anzelika1
19.01.06, 21:27
od kilku lat utrzymuje cały dom. On zarabia psie grosze albo co czesciej
wcale nie pracuje....utrzymuję wiec i jego. W pracy nadgodziny, przemeczenie,
stres....w domu zero wsparcia psychicznego. Na moja prosbe dotyczaca
rozwiazania umowy z dostawca pewnej uslugi, z ktorej ja nie korzystam
uslyszalam, ze to jest mu potrzebne. Guzik prawda - ja tego nie
potrzebuje!!!!!!
Co wy na to??? Mam juz dosyc takiego zycia. Czy ktoras z Was tez byla w
takiej sytuacji?