Dodaj do ulubionych

Kobieta -kierowca!

02.02.06, 01:38
Ilez to my biedne kobiety sie nasluchalysmy,ze jak baba za kierownica to
nieszczescie czycha.A prawda jest taka,ze kobieta powoduje mniej wypadkow bo
-nie szarzuje(nie musi sie popisywac przed innymi)
-jezdzi zgodnie z przepisami badz sie stara( w koncu placic mandat bedzie
sama ale maz jej do konca zycia nie daruje i bedzie sie nasmiewal)
-jest uwazna,ciepliwa,delikatniejsza
-jezdzi z klasa(nie obrzuca blotem innych kierowcow)
-jest kulturalna
-i parkuje tak jak trzeba a nie tak jak jej wyjdzie(jak to bywa u facetow)

Wiec chyba nie jestesmy takie zle?

Ja mam prawojazdy i zadnego punktu karnego:)Zadnego
mandatu,upomnienia,pouczenia:)

No Kobiety chwalic sie swoimi zdolnosciami:)
Obserwuj wątek
    • adawozniak1 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:41
      Czesc khaki3! to Ja! pierwszy raz sie z toba zgadzam. Kobiety to lepsi kierowcy.
      • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:42
        Nie lepsi a lepsze:) I nie zawsze,ale w wiekszosci przypadkow.
        • adawozniak1 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:44
          "lepsze kierowcy"?
          • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:44
            Lepsze jako kierowcy:)
          • khaki3 Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:45

            • adawozniak1 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:46
              Czemu nie spisz?
              • adawozniak1 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:48
                To nie jest zaczepka tylko ciekawosc.
              • khaki3 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:49
                Dlaczego;)Nie czemu;)Na pytanie Dlaczego -dlatego,ze a na pytanie Czemu-??nie
                ma odpowiednika(taki moj maly wytyk,a i jeszcze nie ci po wiem tylko tobie
                powiem-maly nawyk z dziecinstwa)

                Nie spie bo nie czuje potrzebny snu.A Ty dlaczego nie spisz?
                • adawozniak1 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:50
                  Ja nie musze jeszcze spac. U mnie jest 6.53 pm.
                  • khaki3 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:52
                    To zmienia postac rzeczy.
                    • adawozniak1 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:56
                      Tutaj gdzie mieszkam nie moglabym zyc bez samochodu. Dlatego moge obserwowac
                      poczynania pan i panow na ulicach. Zdecydowanie kobiety jezdza uwazniej.
                      • khaki3 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 01:59
                        Kobieta bardzo podchodzi do tego "sercowo" mezczyzna bardzo tak szpanersko.Nie
                        uwaza na drodze,kazdy jezdzi gorzej od niego.On jest super ekstra odlotowym
                        kierowca a reszta to barany i ....... cenzura;)
                        • kasztanowy Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 02:06
                          mezczyzni nie uwazaja i kazdy "jezdzi najlepiej"?
                          bu.
                          mam swiadomosc ze nie jezdze najlepiej (tak, tak jest pelno kobiet ktore jezdza
                          lepiej ode mnie ;) wiem) i - co do spokoju to nie udalo mi sie nawet spiac gdy
                          wszyscy pasazerowie wrzeszczeli (czy wspominalem ze nie jezdze najlepiej?) -
                          ale nikomu sie nic nie stalo. aa, nie udalo mi sie jeszcze na nikogo zlego
                          slowa powiedziec podczas jazdy. co najwyzej ciezko westchnac z politowaniem.
                          • khaki3 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 02:08
                            Oj Biedactwo:)Nie mowimy,ze kazdy tak mysli i mowi.Tylko,ze sa takie przypadki:)
                            Ty poprostu jestes idealny kierowca,zero nerwow,zero strachu,pelny luz i
                            relaks;)
                        • adawozniak1 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 02:10
                          Moj tato uwaza ,ze jest swietnym kierowca i wszystkich ma za "idiotow" na
                          drodze. Niestety mial kilka stluczek. Zawsze twierdzi ,ze to nie jego wina
                          nawet wtedy gdy trzepnie kogos w tyl samochodu. Twierdzi ,ze ten z przodu za
                          wolno jechal. Kiedy ja daje mu swoj przyklad bezkolizyjnej jazdy to mowi ,ze u
                          nas sa szersze drogi, nie musze przestawiac biegow , mam szybszy samochod,
                          jestem mlodsza i mam lepszy wzrok. Zawsze znajdzie sie usprawiedliwienie i
                          nigdy nie przyzna ,ze jestem lepszym kierowca od niego.Ale to moj tato i nie
                          wyprowadzam go z bledu, niech sobie mysli,ze jest najlepszy na swiecie.
                          • kasztanowy Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 02:12
                            ojciec, ha! znam to ;)
                            a kierowca jestem marnym.
                            ale sie nie denerwuje ani nie spinam.
                            • adawozniak1 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 02:31
                              Ja jezdze juz prawie 14 lat i mysle, ze jestem dobrym kierowca, ale nie ufam
                              nikomu innemu na drodze.Dwa dni temu pokazywali w telewizji wypadek malzenstwa
                              ktore wracalo w nocy z opery do domu. Byli to ludzie okolo 60 lat wiec na
                              pewno mieli doswiadczenie. Pech chcial, ze jakis debil przejechal na czerwonym
                              swietle z predkoscia 160 km/h ,mial 23 lata.Uderzenie bylo tak silne ,ze nie
                              mogli rozpoznac marki samochodu ktory bral udzial w wypadku. I co o tym
                              myslicie? Nigdy nie wolno czuc sie pewnie w samochodzie, nie jestesmy na drodze
                              sami i nie wiemy co moze sie wydarzyc.
                              Przypomnial mi sie jeszcze jeden straszny wypadek. Dziewczyna chciala popelnic
                              samobojstwo i z ogromna predkoscia wjechala na skrzyzowanie. Ona miala super
                              samochod, nic sie jej nie stalo ale zginely trzy niewinne osoby. Wyjezdzajac na
                              ulice zawsze mozemy nie wrocic mimo, ze swietnie jezdzimy.
                              I jeszcze jeden : malzenstwo jechalo za wolno,caly czas ktos za nimi trabil.
                              Kiedy na swiatlach zrownali sie z samochodem jadacym z tylu, nerwowy murzyn
                              wyciagnal bron i zastrzelil jadacego zbyt wolno kierowce.
                              • khaki3 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 12:28
                                Masz 100% racji na drodze trzeba wierzyc tylko sobie.I nie ufac nikomu
                                innemu.Bo nigdy nie wiadomo co komu strzeli.
                          • khaki3 Re: Badz-Lepsze w roli kierowcy 02.02.06, 02:14
                            Dokladnie!Moj przyjaciel sadzi,ze jest najlepszy,sami debile i kretyni
                            jezdza.POmimo iz z Ukochanym mowimy mu,ze jezdzi jak wariat jak czubek.To sie
                            nie zgadza z nami!Ale to jest moj przyjaciel z dziecinstwa i juz nawet mu nic
                            nie mowimy!A wymowek ehhhhh
                            -lepsze auto
                            -lepsze drogi
                            -a bo on mial zly dzien

                            Uwielbiam jak mezczyzni sie tak tlumacza:)
        • f_emmefatale Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:45
          khaki3 napisała:


          > -jest ciepliwa
          > -jezdzi z klasa(nie obrzuca blotem innych kierowcow)


          Hehehehe...dobrze,że nie zna pani mojej mamy <LOL>
          • messja Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:15
            f_emmefatale napisała:

            > khaki3 napisała:
            >
            >
            > > -jest ciepliwa
            > > -jezdzi z klasa(nie obrzuca blotem innych kierowcow)
            >
            >
            > Hehehehe...dobrze,że nie zna pani mojej mamy <LOL>

            jaka to dla ciebie "pani"? przeciez masz ja w profilu wpisana do przyjaciol.
            • f_emmefatale Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:19
              Czy to jest na temat wątku?
              • messja Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:23
                f_emmefatale napisała:

                > Czy to jest na temat wątku?

                nie, taka tylko uwaga formalna. a przy okazji: chyba sie nie wstydzisz, ze
                khaki3 to twoja przyjaciolka?
                • f_emmefatale Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:24
                  Kliknełam w kosz na twoj post.
                  Dobranoc.
                  • messja Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:26
                    f_emmefatale napisała:

                    > Kliknełam w kosz na twoj post.
                    > Dobranoc.

                    ktory? na ten, na ktory ty odpowiedzialas, czy na ten w ktorym ja ci
                    odpowiedzialam?
                    • kasztanowy Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:30
                      aaa rozumiem rozumiem
                      powyzsze kilka postow..
                      wiec to jest wlasnie trollowanie, tak?

                      zeby bylo chociaz troche na temat to
                      wyobrazcie sobie taka parke KOBIET
                      na drodze ;)
                      • f_emmefatale Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:32
                        Ustąpiłabym miejsca parkingowego,ale myślę,że i tak byłabym tłuczona po
                        zderzaku...a zapewne nawet po masce :D
                        • messja Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:34
                          f_emmefatale napisała:

                          > Ustąpiłabym miejsca parkingowego,ale myślę,że i tak byłabym tłuczona po
                          > zderzaku...a zapewne nawet po masce :D

                          to sie chyba nazywa "projekcja". radze uwazac, bo sie jescze spelni.

                      • messja Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:33
                        kasztanowy napisał:

                        > aaa rozumiem rozumiem
                        > powyzsze kilka postow..
                        > wiec to jest wlasnie trollowanie, tak?

                        etam. przeciez pani aes nie wypada:)

                        > zeby bylo chociaz troche na temat to
                        > wyobrazcie sobie taka parke KOBIET
                        > na drodze ;)

                        znowu przesadzasz:)
                        • kasztanowy Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:37
                          > etam. przeciez pani aes nie wypada:)

                          aa rozumiem.
                          redefiniuje.
                          wypada wszystkim oprocz aesek.
                          na drodze tez.
                          ;)

                          swoja droga ostatnio widzialem taki filmik kiedy to 2 kobiety na parkingu sie
                          najpierw delikatnie zarysowaly, w ramach rewanzu puknely, i jeszcze raz, w
                          koncu zmasakrowaly obydwa samochody. w ramach rewanzu rzecz jasna.

                          w kolejnym ujeciu (przypuszczalnie na pytanie policjanta lub agenta
                          ubezpieczeniowego) mozna uslyszec z ust jednej z nich
                          "i don't know how it happened"
                          • messja Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:40
                            kasztanowy napisał:

                            > swoja droga ostatnio widzialem taki filmik kiedy to 2 kobiety na parkingu sie
                            > najpierw delikatnie zarysowaly, w ramach rewanzu puknely, i jeszcze raz, w
                            > koncu zmasakrowaly obydwa samochody. w ramach rewanzu rzecz jasna.
                            >
                            > w kolejnym ujeciu (przypuszczalnie na pytanie policjanta lub agenta
                            > ubezpieczeniowego) mozna uslyszec z ust jednej z nich
                            > "i don't know how it happened"

                            zabawne, ale nie tylko panie sa zawziete.
                            • kasztanowy Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:47

                              > zabawne, ale nie tylko panie sa zawziete.

                              dobrze, zrozumialem.
                              Twoje kung fu jest lepsze od mojego kung fu.
                              Twoje zderzaki sa wieksze od moich zderzakow.
                              mi pozostaje juz tylko isc spac.
                              ;)
                              • f_emmefatale Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:49
                                :D
                                Mi również.
                                Dobranoc Panie szarmancki..to naprawde pociągająca cecha.
                              • messja Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 02:57
                                kasztanowy napisał:

                                >
                                > > zabawne, ale nie tylko panie sa zawziete.
                                >
                                > dobrze, zrozumialem.


                                to nie byla aluzja, jesli tak to zrozumiales.
                                napotykam tylko czasami panow (nie tylko za kierownica) ktorzy sa duzo
                                bardziej... (pod kazdym wzgledem).
                • messja objasnienie 02.02.06, 09:37

                  ten watek wyglada tak dziwnie, bo kiedy zapytalam ja o forme postu
                  (zwrot "pani") zapytala mnie czy to na temat watku, a kiedy jej grzecznie
                  odpowiedzialam - postraszyla mnie klikaniem w kosza. jak widac pomysl
                  zrelizowala wycinajac zreszta nie tylko moj post.
    • kasztanowy Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:46
      skonfrontujmy to z moimi doswiadczeniami...

      > -jest uwazna,ciepliwa,delikatniejsza
      TAK, wrecz zbyt delikatna i cierpliwa.
      jesli zapali sie zielone to nie musi byc to
      od razu ale zdecydowanie niech ruszy zanim
      swiatla sie znowu zmienia.
      > -jezdzi z klasa(nie obrzuca blotem innych kierowcow)
      oj zdecydowanie NIE, nie ma rozroznienia
      tutaj tak samo jak faceci
      > -jest kulturalna
      patrz punkt wyzej.
      co najwyzej nie wyjdzie z samochodu
      zeby komus przydzwonic
      > -i parkuje tak jak trzeba
      zdecydowanie NIE
      na mojej malej ulicy (centrum krakowa)w tym
      tygodniu parkujace kobiety juz 3krotnie zatamowaly
      ruch probujac sie zmiescic miedzy dwoma samochodami
      > Wiec chyba nie jestesmy takie zle?
      NIE nie jestescie ;)
      > Ja mam prawojazdy i zadnego punktu karnego:)Zadnego
      > mandatu,upomnienia,pouczenia:)
      brawo, ja tez, chociaz nie jestm kobieta ;)
      SUKCES ;)

      tak ogolnie - to widzialem i jezdzilem z kobietami ktore sa o niebo lepsze od
      przecietnego faceta, ale nie ma ich az tak duzo zeby sie zachwycac ;)
      • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:47
        Widzisz Kasztanowy;) Nie jestesmy takie zle.A nas dobrych kierowcow w kieckach
        jest coraz wiecej;)
        • kasztanowy Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 01:51
          nie da sie powiedziec ze nie.
          obiektywnie jest was coraz wiecej.
          i tych udolnych.
          i tych nieudolnych.
          jak to z ludzmi.
      • jureek Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 09:44
        kasztanowy napisał:

        > skonfrontujmy to z moimi doswiadczeniami...
        >
        > > -jest uwazna,ciepliwa,delikatniejsza
        > TAK, wrecz zbyt delikatna i cierpliwa.
        > jesli zapali sie zielone to nie musi byc to
        > od razu ale zdecydowanie niech ruszy zanim
        > swiatla sie znowu zmienia.

        Definicja nanosekundy:
        Nanosekunda to czas, jaki upływa od zapalenia się zielonego światła do trąbienia
        stojącego za tobą samochodu.
        Jura
    • hymen Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 08:53
      To posłuchaj jeszcze jednej relacji ;)) Nie dalej jak wczoraj, skrzyzowanie w
      dużym mieście, dwupasmowe jezdnie, kierowane światłami bez lewoskrętu. Zapala
      mi się zielone światło, ruszam wolno, bo jakiś samochód wjechał dość wolno w
      ostatnim momencie i wyraźnie zwalnia, gdyż kierowcy najprawdopodobniej wydaje
      się, że nie zdąży wykonać manewru lewoskrętu. Podjeżdżam więc wolno, gdyż
      samochód blokuje mój pas ruchu. I wtedy na dość dużej prędkości tuż przed nosem
      przejeżdża mi następne auto. Hamowanie, błoto pośniegowe, efekt łatwy do
      przewidzenia. Ja muszę się zatrzymać i widzę jak z obu samochodów wychodzą dwie
      panie. Jedna sierota, ktora spokojnie mogła przyśpieszyć i opuścić
      skrzyżowanie, druga bez wyobraźni, za to z impetem. Jak widzę kobietę za
      kierownicą momentalnie zapala mi się lampka ostrzegawcza, a ja zachowuje
      maksymalną ostrośność, podobną do tej z oblodzonej jezdni czy zemieci
      śnieżnej. :)))))
    • six_a Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 09:45
      normalnie nie przyglądam się, kto prowadzi, ale ilekroć mam do czynienia z
      osobliwymi zachowaniami na drodze, kierowcą jest najczęściej kobieta.
      włączanie nie tego kierunkowskazu co trzeba albo niewłączanie, bo i po co?
      wpychanie się przed jadący samochód biorące się chyba z przyzwyczajenia, że
      kobiecie należy ustąpić, hamowanie na lewym pasie, bo za 100 m zaczyna się
      osobny pas do skrętu w lewo, ogólne niezdecydowanie i rozkojarzenie i coraz
      częściej brawura (nadmierna prędkość) + chamstwo objawiające się podjeżdżaniem
      z tyłu na odległość pół metra i zganianiem innych z pasa.

      kobiet jeździ mniej, więc w sumie nic dziwnego, że i mniej wypadków powodują,
      nie sądzę jednak, by mniejsza liczba wypadków/mandatów była dowodem
      na "lepszość" kobiet w kierowaniu samochodami.
    • onlyju Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 09:48
      Ja również niekarana, acz wielokrotnie zatrzymywana (prędkość niestety...).
    • pozycja77 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 09:52
      Ja sie nie moge zgodzic całkowicie... kobiety są ostrożniejsze to falkt... ale
      bywa często, że są zbyt ostrożne, boją sie włączyć do ruchu, często jedynym
      powodem spojrzenia w lusterko , jest ...hm..poprawa makijażu:( sama jeżdze
      sporo - taka praca, kobieta rzadko puszczają innych kierowcow i wcale nie
      parkują tak dobrze... znajoma zaparkowała kiedyś tak że zatkała ruch tramwajowy
      na 1,5godziny :)
    • onlyju Jestem kobietą, ale bab za kierownicą nie znoszę! 02.02.06, 09:57
      No nic gorszego: waha się, jak już się wlącza do ruchu - zamiast dać gazu,
      nadal się czai; i najgorsze: NADUŻYWANIE HAMULCA! Bardzo mnie drażnią czerwone
      sygnaly świetlne oznaczające, że coś się dzieje z przodu, dlatego pacjent
      hamuje - kobiety hamują caly czas. Bez powodu. Nie bacząc, że ktoś z tylu może
      to blednie zinterpretować.
      • pozycja77 zgadzam sie 02.02.06, 10:08
        :-)
      • starawyjadaczka baba za kierownicą 02.02.06, 12:23
        w sumie nigdy nie widziałam gilona za kólkiem. a to w ogole ma ...nogi i
        rece? :lol :)))
    • spazmusek KOBIETA--KIEROWCA---- UWAGA GROZI SMIERCIA 02.02.06, 10:45
      Nie zgadazam się z tobą jak widzę babę za kierownicą to mam odrazu zawroty głowy
      kobiety (nie wszystkie lecz większość)nie powinny siadać za kółkiem właśnie
      przez tą ich doskonałośc stanowią niebezpieczeństwo na drodze nie potrafią sobie
      poradzić w ekstremalnych sytuacja nie potrafią cofać nie wiedzą w jakim momencie
      można wcisnąć pedał gazu a w jakim momencie naciskać jak najmniej .Nie zgadzam
      się z tobą i nie pisz więcej tych wypocin że kobieta jest doskonałym kierowcą.
    • allegro.con.brio Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 11:58
      Lista pobożnych życzeń. W większości przypadków, kobieta za kierownicą to
      koszmar.
    • starawyjadaczka facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 12:14
      zanim nie ukonczy 35 lat. Może wtedy bedzie na tyle dojrzały, żeby jeździc z
      wyobraźnią.
      Wczoraj jadę sobie, przede mna samochód staje dęba w miejscu. Na pustej ulicy.
      Rusza. Niezdecydowany w którą strone jechac. Kierowca nie patrzy sie, czy nie
      hamuje ruchu, czu za nim/obok niego nic nie jedzie. Ma wszystko w d....Za
      kółkiem facet przed trzydiestką. Z jakąś dziewczyną obok. W końcu zmienia pas
      (na trzypasmowej jezdni) ze środkowego na prawy. Ja jadę dalej środkowym
      prosto. Kiedy juz jestem prawie na jego (faceta) wysokości-on skręca gwałtownie
      w lewo czyli na mnie. Zajeżdza mi drogę bo zmiania pas z prawego na lewy,
      przecinając środkowy. Gdyby nie mój refleks i nieufnośc do kierowców w ogóle
      (to co ludzie robią na ulicach przechodzi pojęcie) walnełabym w jego lewy bok.
      Trąbię. Facet drze na mnie ryja i ma pretensje, że trąbie. On w koncu jest
      panem szos, jak to facet :)
      eh mężczyźni kierowcy. Wieczni chłopcy, wydaje im sie, że nadal bawią sie
      resorakami :)
      • hymen Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 13:00
        Jechałem kiedyś wyjątkowo jako pasażer. Kierowcą była pewna pani, fakt nie
        miała wielkiego obycia, coś około roku prawa jazdy. Ponieważ nie znała drogi,
        co rusz pytała się o nią. W pewnym momencie podjeżdżmy do dwupasmówki, przez
        którą nie ma fizycznego przejazdu na wprost. Pani pyta się, w którą stronę
        skręcić, więc uprzejmie odpowiadam w prawo. Kiedy podjeżdżamy do skrzyżowania,
        pani ustawia się na lewym pasie, ulica była jednokierunkowa a ona skręca w
        prawo prosto na stojące nieco dalej pod światłem samochody. UFF, jakoś po łuku
        udało jej się nabrać prawidłowego kierunku. Pomyliła jej się strona prawa z
        lewą. Jedziemy dalej i dojeżdżamy do ronda, pani ponownie się pyta w którą
        stronę. Mówię w lewo, trzeba się ustawić na lewym pasie, tymczasem pani
        natychmiast zjeżdża na prawy pas z zamiarem skrętu w prawo. Mówię, to nie ten
        kierunek ale niech tak zostanie, po skręcie zawrócimy, bo teraz taki tłok na
        jezdni, że nie damy rady zjechać na lewą stronę. Pani wzięła sobie to do serca,
        i po skręcie w prawo i przejechaniu kilkunastu metrów zawraca nie mieszcząc się
        na ulicy, cofa się mimo moich protestów o tym, że jesteśmy najezdni
        dwupasmowej. Sytuacja stała się krytyczna, zrobiliśmy niezły korek, ale w końcu
        udało się zatrzymać z boku jezdni, żebym mógł ochłonąć. Spojrzałem na kobietę i
        podjąłem męską decyzję, jedziemy dalej, ja jako pasażer, bo kobieta załamie się
        na całe życie. Dycyzja była ułatwiona o tyle, że byliśmy już za miastem i
        prostą drogą można było dojechać do celu. Tu uwagę mam taką, że pani z jakąś
        nie znaną mi intuicją wjeżdżała na każdego zabitego kota lub psa po drodze. Nie
        wiem, czy bym się odważył jeszcze raz podjąć takie ryzyko.
        • khaki3 Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 13:11
          Jade jakis tydzien temu na uczelnie z kolega.Droga prosta,bez zadnych
          skomplikowanych manewrow.Kolega spokojnie jedzie(korek-wypadek tir przewrocil
          sie na lewa strone) jakies 20/h i w pewnym momencie wymysli,,ze jak pojedzie
          ciut na lewy pas to sie zmiesci.Pytanie gdzie?Otuz zmiescil sie na aucie
          jadacym z przeciwka.faktycznie mezczyzna potrafi jezdzic lepiej niz kobieta.

          Dzisiaj godzina 7 rano dzwonie do Ukochanego z pewnym zapytaniem.Jak to w
          zwyczaju mam pytam czy nie przeszkadzam.Odpowiada,ze jest na kontroli i wlasnie
          jego kolega kontroluje kompletnie zlanego faceta.Wydmuchal ponad 2
          promile.Faktycznie mezczyzna jest lepszym kierowca.

          Poczatek grudnia parking na uczelni( parking dosc duzy jedno miejsce parkingowe
          wolne) wiec skrecam na parking,powoli wjezdzam na to miejsce parkingowe.jakies
          300m za mna wyskakuje chlopak z BMW i wrzeszczy,ze on sobie upatrzyl to
          miejsce.Hmm no tak kto sobie upatrzy ten ma prawo do parkowania.To nic,ze bylam
          pierwsza.Spokojnie mu doradzam zaparkowanie na drugim poziomie parkingu.Zamykam
          auto i ide spokojnie do budynku uczelni.Po okolo godzinie wracam do auta i
          wdze,ze to samo BMW wcisnelo sie na tyk miedzy moim autem a innym
          autem.Otworzenie drzwi?Haaa jaaasne nie mozliwe.Tak jak sie spodziewalam.Wiec
          szukam wlasciciela BMW i prosze go,zeby odjechal bo chce wyjechac swoim
          autem.Wlasciciel mi odpowiada"jak zaparkowalas tak wyjedziesz) zgadza sie
          tylko,ze tam nie ma miejca zeby wyjechac bo wlascieiel na parkingu ustawil
          swoje auto pod takim katem,ze mozna sobie tylko pomarzyc o wycofaniu.Wiec mu
          kulturalnie mowie,ze jesli nie wyjedzie to zadzwonie na policje ,ze ow
          wlasciciel mnie zastawil.Wlasciciel BMW olal sprawe,z kolei Policja nie.

          faktycznie mezczyzni to kierowcy idealni.A my kobiety to taaakie sieroty.
          • hymen Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 14:07
            Jadę sobie kiedyś wąskimi uliczkami miasta Łodzi i widzę, że mimo wszystko na
            wąskiej ulicy mieszczą się dwa rzędy smochodów. Ustawiam się więc grzecznie w
            jednym z rządków i powoli ruszam, jak to w korku. Spoglądam w prawo i widzę, że
            z samochodu obok jakaś elegancka starsza dama wrzeszczy na mnie jak opętana.
            Dodaję gazu dama również, zwalniam ona też. W pewnym momencie oboje
            przyśpieszamy i kątem oka widzę jak damulka zamaszystym ruchem kierownicy
            bierze azymut prosto na mnie. Lekkie hamowanie, skręt na lewy pas jezdni, całe
            szczęście, że było tam miejsce, gdyż blisko było do skrzyżowania ze światłami.
            Słyszę głuche uderzenie, zatrzymuje się i chwilę potem widzę jak dama zajeżdża
            mi drogę. Wywrzaskuje coś o zajeżdżaniu drogi. Widzę, że tamujemy ruch, tramwaj
            na nas dzwoni, to zjechałem całkiem na lewą stronę, gdyż tam akurat było trochę
            miejsca do zaparkowania. Dama zadzwoniła na policję z oskarżeniem o
            spowodowanie wypadku, zapłatę kilku tysięcy złotych za zniszczony błotnik, oraz
            o ucieczkę z miejsca wypadku. Przyjechał jeden radiowóz, później drugi, ja
            właściwie zdałem jedynie relację z zajścia. Straciłem 3 godziny czasu, ale
            satysfakcję miałem olbrzymią. Pani dostała mandat, na moim samochodzie śladu
            żadnego nie było, błotnik w jej eleganckim fordzie był do wymiany. Tak to jest,
            babę na ulicę wypuścić ;)
            • starawyjadaczka Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 18:03
              hymen napisał:

              Tak to jest,
              >
              > babę na ulicę wypuścić ;)

              Hymen, a mama Cie nie nauczyla gili wydmuchiwac w chusteczke a nie na ulice? :))
              • hymen Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 20:10
                starawyjadaczka napisała:

                > hymen napisał:
                >
                > Tak to jest,
                > >
                > > babę na ulicę wypuścić ;)
                >
                > Hymen, a mama Cie nie nauczyla gili wydmuchiwac w chusteczke a nie na
                ulice? :)
                > )

                No ja by sobie nigdy nie pozwolił babę gilem nazwać, jeszcze ją w chusteczkę
                dmuchać? To nie jest mój typ. :)
        • starawyjadaczka Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 18:01
          tak hymenie, mysle, ze teraz w zwiazku z wyczynem tej pani, wszystkie kobiety
          musza same wskoczyc do jednego wora zwanego : BABA ZA KIEROWNICĄ TO
          TRAGEDIA :)))
          • hymen Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 20:12
            starawyjadaczka napisała:

            > tak hymenie, mysle, ze teraz w zwiazku z wyczynem tej pani, wszystkie kobiety
            > musza same wskoczyc do jednego wora zwanego : BABA ZA KIEROWNICĄ TO
            > TRAGEDIA :)))

            Prymitywny pomyślunek masz, skoro baby do jednego wora wsadzasz. Już w
            pierwszym przykładzie, który tu podałem dwie różne baby wystąpiły :)
            • starawyjadaczka Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 02.02.06, 22:08
              hymen napisał:

              > starawyjadaczka napisała:
              >
              > > tak hymenie, mysle, ze teraz w zwiazku z wyczynem tej pani, wszystkie kob
              > iety
              > > musza same wskoczyc do jednego wora zwanego : BABA ZA KIEROWNICĄ TO
              > > TRAGEDIA :)))
              >
              > Prymitywny pomyślunek masz, skoro baby do jednego wora wsadzasz. Już w
              > pierwszym przykładzie, który tu podałem dwie różne baby wystąpiły :)



              na szczescie ty jestes ponad takie prymitywy jak ja, i wiecej juz nie bedziesz
              sie do mnie prymitywa odzywac :) milego wieczoru :) ah zapomnialabym, panie
              szarmancki :)
              • kasztanowy Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 03.02.06, 00:12
                > milego wieczoru :) ah zapomnialabym, panie
                > szarmancki :)

                hola hola.
                nie mylic mnie z innymi ;)
                tj z innymi szarmanckimi ;)
              • hymen Re: facet nie pownien wsiadac za kierownice 03.02.06, 09:02
                starawyjadaczka napisała:

                > na szczescie ty jestes ponad takie prymitywy jak ja, i wiecej juz nie
                bedziesz
                > sie do mnie prymitywa odzywac :) milego wieczoru :) ah zapomnialabym, panie
                > szarmancki :)

                Szanuj siebie, później innych a na końcu wymagaj, by Ciebie szanowano. Witam w
                nowym dniu, Starawyjadaczko :)))))))))))
    • reset07 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 12:45
      prawo jazdy mam, moze niezbyt dlugo, ale kilometorw zrobionych sporo, bo jezdze
      co dzien i bywaja takie dni, ze po samym Krakowie robie ich z 70... A ze
      zdarzaja sie wyjazdy i poza miasto, to w ciagu poltora roku nazbieralo sie
      ladne pare, jak nie parenascie tysiecy.
      Mandatu i punktow zadnych nie mam, owszem- gdyby przyszlo placic, bylby bol, bo
      200 zl na studencka kieszen to sporo, a gdybym musiala o to poprosic rodzicow,
      to szybko bym sie z autem pozegnala...
      czy jestem uwazna? tak. cierpliwa i delikatniejsza? nie! wkurzaja mnie
      kierowcy, ktorzy dopiero po zapaleniu zielonego swiatla, zaczynaja myslec, ze
      moze by tak z luzu sie na jedynke przerzucic- mozna by te korki rozladowac
      troche, gdyby ruszanie odbywalo sie plynniej, ale do wielu to nie dociera...
      Blotem moze nie obrzucam, choc pod nosem epitety czasem posle niezbyt
      cenzuralne- ale gdy ktos zajezdza mi droga, bo mu sie wydaje, ze kierunkowskazy
      sa zbedne albo mruga mi swiatlami z tylu, gdy jade lewym pasem (mialam tak
      jeszcze na jesieni- sucha droga, 2 nad ranem wiec troche przekroczylam
      predkosc, tzn jechalam jakies sto km i uznalam ze wiecej sobie pozwolic nie
      mozna, a jakis baran w bmw przemknal obok ze 150, po to by sie na siwtlach
      spotkac:P).
      Owszem, nie szarzuje, ale poniewaz w spadku po tacie dostalam dobre auto z
      dobrym silnikiem, to potrafie ruszyc dosc ostro- ale znam swoje mozliwosci, nie
      zajezdzam innym drogi, a ze czasem opony piszcza...coz:)
      Z parkowaniem to inna sprawa- zawsze staralam sie parkowac tak, by nie zajmowac
      trzech miejsc parkingowych, ale odkad ktos bezczelnie zarysowal mi auto (pal
      licho, ze moje wlasne, pozyczylam raz od mamy, a ktos sie nie wyrobil i otarl
      caly bok, wiec drzwi do remontu), to teraz staje tak, zeby sie dalo otworzyc
      drzwi spokojnie- niestety, slysze na uczelni ludzi, ktorzy kupiwszy zlom za
      trzy tysiace, uwazaja ze im sie nic nie stanie od kolejnej rysy i sie chwala
      (!!!), ze np skasowali trzy lusterka, jadac przez waska uliczke w centrum
      Krakowa (do zorientowanych- ostatnio slyszalam takie popisy nt przejazdu przez
      ul. Loretanska)
      A co do hamowania- moze nie naduzywam hamulca, ale szczegolnie odkad zrobilo
      sie slisko, hamowac zaczynam na dlugo przed skretem- po to by pozniej ktos nie
      wyladowal mi na bagazniku. I na szczescie jezdze bez stluczek:)
      • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 12:56
        jak juz wyliczamy km to ja do niedawna robiłam 20 tys w kwartał, jezdziłam
        średnio po 4 województwach, naoglądałam sie samochodów w rowie, wyczynów
        kierowców itd. Nie moge powiedziec zeby kobiety jezdzily idealnie, często
        trafialam na kiepskich kierowców kobiety, ale jednak....wyprzedzanie na
        trzeciego, manewry niebezpieczne, nadmierna prędkośc niedostosowana do warunków
        pogodowych...tu zawsze prym wiedli mężczyźni.
      • sadgirl1 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 13:02
        Bzdury, kobiety nie jeżdżą ani lepiej ani gorzej. Jeżdżą tak, jak mężczyźni,
        tzn. różnie. Za kierownicą objawiają się najgorsze ludzkie instynkty. Mnie
        samej często zdarza się kląć, choć "poza kierownicą" z reguły tego nie robię,
        zdarza mi się łamać przepisy (bez przesady, ale jednak) i czasem zapłacić
        mandat.
        Inna sprawa, że często, gdy w domu jest jeden samochód, to żona ma szansę być
        tylko niedzielnym kierowcą i wtedy jeździ bardzo zachowawczo (z reguły odwożąc
        męża po imprezie), ale jeśli codziennie jest za kółkiem, to - nie ma żadnej
        różnicy.
        • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 13:14
          A czy kobieta wyprzedza na trzeciego?Czy nie przewiduje,ze stan drogi i warunki
          pogodowe sa tak zle,ze trzeba jechac ostroznie i wolno?Mezczyzna uwaza,ze moze
          jechac na trzeciego,baa nawet an czwartego przeciez zdazy wjechac w kolumne.To
          nic,ze ktos kto jedzie na swoim pasie bedzie musial hamowac,zeby takiego
          kierowce wpuscic,to nic,ze stwarza niebezpieczne sytuacje.Nie generalizuje,bo
          sa i mezczyzni-kretyni za kierownica i mezczyzni,ktorzy potrafia jezdzic
          prawie,ze idealnie i idealnie.
          • rraaddeekk Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 13:28
            Statystyki niestety nie odzwierciedlają życia!

            Fakt, że mniej kobiet dostaje mandaty, ale juz wyjaśniam na przykładzie
            dlaczego tak się dzieje.

            Większość policjantów drogówki to mężczyźni, co zawsze wykorzystuje moja
            partnerka (nie sądzę, aby była w tym wyjatkiem).

            Nigdy jeszcze nie zapłaciła mandatu, chociaż wielokrotnie została zatrzymana z
            powodu przekroczenia prędkości.
            Zwykle kończy się na wymianie uprzejmości.
            Często policjant satara się z nią umówić na kawę lub prosi o nr telefonu.
          • sadgirl1 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 13:31
            Właśnie o to mi chodziło, żeby nie generalizować, bo różne egzemparze zdarzają
            się i u jednej i u drugiej płci i nie zaryzykowałabym stwierdzenia, że nie ma
            narwanych kobiet stwarzających zagrożenia na drodze.
            • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 13:39
              Oczywiscie,ze sa!I to fakt!Mezczyzni i kobiety na drodze to tak samo ludzie.I
              tak samo sa gorsze i lepsze egzemplarze.Ale negowanie tego,ze kobieta jest
              niekiedy lepszym kierowca od mezczyzny?Jednak taka prawda jest,ze mezczyzna to
              narwane dziecko.A kobieta stara sie,zeby nikomu nie zawadzac na drodze.Choc nie
              jest to jedyna i sluszna zasada.
              • sadgirl1 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 13:50
                Nigdzie nie negowałam, że bywają kobiety lepsze od mężczyzn (jako kierowcy i
                nie tylko).
                • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 13:51
                  Ty nie negowalas;) Ale sa tutaj kwiatki,ktore neguja wszystko co kobiece i
                  powoli wkracza w to "meskie"
                  • kalina81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 14:01
                    hmm
                    -wyzywam innych strasznie często, nie jeżdzę spokojnie, nie jestem cierpliwa,
                    prawdopodobnie nie jestem kobietą:D:D:D
                    a co do pań za kierownicą, to nie cierpię, jeżdżą okropnie pierdołowato w
                    większości, utrudniają ruch, są niezdecydowane i ogólnie brak im refleksu.
                    oczywiście to tylko moje całkowicie subiektywne zdanie.
            • reset07 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 14:02
              oczywiscie, ze sa kobiety, ktore stwarzaja zagrozenie na drodze! z wlasnego
              podworka, ze tak powiem, jest nawet kilka takich typow:
              1 typ: moje rowiesniczki, czesto z wlasnym autem, ktore powiedzmy jezdza co
              dzien, ale glownie trasa uczelnia- dom- kino itd, i wydaje im sie ze po dwoch
              sezonach na drodze sa doswiadczone i wszystko im wolno, stad jezdza szybko,
              agresywnie, wpychaja sie na trzeciego, zmieniaja pasy bez kierunkowskazow- tyle
              jezdzily bez wypadku, wiec dalej tez sie uda.
              2 typ: takie, ktore do auta wsiadaja okazjonalnie, kiedy np. stoi wolne w domu,
              tudziez pozycza od chlopaka- te jezdza niepewnie, mialam okazje z taka jechac i
              w miescie, i poza nim- w miescie czeka na skret w lewo z kwadrans, bo sie boi,
              pozniej panikuje przed swiatlami- przyspiesza, bo pomaranczowe i najpierw chce
              przejechac, ale jednak hamuje i staje juz na przejsciu, poza miastem natomiast
              przy dlugiej prostej nie wyprzedza, bo nie, po czym pozniej nagle, na trezciego
              albo przed zakretem...i jeszcze moje ukochane zjawisko- dodaje gazu przy
              wyprzedzaniu, a jak sie zrowna z autem ktore mija, to puszcza gaz :/
              3 typ: zaobserwowany niestety rowniez na studiach (teraz gwoli wyjasnienia- nie
              jest to prywatna uczelnia, a uj), panienki, ktore nie szanuja ani zycia innych,
              ani tym bardziej samochodow (jest tak, ze najczesciej auta dostaly od rodzicow-
              ja owszem tez, ale najpierw uzbieralam sobie, pracujac w wakacje i
              oszczedzajac, mialo byc na jakies male autko, okazalo sie, ze tata zmienial
              swoje i rodzice zostawili mi jego, ale szanuje je, bo wiem, ze w razie czego
              nastepnego bym nie dostala...). a one niestety wsiadaja do auta, poprawia
              makijaz, a pozniej lusterko jest zbedne- ostatnio sie taka wlaczyla do ruchu,
              idealnie wjezdzajac w auto, ktore jechalo ulica. Inna natomiast wpadla w
              poslizg jadac bagatela 140 km/h, skasowala auto, ale dostala nowiutkiego
              peugota, bo "tatus i tak byl sczzesliwy, ze sobie nic nie zrobilam". Pewnie,
              pal szesc, ze mogla zabic kogos innego- vide: Warszawa.
              Generlanie- i wsrod kobiet, i wsrod mezczyzn sa tacy, ktorzy stanowia
              zagrozenie.
    • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 18:15
      Wg danych policji z 2004 r. większość wypadków drogowych powodowanych jest
      przez mężczyzn w wieku od 25 do 39, którzy prowadzą pojazdy.
      www.edroga.pl/dw00x.php?idk=FE&idn=53&idz=

      założę sie, że w 2005 roku wcale nie było inaczej :)
      • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:25
        zapewne nie było.ale co ztego?
        • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:28
          gres81 napisał:

          > zapewne nie było.ale co ztego?
          >


          oczywiscie nic, w koncu dyskutujemy, kto jest lepszym a kto gorszym kierowca,
          rozumiem ze te dane sa Ci nie na reke, ale trudno (na pewno sa sfałszowane)
          • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:33
            żeby stwierdzić kto jest lepszy a kto gorszy trzeba porównywac wiecej parametrów,jeden nie może być wyznacznikiem.


            dane jak dane ni grzeja ni ziembią:)
            • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:35
              gres81 napisał:

              > żeby stwierdzić kto jest lepszy a kto gorszy trzeba porównywac wiecej
              parametró
              > w,jeden nie może być wyznacznikiem.
              >
              >
              > dane jak dane ni grzeja ni ziembią:)
              >


              dane sa dowodem na to, że mężczyzni powodują wiekszosc wypadkow, czyli ze
              gorzej jezdza od kobiet :)
              ni ziebia ni grzeja, a co masz napisac? :))))
              LOL
              • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:39
                wcale nie
                trzeba okreslić ilośc kierowców obu płci
                ilośc przejechanych kilomertów
                czas spedony na prowadzeniu
                predkość
                i zapenw jeszcze kilka czyników które dają dokładniejszy portret badanej sytuacj:)
                • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:40
                  A no pewnie!Fachowcy nie wiedza jak przeprowadzac badania!Bo to oszusci!
                  • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:42
                    a gdzie te badania??
                    • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:46
                      gres81 napisał:

                      > a gdzie te badania??
                      >



                      to nie badania, tylko dane z policyjnych statystyk :)))
                      • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:52
                        statystyka to nie badania a Khaki3 mówiła o badaniach
                        • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:53
                          gres81 napisał:

                          > statystyka to nie badania a Khaki3 mówiła o badaniach
                          >



                          nie obchodzi mnie co mowila khaki, ja podalam o statystykach wiec odpowiadam :)
                          ale to niewazne, statystyki na pewno byly zamieszczone na stronie gejowskiej,
                          wiec mozesz spac spokojnie LOL :)
                • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:44
                  gres81 napisał:

                  > wcale nie
                  > trzeba okreslić ilośc kierowców obu płci
                  > ilośc przejechanych kilomertów
                  > czas spedony na prowadzeniu
                  > predkość
                  > i zapenw jeszcze kilka czyników które dają dokładniejszy portret badanej
                  sytuac
                  > j:)
                  >
                  >


                  niezle bzdury piszesz, ale zawsze tak jest, jak facet usiluje miec racje, kiedy
                  jej nie ma :D
                  to sa dane ze statystyk policyjnch, widocznie jednak mężczyzni jezdza gorzej od
                  kobiet, skoro powoduja wielokrotnie więcej od nich wypadkow?
                  Ale co tam dane policji, jakby to były dane z forum emama to by dopiero były
                  wiarygodne :DD
                  • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:49
                    to poszukaj informacj o wypadkach lotniczych,wiekszoś z nich jest spowodowana jest przez pilota meżczyzne(pomija awarie techniczne) i to swiadczy otym że sa gorszymi pilotami??
                    nie poprostu mniej kobiet ma licencje pilota.

                    postaraj sie myślęc o rozmowie o argumentach,a nie wszystko przekabacaj jak Ci wygodnie.bo nie masz racj.:D LOL
                    • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:52
                      gres81 napisał:

                      > to poszukaj informacj o wypadkach lotniczych,wiekszoś z nich jest spowodowana
                      j
                      > est przez pilota meżczyzne(pomija awarie techniczne) i to swiadczy otym że sa
                      g
                      > orszymi pilotami??
                      > nie poprostu mniej kobiet ma licencje pilota.
                      >
                      > postaraj sie myślęc o rozmowie o argumentach,a nie wszystko przekabacaj jak
                      Ci
                      > wygodnie.bo nie masz racj.:D LOL
                      >



                      oj tak, masz racje, no juz, uspokoj sie:) jestes najlepszym kierowca na
                      swiecie, statystyki policyjne kłamia, policja kłamie, policja....TO UB nie
                      policja, kłamią, bija, kradna! masz rację, my kobiety powinnysmy miec w ogole
                      zakaz prowadzenian auta, a ty kup sobie czapke z nutrii i jedz nawet do
                      Morąga :))
                      • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:54
                        sory ale jestes beznadziejna:( przykro mi to przyznac
                        • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:57
                          No sluchaj podaje ci konretne argumenty!i jest beznadziejna?no tak jest
                          beznadziejna.poprostu faceci sa denni( nie wszyscy ale wiekszosc) ot i cala
                          prawda.straszna prawda?trauma na cale zycie.
                          • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:00
                            1 argumentb który jest statystyka policyjna

                            dysusja nie ma sensu wiec żegnam.
                            • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:04
                              gres81 napisał:

                              > 1 argumentb który jest statystyka policyjna
                              >
                              > dysusja nie ma sensu wiec żegnam.



                              masz racje, beznadziejny przyklad z ta statystyka policyjna, w koncu co tacy
                              policjanci z drogówki moga wiedziec o wypadkach LOL :DD
                            • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:05
                              A to statystyki nie sa wiarygodne?A przepraszam co jest wiarygodne?Badania nad
                              tym,ze mezczyzna ma wiecej agresji w sobie tez nie sa wiarygodnym dowodem na
                              to,ze czesciej sa chamscy na drodze?A to juz w ogole co zle o mezczyznach to
                              nie wiarygodne!Oszukancze niby dowody.Ehhhh pseudofaceciki i taka wielka obraza
                              majestatu.Takie cos jak kobieta smialo podwazyc ich autorytet.oh jakie my
                              beeeeeee
                              • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:09
                                badanie to badania
                                a statystyka policyjna to tylko statystyka
                                • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:10
                                  gres81 napisał:

                                  > badanie to badania
                                  > a statystyka policyjna to tylko statystyka
                                  >
                                  >

                                  ale spoko stary, masz racje. juz pisalam, ze policjanci z drogowki gó.. wiedza
                                  o wypadkach, więc sie nie przejmuj, nikt tego na serio nie bierze, możesz spac
                                  spokojnie :D
                                  • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:11

                                    tego nie napisałem:D LOL
                                    • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:13
                                      gres81 napisał:

                                      >
                                      > tego nie napisałem:D LOL



                                      no, ale fajnie, lol, łal, wow, heh, haha, hihi, a ludzie na drogach gina :)
                                      • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:14
                                        nie zmojej winy gina,wiec nie rozumiem o co Ci chodzi
                                • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:13
                                  Ale w czym roznica?
                                  W badaniach dowiedziono,ze mezczyzna ma wiekszy potencjal do agresji.Czesciej
                                  sie zachowuje agresywnie i czesciej atakuje.
                                  Z kolei statystyka podala ile wypadkow spowodowali mezczyzni.
                                  Faktycznie nie sa to dobre przyklady i argumenty.
                                  To tak jakby w sprawie na SK byly dowody z wynikami DNA przestepcy,wystepek
                                  badz przestepstwo bylo nagrane na kasecie,oskarzony by jeszcze na filmie
                                  pokazywal na duuzym kawalku papieru swoje imie,nazwisko i pesel.faktycznie za
                                  malo dowodow na skazanie.

                                  I tak ma to zwiazek bo to absurd co piszesz.statystyki nie sa
                                  wiarygodne.hahahahaha jaaaaasne pocieszaj sie dalej.
                                  • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:19
                                    bzdury wypisujesz:)
                                    • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:20
                                      oczywiscie!przeciez ja jestem baba i racji nie mam.widzisz brak ci
                                      kontrargumentow.nie potrafisz odpowiedziec na nasze wiec sie zmywasz.ale to juz
                                      na mnie nie robi wrazenia.nie jeden tu probowal blyskac i nie jeden spalil sie
                                      jak marna aktoreczka.
                                      • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:22
                                        khaki3 napisała:

                                        > oczywiscie!przeciez ja jestem baba i racji nie mam.widzisz brak ci
                                        > kontrargumentow.nie potrafisz odpowiedziec na nasze wiec sie zmywasz.ale to
                                        juz
                                        >
                                        > na mnie nie robi wrazenia.nie jeden tu probowal blyskac i nie jeden spalil
                                        sie
                                        > jak marna aktoreczka.



                                        wez sie uspokoj, na co liczylas? ze Twoja wiedza, jaka posiadłas na forach
                                        gejowskich (tfu zaraza!) okaże sie kiedys pomocna? :)
                                        • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:24
                                          A co ja moge wiedziec?przeciez ja tylko baba jestem!no co ja moge wiedziec?ja i
                                          te moje marne choromosomy!boooze jak mi wstyd!!!Kochana jak juz pisalam ide
                                          ukladac stos bo mnie przeciez na stosie trzeba spalic,a ty bierz rozpalke i
                                          bedziemy spiewac "Hej!Szalala szalala!Na stosie sie zjaralalalalala"
                                          • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:26
                                            khaki3 napisała:

                                            > A co ja moge wiedziec?przeciez ja tylko baba jestem!no co ja moge wiedziec?ja
                                            i
                                            >
                                            > te moje marne choromosomy!boooze jak mi wstyd!!!Kochana jak juz pisalam ide
                                            > ukladac stos bo mnie przeciez na stosie trzeba spalic,a ty bierz rozpalke i
                                            > bedziemy spiewac "Hej!Szalala szalala!Na stosie sie zjaralalalalala"



                                            Tylko duzo dymu puśc :D
                                            • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:28
                                              A to sluchaj z dymem bedzie problem.Ale wiesz co moze cos sie da z tym
                                              zrobic.Jeszcze ja jako feministka powinnam sie jarac tak,ze ho ho ho ho
                                              • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:29
                                                khaki3 napisała:

                                                > A to sluchaj z dymem bedzie problem.Ale wiesz co moze cos sie da z tym
                                                > zrobic.Jeszcze ja jako feministka powinnam sie jarac tak,ze ho ho ho ho



                                                nie no luzik, nie ma dymu bez ognia, juz tak podpale zeby byla zadyma :)
                                      • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:27
                                        nie masz żadnych argumentów tylko swój wymyślony bełkot,łaczenia badań bez jakichkolwiek podstaw.

                                        dobranoc
                                        • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:30
                                          gres81 napisał:

                                          > nie masz żadnych argumentów tylko swój wymyślony bełkot,łaczenia badań bez
                                          jaki
                                          > chkolwiek podstaw.
                                          >
                                          > dobranoc



                                          bełt, bełt :)))
                                        • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:30
                                          Nie mam agrumentow??hahahahahahahahahahhahaha
                                          pewnie!nie mam argumentow! a statystyki i badania to zaden argument!to tylko
                                          glupotka:p
                                          • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:32
                                            pokaż badania o TYm że kobiety sa lepszymi kierowcami.nie o genetyce.tylko badania przeprowadzone na kierowcach obu płci.
                                            • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:34
                                              gres81 napisał:

                                              > pokaż badania o TYm że kobiety sa lepszymi kierowcami.nie o genetyce.tylko
                                              bada
                                              > nia przeprowadzone na kierowcach obu płci.
                                              >


                                              ooooOOOooooo pokazywac mu trzeba! a poszukaj sobie madralo :P
                                              My bedziemy szukac, podamy Ci link na tacy, a ty wyjedziesz, ze strona z ktorej
                                              pochodzi link jest mało wiarygodna! a guzik :DDDD
                                            • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:39
                                              gres81 napisał:

                                              > pokaż badania o TYm że kobiety sa lepszymi kierowcami.nie o genetyce.tylko
                                              bada
                                              > nia przeprowadzone na kierowcach obu płci.
                                              >

                                              khaki, nic mu nie szukaj, stracisz tylko czas, statystyki policyjne be,
                                              artykuly z gazet be, a niech spada na drzewo :)

                                              Niech udowodni, ze kobiety powoduja więcej wypadków, co jest jednoznaczne z
                                              tym, że gorzej jeżdza :)
                                              • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:41
                                                OooOOOoooOOO!!Udowodnij poprzez badania,ze kobiety jezdza gorzej niz
                                                mezczyzni!!!No udowodnij!
                                                • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:43
                                                  ale ja wcale tego nie postuluje że jeżdzą gorzej:)
                                                  to wy usilnie to wmawiacie:)
                                    • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:20
                                      gres81 napisał:

                                      > bzdury wypisujesz:)
                                      >

                                      oczywiscie ze wypisuje bzdury, a czego oczekujesz od kobiety? :) za to na
                                      szczescie mozemy poczytac twoje madre posty :) ufff... :)
                        • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:03
                          gres81 napisał:

                          > sory ale jestes beznadziejna:( przykro mi to przyznac
                          >
                          >
                          tylko sie nie rozpłacz :))
    • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 20:20
      khaki3 napisała:
      > Ja mam prawojazdy i zadnego punktu karnego:)Zadnego
      > mandatu,upomnienia,pouczenia:)


      jak sie nie jezdzi to tak jest:)

      pozdr.
      • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 20:30
        Pewnie:p A codziennie moim autem jezdzi moj klon:p
        • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 20:31
          jeśli tak nazywasz swojego chłopaka,to tak:)
          • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 20:45
            Wiesz co az sie zgarbisz jak przeczytasz,ale posiadam prawo jazy na motor,na
            samochody ciezarowe i na samochody osobowe.Jezdze codzennie autem,i jestem o
            wiele lepszym kierowca niz polowa mezczyzn w moim miescie.A w tamtym roku na
            zlocie motorywm w Bialowierzy wygralam motur( jak to spiewal Kukiz w Paranoid)
            i nie moja wina,ze masz kompleksy bo to wlasnie mi teraz udowodniles.Wiesz
            poczytaj sobie o tym jak to mezczyzna jest dinozaurem i powoli jego gatunek
            wymiera.I szprycuj dalej swoj mozdzek tym jaki to jestes super a kobiety jakie
            to sa be i fe.A znajac zycie to Marysia lat 6 ma wiecej odwagi i zyciowego
            samozaparcia niz ty.I zapewne moj telewizor bardziej emanuje meskoscia niz
            ty.bo czy prawdziwy facet podwaza niezaprzeczalny fakt:Kobieta jak chce to
            potrafi.

            jestes do niczego.stwierdzam to po 2 wypowiedziach.taki typowa meska
            szowinistyczna swinka.a ty co?ile miales stluczek?ile zarobiles punktow?ile
            dostales mandatow?ile?no przyznaj sie:) zal cie sciska,ze kobieta moze jezdzic
            autem i nie miec zadnych ounktow i zadnych mandatow.bo poprostu jest lepsza.i
            wcale nie jestem sierota na jezdni,ktora nie wie co zrobic.bo zapewne to juz
            chciales napisac.okidoki pusz sie dalej swoim przekonaniem,ze kobieta jezdzic
            nie potrafi.a wyobraz sobie moj chlpak od 5 lat w sluzbach mundurowych i
            miesiac temu bedac w warszawie zarobil mandat. a ja od 5 lat mam prawo jazdy i
            ani jednego mandatu i ani jednego punktu nie zarobilam:)poprostu potrafie
            jezdzic i autem i motorem o wiele lepiej niz takie faceciki jak ty.upsssss wiem
            wiem powinnam sie palic na stosie za to.juz ide stos ukladac,wez
            rozpalke.bedzie szybciej.
            • gres81 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 21:16
              jestes zagożało feministko,która nawet mie próbuje postawić znaku równosci miedzy meżczytznami i kobietami,tylko przedstawia meżczyzne jako "coś" gorszego(oczywiscie wyłańczająć Twojego chłopaka).

              wypowiedz prezentuje Twoje zdanie,niezgadzam sie znim,ale zapewne to Ciebie nie interesuje.

              ps.mam prawko od 6 lat,a mójm "gokatr" predkosci nie zgodne z przepisami rozwija tylko z górki.

              ps.2.myslałem że fajna z Ciebie,ale widze że złość od Ciebie ąz kipi.

              pozdr.
              • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 21:48
                Nie jestem zaglozala feministka.Feministycznie stwierdzam,ze mezczyzna i
                kobieta sa na rowni.Nie ma lepszej badz gorszej plci.Dla kazdego nalezy sie
                tyle samo.I nie mozna dyskryminowac ani kobiet ani mezczyzn pod wzgledem plci.W
                tym jestem feministka!I zawsze i wszedzie bede to powtarzac.Owszem zieje
                dzisiaj zloscia i agresja.W koncu jestem kobieta i zblizaja sie dni zaglady ;)

                Nie bierz tego do siebie;)Powinienes wiedziec,ze kobieta ma czasami "dzien
                zaglady dla kazdego"
                • heart_of_ice Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:27
                  >prawda jest taka,ze kobieta powoduje mniej wypadkow bo
                  >-nie szarzuje(nie musi sie popisywac przed innymi)
                  >-jezdzi zgodnie z przepisami badz sie stara( w koncu placic mandat bedzie
                  >sama ale maz jej do konca zycia nie daruje i bedzie sie nasmiewal)
                  >-jest uwazna,ciepliwa,delikatniejsza
                  >-jezdzi z klasa(nie obrzuca blotem innych kierowcow)
                  >-jest kulturalna
                  >-i parkuje tak jak trzeba a nie tak jak jej wyjdzie(jak to bywa u facetow)

                  a ja jestem kobieta i uwazam, ze niestety wiekszosc kobiet jezdzi gorzej... znam
                  takie, co jezdza dobrze, ale wiekszosc nienajlepiej...
                  stosuja sie bardziej do przepisow - hmmm, chyba tylko dotyczacych predkosci:)
                  sa kulturalniejsze - racja; sa uwazniejsze, cierpliwsze, tak, tak...
                  ale to nie czyni ich dobrymi kierowcami (tzn to nie wystarczy!); mam ciotke
                  ktora jezdzi od lat super powoli, zna i stosuje wszystkie przepisy a i tak
                  ciagle kogos obija;)
                  kobiety powoduja mniej wypadkow, ale za to wiecej stluczek, bo sa
                  niezdecydowane, potrafia jechac srodkiem tak, ze nie da sie ich wyprzedzic, jada
                  tak, ze WIDAC ze zaraz nastapi jakis manewr, ale ciezko stwierdzic jaki itd...
                  moze ja mam zle doswiadczenia, ale jak widze, ze ktos jedzie jak ciele (co z
                  tego, ze ostroznie i powoli, skoro cala reszta uzytkownikow ruchu musi sie
                  dostosowac, zgadywac co zaraz nastapi i uwazac bardziej, niz na pozostalych) to
                  w 70% sa to tzw "baby za kierownica" w pozostalych przypadkach - dziadki w
                  kapeluszach;) + troche rozmaitych wyjatkow:)
                  smutne to, ale z moich obserwcaji wynika, ze bardzo prawdziwe

                  Pauli
                  --
                  Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze Snickersa;)
                  • wielo-kropek Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:35
                    Ja tam wole jak kobieta siedzi z boku a nie za kierownica. Wazne zeby
                    nie zagapic sie zbytnio na nia, bo wtedy tak jak piszesz, mozna wypadek
                    spowodowac. Moj znajomy raz nawet na slup najechal i tylko dlatego na
                    niego najechal, bo jak sam mowil nadzwyczajna laske zobaczyl na chodniku.
                    A co tu mowic miec taka w samochodzie. Moze lepiej nawet jesli kobieta
                    prowadzi. Tylko nigdy nie wiadomo dokad taka zawiezie, szczegolnie kiedy
                    drogi sie rozdwajaja.
                    • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:39
                      wielo-kropek napisał:

                      Tylko nigdy nie wiadomo dokad taka zawiezie, szczegolnie kiedy
                      > drogi sie rozdwajaja.



                      tak, a jak kobieta jest na skrzyzowaniu to wtedy dopiero sie cuda dzieja :)))
                  • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:38
                    fajnie, tylko ze porownaj sobie niebezpieczenstwo zwiazane z wypadkami tzw
                    stluczkami w miescie (w ktorych raczej ofiar smiertelnych nie ma) a z wypadkami
                    na trasach gdzie powodem jest nadmierna predkosc oraz inne niebezpieczne
                    manewry w ktorych przoduja mezczyzni. zobaczysz wtedy, czyja "gorsza jazda"
                    jest batdziej szkodliwa :))
                    • heart_of_ice Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:42
                      ok, tu masz racje:)
                      mezczyzni jezdza bardziej szkodliwie:)

                      ale i tak sa lepszymi kierowcami:) co gorsza, niektorzy jezdza jak popraprancy,
                      ale maja nad tym pewna kontrole (nie mowie o tych, co zachrzaniaja 200 na
                      godzine przez miasto, to juz nie kierowcy, to kretyni;)) - jedzie szykbo, ale
                      panuje nad pojazdem, a kobitka nie umie sobie poradzic ze smokiem sunacym 30na
                      godzine...;)

                      Pauli
                      --
                      I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
                      • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:48
                        szczerze mowiac nie rozumiem, jak mozesz mowic, ze mezczyzni sa lepszymi
                        kierowcami? skoro po 1 powoduja wiekszosc wypadkow, po 2 nie znasz wszystkich
                        kobiet kierowcow, a to ze widzialas kilka (i sama jestes kiepskim kierowcą) nie
                        znaczy ze wszystkie sa kiepskie :)
                        • khaki3 Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:55
                          Nie mozna panowac nad autem jesli jedzie sie zbyt szybko niz przwiduja to
                          przepisy.Ograniczenia sa postawione bo np.jest zla nawierzchnia i jesli przy
                          ograniczeniu 50 facet zapieprza 160 to nie ma mozliwosci panowania nad autem.bo
                          gdby byla to ograniczenia by nie bylo.
                          • wielo-kropek Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:34
                            Przepisy raczej ograniczaja (nakazuja czy zakazuja)predkosc. Jednak nie w
                            przepisach tylko i wylacznie lezy predkosc jazdy. Zalezy ona tez od
                            warunkow atmosferycznych (ulewa,lod, snieg, silny wiatr, mgla itp.) jak tez od
                            stanu zdrowotnego kierowcy, jego wieku, zmeczenia, doswiadczenia ogolnego itd.
                            Zreszta, to co napisalem nawet kobiety wiedza, no przynajmniej te ktore
                            wypadkow nie powoduja.
                            • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:37
                              wielo-kropek napisał:

                              > Zreszta, to co napisalem nawet kobiety wiedza, no przynajmniej te ktore
                              > wypadkow nie powoduja.

                              popatrz, NAWET kobiety, te głupie babole cos wiedzą?? niemozliwe :D
                              • wielo-kropek Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:45
                                Sama wiesz ze bez tego "nawet" moje pisanie straciloby jesli nie caly
                                urok to z pewnoscia polowe. Znasz mnie chyba. Ja lubie upiekszac zdania
                                (nie w tresc glownie). Tobie tez tego nie brakuje. Podjazdy z jazda maja
                                duzo wspolnego. Zgodzis z sie z tym TAKZE, czyz nie?
                    • wielo-kropek Re: Kobieta -kierowca! 02.02.06, 23:54
                      Kobieta na skrzyzowaniu to czasem tragedia. Kazdy zagapiony, nie wie dokad
                      jechac. Czasem az trabia kierowcy w tym zamieszaniu przez nia. A ona taka
                      madra, ze az wie, ze to przez nia, ze to do niej sygnaly daja glosne, ze
                      to ona ruch wstrzymala........... Stad tez i te wypadki
                      mezczyzn=kierowcow o jakich mowisz, zazwyczaj sa wywolane zaburzeniem w
                      umysle, na ktory kobieta wiadomo dziala. Jestem pewien, gdyby nie bylo
                      w zasiegu widoku kobiet, my mezczyzni jezdziliby poprawnie i doskonale jak
                      zegarki (nawet policjantow nie byloby potrzeby stawiac na drogach). A moze
                      dopiero ze zgrzytem opon, zgrzytajac jednoczesnie zebami jazda by sie
                      zaczela. Juz sam nie wiem. Wyglada, ze przez was i bez was tez mamy
                      problemy.
                      • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:06
                        oczywiscie ze tak! zgadzam sie z Toba kropku calkowiecie! My nawet wtedy
                        powodujemy wypadki drogowe, kiedy nie kierujemy samochodem :DD
                        • wielo-kropek Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:24
                          starawyjadaczka napisała:

                          > oczywiscie ze tak! zgadzam sie z Toba kropku calkowiecie! My nawet wtedy
                          > powodujemy wypadki drogowe, kiedy nie kierujemy samochodem :DD
                          Ty chyba tu najfajniejsza jestes ze wszystkich kobiet. Jakby wszystkie
                          tak przyjmowaly wine na siebie,lacznie z powodowaniem wypadkow, to my
                          (mezczyzni) wtedy bylibysmy swieci, wiesz...takie calkowite niewiniatka.
                          Jednak zeby tak bylo, potrzebujemy najpierw miec swiete kobiety dookola
                          siebie.
                          • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:29
                            wielo-kropek napisał:

                            > starawyjadaczka napisała:
                            >
                            > > oczywiscie ze tak! zgadzam sie z Toba kropku calkowiecie! My nawet wtedy
                            > > powodujemy wypadki drogowe, kiedy nie kierujemy samochodem :DD
                            >
                            > Ty chyba tu najfajniejsza jestes ze wszystkich kobiet. Jakby wszystkie
                            > tak przyjmowaly wine na siebie,lacznie z powodowaniem wypadkow, to my
                            > (mezczyzni) wtedy bylibysmy swieci, wiesz...takie calkowite niewiniatka.
                            > Jednak zeby tak bylo, potrzebujemy najpierw miec swiete kobiety dookola
                            > siebie.


                            chyba cos ci sie pomylilo kolego :) ja tylko potwierdzilam to, co sam napisałes
                            cytuje : "Jestem pewien, gdyby nie bylo
                            w zasiegu widoku kobiet, my mezczyzni jezdziliby poprawnie i doskonale jak
                            zegarki."
                            Czyz to nie ty zasugerowales w ten sposob, ze wine za wypadki ponosimy my,
                            nawet jesli nie kierujemy pojazdami? :DDD
                            • wielo-kropek Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:41
                              No dobrze, widze ze skromna jestes i chcesz mnie tutaj jakimis zaslugami
                              wynagrodzic, bo nie obarczyc raczej. Jak ladnie zauwazylas, ja tylko
                              zasugerowalem taka opinie. Jednak bez twojego potwierdzenia bylaby ona
                              martwa, a tak jest zywa bo prawdziwa teraz . Zdania nie zmieniaj. Niech juz
                              tak pozostanie. Masz kredyt u mnie i to wielki, zasluzony.
    • starawyjadaczka Re: Kobieta -kierowca! 03.02.06, 00:01
      Kobieta jest bardzo wybrakowana istotą. Nie dość że ma dwa chromosomy takie
      same (to juz dowod na jej kalectwo, bo oznacza to, ze musie sie czyms
      podpierac) to jeszcze jest uposledzona umyslowo i nie potrafi prowadzic
      samochodu. Na wstecznym jedzie do przodu, na pozostałych biegach do tyłu, nie
      odróznia kolorów swiateł, dlatego stale hamuje niezdecydowana na drodze. Nawet
      jesli kupisz takiej czapke z nutrii, to bedzie jeździła jak gil z nosa (tfu,
      baba).
      Zreszta nie ma sie co rozpisywac, bo na stronach gejowskich juz pojawil sie
      artykul z FAKTU, że kobieta tak naprawde ma chromosom Z, dlatego jej płec
      zostanie zakwestionowana w niedlugim czasie i prawdopodobnie dojdzie do grubej
      afery, gdyz okazało sie, że dzieci rodziły małe zielone babole z nosa zwane
      inaczej gilami (takie Zyty), więc przy okazji wyjasniła sie także tajemnica
      robienia przez noworodki zielonej kupy, tzw smółki.
      Tak więc nie denerwujcie sie drodzy mężczyźni, odtąd kobieta nie bedzie stac
      juz na waszej drodze, teraz jej miejsce zajmie gil z nosa (tfu, baba) i
      bedziecie mogli robic to, co tak zawsze lubiliście robić: dłubac w nosie.
      Z powazaniem
      profesor starawyjadaczka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka