Dodaj do ulubionych

kurcze mam dolek

08.02.06, 14:45
mam doła. wydaje mi sie ze nie wykorzystalam dwoch osttanich lat mojego
zycia. trafilam na studia chyba nie te co chcialam, w miejsce w ktorym tez
nie chcialam byc. tzn zdalam sobie sprawe z tego dopiero teraz. nie wiem co
robic. mialyscie tez tak w swoim zyciu? i co zrobilyscie jesli tak. mi
dopiero teraz wydaje sie ze moje marzenia nie byly chwilowymi zachciankami.
niestety nie spelniam ich. i co teraz jestem zla i to strasznie.
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: kurcze mam dolek 08.02.06, 15:16
      i nikt nawet nie chce ci na posta odpowiedzieć
    • solaris_20 Re: kurcze mam dolek 08.02.06, 15:44
      Ja mam tak teraz,od paru miesięcy mam dość moich studiów i wiem,że nie są one
      moim powołaniem...ale obiecałam sobie,że je skończę,bo głupio byłoby zmarnować
      te 3 lata,mimo że jest mi teraz bardzo ciężko:(
    • kotbehemot6 Re: kurcze mam dolek 08.02.06, 15:49
      hej..glowy do góry ..przerwałam na 4 roku. robiłam całkiem inne rzeczy, teraz kończę calkiem inne studia. i mam poczucie że to jest to, i nauczyłam się że: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo, i że nigdy nie jest za póżno
    • starawyjadaczka Re: kurcze mam dolek 08.02.06, 15:56
      Rozumiem żal za zmarnowane(?) 2 ostatnie lata, ale musisz przyjąc do
      wiadomości, że zycia nie da sie tak zaplanowac, żeby wykorzystać je
      maksymalnie, wycisnąc je do statniej kropelki :)
      Nie da sie zaplanowac każdej minuty zycia tak, by ani jednej nie zmarnować.
      Człowiek popełnia błędy, duzo da się naprawic, ja tez zmarnowałam kilka lat,
      trudno, wyciagnełam wnioski, ucze sie na swoich błedach, chociaz tyle moge
      zrobic. Uszy do góry :)
      • konstatacja Ja nie patrze na to w takich kategoriach 08.02.06, 16:04
        W pewnym sensie zmarnowalam, czy inaczej - neie osiagnelam teraz tego, o czym
        marzylam, ze osiagne bedac nastolatka. Ale pytanie, a co nastolatka wie o zyciu
        albo jakie ma poczucie czasu? Jaki ma wyobrazenie o wlasnej psychice i jej
        zasobach? Glebokie pojecie o swiecie i wlasnych talentach? Zmarnowalam, nie
        zmarnowalam, nauczylam sie wiele o sobie, a jedyny zal, ze to nie ja ustalalam
        zasady tym samym swiat nie nimi sie kierowal, tylko wlasnymi i to ja sie
        musialam dostosowac.
        Ot, co.
    • dunia77 Re: kurcze mam dolek 08.02.06, 16:10
      Mialysmy. I okazalo sie, ze to wlasnie "dolek" byl chwilowy, a wybrana droga
      zyciowa daje mi satysfakcje.
      Odradzam drastyczne kroki, bo mozesz, choc nie musisz, ich potem zalowac. Jesli
      mozesz, wyjedz sama gdzies na pare dni, fizyczna odleglosc pozwala -
      przynajmniej w moim przypadku - do zdynstansowania sie od problemow.
      Daj sobie czas, np. zaloz, ze jesli do wakacji Twoje nastawienie sie nie zmieni,
      to przerywasz studia.
      Pospiech jest zlym doradca, ale tez nie warto cale zycie ciagnac czegos, do
      czego czuje sie niechec.
      • kaliforniadreams Re: kurcze mam dolek 08.02.06, 17:06
        dzieki wielkie! tzn ja wiem ze chcialabym robic cos innego. to o czym zawsze
        marzylam ale troche mi w domuodradzali. teraz nie wiem czy byc na nich zla.
        moze odnajde sie w tym co teraz studiuje. i w miejscu w ktorym jestem. bo
        chociaz pododba mi sie ono to czuje sie jakos tak z dala od swiata (lublin) ;]
        dziekuje i pozdrawiam
        • dunia77 Re: kurcze mam dolek 08.02.06, 17:28
          No widzisz, a ja poszlam na studia, na ktore chcialam, chociaz mi w domu
          odradzali i tez mialam po drodze kilka dolkow... tak wiec nie ma gwarancji, ze
          gdybys robila to, o czym marzylas, to bylabys nieustannie szczesliwa. Mysle, ze
          wzloty i upadki to po prostu czesc doroslego zycia, czasem trzeba przetrzymac
          ciezkie czasy, zeby potem zbierac owoce wlasnych wysilkow (troche mi wyszlo
          sentencjonalnie, ale przekonalam sie na wlasnej skorze).
          Daj jeszcze szanse studiom (przynajmniej do konca roku akademickiego), a moze po
          drodze wpadniesz na pomysl, czy da sie jakos wcielic marzenia w to, co teraz
          studiujesz (nie znam szczegolow, a wiec nie wiem, czy to mozliwe). Jesli
          stwierdzisz, ze to na 100% nie to, to zawsze masz jeszcze czas na zmiany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka