Dodaj do ulubionych

Orgazm... znowu... długie

19.01.06, 23:34
Pytanko do kobiet starszych i doświadczonych.

Powiedzcie mi, jak to jest. Mam 23 lata, 5 lat z facetem (jedyny partner
seksualny)Jest nam razeem dobrze, ale nigdy, nigdy w zyciu nie poznałam co to
orgazm.

Na początku mi to nie przeszkadzało, rozbudzałam się i oswajałam z seksem,
potem wymyslaliśmy coraz to nowe rzeczy, coraz to pikantniejsze "pobudzacze",
zabawki, pozycje itd. Było naprawdę fajnie i ciekawie, ale orgamu u mnie ani
trochę. Patrzyłam tylko jak on to przeżywa i cieszyłam się, że mu dobrze. Po
4 latach zwątpiłam. Seks stał się jałowy, w ogóle związek wypalał sie nieco
na wszystkich płaszczyznach. Było po prostu nudno - przyzwyczajenie,
stagnacja i to wszystko.

Zmiana nastąpiła gdy poznałam innego. Najpierw flirt, potem randki - prawie
zdradziłam swojego chłopaka. Dużo emocji, wielkie zauroczenie - zdrada
psychiczna, potem rozczarowanie i zerwanie znajomości. Mój chłopak mi
wybaczył, co więcej, mój "romans" poprawił nasz związek, pobudził i
wyprowadził z totalnej beznadziei. Seks stał się taki jak "w czasach
świetności". Mimo to, nadal nigdy nie udało mi się poznać co to orgazm.
Minęło kilka miesiecy i już czuję że znów wracamy do dołka. Odechciewa mi się
seksu, nie cieszy mnie, czasem nawet nudzi i drażni! Zdaję sobie sprawę, że
leżę jak kłoda i myślę kiedy tylko skończy. Czasem łapię się na tym, ze w
trakcie po prostu oglądam telewizję (on to już też kilka razy to zauważył).
Nie mam jednak chęci i motywacji by to zmienić. Nigdy nie odmawiam mojemu
facetowi seksu, no chyba, że napradę źle się czuję, albo jestem totalnie
zmęczona. Jednakże znów seks staje się dla mnie "odwalaniem pańszczyzny".

Dlaczego tak się dzieje? Nie chcę rozwalić swojego związku z powodu seksu!
Owszem, nachodzą na siebie wszystkie płaszczyzny naszego życia, ale u nas
kiedy dzieje się źle, najłatwiej i najszybciej można to dostrzec właśnie w
seksie.

Mój chłopak naprawdę się stara, jemu po prostu niemal nic nie mogę zarzucić...
Jak poprawić jakość współzycia?
Obserwuj wątek
    • f_emmefatale Re: Orgazm... znowu... długie 19.01.06, 23:39
      Polecam kilknac w link u gory 'fora tylko dla doroslych',albo w ponizsze linki:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=216
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
      • six_a Re: no wiesz? 19.01.06, 23:45
        gdzie Ty tę bidulę chcesz posłać? Żeby jej się kazali przykuć do krzesła i
        chłostać, aż dobrze będzie?
        nie przesadzajmy z tym puryzmem :)
        • six_a Re: albo nie, ja przepraszam 19.01.06, 23:46
          w pierwszym linku jest o suchym zębodole oraz: ile centymetrów was
          satysfakcjonuje czy jakoś tak. idę se poczytam :)
      • p.galli Re: Orgazm... znowu... długie 19.01.06, 23:55
        ojjjf_emmefatale zle zaczynasz >:-[
        dziewczyna wyjatkowo kulturalnie i ciekawie napisala o probleme

        i jest to problem jak najb zwiazany z tematem "Kobieta"
        naprawde niemile sie rozczarowalam:(

        to w kwesti takiej formalnej

        nad odpowiedzia o pytanie co zrobic... pomysle chwilke jutro cos skrobne bo
        juz nieludzko pozno
        pozdrawiam
        cieplutko
      • john_malkovitch Re: Orgazm... znowu... długie 20.01.06, 04:45
        Pani moderator, temu się nie radzi tylko:
        1. Wycina
        2. Radzi na priva..
        Niby mamy moderatorów..
        Wątek o orgazmie nie jest zgodny z netykietą..
        • messja Re: Orgazm... znowu... długie 20.01.06, 11:49
          john_malkovitch napisał:


          > Wątek o orgazmie nie jest zgodny z netykietą..

          a konkretnie gdzie jest tak napisane?
          • maialina1 ale niby dlaczego wlasnie tak? 20.01.06, 18:18
            Przepraszam, dlaczego niezgodny z netykieta? Podaj mi punkt gdzie to wyczytales.

            Mysle ze wiekszosc forumek kliknela z zaciekawieniem na ten watek, bo kobiety
            ZAZWYCZAJ I W WIEKSZOSCI nie maja orgazmow (albo powiedzmy: nie z facetem).
            Pozostaje tylko kwestia ktora sie do tego przyznaje a ktora nie.
            Ja popieram watki o orgazmach.
    • messja Re: Orgazm... znowu... długie 19.01.06, 23:58
      czy twoj chlopak wie, ze nigdy nie mialas orgazmu?
      • bleman Pewnie nie wie, bo ona udaje, takie błedne koło. 19.01.06, 23:59

      • jegona wie 20.01.06, 00:14
        • bleman Pewnie sie nie stara. 20.01.06, 00:51

    • bleman Albo jej chlopak jest z seri tych co mysla ze jak 20.01.06, 00:12
      wloza na pare minut to ona od razu zacznie krzyczec z rozkoszy...
    • starawyjadaczka proza zycia 20.01.06, 00:18
      ot co :/
      ogien nie trawa wiecznie, stąd pewnie te dołki.
      A co do braku orgazmu...chyba czas zmienic partnera. Nie masz skali
      porównawczej. Tak mi sie wydaje...
      • starawyjadaczka Re: proza zycia 20.01.06, 00:19
        trwa :)) a nie trawa :)
      • jegona Re: proza zycia 20.01.06, 00:20
        Nie chcę zmieniać partnera. Nie uważam, aby uciekanie od ukochanej osoby było
        rozwiązaniem problemu.
        • messja Re: proza zycia 20.01.06, 00:30
          jegona napisała:

          > Nie chcę zmieniać partnera. Nie uważam, aby uciekanie od ukochanej osoby było
          > rozwiązaniem problemu.

          oczywiscie, ze nie jest. mysle, ze Twoj problem jest bardzo powazny i nie
          powinnas go bakatelizowac w zadnym wypadku. udane zycie seksulane jest
          integralna czescia udanego zwiazku. moim zdaniem powinnas zasiegnas fachowej
          porady - moze u seksuolga? moze twoj problem ma podloze emocjonalne? trudno mi
          cos powiedziec, nie jestem ekspertem.
          moge Ci tylko powiedziec co ja bym zrobila na Twoim miejscu - z pewnoscia nie
          traktowalabym tego jako "panszczyzny". jesli tobie seks nie sprawia
          przyjemnosci - moze powinniscie na jakis czas sie od niego powstrzymac? seks to
          cos bardzo waznego i intymnego, co powinno laczy dwoje ludzi. jesli sie tak nie
          dzieje nikt nie ma prawa wymagac by jeden z p partnerow "wypelnial swoj
          obowiazek". to do niczego nie prowadzi... moim zdaniem.
          • bleman Dokladnie zglos sie razem z chlopakiem do 20.01.06, 00:52
            seksuologa, pisze to jak najbardziej serio.
      • kaktusik0 Re: proza zycia 20.01.06, 00:21
        > A co do braku orgazmu...chyba czas zmienic partnera. Nie masz skali
        > porównawczej. Tak mi sie wydaje...

        tylko czy jak zmieni i stwierdzi że ona "już tak ma", to czy partner (którego
        zdaje się jednak kocha) będzie ją nadal chciał?
        Testować to można gumki, a nie facetów...

        Kluczowym pytaniem jest czy dziewczyna go kocha, czy z przyzwyczajenia tak z nim
        żyje
        • starawyjadaczka Re: proza zycia 20.01.06, 00:23
          kaktusik0 napisała:

          > > A co do braku orgazmu...chyba czas zmienic partnera. Nie masz skali
          > > porównawczej. Tak mi sie wydaje...
          >
          > tylko czy jak zmieni i stwierdzi że ona "już tak ma", to czy partner (którego
          > zdaje się jednak kocha) będzie ją nadal chciał?

          nie wiem, pytanie do partnera nie do mnie..? :)


          > Testować to można gumki, a nie facetów...

          nic nie pisałam o testowaniu facetow. zasugerowalam tylko, ze skoro po 5 latach
          zwiazku z facetem nadal nie ma orgazmu, to moze czas zobaczyc, jak bedzie z
          innym? inaczej nigdy sie nie dowie, czy problem tkwi w niej, czy w partnerze.
          >
          > Kluczowym pytaniem jest czy dziewczyna go kocha, czy z przyzwyczajenia tak z
          ni
          > m
          > żyje

          nie wiem czy kluczowym, ale na pewno waznym.
          • janarczewski Re: proza zycia 20.01.06, 01:58
            starawyjadaczka
            > >
            > zasugerowalam tylko, ze skoro po 5 latach zwiazku z facetem nadal nie ma
            orgazmu, to moze czas zobaczyc, jak bedzie z innym? inaczej nigdy sie nie
            dowie, czy problem tkwi w niej, czy w partnerze.
            > >

            Nie bardzo rozumiem, naklaniasz do zdrady dziewczyne, ktora jest w zwiazku z
            ukochanym mezczyzna ? to jest porada? czy ty masz jakas moralnosc, czy jestes z
            niej calkowicie wyzuta. Wspolczuje twojemu mezowi, bo ja nie chcialbym byc ani
            minuty z taka kobieta jak ty.
      • messja Re: proza zycia 20.01.06, 00:23
        starawyjadaczka napisała:

        > ot co :/
        > ogien nie trawa wiecznie, stąd pewnie te dołki.
        > A co do braku orgazmu...chyba czas zmienic partnera. Nie masz skali
        > porównawczej. Tak mi sie wydaje...

        no to doradzila:P
    • kohol Re: Orgazm... znowu... długie 20.01.06, 09:34
      Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Cierpliwie, i może na podstawie lektur?
      :>
    • sagis Czy musisz tak samo to przeżywać,jak patrząc na 20.01.06, 09:57
      Twojego partnera, on przeżywa orgazm?
      Każdy inaczej przeżywa, a już nie można tych wrażeń u kobiety porównywać do
      orgazmu mężczyzny.
      Pójdź najlepiej do seksuologa. On najlepiej wytłumaczy Ci wszystko.
      Czasami jest też jakaś blokada w nas, z czego nie zdajemy sobie sprawy.
      Może coś z dzieciństwa, albo coś innego.
      Kobieta też podlega pewnemu cyklowi i nie zawsze tak samo odbiera pieszczoty.
      Czasami tylko potrzebuje bliskości i wtedy nie ma siły, aby miała orgazm.
      Myślę, że za bardzo chcesz i starasz się być taka jak inni. Naczytałaś się jakiś
      kolorowych czasopism i teraz na siłę chcesz mieć orgazm, a jedynie przez to
      blokujesz się jeszcze bardziej.
      Dlatego też ten związek dla Ciebie staje się jałowy. Znajdziesz innego i na
      początku będzie gorąco, a z czasem znowu wypali się i będziesz ciągle nowego
      szukała partnera w poszukiwaniu tych wrażeń.

      Z umysłem trzeba uważać, aby sobie nie narobić.
      Patrz. Często kobiety, które bardzo chcą dziecko, robią wszystko i myślą tylko,
      o tym dziecku. Mogą czasami starać się przez lata i nic.
      Dobrze, jak nagle czymś innym zajmą się i zapomną o dziecku.
      Wtedy właśnie niespodziewanie zachodzą w ciążę.
      Przestań myśleć o orgaźmie, a czerp przyjemność z samego bycia i kochania
      Twojego partnera.
      Rozmawiaj też z nim, jakie pieszczoty sprawiają Ci największą przyjemność.

      Daj sobie na luz:-)
      • six_a "Z umysłem trzeba uważać, aby sobie nie narobić" 20.01.06, 10:25
        coooo?
        :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka