Dodaj do ulubionych

Ach ta Pierwsza Dama...

26.01.06, 19:08
No nie mogę, przepraszam, jeszcze raz.
Kobieta. Reprezentacja kraju, w którym są ponoć najpiękniejsze kobiety na
świecie. Oglądam jej wypowiedzi w Faktach (wizyta w Rzymie), jest po prostu
porażająca. I wizualnie i sposob mówienia i treści, które wyraża...
Jolancie nigdy nie dorówna - tej nie trzeba bylo się wstydzić. Mogla mnie,
jako kobietę, reprezentować. Kaczyńskiej się wstydzę. Jak Boga kocham - po
prostu się baby wstydzę.
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:09
      Witaj w klubie:)Wlasnie o tym samym rozmawialysmy z mama:) Zenujace.Ale licze
      na to,ze sie kobieta "wyrobi"
      • juleczka4 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:17
        khaki3 napisała:

        Ale licze
        > na to,ze sie kobieta "wyrobi"

        Wątpie , w niej nie ma się co wyrobić :/ :))

        Ona i Kaczor dobrali się idealnie :)))
        • aga_ata Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:19
          Ciekawe dlaczego wybrała Lecha, a nia Jarka :)
          • juleczka4 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:20
            Przeca to bez różnicy , obydwoje przystojni i inteligentni :))
          • kaktusik0 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:24
            bo Jarek to pedał.
            Dlatego Lech tak pedałów nie lubi...

            Takie plotki krążyły przy okazji parady równości... Nawet dziennikarze się Lecha
            pytali jak to jest. Uciął temat szybciutko.
            • kasiamilan Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:26
              cholernie tolerancyjni jesteśmy
              i do bólu zabawni
      • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:21
        Twój Styl chwalil się kiedyś, że to on zapoczątkowal korzystne zmiany w
        wizerunku naszej pięknej Jolandy. Moje propozycje dla Kaczyńskiej:
        - bezwzględnie wizyta u logopedy
        - chirurg plastyczny w sprawie nosa (wspólczensy świat niestety kocha pięknych,
        a brzydkich dyskryminuje, a operacje plastyczne nosa to w tych czasach bardzo
        powszechna, latwa i szybka operacja)
        - lifting

        Na dorby początek.
        • juleczka4 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:23
          A w dalszej kolejności proponuję fryzjera :)))
        • khaki3 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:23
          A ja jak zwykle optymistka:) Mysle,ze operacje plastyczne nie sa jej az tak
          potrzebne.Ale lifting,botox,operacja noska bedzie ok.Logopeda,wizyta u dobrego
          stylisty,wiecej usmiechu i nie bac sie tak tych kamer i dziennikarzy i bedzie
          ok:)
        • veeto1 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:25
          Też jestem porażona jej osobowością. Koszmar. Wypowiedzi i wygląd na poziomie
          jarmarcznej przekupy. Szmata na głowie - makabra! Dlaczego Jolanta K. potrafiła
          mieć zawsze nakrycie głowy stosowne do okoliczności, które było eleganckie i
          dodawało jej uroku, a ten babilon wygląda na dziada?
          A co do wyrobienia się - nie wierzę, ona jest niereformowalna!
          • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:29
            Otóż to. Boska Jolanda nawet w szmacie na glowie wyglądala dostojnie i jak z
            żurnala, a ta wyglądala dziś po prostu jak baba z Biedronki...
            • amikeo Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:44
              Ogladam juz dzis setne wiadomosci i przestarszona Prezydentową w każdych. Sami
              żeśmy sobie wybrali "tę książęcą parę":) Czy nikt, głosując, nie myslał, że
              będą nas reperzentować w swiecie? A co do Twojego Stylu, to juz tam była,
              Prezydentowa z córką, jakis miesiąc temu ogladałam okładkę. Jak jej nałożyli
              tone make up, odpowiednie światło dali i obrobli zdjecia to byłam pewna, że
              jest juz po kilku zabiegach. A tu dziś w TV... Może ma inne jakieś zalety, ale
              na pewno nie jest to uroda i elokwencja.
              • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:50
                A to jest problem, jaką funkcję ma Pierwsza Dama i jakich w związku z tą
                funkcją potrzebuje przymiotów.
                Czy obchodzi mnie jej dobroć i np. dzialalność charytatywna/dobroczynna? Czy
                tymi cechami może mnie - Polkę - jako Pierwsza Dama reprezentować? Niby tak,
                ale nie jest to dla mnie najważniejsze.
                To dla mnie w największej mierze funkcja reprezentacyjna - ma wyglądać,
                towarzyszyć, nie robić kichy, nie zanieczyszczać, ozdabiać.
                Najważniejsze cechy Pierwszej Damy to dla mnie: inteligencja (pozwalająca na
                elokwentne wypowiedzi), dyskrecja (stonowany, elegancki sposób bycia) i uroda.
                • veeto1 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 19:55
                  100% racji. Jolka, wracaj!!!!!!
                  • starawyjadaczka Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:00
                    Jolanda na prezydenta, 2 in 1, prezydent i pierwsza dama w jednym :)
                  • kasiamilan Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:14
                    Jolka!!
                    niech zostanie w tej Szwajcarii i niech absolutnie nie wraca..
                    wraz z tym jej sztucznie modulowanym głosem, irytującym..
                    ciemnymi interesami fundacji;
                    jej styl i smak na początku prezydentury Kwaśniewskiego nie zwalał z nóg,
                    dopiero kiedy zjawiła sie p.Ewa Minge jej fryzura zaczęła jakoś wyglądać,
                    stroje jakoś się prezentować, a udział w licznych promocjach zapewnił liczną
                    ilość liftingów;
                    poza tym chyba dostrzegacie, obiektywnym okiem , różnicę wieku pomiędzy obiema
                    paniami;
                    • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:24
                      Jej lewe interesy mnie nie interesują. W końcu są lewe.
                      Ewa Minge to szczyt kwasu, ale nomen-omen Kwaśniewskiej nieco pomógl.
                      Glos Jolanty mi odpowiada (lepszy taki, niz niezrozumiale burczenie,
                      seplenienie, popiskiwanie, mlaskanie Kaczyńskiej), początki prezydentury
                      Kwaśniewskiego to czasy odlegle - a jej wizerunek dostosowany byl do
                      tamtejszych realiów i możliwości. Jestem zdecydowaną zwolenniczką liftingów i
                      wszelkich operacji plastycznych, jeśli mają pomóc, zapewnić lepsze
                      samopoczucie, poprawić wygląd.
                      Różnica wieku nieistotna. Czy każda z nas odpuści sobie dbanie o siebie,
                      mówiąc "OK, czterdzieści pięć stuknęlo, można się wyluzować" i zaloży na noc
                      wyciągnięty T-shirt z wizerunkiem jamnika?
                      Wiek nie upoważnia do zaniedban i z nich nie tlumaczy.
                      • six_a Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:34
                        chyba przesadzacie trochę, czy od jakiejś barbary bush ktoś wymagał ufarbowania
                        białej kopy śniegu na głowie i operacji plastycznych? w pewnym wieku operacje
                        plastyczne robią z człowieka pośmiewisko (vide: nancy reagan)
                        a bella jolanda też była specyfik, szczególnie na początku, przypominała
                        sprzedawczynię z podrzędnego butiku.
                        • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:38
                          Jeśli nie fizycznie, niech przynajmniej blyszczy mentalnie: niech mówi z
                          sensem, zrozumiale i z cieniem choćby inteligencji. Tymczasem przestraszona
                          kura...
                          • six_a Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:41
                            no to kurde stań przed kamerą z myślą, że Twoja wypowiedź pojawiać się będzie
                            co pięć minut tego dnia na wszystkich stacjach telewizyjnych i spróbuj się nie
                            przypominać kury, szczególnie że i w rzeczywistości kaczyńska kurakowata trochę
                            jest :)
                            • khaki3 Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:43
                              No wybacz jako pierwsza dama powinna sie z tym liczyc i kury z siebie nie robic.
                              • six_a Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:50
                                nadal do Ciebie nic nie mówię, ale trudno. w gruncie rzeczy nie ma wielkiego
                                znaczenia tzw. reprezentacyjność małżonki prezydenta, ponieważ widoczna jest
                                tylko z naszej perspektywy. Przypomnij sobie, czy kiedykolwiek przy wizycie
                                prezydenta jakiegoś innego Państwa w Polsce jakakolwiek stacja puściła
                                wypowiedź żony tegoż prezydenta? zawsze tylko pokazywali, jak sobie stoją jolka
                                z tą drugą i pozują. pewnie na palcach jednej ręki można by policzyć
                                wypowiedzi "obcych" pierwszych dam w tv pl. Więc jak dla mnie, wystarczy, żeby
                                Kaczyńska ładnie się uśmiechała i jako tako wyglądała, a nie robiła z siebie
                                gwiazdę wybiegów, bo w jej wieku nawet nie wypada. Może też w ogóle się nie
                                wypowiadać i tak nikt na to nie zwróci uwagi.
                                • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:56
                                  Sama sobie przeczysz. Więc jednak musi wyglądać. A nie wygląda. I w tym caly
                                  ambaras.
                                  • six_a Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:02
                                    nie ma w tym sprzeczności. jeśli mówię, że jako tako ma wyglądać, to znaczy, że
                                    ma być zadbana, a wg Ciebie powinna po prostu zmienić twarz, bo uważasz ją za
                                    paskudną, no to chyba jest pewna subtelna różnica.
                                    poza tym ja nie wiem, może ona jest po prostu niefotogeniczna, bo widziałam ją
                                    raz z dość bliska i jak słowo daję, że nie była paskudna, raczej dość
                                    sympatycznie wyglądała, miała delikatny makijaż i złotawy żakiecik ze
                                    spodniami, dobrze ułożone włosy, no całkiem fajnie wyglądała, jak na babcię,
                                    rzecz jasna :)
                                    • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:08
                                      Gdzie napisalam, że powinna zmienić twarz? To już jest potwarz, kochana.
                                      Raz mówisz, że od innych dam nie wymaga się urody, więc od niej też nie należy
                                      tego wymagać. Innym razem, że się nie wypowiada, tylko wygląda, więc wystarczy,
                                      by jakoś wyglądala. Teraz, że ma wyglądać jako tako.
                                      Zaproponowalam operację nosa i lifting. To nie jest zmiana twarzy. Slowa
                                      paskudna nie pamiętam, ale coś w nim jest.
                                      Zwraca uwagę w sposób negatywny. Nie w tej roli, nie na tej pozycji.
                                      • six_a Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:12
                                        potwarz? to straszne, może złoś to do forum.abuse? ;)))) normalnie cyrk.
                                        wracając do tematu, sugerujesz jej operację plastyczną, no to ma sobie
                                        pozmieniać, co Ci się nie podoba (czyli de facto zmienić twarz), czy podkreślić
                                        nosek, bo już nie wiem, nad czym głosujemy?
                                        • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:17
                                          Z calym szacunkiem, powtarzać się nie lubię, a dyskusja schodzi na psy jak
                                          widzę. Także dziękuję za wymianę zdań.
                                          • six_a Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:20
                                            aaaale dlaczego na psy, bo nie przyłączam się do ujadania na kaczyńską?
                                            no przepraszam.
                                            dziękować nie ma za co.
                            • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 20:45
                              Daję radę.
                              • six_a Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:03
                                aaaaa, jak dajesz radę, to ja na Ciebie będę głosować, startuj na małżonkę w
                                nast. wyborach :))))))))))))))
                                • onlyju Re: Ach ta Pierwsza "Dama"... 26.01.06, 21:09
                                  Nie ma takiego stanowiska.
                                  • six_a Re: coś Ty? serio? 26.01.06, 21:13
                                    zawsze możesz wygryźć kaczyńską i jako druga pierwsza dama reprezentować ten
                                    śmieszny kraj :)
                                    • amikeo Re: coś Ty? serio? 26.01.06, 21:22
                                      Dziewczyny, Kaczyńska jest brzydka, to fakt. Ale jest tez mało elokwetna, to
                                      tez fakt. Nie usmiecha się "pełną gębą" (cos ma z ustami w ogóle może i
                                      zębami), jest sztywna, zastraszona, zestresowana. Przeciez oni tam maja takich
                                      ekspertów z etykiety, wizerunku, to normalne. To co Ci specjalisci osiągneli
                                      przez ostatni miesiąc? NIC. Trudno, najblizsze 5 lat jesteśmy na nich skazani.
                                      PS Dobrze, że córka całkiem, całkiem. Po kim ona odziedziczyła urode? Ciekawe...
                                      • kasiamilan Re: coś Ty? serio? 26.01.06, 21:28
                                        ciekawe jak wyglądałaby Jolka bez makijażu?
                                        a ich córka specjalnie urodziwa nie jest, do Kwaśniewskiego niestety podobna
                                        • onlyju Re: coś Ty? serio? 26.01.06, 21:31
                                          W tym m.in. klasa Kwaśniewskiej, że nikt się o niekorzystnym wizerunku nie
                                          przekonal (w makijażu czy bez).
                                          Tym razem nie o córkach mowa. Córek nie widać, nie slychać.
                                        • amikeo Re: coś Ty? serio? 26.01.06, 21:33
                                          No specjalnie może nie, ale podług rodzicieli... Ale wiesz z tym Kwasniewskim
                                          to trochę może i tak... chociaż wiek by nie pasował:)
                                          Jolka bez makijażu wygladałaby jak Maryśka w pełnym make up.
    • mmagi a wez pod uwage ze dzis nie wygladała az takżle;-) 26.01.06, 20:21

      • onlyju Re: a wez pod uwage ze dzis nie wygladała az takż 26.01.06, 20:26
        No wlaśnie dzisiejsza wypowiedź i szmata na glowie mnie tak zniesmaczyly...
        Dobrze, że na razie pokazuje się tak rzadko, ale czy każdy raz ma być tak samo
        bolesny?
        • khaki3 Re: a wez pod uwage ze dzis nie wygladała az takż 26.01.06, 20:28
          Nie oczekjmy,ze odrazu stanie sie Miss.Ale mozemy oczekiwac od niej milych,i
          zrozumialych odpowiedzi.Bo za tym szeleszczacym,sepleniacym burczeniem nie
          zrozumialam praktycznie NIC.
    • kosmetyczka2006 Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:30
      no rzeczywiście... dobrze to się ona nie rezentowałą, ale ma kobiecina swoje
      lata ... a wypowiedzi?
      nauczy się... tzw. obycia
      bez przesady, dadzą radę
      • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:35
        Zniknęli praktycznie na miesiąc/może dlużej. Myślalam, że Maria w tym czasie
        practice, training lub coś, co pomoże. A tu zero postępu.
        Od Pierwszej Pary wymagam przykladu - więc również natychmiastowych efektów
        (miesiąc to naprawdę kupa czasu), nie ma litości - sami się pchali.
        • khaki3 Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:38
          Co racja to racja.Ni widu ni sluchy o pierwzszej damie.Wiec powinna sie z
          deczka przygotowac.W koncu reprezentuje ona wszystkie polki jako pierwsza
          dama.Wiec niech reprezentuje nas porzadnie.
        • six_a Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:39
          aaa tam wymagam, pierwsza dama, a raczej jej małżonek, też od Ciebie wymaga
          myślenia o przyszłości narodu, dorobienia się kupy dzieci i chodzenia do
          kościoła w świątek, piątek - stosujesz się? :)
          • khaki3 Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:41
            Nie chodze do kosciola wybacz mi ;) Jestem prawoslawna i chodze do cerkwii.Nie
            obchodzi mnie to czy oni wymagaj odemnie religijnosci do cerkwii chodze dla
            siebie nie dla nich.nie dorobie sie kupy dzieci,mam powazna chorobe jajnikow.
            Czy juz zostalam wykluczona przez malzona z grupy dumnych polakow?
            • six_a Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:43
              a ja do Ciebie w ogóle nie mówię, co się tak poczułaś? :)
          • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:43
            Wymagam i koniec. Latwiej wymagać od tych, ktorzy na piedestale. Jestem szarym
            czlowiekiem z innymi pogladami politycznymi - mam wybór. Oni chcą reprezentować
            cale państwo, wszystkich Polaków. Wyboru nie mają.
            • six_a Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:54
              myślę, że będą się starać to robić jak najlepiej umieją, ale to nadal tylko
              ludzie :)
    • ocean.niespokojny Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:37
      ja to się wstydzę za tych co to się nie mogą opamiętać i oceniają ludzi po
      wyglądzie, naprawdę, zeby w dzisiejszych czasach takie podejście
      • khaki3 Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:40
        Oceanku nie chodzi o sam wyglad( przynajmniej dla mnie) ale o to,ze kobieta
        wyksztalcona,madra nie potrafi sie wypowiedziec konkretnie.A to wypowiedz a
        dziekuje milo,albo szkoda,ze nie mamy takich w polsce( chodzi o zabytki) jest
        troszke uboga.Jolcia by powiedziala,ze piekne,ze ten wyjazd jest dla niej wazny
        duchowo,ale i dla polski jest wazny.
      • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:40
        Nie tylko po wyglądzie. Sposób wypowiedzi i treści również w tym temacie
        ujęlam. A że Pierwszą Damę częściej widać niż slychać... A że żyjemy już od
        dawna w czasach (dzisiejszych czasach), w których nagradza się glównie pięknych
        i bogatych - nie moja to już wina. Sprzeciwiać się calemu światu nie sposób.
        Latwiej poprawić jedną panią.
        • ocean.niespokojny Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:44
          własnie obejrzałam Crash i jestem pod wpływem, tematyka podobna-ocena wg
          stereotypów
          zgadzam sie ze można krytykować za coś na co ma się duzy wpływ czyli czyjąś
          błyskotliwośc, sposób wypowiedzi etc. ale żeby ten wygląd....eeeeeeeeee :-/
          • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 20:47
            takie czasy; dzisiejsze czasy.
    • kobieta-wolanda Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 21:31
      ...o ile pamietam na poczatku kandydatury kwasniewska tez nie prezentowala sie
      jakos specjalnie, minelo troche czasu zanim sie "wyrobila" , w koncu
      kwasniewski siedzial na tym stolku prze dwie kadencje, wiec jola miala kupe
      czasu na to zeby z soba cos zrobic...
      a obecna pierwsza dama za duzo jescze tego czasu nie miala...
      dziwi mnie tylko fakt, ze wiekszosc stawia na wyglad pierwszej pary zamiast
      przede wszytskim na ich kompetencje ( nie wnikam tu w kompetencje panstwa
      kaczorowych bo ich nie lubie, jak dla mnie wszyscy politycy sa po jednych
      pieniadzach) .. ale slodka i piekna jola tak sobie udobruchala caly narod, ze
      mogla prac i prac brudne pieniadze w tej swojej fundacji, bo jakos nikt by jej
      chyba nawet nie podejrzewal o jakies przekrety....rozeszlo sie po kosciach...
      czeski film, "nikt nic nie wie" i nie pamieta... liczylo sie to ze jola umiala
      sie zaprezentowac no taaaakkkk,
      bo w koncu nie wypada zeby pierwsza dama wygladala jak wsiur ( a teraz juz
      rzecz subiektywna co dla kogos to znaczy, dla jednych tak wyglada kaczynska a
      dla innych ubiera sie ona po prostu skromnie) wiec wracajac... nie wypada aby
      tak wygladala.....ale jak najbardziej wypada, na to wychodzi , aby zakladala
      sobie charytatywna fundacje i tam robila sobie lewe interesy, odracajac sie do
      nas dupa i robiac nas wszytkich w balona.....wraz ze swoim mezem
      ...i tak wlasciwie po co nam prezydent wraz z malzonka?
      (- po to zeby sie oboje wspaniale prezentowali? to moze w takim razie
      najlepiej zrobmy wybory miss i misstera, oni najlepiej sie tam beda nadawac...)
      • kasiamilan Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 21:36
        no proszę Cię!!
        on, Kwas jako mister, jasne!! Ordynackiej chyba !!
        • kobieta-wolanda Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 21:54
          nie nie nie, nie przerazaj mnie, absolutnie nie jego mialam na mysli, nikogo
          konkretnego, tylko kogos kto by spelnial wymogi mistera:p
      • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 21:46
        I dyskusja od początku.
        Co ma wyznaczać kompetencję Pierwszej Damy? Jaka jest jej funkcja i czego
        potrzebuje, by ją pelnić - że się powtórzę. Nie uosabiam Pierwszej Damy z
        Pierwszą Parą, tym bardziej z Prezydentem, bo to trzy odrębne twory. Ale nie
        uosabiam też z Pierwszą Damą siebie. A ma m.in. dumnie reprezentować damską
        część spoleczeństwa. Nie godzę się na to, bo poza kontrowersyjnym wyglądem nie
        potrafi się sensownie wypowiadać. Rozumiem presję, brak doświadczenia, stres,
        ale "byl czas przywyknąć przecie".
        Nie wnikam - jak już wspomnialam - w lewiznę Jolanty, bo nie o tym tu mowa.
        Mowa o wizerunku zewnętrznym, o który w dużej mierze opiera się we wspólczesnym
        świecie (i na tym stanowisku, na ktorym rzadziej się mówi, niż wygląda) sukces,
        powodzenie i opinia. W jej przypadku - opinia o Polsce i narodzie, który
        reprezentuje.
        • kobieta-wolanda Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 21:56
          no wlasnie, i niestety, taki dzisiejszy swiat, ze mozna byc glupim jak but, ale
          jak sie WYGLADA nooooo to sukces murowany...
          • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 21:58
            Tak niestety jest. I na tej fali kariera Dody, Leppera ;)...
    • tolerant niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 21:37
      Jeśli obecna pani Kaczyńska miałaby kiedykolwiek stać się podobna do poprzedniej
      prezydentowej, to niech swego wizerunku w żadnym wypadku nie zmienia. Już się na
      tamtego pudla z wystawy patrzyć nie można było.
      • onlyju Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 21:49
        Patrzyć może i nie. Ale patrzeć jeszcz owszem.
        • kobieta-wolanda JASZCZ 26.01.06, 22:02

          nie nudzi sie wam juz przypieprzanie sie do kazdej literówki? nie denerwuje was
          juz to? widze ze chyba nie

          onlyju napisała:

          > Patrzyć może i nie. Ale patrzeć jeszcz owszem.

          JESZCZ? czy to jakis nowy gatunek zwierzatka, jakas odmiana jaszczura? bo
          jesli tak to jakos nie pasuje do sensu wypowiedzi.....
          skoro z taka pilnoscia obserwujesz wszystkie posty czy tez czasem nie zjawi
          sie wnich jakis blad, to poobserwuj tez swoje... pozdrawiam
          • tolerant Re: JASZCZ 26.01.06, 22:08
            Szczerze mówiąc, to popełniłem jeden śmieszny lapsus pisząc 'obecna Pani
            Kaczyńska'. Zalety pisania z doskoku.
          • onlyju Re: JASZCZ 26.01.06, 22:10
            Jeszcz, nie JASZCZ.
        • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:02
          onlyju napisała:

          > Patrzyć może i nie. Ale patrzeć jeszcz owszem.

          Tutaj nie wskazują żadnych większych zastrzeżeń:
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42655

          Ale skoro wytykasz mi z takim zaangażowaniem z jakim Jolka zapewniała o
          magisterce swego moczymordy, to niech będzie że 'patrzeć'. Nie jestem upierdliwy.
          • khaki3 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:06
            Moczymordy?Tolerant nie zaglopowales sie troche?Brakiem kultury to ty poprostu
            cuhniesz a chamstwem swiecisz.
            • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:10
              khaki3 napisała:

              > Moczymordy?Tolerant nie zaglopowales sie troche?Brakiem kultury to ty poprostu
              > cuhniesz a chamstwem swiecisz.

              hamstwem hyba ;) (żeby było bardziej trendy)

              Z dwojga złego, lepiej chamstwem niż alkoholem. Nie mam skłonności dawania w
              goleń i nie opijam się jak ta świnia.
              • khaki3 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:21
                Wiesz jednak sadze,ze moczymorda nie trzeba go nazywac.Ani to zly byl
                prezydent,a i jeszcze za nim zatesknimy.Ale nie o nim mowa tylko o tym,czy
                Jolanta potrafila sie pokazac i czy byla osoba medialnie mila.Byla:)Ladnie sie
                prezentowala,potrafila sie pokazac,wypowiedziec.A Kaczynska?Ani be ani me tylko
                kukuryku.
                • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:34
                  khaki3 napisała:

                  > Wiesz jednak sadze,ze moczymorda nie trzeba go nazywac.

                  Dosadne określenie, przyznaję, ale sądzę że należy mu się.

                  > Ani to zly byl prezydent,

                  Był zły. Tyle że to kwestia na 1001 kolejnych postów.

                  > a i jeszcze za nim zatesknimy.

                  Dobrze, nie ulega wątpliwości że demokracja lub płatać figle. Wtedy oczywiście,
                  gdy zdarzy się kiedyś jakiś Adolf, zdecydowanie wolałbym by na jego miejscu
                  znalazł się ów nieszczęsny Aleksander.

                  > Ale nie o nim mowa tylko o tym,czy
                  > Jolanta potrafila sie pokazac i czy byla osoba medialnie mila.Byla:)

                  Tak szczerze to ile zjesz paczek landrynek? A też są kolorowe i dobrze się
                  prezentują. Za dużo jej. No i miała jedną niesamowitą wadę - męża.

                  > Ladnie sie
                  > prezentowala,potrafila sie pokazac,wypowiedziec.A Kaczynska?Ani be ani me
                  > tylko kukuryku.

                  Kwestia czasu. A nawet jeśli nie, nie będę narzekał, byle jej wszędzie nie było.
                  Nie mam ochoty na landrynki.
          • onlyju Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:13
            No tej moczymordy Ci gratuluję.
            • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:14
              onlyju napisała:

              > No tej moczymordy Ci gratuluję.

              Ni mi gratuluj, tylko Jolancie Bankietowej.


              A to już nie można pijaka nazwać pijakiem? Taka wrażliwa jesteś?
              • onlyju Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:20
                Pileś z nim, że masz tak prezycyjne informacje? Dyskusja jalowa - Ty go nie
                lubisz, ja nie mam nic przeciwko i pewnie i tak się nie dogadamy.
                (To byl również Prezydent wszystkich Polaków - zwlaszcza męskiej części - jeśli
                jesteś calkowitym abstynentem - a to przepraszam, Twoim prezydentem nie byl.)
                • kobieta-wolanda Re: niepokalany kwas 26.01.06, 22:33
                  nie rozumie dlaczego kwasniewski mial byc prezydentem zwlaszcza meskiej czesci,
                  o ile wiem to w Polsce wszyscy ( no teoretycznie przynajmniej) sa rowni wobec
                  prawa, zarowno kobiety jak i mezczyzni, wiec byl prezydentem tak samo dla
                  mezczyzn jak i dla kobiet, z tego by tak wynikalo... chyba ze sie myle?
                  • onlyju Re: niepokalany kwas 26.01.06, 22:43
                    Kobieto Wolanda, mialam na myśli coś, o czym prawiliśmy z panem Tolerant (nie
                    bardzo tolerant, jak się okazalo). Pan Tolerant nazwal Kwaśniewskiego pijakiem.
                    Jeśli rozpatrujemy go pod tym kątem - stwierdzam, że reprezentowal większość
                    męskiego spoleczeństwa, bo Polacy (tu w większości mężczyźni) są od lat w
                    pierwszej trójce spożycia alkoholu i nic sobie z tego nie robią. Tyle. Nic o
                    równości i dyskryminacji. Znów nie ten temat.
                    • tolerant Re: niepokalany kwas 26.01.06, 22:46
                      onlyju napisała:

                      > Kobieto Wolanda, mialam na myśli coś, o czym prawiliśmy z panem Tolerant (nie
                      > bardzo tolerant, jak się okazalo).

                      A które to moje wypowiedzi są tak jaskrawo nietolerancyjne?
                      • messja Re: niepokalany kwas 26.01.06, 22:56
                        tolerant napisał:

                        > onlyju napisała:
                        >
                        > > Kobieto Wolanda, mialam na myśli coś, o czym prawiliśmy z panem Tolerant
                        > (nie
                        > > bardzo tolerant, jak się okazalo).
                        >
                        > A które to moje wypowiedzi są tak jaskrawo nietolerancyjne?

                        nie tolerujesz prezydenta moczymordy, ani jego zony jolanty_szemrawy_inters...
                        nie wspominajac o feministkach, kobietach wyzwolonych i nierozgarnietych
                        cenzorach. prawde mowiac i tak dobrze, ze Cie jeszcze na tym forum toleruja:P
                        • tolerant Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:07
                          messja napisała:

                          > cenzorach. prawde mowiac i tak dobrze, ze Cie jeszcze na tym forum toleruja:P

                          "nietolerujemy nietolerancji?"
                          "precz z preczem?"
                          • messja Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:11
                            tolerant napisał:

                            > messja napisała:
                            >
                            > > cenzorach. prawde mowiac i tak dobrze, ze Cie jeszcze na tym forum toleru
                            > ja:P
                            >
                            > "nietolerujemy nietolerancji?"
                            > "precz z preczem?"

                            wyzwolenie od wolnosci myslenia i wypowiedzi:P
                      • aga_78 Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:03
                        wieksze czesci Twoich wypowiedzi sa nietolerancyjne!
                        • tolerant Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:06
                          aga_78 napisała:

                          > wieksze czesci Twoich wypowiedzi sa nietolerancyjne!

                          Mylisz tolerancję z krytyką i akceptacją. Zdefiniuj zatem tolerancję i
                          skonfrontuj z moimi wypowiedziami.
                          • aga_78 Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:18
                            pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja
                            -> np. poszanowanie poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi, a także ich
                            samych.
                            a oto Twoja wypowiedz:
                            Jeśli obecna pani Kaczyńska miałaby kiedykolwiek stać się podobna do poprzedniej
                            prezydentowej, to niech swego wizerunku w żadnym wypadku nie zmienia. Już się na
                            tamtego pudla z wystawy patrzyć nie można było.

                            Owszem jest tu krytyka :) ale tez nietolerancja dotyczaca wygladu p. Jolanty K.
                            Pudel ;/ hm Gdzies nizej porownanie jej do landrynek ;/

                            A nazwanie bylego prezydenta moczymorda to juz nie tolernacja (czy jej brak),
                            ale chyba brak kultury. Po jednym incydencie nazwanie kogos tak ostrymi slowami
                            jest conajmniej niestosowne



                            • messja Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:21
                              aga_78 napisała:

                              . Po jednym incydencie nazwanie kogos tak ostrymi slowami
                              >
                              > jest conajmniej niestosowne
                              >

                              pod warunkiem, ze ten incydent to bylo u cioci na imieninach. a "landrynka" to
                              troche malo obrazliwe okreslenie - mimo wszystko. troche tolreancji by sie
                              niektorym przydalo:P
                              • aga_78 Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:32
                                wiesz, mi tez sie ten "incydent" nie podobal! i tez mam swoje na ten temat. Ale
                                zeby od razu moczymorda kogos nazwac? :)

                                A wracajac do glownego tematu - dzisiejsza wypowiedz naszej nowej Pierwszej
                                Damy nie podobala mi sie. Nadzieja w tym, ze sie poprawi
                            • tolerant Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:40
                              aga_78 napisała:

                              > pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja
                              > -> np. poszanowanie poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi, a także ich
                              > samych.


                              Pomieszanie z poplątanym. W erze politycznej poprawności, tolerancja jest
                              wychuchanym dzieckiem postępu. Z tym zachowaniem sama ładujesz się w bagno
                              paranoi, bo idę o zakład że kogoś kto obrzydliwie zachowuje się przy stole
                              prędzej nazwiesz świnią, niż pogłaszczesz go po główce radując się razem z nim
                              każdą drobiną którą ten wyciągnie sobie z nosa. Zwróć też uwagę że wikipedia
                              jest tworzona przez społeczność, a demokracja to demokracja, największy idiotyzm
                              można przegłosować jako prawdę najświętszą. I postępowy świat tworzy sobie takie
                              nowe prawdy.

                              > a oto Twoja wypowiedz:
                              > Jeśli obecna pani Kaczyńska miałaby kiedykolwiek stać się podobna do poprzednie
                              > j
                              > prezydentowej, to niech swego wizerunku w żadnym wypadku nie zmienia. Już się n
                              > a
                              > tamtego pudla z wystawy patrzyć nie można było.
                              >
                              > Owszem jest tu krytyka :) ale tez nietolerancja dotyczaca wygladu p. Jolanty K.
                              >
                              > Pudel ;/ hm Gdzies nizej porownanie jej do landrynek ;/


                              Pudel i landrynki... Przecież były to określenia i porównania mniej więcej na
                              poziomie "niedźwiedziej przysługi". Paranoja!

                              > A nazwanie bylego prezydenta moczymorda to juz nie tolernacja (czy jej brak),
                              > ale chyba brak kultury. Po jednym incydencie nazwanie kogos tak ostrymi slowami
                              >
                              > jest conajmniej niestosowne

                              Pijak jest pijakiem a honor jest honorem. W najlepszym razie, poprzedni
                              urzędujący powinien wydukać z siebie chociaż ciche 'przepraszam'.
                              • tolerant Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:46
                                tolerant napisał:

                                > Pijak jest pijakiem a honor jest honorem. W najlepszym razie, poprzedni
                                > urzędujący powinien wydukać z siebie chociaż ciche 'przepraszam'.


                                W najgorszym... tzn. miałem na myśli że co najmniej powinien był przeprosić.
                        • messja Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:07
                          aga_78 napisała:

                          > wieksze czesci Twoich wypowiedzi sa nietolerancyjne!

                          bo to krypto-tolerant!
                      • aga_78 Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:05
                        to oczywiscie bylo do Tolerant :)
                    • kobieta-wolanda Re: niepokalany kwas 26.01.06, 22:47
                      czy znow nie ten temat... to zalezy wszytko jak kto rozumie dany temat..ot
                      tyle..
                      gratuluje za to zawsze idealnej interpretacji mysli autorow watku (roznych)..
                      mniemam ze zawsze dobrze rozumiesz co mieli na mysli
                  • tolerant Re: niepokalany kwas 26.01.06, 22:44
                    Jak zrozumiałem, to była aluzja do tego, że znacznie więcej piją faceci.
                    • onlyju Re: niepokalany kwas 26.01.06, 22:56
                      nie do "tego", a do danych statystycznych
                      • tolerant Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:09
                        onlyju napisała:

                        > nie do "tego", a do danych statystycznych

                        Ok, statystyka zatem zgadza się z tym co mi udaje się obserwować. A jako męska
                        szowinistyczna świnia, tak na ucho, powiem Ci również, że dużo bardziej razi
                        mnie pijana kobieta niż pijany facet.
                        • messja Re: niepokalany kwas 26.01.06, 23:13
                          tolerant napisał:

                          > onlyju napisała:
                          >
                          > > nie do "tego", a do danych statystycznych
                          >
                          > Ok, statystyka zatem zgadza się z tym co mi udaje się obserwować. A jako męska
                          > szowinistyczna świnia, tak na ucho, powiem Ci również, że dużo bardziej razi
                          > mnie pijana kobieta niż pijany facet.

                          apeluje o wyciecie tego postu - jest politycznie nie poprawne!

                • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:41
                  onlyju napisała:

                  > Pileś z nim, że masz tak prezycyjne informacje?

                  Kiedy widzę amatorów taniego wina pod sklepem, od razu wiem że to amator taniego
                  wina właśnie. Choćbym go pierwszy raz na oczy widział.

                  > Dyskusja jalowa - Ty go nie
                  > lubisz, ja nie mam nic przeciwko i pewnie i tak się nie dogadamy.
                  > (To byl również Prezydent wszystkich Polaków

                  To czyim prezydentem był tow. Kwaśniewski okazało się w ostatnich dniach jego
                  prezydentury. Pan nasz *łaskawy*.


                  > - zwlaszcza męskiej części

                  Nie zwłaszcza.

                  - jeśli
                  >
                  > jesteś calkowitym abstynentem - a to przepraszam, Twoim prezydentem nie byl.)

                  Moim nie był niezależnie od tego czy jestem abstynentem czy nie. Abstynentem nie
                  jestem, choć zliczę na palcach jednej ręki te dni w roku, kiedy piłem alkohol
                  (jego ilość też nie jest imponująca).
                  • onlyju Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 22:55
                    Więc czujesz się lepszy - rozumiem.
                    Więc Kwaśniewski jest amatorem taniego wina - poznajesz to po oczach.
                    Nie rozumiem "pana laskawego", ale to pewnie przejaw mojej nietolerancji, a
                    Twojej bezgranicznej tolerancji.
                    Powodzenia.
                    • amikeo Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:01
                      A że ułaskawił tego i tamtego, a założe sie, że obecny Prezydent też ułaskawi
                      jakąś szuje. Przeciez oni tam z powołania nie idą, na salony. To tylko układy,
                      układziki a my tu dysputujemy. Tylko jak już startują, jak juz ta mysl im do
                      głowy przychodzi to niech się zastanowią: czy ja się do tego nadaję? Ale ani
                      Kaczynski ani jego żona jakoś o tym nie mysleli i dlatego teraz tak ciężko się
                      ich słucha i rozumie co tam seplenią.
                      • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:26
                        amikeo napisała:

                        > A że ułaskawił tego i tamtego, a założe sie, że obecny Prezydent też ułaskawi
                        > jakąś szuje. Przeciez oni tam z powołania nie idą, na salony. To tylko układy,
                        > układziki a my tu dysputujemy.

                        Tamten ułaskawił i stanowi to dopełnienie obrazu jego prezydentury w moich
                        oczach. Niby dlaczego miałbym odpuścić sobie ten argument?
                        • amikeo Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:29
                          Tak wiem, że tamten ułaskawił, ale ten tez tam kogos ułaskawi, jak tylko bedzie
                          sie zbliżał koniec jego kadencji lub wcześniej. Tu nikt nie jest kryształowy,
                          ani z lewej ani z prawej ani po środku. No oprócz LPR oczywiscie:) (żart, żart)
                          • messja Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:32
                            amikeo napisała:

                            > Tak wiem, że tamten ułaskawił, ale ten tez tam kogos ułaskawi, jak tylko
                            bedzie
                            >
                            > sie zbliżał koniec jego kadencji lub wcześniej.

                            a co mowil, ze bedzie w wszystkim nasladowal poprzenika?
                            • amikeo Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:37
                              To chyba takie zasady są - jeden drugiemu wytyka potem sam to robi. Wałęsa też
                              ułaskawiał np. Słowika, oni to mają w angazu czy jak?:) Generalnie i na
                              poważnie to ja osobiscie nie widzę takiego co by był tu rzezcywiscie
                              Prezydentem wszystkich Polaków i na pokaz się nadawał i konflikty rozwiewał. To
                              jest walka tylko o to żeby być, zostać i się ustawić. Po każdej styronie tej
                              naszej Polski.
                          • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:42
                            amikeo napisała:

                            > Tak wiem, że tamten ułaskawił, ale ten tez tam kogos ułaskawi, jak tylko bedzie
                            >
                            > sie zbliżał koniec jego kadencji lub wcześniej.

                            Może tak a może nie. Ja mam ten komfort że ani PiSowy jestem, ani tym bardziej
                            za Kwaśniweskim.
                    • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:25
                      onlyju napisała:

                      > Więc czujesz się lepszy - rozumiem.

                      Lepszy? Nie.

                      > Więc Kwaśniewski jest amatorem taniego wina - poznajesz to po oczach.

                      Wino było tylko przykładem.

                      > Nie rozumiem "pana laskawego",

                      Kolesie go rozumieją.
                      • onlyju Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:34
                        Ten nick to wynik marzeń, wyśnionego wizerunku wlasnej postaci, część
                        nieudolnej autokreacji? Nie odpowiedzialeś na zdefiniowaną tolerancję i Twój
                        przyklad nietolerancyjności - i temu się akurat nie dziwię, bo nie masz
                        argumentów.
                        Dziwię się jedynie, że podajesz tak niewyszukane i niestosowne przyklady, nie
                        trzymasz się tematu (tematem jest wizerunek Kaczyńskiej), znasz Kwsaśniewskiego
                        jak wlasnego brata, nie pijesz i krzyczysz o tym w glos (wiesz, nie mam nic
                        przeciwko facetom, którym zdarza się wypić piwo, a nawet dwa, za to fajnym
                        facetom) i jako Tolerant blyszczysz nietolerancją.
                        Nieistotne. Milo bylo poznać kolejną postać z forumowej bajki.
                        • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 26.01.06, 23:59
                          onlyju napisała:

                          > Ten nick to wynik marzeń, wyśnionego wizerunku wlasnej postaci, część
                          > nieudolnej autokreacji?

                          A jakie to ma znaczenie? Dyskutujesz z osobą/nickiem czy poglądami?

                          > Nie odpowiedzialeś na zdefiniowaną tolerancję

                          gdzie? Chodzi o ten post z obrzydliwym zachowaniem się przy stole? Tolerujesz
                          coś takiego czy nie? W końcu to tylko Twoje poczucie estetyki, dobrego smaku, a
                          człowiek ten (ten ze świńskim zachowaniem) nikomu nie szkodzi. Jesteś tolerancyjna?

                          > i Twój
                          > przyklad nietolerancyjności - i temu się akurat nie dziwię, bo nie masz
                          > argumentów.

                          Na co?

                          > Dziwię się jedynie, że podajesz tak niewyszukane i niestosowne przyklady, nie
                          > trzymasz się tematu (tematem jest wizerunek Kaczyńskiej)

                          Która jest przez jej największe krytykantki porównywana z Kwaśniewską, za której
                          to krytykę naskoczyłaś na mnie (nie sama tutaj).

                          , znasz Kwsaśniewskiego
                          >
                          > jak wlasnego brata, nie pijesz i krzyczysz o tym w glos (wiesz, nie mam nic
                          > przeciwko facetom, którym zdarza się wypić piwo, a nawet dwa, za to fajnym
                          > facetom) i jako Tolerant blyszczysz nietolerancją.

                          Tolerancja to taki wytrych, taka armata którą można zastrzelić każdego.
                          Odpowiedz na pytanie powyżej. Zrozum, że można wypić, można się nawet głupio
                          zachować, ale trzeba się umieć do tego przyznać a nie iść w zaparte. Podobnie
                          zresztą jak z tym magistrem, który to dyplom widziała Jolanta.
                          • amikeo Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 00:05
                            Ej no miało byc o Kaczyńskiej!! A Wy sobie wytykacie słówka. Kaczyńska sie nie
                            nadaje, jak na razie, na Prezydentową (chociaż byc może jest dobrą małżonką). I
                            tyle.
                            • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 00:07
                              amikeo napisała:

                              > Kaczyńska sie nie nadaje, jak na razie, na Prezydentową (chociaż byc może jest
                              > dobrą małżonką). I tyle.

                              Dobra. A cóż to takiego ten zawód prezydentowa i do czego jest on potrzebny?
                              • amikeo Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 00:12
                                To nie zawód przeciez tylko funkcja społeczna (tak jak Prezydent). Ja się
                                decydowali na startowanie (bo nie wierze, że Lech bez zony o tym decydował) to
                                wiedzieli jakie to niesie obowiązki na przyszłość. Oprócz ważnych podniosłych
                                spraw publicznych nalezy sie usmiechnąc czasami szczerze i mówic z otwartymi
                                ustami aby rodacy rozumieli i byli dumni. Mnie tam Prezydent jest niepotrzebny,
                                i on, i jego świta, i jego eskapady dużo kosztują. Czy zwałby się Wałęsa czy
                                Kwasniewski czy Kaczyński. Ale podobno musimy miec takiego.
                              • aga_78 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 00:29
                                Wiesz co Tolerant ... tematem tego watku (chyba, ze zle widze przez moja
                                goraczke) jest Pierwsza Dama, czyli p. prezydentowa i jej
                                dzisiejsze "wystapienie" w TV.
                                Moim skromnym zdaniem powinna ladnie sie wyslawiac. Nie tylko my ją przeciez
                                bedziemy oglądac i sluchac w TV (czy nawet na zywo!), takze inne narody. (alez
                                to zabrzmialo :). Jej dzisiejsze wystapienie bylo n i e c i e k a w e i
                                tyle!
                                Nie wiem, czy ogladales wczesniejsze jej "wystapienia" w TV (chociazby debata w
                                TVN przed wyborami). Tam tez byla jedna wielka porazka! Przerywala wypowiedzi
                                swojego meza, zeby wtracic swoje 3 grosze itd.! Tak nie powinna zachowywac sie
                                dama (a tym bardziej Pierwsza) :/ i stad sie np. wziela krytyka (i tym samym
                                np. porownywanie jej do p. Jaolanty K.)
                                • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 12:08
                                  aga_78 napisała:

                                  > [...]
                                  > Tak nie powinna zachowywac sie
                                  > dama (a tym bardziej Pierwsza) :/ i stad sie np. wziela krytyka (i tym samym
                                  > np. porownywanie jej do p. Jaolanty K.)

                                  Stąd wyraziłem opinię, że jeśli miałaby stać sie drugą Jolantą K., niech
                                  zostanie taką jaka jest.
                                  • aga_78 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 13:02
                                    Dobra - zrozumialam Tolerant :) Wg Ciebie dama to kobieta, ktora wtrąca swoje
                                    trzy grosze przerywajac innym wypowiedz, a sama zapytana o cos - "odburknie"
                                    cos pod nosem :) OK przyjelam do wiadomosci :)))))

                                    Mozesz zarzucac p. Jolancie co tam sobie chcesz, ale jej sposob wyslawiania sie
                                    wg mnie byly bez zarzutu.
                                    • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 21:15
                                      aga_78 napisała:

                                      > Dobra - zrozumialam Tolerant :) Wg Ciebie dama to kobieta, ktora wtrąca swoje
                                      > trzy grosze przerywajac innym wypowiedz, a sama zapytana o cos - "odburknie"
                                      > cos pod nosem :) OK przyjelam do wiadomosci :)))))

                                      Wypisz wymaluj - kobieta wyzwolona. Niedościgniony ideał Kazi Szczuki. ;)


                                      > Mozesz zarzucac p. Jolancie co tam sobie chcesz, ale jej sposob wyslawiania
                                      > sie wg mnie byly bez zarzutu.

                                      Nie wiem, bo ilekroś widziałem ją w TV, przekonany byłem że przedstawiają
                                      biblijną scenę zwiastowania.
                                      • aga_78 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 00:10
                                        tolerant napisał:
                                        >Wypisz wymaluj - kobieta wyzwolona. Niedościgniony ideał Kazi Szczuki. ;)
                                        eeeee kto?

                                        >Nie wiem, bo ilekroś widziałem ją w TV, przekonany byłem że przedstawiają
                                        > biblijną scenę zwiastowania

                                        No wiesz! :) To chyba tylko cieszyc sie i radowac powienienes :p
                                        • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 00:23
                                          aga_78 napisała:

                                          > tolerant napisał:
                                          > >Wypisz wymaluj - kobieta wyzwolona. Niedościgniony ideał Kazi Szczuki. ;)
                                          > eeeee kto?

                                          Eeee, takie tam.

                                          > No wiesz! :) To chyba tylko cieszyc sie i radowac powienienes :p

                                          Zaczynam już rozumieć opinie według których, w za przeproszeniem publicznej TV,
                                          są same programy religijne.
                                          • aga_78 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 00:29
                                            eh-no to sie nie zrozumielismy chyba?!? bo ja nie rozumiem czemu sa wlasnie
                                            same takie programy? ;/
                                            • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 00:45
                                              aga_78 napisała:

                                              > eh-no to sie nie zrozumielismy chyba?!? bo ja nie rozumiem czemu sa wlasnie
                                              > same takie programy? ;/

                                              Zrozumieliśmy się, ale nie ma sensu tego ciągnąć.
                                              • asiulka81 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 01:00
                                                tolerant napisał:

                                                >
                                                > Zrozumieliśmy się, ale nie ma sensu tego ciągnąć.


                                                to zabrzmiało jakbys zamierzal sie z nia rozstac :)
                                                • messja Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 01:01
                                                  asiulka81 napisała:

                                                  > tolerant napisał:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Zrozumieliśmy się, ale nie ma sensu tego ciągnąć.
                                                  >
                                                  >
                                                  > to zabrzmiało jakbys zamierzal sie z nia rozstac :)

                                                  fakt:)
                                                  >
                                                  • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 01:04
                                                    A to ciekawe! Naprawdę od razu tak to odbieracie?
                                                  • aga_78 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 01:11
                                                    Dementuje :P
                                                  • asiulka81 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 01:14
                                                    tolerant napisał:

                                                    > A to ciekawe! Naprawdę od razu tak to odbieracie?


                                                    tak, tak to odbieramy :)
                                                • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 01:02
                                                  asiulka81 napisała:


                                                  > to zabrzmiało jakbys zamierzal sie z nia rozstac :)

                                                  No co? Ja się bardzo angażuję. Nie mam serca z kamienia ;)
                                                  • asiulka81 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 01:14
                                                    jasne :)

                                                    zwłaszcza jak wysyłasz ludzi do komory gazowej albo na szafot
                                                  • tolerant Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 15:53
                                                    asiulka81 napisała:

                                                    > jasne :)
                                                    >
                                                    > zwłaszcza jak wysyłasz ludzi do komory gazowej albo na szafot

                                                    Przeceniasz mnie. Zresztą co do tej kwestii, to spora część społeczeństwa ma
                                                    podobne zdanie do mojego.
                                                  • asiulka81 Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 28.01.06, 16:08
                                                    Dziki tłum zawsze był żądny krwi.
                                                    To że dużo ludzi ma takie samo zdanie jak ty wcale nie znaczy że jest jedyna i
                                                    słuszna opinia.
                                                    Poza tym nie Ty dałeś komus życie wiec i nie masz prawa mu go odbierać.
                                                    Skazując człowieka na karę smierci lub optujac za nia przykładasz reke do
                                                    zbrodni.
                                                  • messja07 odp od toleranta 28.01.06, 18:39
                                                    Poniewaz uniemozliwiono mi pisanie tutaj,
                                                    przekazuje info przez posrednika (co do ktorego
                                                    mam pewnosc ze jak sie uprze to przekaze ;) ), by nie
                                                    pozostalo ze jestem zadny krwi. Krotko wiec bo jest
                                                    bardzo nie na temat. Zapewniam ze Twoje wyobrazenie
                                                    o KS odpowiada mniej wiecej wyobrazeniu niektorych
                                                    o Zydach (sa straszni, wladaja swiatem, zabijaja male
                                                    dzieci i robia z nich mace). Chodzi o istnienie KS
                                                    jako takiej, a nie wieszanie kazdego lepszego kto
                                                    sie nawinie. Stoja za tym powazne argumenty, ktorych
                                                    nie ma tutaj jak wymieniac, moze gdzies kiedys na innym
                                                    forum. Dodam ze spokojnie moge w tej kwestii zmienic
                                                    zdanie.

                                                    ps.
                                                    od messji:
                                                    nie sadze by zmienil zdanie:)
                                                  • asiulka81 messja i tolerant=WM 28.01.06, 18:47
                                                    czy wy jakas para jestescie czy cus??? taka komitywa :))) he he

                                                    NApisałes ze mozesz zmienic opinie jesli chodzi o KS. Jednak według mnie jesli
                                                    popierasz JKM i odpowiada Tobie jego program polityczny (a chyba najwyrazniej
                                                    tak jest) to zdania nie zmienisz :)
                                                  • messja07 Re: messja i tolerant=0 28.01.06, 18:51
                                                    asiulka81 napisała:

                                                    > czy wy jakas para jestescie czy cus??? taka komitywa :))) he he
                                                    >

                                                    zdziwisz sie moze, ale nie. z drugiej strony, jesli ktos mnie prosi o mala
                                                    przysluge to czemu nie? a ty bys odmowila?
                                                  • asiulka81 Re: messja i tolerant=0 28.01.06, 18:54
                                                    bedzie mial wobec Ciebie dług wdziecznosci :)))
                                                  • messja07 odp 28.01.06, 18:56
                                                    asiulka81 napisała:

                                                    > bedzie mial wobec Ciebie dług wdziecznosci :)))
                                                    >

                                                    bez przesady: zabralo mi tylko kilka sekund.
                                                  • messja07 odp od toleranta 28.01.06, 18:58
                                                    1. Jestesmy para nienasycona.
                                                    2. Nie wszystkie poglady JKM podzielam.
                                                    3. Te ktore podzielam to po prostu podzielam, a nie dlatego ze ma je JKM.
                            • messja Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 00:10
                              amikeo napisała:

                              > Ej no miało byc o Kaczyńskiej!! A Wy sobie wytykacie słówka. Kaczyńska sie
                              nie
                              > nadaje, jak na razie, na Prezydentową (chociaż byc może jest dobrą małżonką).
                              I
                              >
                              > tyle.

                              nie widzilam w TV co takiego powiedziala, ani jak wygladala, ale jesli jedyne
                              co mozna jej zarzuci to brzydkie nakrycie glowy i niewyrazny sposob mowienia to
                              mysle, ze wybory na nowa prezydentowa nie sa tak bardzo jeszcze konieczne:P
                          • messja Re: niepokalana Jolanta Bankietowa 27.01.06, 00:07
                            tolerant napisał:

                            Zrozum, że można wypić, można się nawet głupio
                            > zachować

                            tak, ale prywatnie. nasza tolerancja pod tym wzgledem jest tak samo przesadna
                            jak nietolerancja Amerykanow, ktorzy spalili na stosie Clintona, za to, ze
                            sie "glupio zachowal" mimo, ze zachowal sie glupio prywatnie, a nie na oczach
                            narodu.
    • marika4 Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 22:15
      Ja jak obejrzałam wiadomości to tez się załamałam. Może za dużo ją
      pokazywali.Wyglądała fatalnie,no ale to można przełknąć bo nie każdy pięknym
      jest.Ale po co ona się wypowiada,nic nie rozumiałam co ona mówi,sepleni i mówi
      sama do siebie-jak bym usłyszała ją w radiu to dałabym jej 70 lat,jak babcia
      bez zębów.Tak w ogóle to i Prezydent ma problemy z mową,też mówi jakby miał
      zaciśnięte zęby.
      Co do poprzedniej Pani Prezydentowej,to co by jej nie zarzucać to zawsze
      reprezentowała nas z klasą,nigdy nie musieliśmy się za nią wstydzić.
    • oldbay Re: Ach ta Pierwsza Dama... 26.01.06, 23:10
      Dla mnie też tragedia.
      Ale może się wyrobi za jakiś czas.
      -
      oldbay
    • roman_tyczka Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 09:12
      jak sobie przypomne poczatki Joli to tez sie wsydze, ze kogos takiego nazywalo
      sie PD. po pierwsze - Kwasniewska zostala pierwsza dama po 30tce,mlodosc , uroda
      i te inne malo istotne dla tej funkcji przymioty. przez 10 lat wyrobila sie,
      glownie dzieki pieniadzom i roznym znanym stylistom. Pani Kaczynska ma chyba 56
      lat. Trudno w tym wieku olsnic uroda, ktora, nie oszukujmy sie przemija. tylko
      nieliczne kobiety zachowuja ja dlugo. ludzie, przestancie oceniac innych po tym,
      jaka maja twarz - bardziej czy mniej pomarszczona, z wiekszym czy mniejszym
      nosem, z brodawka czy bez, a skupcie sie na tym, co ta osoba soba reperezentuje.
      od siebie dodam, ze podoba mi sie styl pani kaczynskiej. mimo wieku ubiera sie
      trendy, mimo, ze nie doradza jej zaden profesjinalista, co najwyzej corka. a
      kwasniewska stworzyli stylisci. i tyle w tym temacie. aha, do tej pory dziwnie
      jakos zaciąga, a jestem na to wyczulona, bo chodzilam kiedys na warsztaty
      teatralne i wiem, jak powinno sie prawidlowo mowic.
      • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 10:18
        Roman, tematem jest nadal jej:
        - nieatrakcyjność fizyczna
        - przez powyższe: niereprezentacyjność
        - bardzo niewyraźny sposób mówienia (większość nie rozumie, co kobieta chce
        przekazać, ale okazuje się że - )
        - nie ma nic ciekawego do powiedzenia, żadnych treści (tak, nie, podoba mi się,
        normalnie)
        - to Pierwsza Dama, od niej mam prawo oczekiwać nieco więcej niż od każdej
        babci w jej wieku
        • reniatoja Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 12:17
          Jeśli chodzi o zewnętrze, to ani nasz nowy prezydent, ani jego Małzonka nikogo
          nie zachwycą. Fajnie byłoby, żeby byli piękni i mówili wyraźnie, ale niestety,
          nie w tej pięciolatce. Lepper zapowiadał, że następne wybory on wygla, to wtedy
          będziemy mieli Pierwszą Damę jak trza a i prezydenta słusznego wzrostu i
          opalenizny :)
          • amikeo Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 12:19
            I oczywiście Lepper wygra z III Turze (słowa jego małżonki). To Ci dopiero
            będzie "książeca para"!
            • veroniq Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 12:42
              no to przyjzyjcie sie dla porownania np.Madlain olbright, Margareth Tchatcher,
              Angeli Merkel, Condolesi Rise...
              p.s a propos wygladu a charakteru, co ma piernik do wiatraka?
              • amikeo Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 12:48
                No przyjrzałma się, jak mówią to otwierają szeroko usta i mają wiele mądrych i
                celnych uwag do powiedzenia. I usmiechają się szeroko. A przede wszystkim sa
                pewne siebie i przebojowe. A propos widziałaś Merkel przed wyborami, sztab
                fachowców "ją robił"
        • roman_tyczka Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 13:19
          onlyju napisała:

          > Roman, tematem jest nadal jej:
          > - nieatrakcyjność fizyczna

          to nie jej wina, a widzialas jaka brzydka jest zona Mitteranda?

          > - przez powyższe: niereprezentacyjność

          akurat z tym sie nie zgodze. rekompensuje brak urody dobra figura i dobrym stylem

          > - bardzo niewyraźny sposób mówienia (większość nie rozumie, co kobieta chce
          > przekazać, ale okazuje się że - )

          ma wade wymowy, ale Tusk jeszcze bardziej sepleni :))

          > - nie ma nic ciekawego do powiedzenia, żadnych treści (tak, nie, podoba mi
          się, normalnie)

          a musi? od tego ma meza. zna za to języki obce i to jest wazniejsze w tej funkcji.
    • zanilk Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 12:53
      bo pani kaczyńska jest jak jej mąż.reprezentacja dla kraju okrutna.
    • adawozniak1 Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 19:37
      Pierwsza Dama, to Pierwsza Dama. I tak mamy szczescie, ksiaze Karol poslubil
      konia.
      • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 19:56
        Wbrew pozorom, jest to koń, ktory mówi i to koń inteligentny. Wbrew pozorom i
        wbrew Kaczyńskiej.
        • tolerant Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:12
          onlyju napisała:

          > Wbrew pozorom, jest to koń, ktory mówi i to koń inteligentny. Wbrew pozorom i
          > wbrew Kaczyńskiej.

          Takie zestawienie człowieka z koniem świadczy o wyjątkowym braku kultury,
          chamstwie i jest jaskrawym przykładem nietolerancji, mimo że nie jest tak
          ordynarne jak przywołanie przykładu z paczką landrynek.
          • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:21
            A widzisz. A teraz znajdź mi tekst, w którym gloszę swoją wyjątkową kulturę,
            brak chamstwa i tolerancję.

            Misiu, już się nie musisz tlumaczyć, już Cię wszyscy rozumiemy. Lepiej, niż
            myślisz.
            • tolerant Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:30
              To była ironia, Grzesiu. :)
              • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:32
                grogreg?
                • tolerant Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:36
                  Skąd!
                  • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:37
                    A już myślalam, żeś taki pamiętliwy Grześ.
                    To nazwę Cię Tadzik. Tadzio.
                    • tolerant Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:42
                      Ostatecznie niech będzie Tadeusz. Albo jak dla Ciebie - Pan Tadeusz, ok?
                      • messja Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:45
                        tolerant napisał:

                        > Ostatecznie niech będzie Tadeusz. Albo jak dla Ciebie - Pan Tadeusz, ok?

                        co racja to racja, co sie bedzie byle kto spoufalal:P
                      • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:46
                        A jak myślisz?
                        • tolerant Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:53
                          Że ok. Ok?
                          • onlyju Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:55
                            Tadeuszek. I jest kompromis.
                            • tolerant Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 22:00
                              Dobra, mój męski szowinizm (o jak bardzo piętnuję się za to) mówi mi, bym
                              kobiecie ustąpił.
          • messja Re: Ach ta Pierwsza Dama... 27.01.06, 21:44
            tolerant napisał:

            > onlyju napisała:
            >
            > > Wbrew pozorom, jest to koń, ktory mówi i to koń inteligentny. Wbrew pozor
            > om i
            > > wbrew Kaczyńskiej.
            >
            > Takie zestawienie człowieka z koniem świadczy o wyjątkowym braku kultury,
            > chamstwie i jest jaskrawym przykładem nietolerancji, mimo że nie jest tak
            > ordynarne jak przywołanie przykładu z paczką landrynek.

            rotfl:)


    • asiulka81 Zgadzam sie z Toba ze moze nowa 28.01.06, 00:31
      prezydentowa nie jest taka ładna i reprezentatywna ani obyta jak Jolanta, ale
      ta wyglada Kaczorowa wyglada mi na uczciwa i porzadna kobiete z zasadami. Poza
      tym nauczy sie etykiety. Jola tez na poczatku strzelala gafy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka