Dodaj do ulubionych

Ruch, ruch, ruch

08.02.06, 22:26
Ile czasu tygodniowo poświęcacie na ćwiczenia fizyczne?
Od Nowego roku spędzam w fitness clubie 3x1 godzina tygodniowo, ale dostałam
takiego powera od tych ćwiczeń, że zamierzam zwiększyć dawkę. Mam więcej
siły, czuję się lepiej, mam więcej energii. A jak z Wami?
Obserwuj wątek
    • asiulka81 Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:28
      za dwa tygodnie zaczne sie katowac, a poki co tyje ;)))
      • starucha_izergiel Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:34
        W maju ubiegłego roku kupiłam sobie spodnie, top i buty do fitnessu, ale za nic
        nie mogłam się tam zaciągnąć. 2 stycznia 2006 wreszcie się zdobyłam i niemal
        już po pierwszym razie poczułam niesamowitą różnicę w samopoczuciu. Warto się
        przemóc!
    • veeto1 Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:28
      Kiepsko... Mam siłownię w pracy i tyle na ten temat. Brak ochoty i mobilizacji.
      Lenistwo.
    • sumire Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:33
      Kiedyś 2 godziny codziennie, tak - codziennie :), teraz nie mogę, bo za dużo pracuję. Niemniej karnet na siłownię i kickboxing właśnie wykupiłam i myślę, że przy dużej dozie szczęścia wykroję na to czas ze dwa razy w tygodniu.
      • starucha_izergiel Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:37
        To tylko wymówki. Ja też wychodzę z pracy 17:00 - 18:00, do tego studia i
        angielski, ale jakoś wyrabiam się na 20:00 do klubu fitness. Jak się chce, to
        się da (a taż to tak sobie tłumaczyłam).
        • sumire Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:44
          Nie całkiem - nie mam problemu z lenistwem, latami intensywnie uprawiałam sport. W ciągu tych paru godzin między pracą a snem muszę przeważnie bardzo dużo zrobić, a treningi tych sportów, które mnie rzeczywiście interesują (czyli stanowczo nie aerobik) przeważnie odbywają się w absurdalnych dla mnie godzinach. Póki co pozostaje ścianka wspinaczkowa co jakiś czas, bo otwarta do 23, a latem góry i konie.
          • starucha_izergiel Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:47
            Konie też kocham i jeżdżę, ale nie zaliczam ich do sportu, podobnie jak seksu :P
            • sumire Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:49
              Ano cóż, ja nie zaliczam do sportu podskakiwania w getrach przy muzyce :) ale to jednak ruch. Każdy orze, jak może.
              • starucha_izergiel Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 23:00
                Zależy jak na co spojrzeć.
                Siłownia, stepy, czy pilates - tam zawsze mam instruktora, który nakręca,
                nadaje rytm, pogania itd. odbierając tym samym część przyjemności. Jazda konna
                to dla mnie czysta rekreacja, jak jazda na rowerze w niedzielne popołudnie do
                babci na wieś, albo pływanie w jeziorze.
                • unmasked1 Siłownia 3 x tydzień po ok 1,5 h 24.02.06, 11:06
                  W wolne dni robię "szóstkę Weidera". Kaloryfer to podstawa :)

                  man4perfectwoman.blox.pl/html
        • martunia.ewa Re: Ruch, ruch, ruch 23.02.06, 12:21
          szukam fitness klubu w Rzeszowie help
    • ironia222 Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:48
      cwicz, cwicz. ja tez mam silna wole. wlasnie zrobilam swiezy smalec z cebulka.
      nie jadlam tego chyba z siedem lat.
      • khaki3 Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:52
        Cwicze:) Codziennie 2 godziny:) Swietnie sie czuje, mam o wiele wiecej sily i
        checi do wszystkiego co mnie otacza:)
      • starucha_izergiel Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:54
        Ooo, smalec... mmm to się jadło na okrągło w akademiku w nieograniczonych
        ilościach. Dziwne, bo byłam wtedy chuda jak patyk.
    • olek_creative Re: Ruch, ruch, ruch 08.02.06, 22:54
      poniedziałek, środa, piątek - klub fitness
      wtorek, czwartek- basen
      sobota,niedziela - imprezy/narty/rower
      • telka_es mobilizacja.......... 08.02.06, 23:08
        kurde, widze ze nie tylko ja miałam problem z mobilizacją, dresy przeleżały
        poł roku zanim je na tyłek wciągnełam ale teraz 2 razy w tyg finess club heheh
        no i jeszcze lubie sobie pobiegać, najchętniej z psiapsiółą najchetniej
        poświęciłabym na to więcej czasu ale cóż-tylko tyle moge.....a ze problemów z
        nadwagą zadnych nie mam wszyscy sie dziwią ze ja chce schydnąc, a ja nie chce -
        przecież nie tylko w ramach odchudzania sie ćwiczy mi to właśnie dodaje
        energiii.... hehehe sama przyjemnośc..... moc jest we mnie buhahahaha jak to
        zabrzmiało.... !!!!!!!!1no i jeszcze jedno zauważyłam ze jakoś mniej nerwowa
        jestem, sport potrafi rozładować złe emocje ;) .....
    • itslola Re: Ruch, ruch, ruch 09.02.06, 01:50
      W minionym roku chodzilam trzy razy w tygodniu na cwiczenia pilates - suuuuper.
      PO miesiacu moj tyleczek byl nie do poznania, z plaskiego i lekko wiotkiego,
      zrobil sie jedrny i okraglutki. Mniam!

      Tak mi sie spodobalo, ze zaczelam chodzic 5 razy w tygodniu wieczorem (czyli
      kazdy wieczor od pn do pt)

      Niestety zmienilam prace i juz nie zdaze na ta klase o 18:00 wiec od minionego
      tygodnia chodze na 5:30 rano!!!! PoRAZKA!!! nienawidze wstawac rano!!!
      Ale nie mam wyjscia: albo forma i powabna figura, albo sen...

      Pozdrawiam wszystkie cwiczace!!!
      • orgasmo Ruchy frykcyjne. 23.02.06, 12:23
        Ja je lubie. Duzo kalorii sie spala.
        A Wy?
    • mathias_sammer Re: Ruch, ruch, ruch 23.02.06, 12:38
      2 tyg plywam, mam w domu rowerek co mi tez rekami kreci, w weekendy uprawiam
      piechurke, w lato jezdze na rowerze zamiast karrem lub metrem, ale to wszystko
      malo, malo. Musze wymyslic cos dodoatkowo, bo mi sie zwalkowalo powyzej
      peniska:)

      M.S.
      • martunia.ewa Re: Ruch, ruch, ruch 24.02.06, 09:24
        Z Witkacym ci sie na pewno uda zwiększyć ruch haha trzymam kciuki za was ;-)
    • grogreg Re: Ruch, ruch, ruch 23.02.06, 12:51
      Poltora kilometra truchtu do garazu rano. Caly dzien biegania w robocie.
      Poltora kilometra spaceru z garazu do domu. Basen 2 razy w tygodniu, Dojo 2
      razy w tygodniu...... uf... starczy?
    • mindsailor Re: Ruch, ruch, ruch 24.02.06, 09:43
      czas sportowy spędzam głównie na basenie - dwa-trzy razy w tyg. niestety na
      siłownie i fitness nie mam ochoty:(
    • gosia_kka Re: Ruch, ruch, ruch 24.02.06, 09:50
      Jakis czas temu codziennie jak nie taniec towarzyski to aerobik. Pozniej
      problemy emocjonalne i koniec. A teraz wyleczylam sie z depresji i chce isc na
      salse. Ale tym razem tak rekreacyjnie a nie na serio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka