Gość: Galena
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
30.10.02, 10:35
Mój tata to moja wielka miłość.Moja duma. To człowiek mądry, skromny, dobry i
niezwykle przystojny. Dla mnie ideał człowieka i męskiej urody. To pierwszy
mężczyzna, który powiedział mi, że jestem najmądrzejsza, najpiękniejsza,
naj...naj...naj..Rozpieszczał mnie do granic możliwości pokazując
jednocześnie, że skromnośc i wrazliwośc na drugiego człowieka jest ogromną
zaletą. A kiedy odeszłam z domu jako mężatka, cieszył się moim dorosłym
szczęściem. Dał mi coś, czego nie potrafię nazwać, jakąś siłę.
Wczoraj były jego imieniny. Odwiedziłam go z bukietem złocistych chryzantem.
1 listopada znowu zawiozę mu kwiaty i znicze. Pogadam z nim. Odszedł tak
szybko, zaraz po pięćdziesiątce. Tęsknię za nim okropnie. Kocham go.
To nieprawda, ze umarł mój tata. On ciągle żyje w moim sercu.