Dodaj do ulubionych

czym jest milosc?

IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 09:49
jestem w zwiazku przeszlo 3 lata. na poczatku bardzo sie kochalismy, lecz
byly tez zle chwile i dlatego w miedzyczasie rozstalismy sie na 6 miesiecy,
bo on nie wiedzial czy to ma sens. po czym jednak znow postanowilismy byc
razem (to byla jego nieprzymuszona decyzja). teraz po pol roku bycia razem on
twierdzi ze nie wie czy mnie kocha
ja nie czuje sie dobrze jak cos takiego slysze...nie wiem dlaczego wygasly
uczucia. widze tez ze nie jest mu latwo tak po prostu skonczyc-cos musi
byc "za" prosze pomozcie...czym jest milosc i co to znaczy jak sie kogos
kocha???
czasem sie zastanawiam czy ja jestem po prostu zbyt oddana i on jest przez to
pewny ze ja z nim bede.
Obserwuj wątek
    • gero1 Re: czym jest milosc? 07.11.02, 11:13
      lipa.pl/~zero/cudze/piesn/piesn.htm
    • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 12:13
      prosze o pomoc
    • Gość: Magdalena Re: To nie jest ta prawdziwa ....... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.02, 15:53
      milosc!!!! Daj sobie spokoj,po co Ci taki nudziasz.
      Znajdziesz z latwoscia innego!!!
      trudno jest okreslic milosc ale z wiekiem
      ponoc i milosc sie zmienia.Milosc jest jak ludzie
      dojrzala albo i nie... napewno nie jest stalym umartwianiem sie albo
      zrywaniem i znowu wszystko od poczatku...Sproboj zagrac "w pokera"
      nie pokazuj swoich "kart" i tego co naprawde czujesz....a zobaczysz jak on
      sie wtedy zachowa...i bedziesz wtedy wiedziala cy to milowanie cy to
      w dupe granie...oj danana....la...laaa
      Przemile pozdrawiam ;;;)))
      • Gość: Sol zwiazek DWOJGA ludzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 16:59
        "milosc polega na tym, ze ty jestes nozem, ktory ja obracam w swojej ranie"
        F.Kafka

        Wiem, ze to nie jest rada ni pomoc ale jest to cenna uwaga.

        Im dluzszy zwiazek tym bardziej uczucie powszednieje. Nie ma juz buchajacych
        plomieni - zostaje tlacy sie zar. Dla jednych cenniejsze sa niekontrolowane
        plomienie, dla innych rownomierne blyskanie wciaz goracych wegli.
        Nie jest dobrze ze on wciaz odchodzi a potem mowi "wracam, powitaj mnie z
        otwartymi ramionami. Mialem watpliwosci ale chwilowo ich nie mam". Czy wiesz
        skad te jego falowe ochlodzenie uczucia? Czemu decydowal sie na te rozstania? I
        czemu wracal?
        I pamietaj, ze nie mozesz do konca zycia byc przystania, do ktorej okret zawsze
        moze przybic.
        Nie ma zwiazkow idealnych-klocimy sie, jest nam zle, odpoczywamy od siebie. Ale
        to ZAWSZE musza byc decyzje podejmowane wspolnie (abstarhuje od przypadkow
        bicia, picia etc). Zwiazek to MY, nie JA.
        • Gość: kaja Re: zwiazek DWOJGA ludzi IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 17:08
          odpowiem ci na pytanie dlaczego on wrocil...dlatego ze zrozumial ze jestem
          kobieta z ktora chce spedzic reszte zycia i ze zaczal sie bac ze mnie straci.
          mielismy razem sie starac zeby bylo lepiej. teraz on ma watpilwosci co do tego
          czy on mnie nadal kocha....
          • Gość: Sol Re: zwiazek DWOJGA ludzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 17:17
            dosyc duza rozbieznosc...
            czy w innych kwestiach (niekoniecznie dotyczacych Was) ma tez tak duze wahania
            emocjonalne?
            • Gość: kaja Re: zwiazek DWOJGA ludzi IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 17:58
              jezeli chodzi o inne sprawy to raczej szybko podejmuje decyzje. ale ma problemy
              ze zdefiniowaniem tego czego chce w zyciu-jest nieszczesliwy, duzo pracuje i ma
              stresy. on zarzuca mi ze on musi za mnie podejmowac decyzje-to sa sprawy ktore
              ja sie pytam o porade, szczegolnie gdy dotycza nas oboje, no ale tez inne moie
              rzeczy...wtedy on jest wsciekly ze ja nie umiem sama podejmowac decyzji i ze on
              musi robic to za mnie
              • Gość: Mrufka Re: czym jest milosc? IP: *.abo.wanadoo.fr 07.11.02, 22:39
                Milosc jest pojeciem bardzo szerokim.
                Zaokraglajac je do mikroskopijnych wymiarow powiedzialabym, ze milosc to jest
                wtedy kiedy On po jednym, dwoch/kilku/ kilkunastu/ kilkudziesieciu latach
                wspolnego zycia, znajac cie juz na wylot od najlepszej i (zwlaszcza) od
                NAGORSZEJ strony ciagle uwaza, ze jestes wspaniala kobieta/zona/matka, dba o
                Ciebie, o Wasz zwiazek i o wszystko co tego dotyczy oraz jest ci bezgranicznie
                wierny i chce spedzic z Toba reszte zycia.


                Mrufka.
                • Gość: Vika Re: czym jest milosc? IP: *.ewave.at 07.11.02, 22:49
                  Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                  > Milosc jest pojeciem bardzo szerokim.
                  > Zaokraglajac je do mikroskopijnych wymiarow powiedzialabym, ze milosc to jest
                  > wtedy kiedy On po jednym, dwoch/kilku/ kilkunastu/ kilkudziesieciu latach
                  > wspolnego zycia, znajac cie juz na wylot od najlepszej i (zwlaszcza) od
                  > NAGORSZEJ strony ciagle uwaza, ze jestes wspaniala kobieta/zona/matka, dba o
                  > Ciebie, o Wasz zwiazek i o wszystko co tego dotyczy oraz jest ci
                  bezgranicznie
                  > wierny i chce spedzic z Toba reszte zycia.
                  >
                  >
                  > Mrufka.

                  Mrufka ma racje ale uzupelnie to:
                  Jesli Ty uwazasz,ze jest wspanialym mezczyzna,mezem,ojcem,dbasz o Niego,o Wasz
                  zwiazek i wszystko co tego dotyczy oraz jestes mu bezgranicznie wierna i chcesz
                  z Nim spedzic reszte zycia.

                  To musi funkcjonowac w dwie strony.Jesli jedna ze ston nie domaga jest...milosc
                  tylko w jedna strone a to boli.....jedna strone.
                • Gość: Magdalenka Re: czym jest milosc? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.02, 09:20
                  Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                  > Milosc jest pojeciem bardzo szerokim.
                  > Zaokraglajac je do mikroskopijnych wymiarow powiedzialabym, ze milosc to jest
                  > wtedy kiedy On po jednym, dwoch/kilku/ kilkunastu/ kilkudziesieciu latach
                  > wspolnego zycia, znajac cie juz na wylot od najlepszej i (zwlaszcza) od
                  > NAGORSZEJ strony ciagle uwaza, ze jestes wspaniala kobieta/zona/matka, dba o
                  > Ciebie, o Wasz zwiazek i o wszystko co tego dotyczy oraz jest ci
                  bezgranicznie
                  > wierny i chce spedzic z Toba reszte zycia.
                  > --------------------
                  Masz racje Mrufka...:)))
                  pozdrawiam
                  >
                  > Mrufka.
                • Gość: Magdalenka Re: Oto jest odpowiedz.. IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.02, 09:21
                  Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                  > Milosc jest pojeciem bardzo szerokim.
                  > Zaokraglajac je do mikroskopijnych wymiarow powiedzialabym, ze milosc to jest
                  > wtedy kiedy On po jednym, dwoch/kilku/ kilkunastu/ kilkudziesieciu latach
                  > wspolnego zycia, znajac cie juz na wylot od najlepszej i (zwlaszcza) od
                  > NAGORSZEJ strony ciagle uwaza, ze jestes wspaniala kobieta/zona/matka, dba o
                  > Ciebie, o Wasz zwiazek i o wszystko co tego dotyczy oraz jest ci
                  bezgranicznie
                  > wierny i chce spedzic z Toba reszte zycia.
                  > --------------------
                  Masz racje Mrufka...:)))
                  pozdrawiam
                  >
                  > Mrufka.
    • Gość: Vika Re: czym jest milosc? IP: *.ewave.at 07.11.02, 22:57
      Gość portalu: kaja napisał(a):

      > jestem w zwiazku przeszlo 3 lata. na poczatku bardzo sie kochalismy, lecz
      > byly tez zle chwile i dlatego w miedzyczasie rozstalismy sie na 6 miesiecy,
      > bo on nie wiedzial czy to ma sens. po czym jednak znow postanowilismy byc
      > razem (to byla jego nieprzymuszona decyzja). teraz po pol roku bycia razem on
      > twierdzi ze nie wie czy mnie kocha
      > ja nie czuje sie dobrze jak cos takiego slysze...nie wiem dlaczego wygasly
      > uczucia. widze tez ze nie jest mu latwo tak po prostu skonczyc-cos musi
      > byc "za" prosze pomozcie...czym jest milosc i co to znaczy jak sie kogos
      > kocha???
      > czasem sie zastanawiam czy ja jestem po prostu zbyt oddana i on jest przez to
      > pewny ze ja z nim bede.

      To wszysto co jest w drugiej osobie.Wady tez.Wtedy,jak calosc mozna akceptowac
      i nie stawiac warunkow.Jesli calkowicie sie akceptuje,ze jest... a buntuje,ze
      nie ma....
    • melinek Nie zamierzam znowu ranić niczyich uczuć, ale... 08.11.02, 00:39
      Dopadł was kryzys wynikający z nasycenia się uczuciem drugiej osoby. Jest to
      dla was okres próby. Jeśli teraz wam, a właściwie tobie, uda sie utrzymać
      związek, który jak wynika z opisu nie ma żadnych innych zobowiązań jak wasze
      uczucie, to będzie wam łatwiej w przyszłości przetrwać ciężkie czasy.

      Piszesz, że on nie wie czy cie kocha. To ty powinnaś wiedzieć, czy ci na nim
      zależy, czy warto zabiegać o uczucia tego człowieka. Jeśli tak powiedział, to
      może wcale cie nie kochał? Może bylaś dla niego chwilowym zauroczeniem a teraz,
      gdy mu przeszło popadł w znudzenie, rutyne i codzienność.
      Miłość po trzech latach nie będzie taka, jak na początku. To uczucie ewoluuje.
      Ustępuje miejsca szacunkowi, przywiązaniu, życzliwości, wyrozumiałości,
      tolerancji, przyjaźni. Te uczucia biorą powoli górę w związku dwojga ludzi
      bardziej go tym samym cementując.

      Sama przyznałaś się, że nie znajdujesz w nim podpory, bo denerwuje go to, że
      się go radzisz w twoich sprawach. Na forum mężczyzna był kiedyś watek pt. Co
      was denerwuje u kobiet? Najczęstsze odpowiedzi to był bark zdecydowania i to,
      że kobiety nie wiedzą czego chcą. To ty powinnaś wiedzieć czego od niego
      chcesz. Daj mu to odczuć. Pokaż mu, że ci na nim zależy, jeśli ci zależy.
      Do tej pory to on robił z tobą co chciał. Chciał wakacji, to je dostał.
      Napisałaś: „to byla jego nieprzymuszona decyzja”, teraz ty musisz dojrzeć do
      twojej nieprzymuszonej decyzji. Zastanów się czyje uczucia wygasły twoje, czy
      jego. Wasz związek jest jeszcze do uratowania, ale jego dalsze powodzenie
      zależy głównie od twojej postawy.
      • Gość: ................. Re: Nie zamierzam znowu ranić niczyich uczuć, ale IP: *.sympatico.ca 08.11.02, 03:25
        Porozmawiaj z nim, jak on rozumie milosc. Jezeli ma watpliwosci czy
        cie kocha, dowiedz sie w czym zamykaja sie te jego niepewnosci
        w milosci do ciebie. Zapytaj go tez za co ciebie kochal. Cos
        mi sie wydaje, ze on kocha jedynie kobiece cialo. Gdy mu sie
        "przeje" zostawia i idzie do nastepnego (nastepnej). Nie rozumiem
        dlaczego on odmawia podejmowania decyzji, nawet gdy o to prosisz.
        Nie sadze, ze mu pozniej dogryzasz, gdy on podejmie niedobra
        decyzje. Jezeli tak, to win siebie za to. A czym jest
        milosc........? Oj, dziewczyno. Ja nawet nie wiem od czego mam
        zaczac by ci cokolwiek o niej powiedziec. Mysle ,ze nikt ci o
        niej zaduzo nie powie. Ona nie jest doopisywania. Ja sie ma,
        czuje, z nia sie zyje. Powiem ci tez, ze miloscia sie zawsze
        dzieli. Gdy sie tego nie robi, ona poprostu wygasa. Pozdrawiam
        • Gość: kaja Re: Nie zamierzam znowu ranić niczyich uczuć, ale IP: *.ipt.aol.com 08.11.02, 11:49
          porozmawiam:) on chyba sam nie wie co to jest milosc, dlatego zadalam tu takie
          pytanie. jemu chodzi niby o to ze on chce zwiazek na cale zycie a przez to ze
          cos mu jednak u nas przeszkadza to ma watpliwosci co do nas.
          z podejmowaniem decyzji to jest tak ze to jest dla niego potezne obciazenie jak
          sie zwracam z powazniejszym pytaniem.



    • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 08.11.02, 15:40
      wasze opinie sa naprawde bardzo zyciowe dlatego daje ten watek na gore i jakby
      ktos chcial cos dodac to prosze
    • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: 193.174.103.* 08.01.03, 09:43
    • Gość: frisky2 Re: czym jest milosc? IP: 62.233.139.* 08.01.03, 10:04
      Czasami mysle, ze jest iluzja
      • Gość: d Re: czym jest milosc? IP: proxy / 134.65.105.* 08.01.03, 10:45
        jest tez wiara w drugiego czlowieka ...
        • Gość: frisky2 Re: czym jest milosc? IP: 62.233.139.* 08.01.03, 11:15
          Gość portalu: d napisał(a):

          > jest tez wiara w drugiego czlowieka ...

          Najpierw trzeba sie nauczyc wierzyc sobie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka