Dodaj do ulubionych

Jak go odzyskac?

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 06:38
Rok temu rozstalam sie z chlopakiem z jego winny, w tym czasie spotykalam sie
z innymi. Nie dawno uswiadomilam sobie ze w tych innych szukalam tego
pierwszego. Od czasu do czasu widujemy sie, rozmawiamy. Zrozumialam ze jezeli
miedzy ludzmi istnieja naprawde uczucia to ja go kocham. Poradzcie mi jak mam
go odzyskac. On z nikim sie nie spotyka.
Obserwuj wątek
    • nell26 Re: Jak go odzyskac? 05.11.02, 07:19
      Gość portalu: Montana napisał(a):

      > Rok temu rozstalam sie z chlopakiem z jego winny, w tym
      czasie spotykalam sie
      > z innymi. Nie dawno uswiadomilam sobie ze w tych innych
      szukalam tego
      > pierwszego. Od czasu do czasu widujemy sie, rozmawiamy.
      Zrozumialam ze jezeli
      > miedzy ludzmi istnieja naprawde uczucia to ja go
      kocham. Poradzcie mi jak mam
      > go odzyskac. On z nikim sie nie spotyka.

      Spytaj wprost, czy interesuje go powrot w dawne uklady?
      Albo inny sposob- chodzajcie razem na wspolne imprezy,
      zapros go gdzies, gdzie bedzie romantycznie, zachowuj sie
      odpowiednio do chwili, moze uczucia odzyja?
      • anula73 Re: Jak go odzyskac? 06.11.02, 07:45
        nell26 napisała:
        > Spytaj wprost, czy interesuje go powrot w dawne uklady?

        e tam, zaraz tak prosto z mostu...
        pouwodz go troche, niech to on chce wrocic...
        powodzenia!
        • nell26 Re: Jak go odzyskac? 06.11.02, 09:04
          anula73 napisała:

          > nell26 napisała:
          > > Spytaj wprost, czy interesuje go powrot w dawne uklady?
          >
          > e tam, zaraz tak prosto z mostu...

          ale podalam dwa sposoby, kurka...:)
          a wybor zalezy od tego, w jakich sa stosunkach i od
          intuicji drogiej zalozcielki tgeo watku:))
          No chyba nie wyobrazasz sobie, ze do zupelnie obojetnego
          faceta radzilabym podejsc i zapytac: "te, chcesz ze mna
          chodzic?":)))



          > pouwodz go troche, niech to on chce wrocic...
          > powodzenia!
          • anula73 Re: Jak go odzyskac? 06.11.02, 11:51
            nell26 napisała:

            > anula73 napisała:
            >
            > > nell26 napisała:
            > > > Spytaj wprost, czy interesuje go powrot w dawne uklady?
            > >
            > > e tam, zaraz tak prosto z mostu...
            >
            > ale podalam dwa sposoby, kurka...:)

            fakt. podalas 2 a ja wypowiedzialam sie tylko o jednym. ale to dlatego ze o ile
            drugi moge zaakceptowac, to pierwszy nie wydaje mi sie dobry.

            > a wybor zalezy od tego, w jakich sa stosunkach i od
            > intuicji drogiej zalozcielki tgeo watku:))
            > No chyba nie wyobrazasz sobie, ze do zupelnie obojetnego
            > faceta radzilabym podejsc i zapytac: "te, chcesz ze mna
            > chodzic?":)))

            przeciez nie mowimy o obojetnym facecie.

            mysle ze jesli facet tez cos ciagle czuje, to sam zacznie, mozna go do tego
            zachecic, ale takie pytanie wprost - nie bardzo widze...
            a jesli nie czuje - to jak poczuje sie autorka watku, gdy uslyszy odpowiedz na
            swoje pytanie?
    • melinek Re: Jak go odzyskac? 06.11.02, 01:20
      Na czym polegala jego wina? Dopuscił sie zdrady? Jesli ty go rzuciłas, to
      latwiej ci bedzie przebaczyc. Jesli sie z nikim nie spotyka, to tym latwiej
      bedzie ci go odzyskac.
      Po pierwsze trzeba z nim porozmawiac. Trzeba mu powiedziec jasno, ze czas,
      rozstania uswiadomil ci jedno, że go kochasz a rozlaka tylko cie w tym
      utwierdzila. Z postawieniem sprawy w ten sposob zawsze jest zwiazane ryzyko i
      strach bycia odrzucona, ale dla wlasengo dobra warto sprobowac i go ponownie do
      siebie przekonac. Tym bardziej, ze on jest ciagle sam, co moze oznaczac, ze nie
      chce sie wiazac z inna kobieta, bo ta jedyna dla niego bylas i pewnie wciaz
      jestes ty.
    • Gość: krecha Re: Jak go odzyskac? IP: *.hwr.Arizona.EDU 06.11.02, 07:54
      Szczeroscia (niech wie, ze ci zalezy)

      Pokora (niech wie, ze mu wybaczasz za tamto i nie bedziesz swojej moralnej wyzszosci naduzywac)

      Stanowczoscia (niech wie, ze tamto to byl jeden jedyny raz i wiecej sie nie powtorzy)
    • makola Re: Jak go odzyskac? 06.11.02, 11:00
      Gość portalu: Montana napisał(a):

      > Rok temu rozstalam sie z chlopakiem z jego winny, w tym czasie spotykalam sie
      > z innymi. Nie dawno uswiadomilam sobie ze w tych innych szukalam tego
      > pierwszego. Od czasu do czasu widujemy sie, rozmawiamy. Zrozumialam ze jezeli
      > miedzy ludzmi istnieja naprawde uczucia to ja go kocham. Poradzcie mi jak mam
      > go odzyskac. On z nikim sie nie spotyka.

      Nie wierzę w to, że odgrzewane kotlety mogą smakować tak samo jak dawniej.
      Rozstaliście się z jego winy - czyżby chodziło o zdradę? Jeśli tak, trzeba się
      zastanowić, czy aby historia nie zatoczy w przyszłości koła i nie spłata
      podobnego figla. Ludzie, rozstając się, gubią bądź tylko "nadszarpują" wzajemne
      zaufanie. Często trzeba nie lada wysiłku, by je odbudować. Wrodzony sceptycyzm
      podpowiada mi jednak, że najczęściej jest to niemożliwe. Zdaje się, że to, o
      czym piszesz, ma na imię "sentyment", a jego nie wolno mylić z miłością. Kiedy
      spotkasz tą ostatnią, sentyment zostanie uśpiony i pozostaną tylko miłe
      wspomnienia. Wówczas poczujesz się wolna. Wiem o tym!
    • Gość: Montana Re: Jak go odzyskac? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 13:27
      Dziekuje wszytskim za podpowiedz. Powodem rozstania nie byla zdrada, to inne
      skaplikowane okolicznosci, ktore juz nigdy sie nie powtorza, napweno, zadno z
      nas nie chce do tego wracac. Wiem dobrze ze to milosc, nie tylko sentyment.
      Przez rok, spotykajac sie z innymi, mozna ocenic swoje uczucia. Powiedzialam mu
      ze mi na nim zalezy, ale co bedzie dalej nie wiem. Byl tym zszokowany,
      stwierdzil tylko ze jest za duzym draniem dla mnie, ale daje slowo ze nim nie
      jest. No coz nie zawsze moza byc z tym kogo sie kocha. Teraz juz nic nie moge
      zrobic.
      • Gość: Hanna Re: Jak go odzyskac? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.02, 14:16
        Dobrze zrobiłaś ,ze zagadałaś pierwsza.Teraz pozostaje troche poczekać.Jeżeli
        powiedział ,że jest za dużym draniem dla Ciebie ,to się prawdopodobnie miga.Po
        prostu nie potrafi ci wprost powiedzieć,że to juz koniec.Ale kto wie ,może się
        mylę ,a on ma po prostu kosmiczne poczucie winy?Jak mu zależy ,to odpowie za
        jeden ,maks. 2 dni.
      • manekin1 Re: Jak go odzyskac? 06.11.02, 14:17
        Witam Cię Montano, witam także Anulę,

        Wpadłem dziś na chwilę na forum, więc dołożę swoje 5 gr., jako że jestem
        ostatnio w temacie, nawet bardziej niż się Wam wydaje.

        Wierzę w powroty, wierzę, że ludzie bogatsi o wspólnie przeżyte, bolesne
        doświadczenia mogą zbudowac coś pięknego i świetnie rokującego na przyszłość,
        ale tylko do momentu, kiedy w okresie rozłąki nie będzie kogoś trzeciego.

        Niestety, my faceci tak mamy, jeśli ktoś jest NASZ, nie dopuszczamy do siebie
        myśli, żeby mogł posiąć go ktoś inny. Potem nic już nie jest takie samo. Nawet
        jeśli na początku wydaje się, że tak będzie, a czułem tak zaraz po zerwaniu z
        nią, czułem także przez jakiś czas kiedy poznała nowego faceta i była z nim.
        Wmawiałęm sobie jeszcze do niedawna, że to że z nimi byłą nic dla mnie nie
        znaczy, że ważna jest tylko ona, ale uwierzcie mi, nikt sobie tego nie
        wytłumaczy.

        Nigdy nie miałem jej za złe ilości facetów, których miała przede mną (ponad
        dwudziestu to niezły wynik dla 20-stki?) NIgdy nie usłyszała ode mnie słowa na
        ten temat i myślałem, że będzie tak dalej. Teraz jednak, kiedy widuję się z
        moją byłą kocicą, kiedy wieczorem w łóżku myślę sobie o nas wiem, że ponowne
        bycie razem zamieniłoby się w koszmar. Rozmawiając z nią osobiście, przez
        telefon, myśląć o niej, pisząc do niej maile widze ją i jego w łóżku. Wiem, że
        jest to męski punkt widzenia, ale pewnie i takiego jesteście ciekawe.
        Podświadomie widzę jak ona go pieści, liże, ssie, a potem jęczy kiedy on ją
        bierze. Zaciskają mi się pięści, nie mogę wtedy zupełnie być sobą, pompuje się
        adrenalina, poziom agresji przekracza normę, zęby same się szczerzą i chce się
        krzyczeć. Dlatego wiem, że nie ma szans na bycie razem. Chustki wieją, pociąg
        odjechał... Szkoda, ale nic z tym nie można zrobić, szkoda mi tej dziewczyny,
        bo widzę, że zazwyczaj trafia na skurwysynów, którzy po prostu chcą się z nią
        przespać przekonując, że ją kochają. I wiesz Anula, ona szuka takiego ciecia,
        który nie będzie dla niej dobry... Czemu jest taka głupia? Nie mam pojęcia.
        Wiem, że kiedyś będzie żałowała, że nasze drogi się rozeszły i mosty zostały
        spalone. Szkoda, że tak postanowiła.

        Tyle uzewnętrzniłem w ramach przedstawienia punktu widzenia faceta PO związku,
        szcególnie jeśli naprawdę kochał. Pamiętaj jednak Montana, NIGDY NIC NIE JEST
        KOMPLETNIE BEZ SZANS! Mi też się tak wydawało, a o mały włos znów byśmy się
        zeszli, teraz się cieszę, że się tak nie stało. Nic nie jest proste i żaden
        post nie odda tego co naprawdę jest między Wami. Walcz, jeśli naprawdę tego
        chcesz. I uwierz, że Ci się powiedzie!!!
        • Gość: Montana Re: Jak go odzyskac? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 21:04
          witam. Mam do Ciebie jedno pytanie. Czy uwazasz ze nie powinnam mu mowic ze
          bylam z kims innym? Wie ze sie z kims spotykalam ale mysli ze z nim nie spalam.
          Czy mam to przemilczec i nigdy mu tego nie mowic?
          • anula73 NIE! 07.11.02, 10:17
            Gość portalu: Montana napisał(a):

            > witam. Mam do Ciebie jedno pytanie. Czy uwazasz ze nie powinnam mu mowic ze
            > bylam z kims innym? Wie ze sie z kims spotykalam ale mysli ze z nim nie
            spalam.
            >
            > Czy mam to przemilczec i nigdy mu tego nie mowic?

            nie powinnas mowic. po pierwsze to nie jego sprawa ( nie byliscie wtedy razem),
            po drugie takich rzeczy nie da sie pozniej zapomniec (mowil juz o tym Manekin,
            z mojego doswiadczenia - niestety to potwierdzam ). Nie zrobilas nic zlego,
            wiec zapomnij o wyrzutach sumienia. a ta wiedza na nic sie mu nie przyda,
            niezaleznie od tego czy wrocicie do siebie czy nie.
          • manekin1 Re: Jak go odzyskac? 07.11.02, 11:02
            Ani mrumru Montana, wiesz, my - faceci często lubimy nie wiedzieć. Nie znam
            człowieka, ale ta wiedza prawdopodobnie zniszczy ostatnią nić porozumienia
            między Wami. Nie będzie więcej "Was", będziesz Ty i ON.

            M.
        • anula73 Re: Jak go odzyskac? 07.11.02, 11:11
          Witam Cie Manekin,

          widze ze u Ciebie coraz lepiej :-))) odezwij sie czasem, co slychac :-)

          podobnie jak Ty uwazam, ze pewnych rzeczy nie da sie zapomniec, mozna wybaczyc,
          zrozumiec, ale gdzies w nas tkwi ciagle swiadomosc, ze...
          moze u mezczyzn jest to na zasadzie troche "prawa wlasnosci", u kobiet moze nie
          do konca o to chodzi, (choc w sumie nie mam prawa wypowiadac sie w imieniu
          wszystkich kobiet ;-) ), to raczej rana, ktorej nie da sie do konca wyleczyc,
          ktora otwiera sie na dzwiek tego imienia, lub w jakis innych okolicznosciach...

          to nie to samo wiedziec ze mial kogos przede mna co wiedziec ze mial w
          czasie "przerwy"...

          szkoda mi tej dziewczyny,
          > bo widzę, że zazwyczaj trafia na skurwysynów, którzy po prostu chcą się z nią
          > przespać przekonując, że ją kochają. I wiesz Anula, ona szuka takiego ciecia,
          > który nie będzie dla niej dobry... Czemu jest taka głupia? Nie mam pojęcia.
          > Wiem, że kiedyś będzie żałowała, że nasze drogi się rozeszły i mosty zostały
          > spalone. Szkoda, że tak postanowiła.

          pewnie bedzie zalowala. moze juz zaluje, ale pewnych rzeczy nie da sie cofnac...
          wiesz, sa takie dziewczyny, ktore ciagna do sk..now (przepraszam, ale pewnych
          mezczyzn nie da sie inaczej nazwac) i to raczej nie jest ich wybor. Nie wiem z
          czego to wynika.

          Pozdrawiam Cie!
          • manekin1 Re: Jak go odzyskac? 07.11.02, 11:56
            Witam Anula,

            Właśnie! Nareszcie obudził się we mnie instynkt. To że obecnie zachowuję się
            jak niezależny facet wynika chyba z dystansu, który zawsze starałem się
            zachować w życiu (w szczególności dystans do samego siebie). Dobrze jest stanąć
            czasem z boku wydarzeń i przyjrzeć się im obiektywnie. Szczególnie jeśli te
            wydarzenia dotyczą bezpośredni Ciebie.

            Kocham ją dalej, ale wszystko się zmieniło. Odcierpiałem swoje, kiedy była z
            pierwszym facetem po mnie, przeżyłem wszystko co można sobie wyobrazić,
            włącznie z dodzwonieniem się do łóżka i dowiedzeniem się, że właśnie spędza z
            nim noc. Co więcej może mnie spotkać? Nic :) I to jest chya pozytyw, który
            znalazłem w tym bagnie.

            Paradoksalnie to, że znalazła sobie kogoś (na krótko, bo ok. 3 tyg.) pomogło mi
            i to bardzo. Jak pamiętasz, jeszcze niedawno nie mogłem się pozbierać (dziękuję
            Ci Anula, bardzo mi pomogłaś) tak teraz czuję, że żyję. Wiesz na co przeznaczam
            czas. Robię wszystkie te rzeczy, na które nie miałem czasu w związku.

            Nie mogę powiedzieć, że nie chciałbym aby wrócić z nią do układu, który
            zachowywaliśmy przez długi czas, rozpoczynać i kończyć przy niej dzień, być dla
            niej, opiekować się nią... Ale niestety prędzej czy później na pewno
            wyrzuciłbym z siebie cały żal związany z jej byciem z kimś innym w łóżku, który
            we mnie siedzi. Usłyszałaby ode mnie słowo "dziwka", postarałbym się zranić ją
            tak jak tylko potrafię, dlatego że ją kocham. Masz rację, jest w tym coś z
            poczucia własności, odebrania Ci przez kogoś tylko Twojego zwycięstwa, można to
            określić jeszcze na wiele sposobów. Nie ma powrotu po czymś takim.

            Dystans daje dużo. Zaczynasz dostrzegać wiele rzeczy, kiedy skończy się
            deprecha. Jestem młodym facetem, który czego się w życiu nie dotknie kończy
            sukcesem. Nie dzięki szczęściu, ale poświęceniom, stanowczości,
            odpowiedzialności wyobraźni i przede wszystkim ciężkiej pracy. Potrzebne mi
            jest to do życia jak powietrze. Zrobiłem dla niej mnóstwo. Nie potrafiła tego
            docenić, trudno. Na pewno jest ktoś kto pozna moją wartość.

            Ostatnio często się zakochuję. Jak na razie bez wzajemności (te dziewczyny sa
            zajęte) ale to duuuży sukces. Nawet sobie nie wyobrażasz jak mi z tym dobrze :)
            Korzystam z każdego baletu jaki można zaliczyć :) (dziś właśnie mam zmułę po
            wczorajszej nocy w Undergroundzie i chyba będę tylko pisał na forum, a tak w
            ogóle to te 18-20-stki z klubu to "miódmalina" one wyciągają mnie z bagna, w
            Hybrydach myślałem że dwie laski przy barze mnie zjedzą wzrokiem, aż się z
            kumplami z nich później obśmialiśmy :) Jednym słowem jestem znów
            pełnowartościowym, WOLNYM facetem, który może robić co mu się żywnie podoba i
            nie musieć się nikomu z tego spowiadać.

            A moja kotka? Szkoda jej. Wierzę, że poradzi sobie w życiu, ale wiem, że nie
            znajdzie nikogo takiego jak ja. Brzmi to głupio, w ogóle jak się czytam to
            wydaje się, że pisze zadufany w sobie burak, ale znasz mnie z postów od
            jakiegoś czasu i widzisz, że mój punkt widzenia ewoluuje z autodestrukcji i
            absolutnej samokrytyki. Kocica nie jest zła, ona jest tylko naiwna. Ciągnie ją
            do skurwysynów, wiem, że to poczucie czegoś nowego, nieznanego, dreszcz emocji,
            wzloty i upadki, adrenalina itp. Ale należy pamiętać, że oprócz tego jest
            jeszcze życie, wspólne bycie ze sobą, opiekowanie się sobą, zaufanie, duma z
            bycia z kimś itp. Głupota, czysta głupota.

            Napisz Anulka jak Twoja ewolucja poglądó. Mam nadzieję, że się zmienia.
            Odcierpiałaś swoje, ale czy już wystarczająco dużo? Co to był za facet? Jakie
            przyczyny rozstania? Nobowogólenicniewieminiemożnanawetjakościpomóc :)

            M.

            P.S.
            A Ty Montana zastosuj się do rad kardiologa. On zna się na sercu. POdoba mi się
            Twój bajer z książką stary. Proste środki są najlepsze.


            • anula73 Re: Jak go odzyskac? 07.11.02, 13:42
              napisalam na @
              • manekin1 Re: Jak go odzyskac? 07.11.02, 16:07
                Nic nie dostałem :(
                • anula73 Re: Jak go odzyskac? 08.11.02, 08:57
                  napisalam raz jeszcze :-)
                  • manekin1 Re: Jak go odzyskac? 08.11.02, 10:46
                    O qrka,

                    Przesłałem trzy razy. Skrzynka jest lewa, raz nie pokazuje, że coś poszło, a po
                    przelogowaiu okazuje się, że trzy razy. Masz więc w krzynce trzy maile o tej
                    samej treści.

                    Pzdr,
                    M1
                    • anula73 Re: Jak go odzyskac? 08.11.02, 15:20
                      manekin1 napisał:

                      > O qrka,
                      >
                      > Przesłałem trzy razy. Skrzynka jest lewa, raz nie pokazuje, że coś poszło, a
                      po
                      >
                      > przelogowaiu okazuje się, że trzy razy. Masz więc w krzynce trzy maile o tej
                      > samej treści.
                      >
                      > Pzdr,
                      > M1

                      nawet cztery ;-)
                      odpisalam :-)
                      pozdrawiam
                      a
    • Gość: Magdalenka Re: Zrob mu dobry masaz.... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.02, 21:50
      a zwlaszcza tego "ogonka" z przodu ...
      powinno wyjsc ci to dobrze...
      • manekin1 Re: Zrob mu dobry masaz.... 07.11.02, 11:31
        ...a potem ugotuj mu pyszny posiłek :)))))
        • nell26 Re: Zrob mu dobry masaz.... 07.11.02, 11:36
          manekin1 napisał:

          > ...a potem ugotuj mu pyszny posiłek :)))))

          Wspólny seks może Was bardzo zbliżyć.
          Dlaczego nie zaprosić także współlokatorek ze studiów?
          Jeżeli nie jesteś pewna, może powinnaś pozwolić mu na
          razie robić to ze swoimi przyjaciółkami bez Ciebie? A
          jeżeli ciągle brak Ci przekonania, kochaj go oralnie i
          przygotuj mu smaczny posiłek myśląc o tym.
    • kardiolog Re: Jak go odzyskac? 06.11.02, 22:03
      Gość portalu: Montana napisał(a):

      > Rok temu rozstalam sie z chlopakiem z jego winny, w tym czasie spotykalam sie
      > z innymi. Nie dawno uswiadomilam sobie ze w tych innych szukalam tego
      > pierwszego. Od czasu do czasu widujemy sie, rozmawiamy. Zrozumialam ze jezeli
      > miedzy ludzmi istnieja naprawde uczucia to ja go kocham. Poradzcie mi jak mam
      > go odzyskac. On z nikim sie nie spotyka.

      Umaluj sie, uczesz, wloz bucik na obcasie i krotke spodniczke a na nos okulary
      (twarz wydaje sie inteligentniejsza). I jeszcze popsikaj sie dobrymi perfumami, kup
      butelke szampana zlap w dlon jakas stara jego ksiazke i wpadnij do niego, zeby mu
      oczywiscie te ksiazke oddac. Jesli wieczor uznasz za nieudany czyli on ksiazke
      wezmie, wypije szampana i zamowi Tobie taksowke bedzie to oznaczalo, ze sprawa
      jest beznadziejna. Powiedz sobie wtedy: no coz, widocznie tak musialo byc, nie da sie
      cofnac ani zatrzymac czasu... Usmiechnij sie wowczas do siebie , zamknij
      wspomnienia w szufladzie i pomysl o dniu jutrzejszym bo moze wlasnie nastepnego
      dnia spotkasz na ulicy najwieksza milosc swojego zycia.
      kariolog
    • pajdeczka A recycling? 07.11.02, 10:20

      • fe_male Re: A recycling? 07.11.02, 11:57
        To coś związanego z biustem?
        Znaczy się na dekolt ma go złapać?

        HmmmPa
        • pajdeczka Re: A recycling? 07.11.02, 12:23
          fe_male napisała:

          > To coś związanego z biustem?
          > Znaczy się na dekolt ma go złapać?
          >
          > HmmmPa


          Dlatego, że "cyc"? Nic z tych rzeczy Femalku. Recycling czyli przetwórstwo
          wtórne. Po tej wymianie zdań z Anką opadło mnie trochę poczucie humoru.
          Ludzie są podli.
          Pa!
          • fe_male Re: A recycling? 07.11.02, 13:52
            Ale się przecież sytuacja wyjaśniła. Obydwie Panie zbyt szybko wyciągnęły
            wnioski, a jedna z nich okazała się wg mnie dość rozsądną osóbką.

            Pisałam już kiedyś, jeszcze nie jedna nowa osoba na forum natnie się, zanim
            połapie się w specyfice tego forum. Trzymaj się, gdzie drwa rąbią tam wióry
            lecą - taka kolej rzeczy. Chyba nie zamierzasz z tego powodu przestać rąbać?

            male_pa
            • pajdeczka Re: A recycling? 07.11.02, 13:56
              fe_male napisała:

              > Ale się przecież sytuacja wyjaśniła. Obydwie Panie zbyt szybko wyciągnęły
              > wnioski, a jedna z nich okazała się wg mnie dość rozsądną osóbką.
              >
              > Pisałam już kiedyś, jeszcze nie jedna nowa osoba na forum natnie się, zanim
              > połapie się w specyfice tego forum. Trzymaj się, gdzie drwa rąbią tam wióry
              > lecą - taka kolej rzeczy. Chyba nie zamierzasz z tego powodu przestać rąbać?
              >
              > male_pa


              Do Twojej wiadomości. Jestem jeszcze jutro, potem idę na tygodniowy urlop
              (urlop, jak to dumnie brzmi). Niech więc moja nieobecność nie kojarzy się z
              tchórzostwem. Zresztą chętnie odpocznę od ekranu, bo ostatnio mam kłopot z
              oczami.
              Femalko, czy mogłabyś przeczytać mój post w wątku o garkotłuku, ale ten, z
              błędem ortograficznym "męższczyzna"?
              Z góry wielkie dzięki.
              Pa!
              • fe_male Miłego urlopu. 07.11.02, 14:29
                • fe_male Re: Miłego urlopu. 07.11.02, 14:32
                  Kurde za szybko poszło.

                  To jest ciąg dalszy:

                  Odpocznij i zregeneruj rezerwuary energii.
                  Pa
                  • pajdeczka Re: Miłego urlopu. 07.11.02, 14:34
                    fe_male napisała:

                    > Kurde za szybko poszło.
                    >
                    > To jest ciąg dalszy:
                    >
                    > Odpocznij i zregeneruj rezerwuary energii.
                    > Pa

                    Rezerwuar to coś ala pisuar?:)))))) Dzięki, każdy dzień starannie zaplanowany.
                    Wizyty w urzędach, porządki w mieszkaniu, remont balkonu.
                    Pa!
                    • rzulw Re: Miłego urlopu. 08.11.02, 00:54
                      A lekarze ? Już się przygotowali ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka