gofferka
12.01.06, 16:36
Pomóżcie mi ocenic sytuacje obiektywnie: mam kumpla z pracy, widujemy sie
codziennie w pracy, na "śniadaniu", a poza tym codziennie zamieniamy pare
zdan na gg wieczorem,po pracy wyskoczymy cos zjesc , wieczorami czasem
obejrzymy jakis filmik. Problem jest taki: wiekszosc tych spotkan jest z
mojej inicjatywy i mam wrazenie, ze jakby mial cos ciekawszego do roboty to
by wybral wlasnie to zajecie, a ze mna spedza czas , bo "lepsze to niz sie
nudzic samemu" Moze odpuscic na jakis czas i zobaczyc czy on cos zaproponuje,
bo teraz mam wrazenie, ze tylko mi zalezy na tej znajomosci.Poza tym chyba za
bardzo sie narzucam , a moze tak nie należy robic?
Ale z kolei boje sie, ze urwie sie to nasze koleżeństwo jak odpuszcze, a
bardzo lubie jego towarzystwo.Obydwoje jestesmy w stałych związkach.
Pomóżcie, co o tym mysleć?!