manga30
10.02.06, 00:28
Ostatnio w sklepie Rossman została mi polecona jakaś odżywka do rzęs za 50 zł.
Pytam kobiety czy nie mają czegoś tańszego. Ona patrzy na mnie z pogardą
(sama zarabia max 5 zł za godzinę)i mówi, że to jest tanio przecież, i że
jeśli chce coś tańszego to na bazar mam iść.
SZOK
Co to za ludzie? Co to za kraj, w którym jeśli ktoś nie wydaje na głupią
odżywkę do rzęs kasy za 10 godzin swojej pracy to uważany jest za sknerę,
bidaka i wieśniaka, z którym nie warto rozmawiać????????????????
Te ekspedientki w sklepach są najlepsze!!!!!!!!!!!! Wiadomo ile zarabia się w
takim sklepie, a każda z nich udaje damę, którą stać na wszystko.
Dziwne to życie w Polsce, w której kazdy coś udaje.