Dodaj do ulubionych

Jaka najmilsza niespodzianke zrobila wam kobieta

19.11.02, 14:06
Zainspirowal mnie watek "Jaka najmilsza niespodzianke zrobil wam facet", w
ktorym rowniez i panie sie wypowiadaly. Moze wiec teraz panowie opowiedzie o
swoich milych doswiadczeniach. Serdecznie zapraszam :)
M.S.
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: Jaka najmilsza niespodzianke zrobila wam kobi 19.11.02, 14:26
      mathias_sammer napisał:

      > Zainspirowal mnie watek "Jaka najmilsza niespodzianke zrobil wam facet", w
      > ktorym rowniez i panie sie wypowiadaly. Moze wiec teraz panowie opowiedzie o
      > swoich milych doswiadczeniach. Serdecznie zapraszam :)
      > M.S.


      Oddała mi mojego męża, hi,hi.
      • Gość: .................. Re: Jaka najmilsza niespodzianke zrobila wam kobi IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 24.11.02, 21:27
        pajdeczka napisał:


        > Oddała mi mojego męża, hi,hi.
        * E tam. On sam do Ciebie wrocil. A moze Ty chcialas napisac -
        oddala mi swojego meza.
    • agick ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 15:20
      ale kobieta zrobiła mi niespodziankę...
      kiedyś tam kiedyś miałam dołka głębokiego jak rów mariański - ogrom mojego
      nieszczęścia był nie do określenia..
      moja przyjaciółka po prostu przyszła do mnie do domu z piżdżamą pod pachą,
      zrobiła mi drinka, posiedziałyśmy a potem.... ubrała się w tą piżdżamę i
      zapakowała się do mojego łóżka - całą noc mnie trzymała za rękę.. gadałyśmy,
      płakałyśmy razem do rana - z małymi porzerwami na podsypianie...
      słowo - kawałek bólu zabrała wtedy ze sobą..
      • pajdeczka Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 15:22
        agick napisała:

        > ale kobieta zrobiła mi niespodziankę...
        > kiedyś tam kiedyś miałam dołka głębokiego jak rów mariański - ogrom mojego
        > nieszczęścia był nie do określenia..
        > moja przyjaciółka po prostu przyszła do mnie do domu z piżdżamą pod pachą,
        > zrobiła mi drinka, posiedziałyśmy a potem.... ubrała się w tą piżdżamę i
        > zapakowała się do mojego łóżka - całą noc mnie trzymała za rękę.. gadałyśmy,
        > płakałyśmy razem do rana - z małymi porzerwami na podsypianie...
        > słowo - kawałek bólu zabrała wtedy ze sobą..
        >

        Mam niedyskretne pytanko - czy Ty również byłaś w pidżamie?

        • agick Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 15:29
          tak - rozczarowana..?
        • agniecha27 Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 15:39
          pajdeczka napisał:

          > agick napisała:
          >
          > > ale kobieta zrobiła mi niespodziankę...
          > > kiedyś tam kiedyś miałam dołka głębokiego jak rów mariański - ogrom mojego
          >
          > > nieszczęścia był nie do określenia..
          > > moja przyjaciółka po prostu przyszła do mnie do domu z piżdżamą pod pachą,
          >
          > > zrobiła mi drinka, posiedziałyśmy a potem.... ubrała się w tą piżdżamę i
          > > zapakowała się do mojego łóżka - całą noc mnie trzymała za rękę.. gadałyśm
          > y,
          > > płakałyśmy razem do rana - z małymi porzerwami na podsypianie...
          > > słowo - kawałek bólu zabrała wtedy ze sobą..
          > >
          >
          > Mam niedyskretne pytanko - czy Ty również byłaś w pidżamie?
          >

          Oj głupiaś Ty, Pajdusia, rzeczywiście głupiaś... że hej!
          • agick Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 15:45
            może nigdy nie miała przyjaciółki - takiej prawdziwej, od lat...
            może nigdy nie uczestniczyła w babskim piżdżama party.. może nikt jej nigdy nie
            pomógł organzując "pogotowie" - zlot pocieszenia... ale wiesz, każdy ocenia
            według siebie - Pajdzie się kojaży tak jak się kojaży..

            ludzie, którzy nie mają przyjaciół są po stokroć biedniejsi..
            • agniecha27 Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 15:51
              agick napisała:

              > może nigdy nie miała przyjaciółki - takiej prawdziwej, od lat...
              > może nigdy nie uczestniczyła w babskim piżdżama party.. może nikt jej nigdy
              nie
              >
              > pomógł organzując "pogotowie" - zlot pocieszenia... ale wiesz, każdy ocenia
              > według siebie - Pajdzie się kojaży tak jak się kojaży..
              >
              > ludzie, którzy nie mają przyjaciół są po stokroć biedniejsi..
              >

              Masz rację, a dodatkowo bliskość czy dotyk innej osoby rodzi u Niej jakąś
              fobię...
              Ale to wszystko przykre... i dlatego pewnie musi wypluć swój jad na forum, żeby
              w realu jakoś funkcjonować po ludzku...
              Tak właściwie, to mi jej trochę żal :(
              • agick Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 16:06
                wiesz co, nie wiem, czy żałować takich ludzi. przecież tu w internecie była
                anonimowa - zobacz jak nastawiła sporą część forumowiczów do siebie.
                negatywnie. na własne życzenie. starałam się jej nie obrażać, nie złośliwiwć
                ale dziś przegięła..

                nie żal mi jej. każdy ma to, na co zasłużył. w życiu i w necie.
                Pozdrawiam Cię Agniecha..:)
                • vika411 Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 16:25
                  agick napisała:

                  > wiesz co, nie wiem, czy żałować takich ludzi. przecież tu w internecie była
                  > anonimowa - zobacz jak nastawiła sporą część forumowiczów do siebie.
                  > negatywnie. na własne życzenie. starałam się jej nie obrażać, nie złośliwiwć
                  > ale dziś przegięła..
                  >
                  > nie żal mi jej. każdy ma to, na co zasłużył. w życiu i w necie.
                  > Pozdrawiam Cię Agniecha..:)
                  >
                  >
                  Wiecie co Pajda mi zrobila Przyjemnosc!!!!!ogromna!!!!!ona sama udawadnia jaka
                  jest glupia:-))))Zwolnila mnie z tego obowiazku za co jej serdecznie dziekuje:-
                  )))))))))
                  • agick Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 16:29
                    ciekawe co jutro nam odpisze - bo stwierdzeń o głupocie płazem nie puści....
                    albo nas (jak to prawdziwa i jedyna dama na tym forum) zignoruje.
                    witaj ciotka vika..:)
                    • vika411 Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 16:40
                      agick napisała:

                      > ciekawe co jutro nam odpisze - bo stwierdzeń o głupocie płazem nie puści....
                      > albo nas (jak to prawdziwa i jedyna dama na tym forum) zignoruje.
                      > witaj ciotka vika..:)
                      Czesc!Co slychac?:-)
                      • agick Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 16:50
                        makabra - nie było mnie tydzień w pracy i mam totalny sajgon. milion rzezczy,
                        sprraw, które nagle wyrosły... dziś miałam ochcotę wstać, wziąć rozbieg i
                        walnąć głową w ścianę z okrzykiem, który w większej części jest mocno nie
                        parlamentarny.
                        • agniecha27 Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 16:52
                          agick napisała:

                          > makabra - nie było mnie tydzień w pracy i mam totalny sajgon. milion rzezczy,
                          > sprraw, które nagle wyrosły... dziś miałam ochcotę wstać, wziąć rozbieg i
                          > walnąć głową w ścianę z okrzykiem, który w większej części jest mocno nie
                          > parlamentarny.

                          Nie rób tego, bo szkoda głowy :)))
                          Ja miałam tak samo tydzień temu... po tygodniu się znowu wdrożysz i będzie
                          lepiej.
                          Pozdrowionka
                          • vika411 Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 17:14
                            tez mam nielepiej.otworzylam drzwi do ogrodu i okolo setki faxow wyfrunelo
                            polatac sobie po biurze...teraz biedze sie,zeby poukladac te papiery po
                            kolei.Najgorsze jest to,ze jak papierzyska lataly sobie w powietrzu to moj
                            Bazylek sie szalenie ucieszyl i lapal je po swojemu.W efekcie nie polapalam
                            kartek w pore ani tym bardziej bazylka ale za to wywalilam na podloge farbe
                            drukarska do ofseta.teraz wszystko jest pieknie umazane na czarno,lacznie z
                            Bazylkiem,ktory dodatkowo robi piekne pieczatki lapkami gdzie sie da:-(((((ide
                            sie schlac!!!!
                          • agick Re: ja wiem, że jestem kobietą... 19.11.02, 17:15
                            wiem..... zaraz zapakuję lapa pod pachę i pojadę do domu popracować przy
                            driniu... co innego mam zrobić - na rano muszę skomoponować "kobyłę".....

                            dzięki za słowa otuchy...:)
    • Gość: KR$ Piekny przyklad... IP: *.riz.pl 19.11.02, 18:55
      tego jakie problemy z koncentracja ma wiele kobiet - pytanie padlo do mezczyzn,
      na konkretny temat, tymczasem Panie posurfowaly w calkiem nieoczekiwana strone
      nie majaca w dodatku niczego wspolnego z tematem watku...

      Ladnie.


      Pozdrawiam


      KR$
      • camouflage Re: Piekny przyklad...a teraz inny : 19.11.02, 22:54
        Na temat : kiedyś kobieta X wyrzuciła bukiet a właściwie wiadro róż ode mnie
        na śmietnik wkótce po ich otrzymaniu, kobieta Y poszła z kuzynką na basen
        kiedy ja przyjechałem, z miasta oddalonego o 850 km od jej miejsca
        zamieszkania, na umówione spotkanie; kobieta Z wyjechała z pretensjami o to iż
        jesem nieco małomówny (po ok. 22 godzinach spędzonych za kierownicą by się z
        nią zobaczyć). Powoli przestałem takie niespodzianki robić , ponieważ
        zauważyłem że kobiety przestają mnie szanować jako osobę.
        • vika411 Re: Piekny przyklad...a teraz inny : 19.11.02, 23:05
          camouflage napisał:

          > Na temat : kiedyś kobieta X wyrzuciła bukiet a właściwie wiadro róż ode mnie
          > na śmietnik wkótce po ich otrzymaniu, kobieta Y poszła z kuzynką na basen
          > kiedy ja przyjechałem, z miasta oddalonego o 850 km od jej miejsca
          > zamieszkania, na umówione spotkanie; kobieta Z wyjechała z pretensjami o to

          > jesem nieco małomówny (po ok. 22 godzinach spędzonych za kierownicą by się z
          > nią zobaczyć). Powoli przestałem takie niespodzianki robić , ponieważ
          > zauważyłem że kobiety przestają mnie szanować jako osobę.
          No to sie naciales na jakies idiotki.Nie wyobrazam sobie u siebie za TAKIE
          PIEKNE i SYMPATYCZNE NIESPODZIANKI TAKICH IDIOTYCZNYCH
          REAKCJI.Serio.Zdenerwowala mnie troche Twoja opowiesc.Oczywiscie na te panie
          zdenerwowala.Pozdrowienia:-)
          • camouflage Re: Piekny przyklad...a teraz inny : 19.11.02, 23:35
            It's true ... ale było , minęło .
            • vika411 Re: Piekny przyklad...a teraz inny : 19.11.02, 23:38
              camouflage napisał:

              > It's true ... ale było , minęło .
              To bardzo dobrze,ze minelo...na drugi raz musisz sprawdzic czy pani Twojego
              serca tez serce posiada.-)Powodzenia.
              • camouflage Re: Piekny przyklad...a teraz inny : 20.11.02, 01:13
                Za kolejnym (szóstym) razem zwrócę na to szczególną uwagę ;)
                • rena_gd Serce???? 20.11.02, 01:35
                  camouflage napisał:

                  > Za kolejnym (szóstym) razem zwrócę na to szczególną uwagę ;)


                  Czy ty jesteś kardiologiem???
                  • camouflage Re: Serce???? 21.11.02, 00:02
                    rena_gd napisała:

                    > Czy ty jesteś kardiologiem???

                    Raczej psycholog - amator . Będę testował reakcje na moją osobę dogłębniej niż
                    miałem w zwyczaju to robić do tej pory. Pod warunkiem , że jeszcze coś się
                    kiedyś wydarzy.
                    • Gość: bah7 Re: Serce ????... IP: 213.192.80.* 21.11.02, 09:35
                      camouflage napisał:
                      > Raczej psycholog - amator . Będę testował reakcje na moją osobę dogłębniej
                      niż miałem w zwyczaju to robić do tej pory. Pod warunkiem , że jeszcze coś się
                      > kiedyś wydarzy.


                      Cześć !

                      Raczej... amator, na Twoje nieszczęście... :)
                      Czy piękna kobieta ma serce ? Była chyba tylko taka jedna - Jagna, która całą
                      wieś kochała...
                      Piękne kobiety mają po dziurki w nosie dowodów uwielbienia, więc to droga
                      donikąd... Teoretycznie to łatwo powiedzieć, ale jak się powstrzymać ???
                      "Gdy kobieta kocha - wybaczy ci wszystkie wady, gdy nie kocha - nie wybaczy
                      nawet zalet !"
                      Piękna kobieta mówi często, że intryguje ją dopiero facet, który w ogóle nie
                      chce zwrócić na nią uwagi... Ona musi zacząć sama marzyć choćby o bukieciku, a
                      jakąż wartość ma wiadro kwiatów, które samo jej tak łatwo przyszło ?!...
                      Teoretycznie to także łatwo powiedzieć, ale jak się powstrzymać ???

                      A serce ?
                      No cóż, "Serce nie sadysta i kiedyś przestanie bić !"

                      Pzdr. od kolegi, też psychologa-amatora

                      bah7

                      • gero1 Re: Serce ????... 21.11.02, 11:31
                        > jakąż wartość ma wiadro kwiatów, które samo jej tak łatwo przyszło ?!...
                        > Teoretycznie to także łatwo powiedzieć, ale jak się powstrzymać ???
                        >
                        > A serce ?
                        > No cóż, "Serce nie sadysta i kiedyś przestanie bić !"
                        >
                        > Pzdr. od kolegi, też psychologa-amatora
                        >
                        > bah7

                        kolaga opisał rzecz brutalnie, ale bardzo trafnie, zgadzam sie, ze każda zaleta
                        działa na twoją niekorzysć, ze o wadach nie wspomne. Kosze łatwych kwiatów
                        zawsze ląduja na śmietniku. Ale nie ma sie co obrażać na prawa doboru
                        naturalnego, to jakby sie pobrażać na przyrodę, ze po jesieni mamy zimę.
                      • liloom Serce 22.11.02, 11:03
                        Gość portalu: bah7 napisał(a):
                        "..."
                        Szczerze mowiac sama na ten watek bym nie wlazla, bo zastanawiam sie czy sa
                        faceci ktorzy na forum przyznali by sie do wielu kobiet, ale zaprosil mnie tu
                        bah7.
                        Bo tak sobie mysle, skoro jeden jest taki, to co stoi przeciwko temu by byli
                        tacy WSZYSCY? Bosh, to by tlumaczylo wiele...:))))
                        Moze kobieta X, Y oraz Z zgadaly sie (np. Na Forum Kobieta) I postanowily dac
                        mu nauczke? Moze kobieta X, ktora wyrzucila kwiaty byla na nie uczulona? A moze
                        Camouflage przyczepil karteczke z wyznaniem milosci do Z? A moze pojawil sie u
                        tych pan po polrocznej nieobecnosci? A moze trafil swoj na swego tzn skoro on
                        ma 3 (conajmniej), to moze kazda z nich tez ma 3 (conajmniej?).
                        Ale jesli o mnie chodzi to uwielbiam TAKIE niespodzianki, wiec jesli jakis
                        wielbiciel ma ochote przeslac mi bukiet 40 roz, to nie odmowie:))))) I nie
                        wyrzuce! Obiecuje!

                        • yh meskie pojecie milosci 22.11.02, 11:16
                          a niektorym facetom wydaje sie ze jak kupia kwiaty czy prezent to kobieta ma
                          obowiazek! ich kochac bo oni sie TAK staraja. a potem wypominaja ze kobiety sa
                          interesowne albo ze wymagaja od nich jeszcze rozmowy albo co...
                        • Gość: bah7 Re: Serce - do Camouflage'a... IP: 195.117.159.* 22.11.02, 12:23
                          Cześć !

                          Ano widzisz, nie umawiaj się z byle kim - umów się z miłą Liloom'ką !
                          Podziękujesz mi... potem...

                          Pzdr.
                          bah7x
                          • liloom Re: Serce - do Camouflage'a... 22.11.02, 13:00
                            Gość portalu: bah7 napisał(a):

                            > Cześć !
                            >
                            > Ano widzisz, nie umawiaj się z byle kim - umów się z miłą Liloom'ką !
                            > Podziękujesz mi... potem...
                            >
                            > Pzdr.
                            > bah7x
                            ale ty jestes uparty:) (liloom grozi palcem, innych krokow nie moge
                            przedsiewziac...)

                            • _tomaszek Re: Serce - do bah7 22.11.02, 16:04
                              Hej - wypraszam sobie !!!

                              to nie jest ładnie wykorzystywać czyjąś sygnaturkę w swoich postach bez podania
                              źródła :o) panie psychologu - amatorze !

                              a wątek ciekawy - kobieta robi mi miłą niespodziankę, kiedy powie/napisze do
                              mnie miłe słowo wtedy, kiedy właśnie tego potrzebuję !

                              Zdrówka :o)
                              • liloom Re: Serce - do tomaszka 22.11.02, 16:26
                                _tomaszek napisał:

                                > a wątek ciekawy - kobieta robi mi miłą niespodziankę, kiedy powie/napisze do
                                > mnie miłe słowo wtedy, kiedy właśnie tego potrzebuję !
                                >


                                "mile slowo!" :))))) potrzebujesz?
                                a na powaznie - to sie chyba liczy tylko wtedy gdy jest to TWOJA kobieta,
                                prawda?
                                • Gość: bah7 Re: Serce - do Liloom... IP: ProteriansFwNet:* / 172.20.6.* 23.11.02, 00:20
                                  Liloom !

                                  Gdy miłe słowo powie MOJA kobieta, to będzie niespodzianka ?...
                                  Może..., ale chyba powinno się to Jej częściej zdarzać i nie być aż tak wielką
                                  niespodzianką ?
                                  Co innego, to dostać niespodziewanie miłe słowo od Pięknej Nieznajomej...,
                                  albo fajnego e-mail'ka...

                                  Pzdr.

                                  bah7x
                              • Gość: bah7 Re: Serce - do Tomaszka... IP: ProteriansFwNet:* / 172.20.6.* 23.11.02, 01:55
                                Witaj Tomaszku !

                                I wybacz mi mój niecny uczynek !
                                Ale treść Twojej sygnaturki towarzyszy mi od wielu dni i tu jest wyjątkowo
                                trafna !

                                Pzdr.

                                bah7

                                P.S.: I co, dostałeś niespodziewanie miłego e-mail'ka ?...
                                • _tomaszek Re: Serce - do liloom i do bah7 25.11.02, 10:56
                                  Hej :o)

                                  liloom -
                                  po pierwsze primo - w temacie wątku nie było napisane, o jaką kobietę chodzi :o)
                                  po drugie primo - miłe słowo od kobiety jest zawsze niespodzianką :o)
                                  po trzecie primo - moja najczęściej wie, kiedy potrzebuję miłego słowa :o)
                                  i po czwarte - ale niespodziewane od nieznajomej jest w dwójnasób miłe :o)

                                  bah7 -
                                  po pierwsze secundo - wybaczam :o)
                                  po drugie secundo - cieszę się, że Ci moja sygnaturka podpasowała :o)
                                  po trzecie secundo - ale i tak niedługo ją zmienię :o)
                                  i po czwarte - niestety nie :o(

                                  Zdrówka :o)
                        • camouflage Re: Serce 22.11.02, 23:42
                          > Moze kobieta X, Y oraz Z zgadaly sie (np. Na Forum Kobieta) I postanowily
                          dac
                          > mu nauczke? Moze kobieta X, ktora wyrzucila kwiaty byla na nie uczulona? A
                          moze
                          >
                          > Camouflage przyczepil karteczke z wyznaniem milosci do Z? A moze pojawil sie
                          u
                          > tych pan po polrocznej nieobecnosci? A moze trafil swoj na swego tzn skoro
                          on
                          > ma 3 (conajmniej), to moze kazda z nich tez ma 3 (conajmniej?).
                          > Ale jesli o mnie chodzi to uwielbiam TAKIE niespodzianki, wiec jesli jakis
                          > wielbiciel ma ochote przeslac mi bukiet 40 roz, to nie odmowie:))))) I nie
                          > wyrzuce! Obiecuje!

                          Nie miałem trzech kobiet jednocześnie , to co podałem to doświadczenia
                          zbierane latami. Kobieta X NIE była uczulona na kwiaty, karteczek nie
                          doczepiałem i nic mi się nie pomyliło z imionami, odzywałem się znacznie
                          częściej niż raz na pół roku, ogólnie utrzymywałem bliski (jak mi się wówczas
                          zdawało) kontakt z tymi kobietami ( nie z wszystkimi na raz - żeby to było
                          jasne! ) Chciałem zrobić miłą niespodziankę , ponieważ wydawało mi się iż coś
                          takiego sprawi tymże kobietom przyjemność. Jak już słusznie zauważył bah7
                          działania takie mogą spowodować spadek szacunku dla osoby sprawiającej te
                          niespodzianki kobiecie. Piszę to by może ktoś , kto nie ma tylu lat
                          doświadczeń, (a pojawia się tu dużo dość młodych forumowiczów ) zastanowił się
                          nad powszechnymi stereotypami na ten temat i postępował bardziej rozważnie.
                          Może choćby uniknąć czasem przykrego ,jak by nie było, widoku podarowanych
                          dopiero co kwiatów, na śmietniku. To chyba jest oczywiste i nie wymaga
                          dalszego uzasadnienia.
                          • Gość: bah7 Re: Serce nie sługa... - do Camouflage'a... IP: ProteriansFwNet:* / 172.20.6.* 23.11.02, 00:07
                            Witaj C. !

                            Niestety, trzeba się przełamać i traktować kobietki jak np. taki
                            nick ".........." z Canady na Forum Turystyka ! Żadna mu nawet nie
                            przygadała... Widocznie to uwielbiają...
                            Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale jak zastosować, kiedy myślisz, że masz
                            prawdziwy skarb przed sobą...

                            Powodzenia !

                            bah7
      • agniecha27 To też jakby nie na temat, no nie? n/txt 20.11.02, 10:21
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > tego jakie problemy z koncentracja ma wiele kobiet - pytanie padlo do
        mezczyzn,
        >
        > na konkretny temat, tymczasem Panie posurfowaly w calkiem nieoczekiwana
        strone
        > nie majaca w dodatku niczego wspolnego z tematem watku...
        >
        > Ladnie.
        >
        >
        > Pozdrawiam
        >
        >
        > KR$
      • Gość: sabna Re: Piekny przyklad... IP: *.x-net.gliwice.pl 20.11.02, 10:47
        A to może na forum mężczyzna spróbować :). Bo to to raczej z kobietami się
        kojarzy
    • Gość: Piotr Kociszewski Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 21.11.02, 09:40
      mathias_sammer napisał:

      > Zainspirowal mnie watek "Jaka najmilsza niespodzianke zrobil wam facet", w
      > ktorym rowniez i panie sie wypowiadaly. Moze wiec teraz panowie opowiedzie o
      > swoich milych doswiadczeniach. Serdecznie zapraszam :)
      > M.S.

      Najmilsza niespodzianka z rana, to zrobienie laski. :-)
      • Gość: Gucwa Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 21.11.02, 09:51
        tak, zdecydowanie!!!!!!! do tego z połyczkiem i z ojcem u boku!!!!!!
        witamy piotrusia!!!!!
        • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 21.11.02, 09:56
          Gość portalu: Gucwa napisał(a):

          > tak, zdecydowanie!!!!!!! do tego z połyczkiem i z ojcem u boku!!!!!!
          > witamy piotrusia!!!!!

          Hej, Gucek, co ty znowu z tym ojcem?
          Znowu chcesz ze mnie zrobić pedzia?
          Błąd, bo ja przede wszystkim gustuję w kobietach, a tylko ostatnio jestem
          chętny na orgietki bi. Ale nie namawiaj mnie do pedalstwa, co to to nie.
          Przekonaj się sam, że oral-niespodzianka jest super!

          P.
          • pajdeczka Re: Oral to najmilsza niespodzianka 21.11.02, 10:04
            Gość portalu: Piotr Kociszewski napisał(a):

            > Gość portalu: Gucwa napisał(a):
            >
            > > tak, zdecydowanie!!!!!!! do tego z połyczkiem i z ojcem u boku!!!!!!
            > > witamy piotrusia!!!!!
            >
            > Hej, Gucek, co ty znowu z tym ojcem?
            > Znowu chcesz ze mnie zrobić pedzia?
            > Błąd, bo ja przede wszystkim gustuję w kobietach, a tylko ostatnio jestem
            > chętny na orgietki bi. Ale nie namawiaj mnie do pedalstwa, co to to nie.
            > Przekonaj się sam, że oral-niespodzianka jest super!
            >
            > P.


            E tam! Nawet się nie obejrzysz, kiedy Ci się otworki zaczną mylić. Tak więc
            jesteś na prostej drodze.
            • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 21.11.02, 10:10
              pajdeczka napisał:

              > E tam! Nawet się nie obejrzysz, kiedy Ci się otworki zaczną mylić. Tak więc
              > jesteś na prostej drodze.

              Eee... trudno jest pomylić odbyt z cipką. :-)

              P.
              • pajdeczka Re: Oral to najmilsza niespodzianka 21.11.02, 12:16
                Gość portalu: Piotr Kociszewski napisał(a):

                > pajdeczka napisał:
                >
                > > E tam! Nawet się nie obejrzysz, kiedy Ci się otworki zaczną mylić. Tak wię
                > c
                > > jesteś na prostej drodze.
                >
                > Eee... trudno jest pomylić odbyt z cipką. :-)
                >
                > P.


                Kochany Piciu Kocio , jeżeli ginekologowi mylą się otworki, bądź co bądź
                specjaliście od otworków (koleżance próbowała ginekolożka robić usg przez
                odbyt) to tym bardziej Tobie.
                • Gość: Gucwa Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 21.11.02, 12:32

                  pajdeczka napisał:

                  > Gość portalu: Piotr Kociszewski napisał(a):
                  >
                  > > pajdeczka napisał:
                  > >
                  > > > E tam! Nawet się nie obejrzysz, kiedy Ci się otworki zaczną mylić. Ta
                  > k wię
                  > > c
                  > > > jesteś na prostej drodze.
                  > >
                  > > Eee... trudno jest pomylić odbyt z cipką. :-)
                  > >
                  > > P.
                  >
                  >
                  > Kochany Piciu Kocio , jeżeli ginekologowi mylą się otworki, bądź co bądź
                  > specjaliście od otworków (koleżance próbowała ginekolożka robić usg przez
                  > odbyt) to tym bardziej Tobie.

                  che,che,che, przez odbyt to facetowi prostatę można sprawdzić...
                  ale żeby kobiecie???????? :))))))

                  a miłość francuska jest cool!!!!!!!
                • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 21.11.02, 21:05
                  pajdeczka napisał:

                  > Kochany Piciu Kocio , jeżeli ginekologowi mylą się otworki, bądź co bądź
                  > specjaliście od otworków (koleżance próbowała ginekolożka robić usg przez
                  > odbyt) to tym bardziej Tobie.

                  Sama napisałaś, że tym ginekologiem była kobieta.
                  Ja - facet, tych otworków nie mylę. :-)
                  Dokładnie je oglądam.
                  • Gość: Gucwa Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 22.11.02, 08:42
                    a do tego pewnie je razem z ojcem penetrujesz :))))
                    • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 22.11.02, 09:09
                      Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                      > a do tego pewnie je razem z ojcem penetrujesz :))))

                      Oj, widzę, że bardzo często myślisz o moim ojcu.
                      Może was zapoznam? :-)
        • matrek Re: Oral to najmilsza niespodzianka 21.11.02, 10:00
          Gość portalu: Gucwa napisał(a):

          > tak, zdecydowanie!!!!!!! do tego z połyczkiem i z ojcem u boku!!!!!!
          > witamy piotrusia!!!!!

          Może darujmy sobie tego ojca, co ? ;))
          • pajdeczka Re: Oral to najmilsza niespodzianka 21.11.02, 10:05
            matrek napisał:

            > Gość portalu: Gucwa napisał(a):
            >
            > > tak, zdecydowanie!!!!!!! do tego z połyczkiem i z ojcem u boku!!!!!!
            > > witamy piotrusia!!!!!
            >
            > Może darujmy sobie tego ojca, co ? ;))
            >


            Dlaczego? Może ojciec jest już w tym wieku, że potrzebuje laski? Trzeba mu więc
            ją zrobić.
            • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 21.11.02, 10:07
              pajdeczka napisał:

              > Dlaczego? Może ojciec jest już w tym wieku, że potrzebuje laski? Trzeba mu
              więc
              >
              > ją zrobić.

              Jest młodszy od twojego o prawie 30 lat. :-)
              I na razie dobrze sobie radzi, choć już nie chodzi na dziwki tak często jak
              przed laty, ale zdecydowanie za wcześnie, aby spisywać go na straty.

              P.
              • anula73 poeta Piotr ;-) 22.11.02, 10:02
                Gość portalu: Piotr Kociszewski napisał(a):

                > Jest młodszy od twojego o prawie 30 lat. :-)

                kolejna wrozka ;)

                > I na razie dobrze sobie radzi, choć już nie chodzi na dziwki tak często jak
                > przed laty, ale zdecydowanie za wcześnie, aby spisywać go na straty.

                och! jaki piekny wiersz!!! :-))))
                • Gość: Piotr Kociszewski Re: poeta Piotr ;-) IP: *.chello.pl 22.11.02, 16:12
                  anula73 napisała:

                  > och! jaki piekny wiersz!!! :-))))

                  No to proszę jeszcze jeden:


                  Kiedy Basia już podrosła, to i cipka jej obrosła.
                  A że ją tak strasznie swędzi, do spowiedzi często pędzi.
                  I księdzu wyznaje szczerze, co ją na ruchanie bierze.
                  Że jak coś się tam w niej wzbiera, wtedy cipkę czymś pociera…
                  Nieraz jest to zwykła świeczka, nieraz — jakaś buteleczka.
                  Jak w te i we wte, to sobie wtyka,
                  Coś się z nią dzieje, dostaje bzika…
                  No i wtedy już jej nie stać… żeby przestać.
                  I że akurat w tym czasie, zawsze myśli o kutasie.
                  Ale… ksiądz w konfesjonale — pod sutanną konia wali…
                  Słysząc co mówi dziewczyna, trzepie chyłkiem kapucyna.
                  A kiedy się wreszcie spuści… grzechy dziewczynie odpuści.
                  • Gość: Gucwa Re: poeta Piotr ;-) IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 22.11.02, 16:20
                    buuuuuuuachacha, no proszę jaki zdolny jesteś!!!!! a może w takim razie
                    wypowiecz się na wątku zatytułowanym "Czym jest miłość?", pewnie masz
                    doświadczenie w tym temacie....
                    • Gość: Piotr Kociszewski Re: poeta Piotr ;-) IP: *.chello.pl 22.11.02, 16:21
                      Gość portalu: Gucwa napisał:

                      > buuuuuuuachacha, no proszę jaki zdolny jesteś!!!!! a może w takim razie
                      > wypowiecz się na wątku zatytułowanym "Czym jest miłość?", pewnie masz
                      > doświadczenie w tym temacie....

                      Właśnie się wypowiedziałem, kolego.
                      Napisałem szczerze, że mi się wszystko kojarzy z seksem. :-)

                      P.
            • matrek Re: Oral to najmilsza niespodzianka 21.11.02, 10:12
              pajdeczka napisał:

              > matrek napisał:
              >
              > > Gość portalu: Gucwa napisał(a):
              > >
              > > > tak, zdecydowanie!!!!!!! do tego z połyczkiem i z ojcem u boku!!!!!!
              > > > witamy piotrusia!!!!!
              > >
              > > Może darujmy sobie tego ojca, co ? ;))
              > >
              >
              >
              > Dlaczego? Może ojciec jest już w tym wieku, że potrzebuje laski? Trzeba mu
              więc
              >
              > ją zrobić.

              Ja tam bardzo lubię seks oralny [a z rana jak śmietana;)], w obie strony, ale
              ojciec jest zdecydowanie nie na miejscu :)
      • pajdeczka Re: Oral to najmilsza niespodzianka 21.11.02, 10:02
        Gość portalu: Piotr Kociszewski napisał(a):

        > mathias_sammer napisał:
        >
        > > Zainspirowal mnie watek "Jaka najmilsza niespodzianke zrobil wam facet", w
        >
        > > ktorym rowniez i panie sie wypowiadaly. Moze wiec teraz panowie opowiedzie
        > o
        > > swoich milych doswiadczeniach. Serdecznie zapraszam :)
        > > M.S.
        >
        > Najmilsza niespodzianka z rana, to zrobienie laski. :-)

        Jaka niespodzianka?! Toż to obowiązek!

        • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 21.11.02, 10:04
          pajdeczka napisał:

          > Jaka niespodzianka?! Toż to obowiązek!

          Ja tak nie twierdzę. Obowiązek nie byłby niespodzianką.
          Zresztą "laska" nie musiałaby być zawsze o tej samej porze - jako niespodzianka
          zawsze znienacka.

          P.
          • Gość: Gucwa Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 21.11.02, 12:31
            ale temat się rozwinął!!!!!!
            laska znienacka, hi,hi,hi fajnie to brzmi!!!!!
            powiedz piotruś jak ci ktoś laskę robi , ot tak znienacka
            to w oczka patrzysz???
            • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 21.11.02, 21:07
              Gość portalu: Gucwa napisał(a):

              > ale temat się rozwinął!!!!!!
              > laska znienacka, hi,hi,hi fajnie to brzmi!!!!!
              > powiedz piotruś jak ci ktoś laskę robi , ot tak znienacka
              > to w oczka patrzysz???

              Jak mam patrzeć w oczka?
              Weź pomyśl!
              Przecież nie mam oczu na jajach.
              • Gość: Gucwa Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 22.11.02, 08:42
                Gość portalu: Piotr Kociszewski napisał(a):

                > Gość portalu: Gucwa napisał(a):
                >
                > > ale temat się rozwinął!!!!!!
                > > laska znienacka, hi,hi,hi fajnie to brzmi!!!!!
                > > powiedz piotruś jak ci ktoś laskę robi , ot tak znienacka
                > > to w oczka patrzysz???
                >
                > Jak mam patrzeć w oczka?
                > Weź pomyśl!
                > Przecież nie mam oczu na jajach.

                chyba demonizujesz problem :))))))
                • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 22.11.02, 09:08
                  Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                  > chyba demonizujesz problem :))))))

                  Czyżby? ;-)
                  • Gość: Gucwa Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 22.11.02, 11:35
                    no chyba że masz uwiąd siurka, wkurzyłeś mnie z tym ojcem, tyle ci powiem że
                    nie mam ochoty poznawać jakiegoś starego strupa z grzybami pod pachami....
                    • Gość: Piotr Kociszewski Re: Oral to najmilsza niespodzianka IP: *.chello.pl 22.11.02, 12:22
                      Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                      > no chyba że masz uwiąd siurka, wkurzyłeś mnie z tym ojcem, tyle ci powiem że
                      > nie mam ochoty poznawać jakiegoś starego strupa z grzybami pod pachami....

                      Ech, kolego, ciągle pisałeś o moim ojcu, więc myślałem, że chcesz go bliżej
                      poznać.
                      Szkoda, że nie jesteś taki jak Mariusss - on szybko zdecydował się na orgię,
                      nie marudził. Nawet zaproponował swoją siostrę. Mam nadzieję, że jego siostra
                      zrobi mi miłą niespodziankę. :-)

                      P.
    • Gość: Marika Re: Jaka najmilsza niespodzianke zrobila wam kobi IP: 213.77.32.* 24.11.02, 12:58
      Pytanie było naprawdę fajne. A na tym forum wbrew pozorom jest dużo facetów.
      Moglibyście podpowiedzieć coś, a może jakiś facet będzie szczęśliwszy :)
      A tymczasem, albo nie ma co facetów uszczęśliwiać bo i tak nic nie sprawia im
      przyjemności (prawie nic, ale o tym to my wiemy) albo prowadzi sie bezsensowne
      czatowe dyskusje, proponuję niektórym zmiane forum na czata ;)
      • Gość: KR$ Re: Jaka najmilsza niespodzianke zrobila wam kobi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 18:12
        Gość portalu: Marika napisał:

        > Pytanie było naprawdę fajne. A na tym forum wbrew pozorom jest dużo facetów.
        > Moglibyście podpowiedzieć coś, a może jakiś facet będzie szczęśliwszy :)
        > A tymczasem, albo nie ma co facetów uszczęśliwiać bo i tak nic nie sprawia im
        > przyjemności (prawie nic, ale o tym to my wiemy) albo prowadzi sie
        bezsensowne
        > czatowe dyskusje, proponuję niektórym zmiane forum na czata ;)

        Co racja to racja - probowalem na to zwrocic rowniez uwage wczesniej.

        Jaka najmilsza niespodzianke zrobila mi kobieta? Kiedys w samolocie poznalem
        fajna dziewczyne (byla chyba o rok mlodsza ode mnie - miala 25 lat) - niestety
        mieszkalismy w roznych miastach i nie mielismy okazji do spotykania sie. Pare
        miesiecy pozniej (po obronie magisterki) dostalem prace w Warszawie i
        przeprowadzilem sie tam. Firma zdecydowala sie wyslac mnie praktycznie od razu
        do pracy za granice - w Warszawie spedzilem jeden tydzien - w czasie tego
        tygodnia udalo nam sie spotkac i poszlismy razem na firmowe happy hour. Po
        zakonczeniu oficjalnej imprezy pojechalismy do mnie i zaciagnela mnie do lozka -
        okazalo sie, ze byla dziewica i pomimo tego iz miala mnostwo mozliwosci na
        pozbycie sie tego balastu (m.in. z obcokrajowcami z pracy) to zaufala wlasnie
        mi i uznala ze bede najodpowiedniejsza do tego osoba. Bylo bardzo milo i nie
        zawiodla sie na mnie (przynajmniej tak twierdzi). Niestety potem kontakt
        wlasciwie sie urwal - ciezko coz zdzialac z drugiego konca kontynentu. Wiem, ze
        teraz ma meza i zyje sie im dobrze - od czasu do czasu udaje sie nam
        porozmawiac.

        Jesli to czytasz to na pewno rozpoznasz siebie, prawda? Pozdrawiam Cie i
        dziekuje - to byla naprawde najmilsza niespodzianka jaka moge sobie przypomniec.


        Czesc
        • Gość: cdcd pajac IP: *.devs.futuro.pl 24.11.02, 19:16
          he,he,he
          oddala sie tobei a nie tamtym bo wiedziala ze wyjezdzasz i nei bedzie cie juz
          musiala potym ogladac,ze nie bedzie plotek ,niemilej sytuacji w pracy itd.
          Nie bede tu wysnuwac moich dosiwdczen ...ale wiem to na 100%
          • Gość: KR$ klownica IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 24.11.02, 19:41
            Gość portalu: cdcd napisał:

            > he,he,he
            > oddala sie tobei a nie tamtym bo wiedziala ze wyjezdzasz i nei bedzie cie juz
            > musiala potym ogladac,ze nie bedzie plotek ,niemilej sytuacji w pracy itd.
            > Nie bede tu wysnuwac moich dosiwdczen ...ale wiem to na 100%


            Niewazne co myslisz (tym bardziej ze myslisz o czyms o czym nie masz zielonego
            pojecia) - pisalem tutaj o najmilszej niespodziance jaka zrobila mi kobieta. Co
            do twoich wnioskow to byc moze masz racje - ale watpie - rownie dobrze mogla by
            to zrobic na jakimkolwiek wyjezdzie wakacyjnym (skutek bylby taki sam jak ten
            sugerowany przez ciebie). Przy okazji twoja wypowiedz obrazuje dlaczego jest
            tak malo szczerych odpowiedzi na ten i inne tematy - wystarczy cokolwiek
            powiedziec a juz jakis/as niedopieszczony/a zakompleksieniec musi sprobowac
            podwazyc cos o czym nie ma pojecia. ;-D A co ty sypiasz z chlopakami z pracy i
            to z takimi ktorzy zaraz potem wszystko rozgadaja? No tak - rozumiem.
            • Gość: klownica he.he IP: *.devs.futuro.pl 24.11.02, 20:22
              Nie nie musze sie iciekac do takich sztuczek..ale to juz moja slodka tajmenica
              skad to wiem.
              To co napisales wez to sobie do serca bo to ty KR$ probujesz tu wszytskim
              zatruc jadem mile zycie.
              • Gość: KR$ Re: he.he IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 24.11.02, 20:29
                Gość portalu: klownica napisał:

                > Nie nie musze sie iciekac do takich sztuczek..ale to juz moja slodka
                tajmenica
                > skad to wiem.
                > To co napisales wez to sobie do serca bo to ty KR$ probujesz tu wszytskim
                > zatruc jadem mile zycie.

                Zatruwanie zycia jadem to raczej specjalnosc kobiet - co widac doskonale na
                przykladzie twojego postu podpisanego cdcd.
                • poison_ futuro 24.11.02, 20:44
                  Gość portalu: KR$ napisał:

                  > Gość portalu: klownica napisał:
                  >
                  > > Nie nie musze sie iciekac do takich sztuczek..ale to juz moja slodka
                  > tajmenica
                  > > skad to wiem.
                  > > To co napisales wez to sobie do serca bo to ty KR$ probujesz tu wszytskim
                  > > zatruc jadem mile zycie.
                  >
                  > Zatruwanie zycia jadem to raczej specjalnosc kobiet - co widac doskonale na
                  > przykladzie twojego postu podpisanego cdcd.

                  Odpusc sobie KR, to jakis gnoj. Zaklada beznadziejne watki podpisujac BEATKA
                  albo CIEKAWA. Gowniarz, nudzi mu sie.
                  • Gość: KR$ Dobra - odpuszczam ;-) IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 24.11.02, 20:48
                    poison_ napisała:

                    > Gość portalu: KR$ napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: klownica napisał:
                    > >
                    > > > Nie nie musze sie iciekac do takich sztuczek..ale to juz moja slodka
                    > > tajmenica
                    > > > skad to wiem.
                    > > > To co napisales wez to sobie do serca bo to ty KR$ probujesz tu wszyt
                    > skim
                    > > > zatruc jadem mile zycie.
                    > >
                    > > Zatruwanie zycia jadem to raczej specjalnosc kobiet - co widac doskonale n
                    > a
                    > > przykladzie twojego postu podpisanego cdcd.
                    >
                    > Odpusc sobie KR, to jakis gnoj. Zaklada beznadziejne watki podpisujac BEATKA
                    > albo CIEKAWA. Gowniarz, nudzi mu sie.


                    chociaz z drugiej strony to ja tez jeszcze gowniarz (28 l), nudzi mi sie (chory
                    jestem - kobietki - nie wymyslac zaraz, ze sie uzalam nad soba) i glupio
                    komentuje hehehe Ale najwazniejsze jest poczucie humoru...

                    Pozdro


                    KR$
                    • Gość: cdcd adres sieci IP: *.devs.futuro.pl 25.11.02, 10:21
                      he,he,he..ale zbaraniejecie jeszcze -ja nie odpowiadam za watki osob z mojej
                      sieci...przykro mi ,ale tak myslslam ze jestescie lekko ograniczeni co do
                      wiedzy.
                      • Gość: KR$ Re: adres sieci IP: *.riz.pl 25.11.02, 11:57
                        Gość portalu: cdcd napisał:

                        > he,he,he..ale zbaraniejecie jeszcze -ja nie odpowiadam za watki osob z mojej
                        > sieci...przykro mi ,ale tak myslslam ze jestescie lekko ograniczeni co do
                        > wiedzy.

                        No rzeczywiscie - jak sie ciebie slucha to czasami mozna zbaraniec - bynajmniej
                        nie z okazji tego postu (tutaj to raczej truizmami atakujesz)
    • pajdeczka Te, mądrala! 25.11.02, 13:49
      Jak założyłeś (aś) wątek to przynajmniej z raz zabierz głos.
      Rzuciło się kawał mięsa i niech się biją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka