ale bez prezerwatywy robiłam to
            tylko z obecnym małżonkiem, więc jestem pewna, że to jego.
            • kardiolog Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 19:00
              sagem350 napisała:

              > Pierwsze miałam zanim się poznaliśmy, z drugim to była wpadka przed ślubem.
              > Dorabiałam w agencji towarzyskiej na życie, ale bez prezerwatywy robiłam to
              > tylko z obecnym małżonkiem, więc jestem pewna, że to jego.

              A skonczylas juz dorabiac? Bardzo dobrze, to zacznij zarabiac pieniadze
              uczciwie, a nie CUDZYM KOSZTREM, dziwk.o
              • sagem350 Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 19:01
                Alez tak, juz nie dorabiam w ten sposob, przynajmniej nie tak czesto.
                • kardiolog Re: Rozwód - pomóżcie 20.12.05, 19:05
                  Podobno dosc czesto dorabiasz, tak donosza w Warszawie, w ktorej ostatnio bylas.

                  Bylas w Warszawie i nie odwiedzilas przyjaciol? Ooo nieladnie, bardzo nieladnie.

                  Czasu braklo, moze?

                  kardiolog
    • gres81 marna prowokacja 20.12.05, 19:14

      • pilot.nawigator Re: marna prowokacja 20.12.05, 19:48
        Ja mysle, ze to nie prowokacja. To chyba pani admin jeszcze piastujaca swoje
        zacne stanowisko probuje wzbudzic litosc:)
        • gres81 Re: marna prowokacja 20.12.05, 19:57
          kurcze ostatni mało tu pisuje i nie zabardzo rozumiem o co chodzi,a wiec mozesz
          mi wyjasnic?:)
          • pilot.nawigator Re: marna prowokacja 20.12.05, 19:59
            Raczej nie, nie mam zwyczaju wchodzic w cudze zycie osobiste:)
            • gres81 Re: marna prowokacja 20.12.05, 20:00
              pytam o forum:)
              • pilot.nawigator Re: marna prowokacja 20.12.05, 20:03
                Przeciez nie ja tu adminuje
        • gres81 Re: marna prowokacja 20.12.05, 20:04
          To chyba pani admin jeszcze piastujaca swoje
          zacne stanowisko probuje wzbudzic litosc:)

          to czemu takie bzdety piszesz
          • pilot.nawigator Re: marna prowokacja 20.12.05, 20:06
            Takie odnioslem wrazenie:)
            • gres81 Re: marna prowokacja 20.12.05, 20:06
              acha:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka