Dodaj do ulubionych

Klub kobiet msciwych.

IP: 204.186.88.* 10.10.01, 21:56


Hej kochane.
Ostatnio doszlam do wniosku, ze dobrze byc msciwym. Niech wszyscy zloczyncy
popamietaja co nam zrobili. Moze zycie ich nauczy tez ale lepiej zeby
pamietali, ze to my dalysmy im nauczke.
A co niech Ci wszyscy zimni dranie, niesprawiedliwi szefowie, nauczycieke,
profesorowie z KUkU lANDU POPAMIETAJA na zawsze.
Proponuje drogie Panie Panowie zreszta tez dolaczyc do mojej listy Wasze
sposoby na zemste. Ipamietajmy nikt nie msci sie bez powodu.

1. Twoj ukochany po zaawansowanej znajomosci oswiadzca, ze jest zonaty-WYSLIJ
DO JEGO BIURA OSTRY MAGAZYN PORNO W PRZEZROCZYSTEJ KOPERCIE.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 217.8.161.* 10.10.01, 22:02
      A moze lepiej zamiast pisma porno jakies pismo dla gejow? Pomyslcie jakie miny mieli by jego
      kumple z pracy? A moze lepiej dac ogloszenie o tresci - ?skupuje cyganskie patelnie" i dodac
      jego numer komorki?
      • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.loc.gov 10.10.01, 22:10
        Bardzo podoba mi sie pomysl zalozenia takiego klubu. Jak przystalo na Skorpionice pragne zglosic
        moja kandydature do klubu kobiet msciwych. Co prawda nigdy na nikim nie udalo mi sie zemscic,
        ale nieraz spedzalam dlugie godziny obmyslajac zemste i upajajac sie samym jej planowaniem.

        Aha, ktos kiedys mi powiedzial, ze NAJWIEKSZA ZEMSTA JEST PRZEBACZENIE. Nie wiem czy w to
        wierzyc, czy nie....Moze w pewnych okolicznosciach tak jest.
        • Gość: paul Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.tucson1.az.home.com 10.10.01, 22:14
          Piekne z ta patelnia.Ja w dziecinstwie wrzucalam takiej jednej zdechle owady do
          tornistra, albo jakies klaki, czy obierki od ziemniakow.To jednak chyba zbyt
          dziecinne.Lepszy bylby jakis spisek.
          • Gość: Indi Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.server.ntl.com 10.10.01, 22:27
            A co zrobic jesli twoj ukochany po slubie oswiadcza ze nie cche miec dzieci bo
            juz jedno ma z ex choc przezd slubem nie mial nic na przeciwko?
            • Gość: Iza Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 22:34
              No niech i ja dam sie na to złapać. Strasznie mi się podoba metoda
              wizualizacji. Wersja autorska: mój adwersarz w szrawarach, zakwefiony,
              strzelajacy umalowanymi oczami, tańczy taniec brzucha. Wyobrażam go tak sobie
              i pękam ze śmiechu, a on nie wie o co chodzi.
            • Gość: Martyna Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 204.186.88.* 10.10.01, 23:09


              Odczekaj troche i jakby nigdy nic zaangazuj sytuacje, ze by on myslal, ze
              caly czas bierzesz tabletki czy ja wiem przekluj prezerwatywe a potem juz tylko
              postaraj sie o dobry nastroj.

              Powodzenia
        • Gość: Martyna Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 204.186.88.* 10.10.01, 23:02

          Zawsze przebaczalam teraz tez moge przebzczyc ale po zemscie.
          • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.loc.gov 10.10.01, 23:07
            Martyno!!!!Przebaczenie dopiero po zemscie - to brzmi calkiem logicznie.

            Co do indi, to chyba najlepza zemsta byloby zajscie w ciaze wbrew woli meza. Potem chlop sie
            przyzwyczai i jak tu dzidzisia ma nie pokochac.. "Czlowiek wszystko wytrzyma" - mawiala Zofia
            Nalkowska. Potem zas dodawala: "Ludzie ludziom ten los zgotowali."
      • Gość: Martyna Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 204.186.88.* 10.10.01, 23:04

        Pismo dla gejow rzeczywiscie jest genialne.

        Pozdrawiam
        • Gość: Ameba Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.server.ntl.com 10.10.01, 23:22
          Ja sie boje ze on po prostu nigdy dziecka nie pokocha..............zawsze jego
          corka bedzie najwazniejsza..............boje sie ze mnie znienawidzi ze
          zaszlamw ciaze bez jego wiedzy.........
          • Gość: luk Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.002.popsite.net 10.10.01, 23:31
            Jak moja eks zaszla w ciaze, bo jej tak poradzil
            kochanek, majac nadzieje ze to mi pomoze
            zapomniec o zdradach etc., to do dzisiaj
            nikt jej nie chce z trojka dzieci (kazde
            z kim innym - sposob na zarobek).
            Jak mawial romantyczny filozof
            Bronek Trentowski:
            kurwa za mlodu,
            na starosc staje sie dewota.
            • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych. ;-)Luk - wypad stad IP: *.90.24.19.Dial1.Washington1.Level3.net 11.10.01, 02:07
              Luk, to jest klub dla kobiet msciwych a nie dla mezczyzn rozwiedzionych, ok.

              Amebo, ja mysle, ze kazdy facet (o ile nie jest kanalia) potrafi pokochac
              dzidziusia. Zwlaszcze jesli ten dzidzius z kochana kobieta.
              Miejmy wiec nadziej, ze Twoj chlop to nie kanalia.

              Mezczyzni sa fatalni w gdybaniu, ale postawieniu w obliczu sytuacji dokonanych
              czesto potrafia takiej sytuacji sprostac. To Ci mowie tak for the future
              reference.

              Mam nadzieje, ze pod moim wplywem nie zajdziesz od razu w ciaze. Przemysl
              wszystko dobrze. Ale pamietaj tak dla siebie i potomnych, ze chlop o ile
              kanalia nie jest to dziecko pokocha.
              • Gość: luk Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.002.popsite.net 11.10.01, 02:32
                Anno26 masz bardzo klasycystyczny poglad na temat meskosci-zenskosci,
                powiedzialbym czysto organiczny.
                • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.90.24.19.Dial1.Washington1.Level3.net 11.10.01, 02:41
                  Organiczony czy nie...w 9 przypadkach na 10 mam racje.
                  A czego Ty luku jeden jeszcze nie spisz?
                  • Gość: Lynn Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.proxy.aol.com 11.10.01, 02:51
                    Klub kobiet msciwych - dobre. Cyganskie patelnie - dobre. Moja kumpela jak
                    ja "ukochany" wyrzucil z mieszkania na bruk na odchodnym pozwolila swojemu
                    pieskowi zalatwic sie w jego szafie, po czym "niechcacy" przykryla TO sterta
                    jego ulubionych koszulek.

                    Ameba - wspolczuje z powodu tego meza, jak bardzo chcesz miec dzidziusia to go
                    olej i zaciaz zgodnie z twoja wola. nie powinnas byc ofiara jego przeszlosci.
                  • Gość: luk Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.002.popsite.net 11.10.01, 04:39
                    Gość portalu: Anna26 napisał(a):

                    > Organiczony czy nie...w 9 przypadkach na 10 mam racje.
                    > A czego Ty luku jeden jeszcze nie spisz?

                    U mnie inna strefa czasowa, teraz dopiero wieczorek.
                    No wiesz, na obczyzniie etc. Po prostu uwazam sie wewnetrznie
                    za kobiete. Nie, nie jestem homo, itd. Zawsze mialem z tym problem
                    nawet jak pracowalem w typowo 'meskich' zawodach. A to ze moja
                    eks zostala sama, to raczej moja na niej zemsta.
                    W koncu ile mozna wybaczac? Wystarczy chyba stracic polowe zycia?
          • Gość: Ania Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 213.25.124.* 11.10.01, 09:49
            Amebo, jako kobieta mściwa,powinnaś sprawę postawić jasno i powiedzieć, że jak
            on nie chce z Tobą dziecka, to zrobisz je sobie z kochankiem, a on będzie
            musiał i tak je wychowywać i łożyć. Powinno pomóc, bo generalnie faceci nie
            lubią inwestować w obce geny. ;-)
            Trzymaj się i pertraktuj!
          • Gość: facet Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 62.233.138.* 11.10.01, 10:03
            to bardzo prawdopodobne ameba. ja bym takich numerow nie robil - ze wzgl. na
            dziecko
        • Gość: Emendems Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 193.178.168.* 11.10.01, 13:09
          Gość portalu: Martyna napisał(a):

          >
          > Pismo dla gejow rzeczywiscie jest genialne.
          >
          > Pozdrawiam

          Proponuje ADAM FOTO - ostre porno gejowskie. Zrobi wrazenie.
      • Gość: Michal ;-)) IP: 217.8.161.* 11.10.01, 12:57
        A moze ktoras z Pan sprobowalaby swojej ofierze podarowac list z waglikiem? skutecznei na
        czasie. A tak na serio, to slyszalem, ze w Czechach pojawiaja sie falszywe nekrologi. Mozna tez
        notorycznie cos zamawiac na adres swej ofiary (pizze).
        • Gość: Michal Re: ;-)) IP: 217.8.161.* 11.10.01, 13:15
          A tak wogole to po co sie mscic? Nie lepiej sie napic i bawic cala noc?
          • Gość: Julka Re:do Michal IP: 217.8.161.* 11.10.01, 13:18
            Grogi Michale! Nie znasz widocznie mrocznych dusz kobiet, jak to po co się mścić?? dla własnej
            satysfakcji oczywiście, a tak pozatym to wydaję mi się że masz coś na sumieniu? zgadłam co?
            • Gość: Michal Re:do Julki IP: 217.8.161.* 11.10.01, 13:29
              No ladnie to tak mnie oskarzac? Ja nigdy ale to nigdy sie nie mszcze. Czego nie mozna
              powiedziec o tobie droga Julio
              • Gość: Julka Re:do michala IP: 217.8.161.* 11.10.01, 13:37
                Ktoś tu się nie zna na żartach, ale wole prać nasze brudy tak jak zwykle na meilu, ok.
      • Gość: Truskawa Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 01:49
        Ja zamieściłam jego ogłoszenie w internecie na stronie dla gejów...myślę, że
        dużo nerwów mu napsuło czytanie maili od napalonych mężczyzn. A mścić się
        uwielbiam - nic przyjemniejszego jak pokazać kto tu naprawdę rozdaje karty..
        Pozdrawiam!
        • Gość: Do Trusk Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: 204.186.88.* 13.10.01, 18:19


          Moze podrzucisz nam wiecej msciwych rozwiazan Kochanie.
          Ja juz ukladam w glowie co to napisze na stronie dla gejow.
          I prawdopodobnie podam adres inernetowy firma jednego padalca

          Martyna
          • Gość: Truskawa Re: Klub kobiet msciwych. ;-) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 00:02
            Z innych dajacych dużo satyswakcji metod polecam wysłanie do niego emaila jako
            jakaś tam... Doskonale sie sprawdza gdy ma on swoja własna stronę: "Trafiłam
            na Twoja stronę przypadkiem, ale widzę, że duzo straciłam, że mnie tu
            wczesniej nie było... Jesteś bardzo ciekawym człowiekiem i... " itd,itp...
            Zaczynasz z nim korespondować, stopniowo wnikać w jego zycie, rozumiesz jak
            nikt inny to co go boli (w końcu znsz go), a on naiwnie zaczyna wierzyć, ze
            spotkał tą jedyną, wyjątkową, która myśli, czuje, tak jak on.. Można to
            wykorzystać na wiele sposobów, ale najlepsze to dowiedzieć sie to czego się
            chcesz dowiedziec. Trzeba jednak robić to ostroznie, nie nachalnie - to wymaga
            czasu, ale się opłaca.. Później jak już zdradzi Ci sekrety, które znałaś i te
            których nie znałas, możesz mu napisać, ze to tylko żart, bo: -jesteś mężczyzną
            i kochasz chłopców, - masz 2 dzieci i męża i robisz to dla rozrywki, -....
            Metoda prosta, nie wymaga nic poza nmową skrzynką o jakimś bosko brzmiącym
            nicku nb. Victoria. a jesli on nie ma swojej strony możesz zagrać inaczej:
            wysłać list na jego konto email niby przez pomyłkę: list najlepiej skierowany
            do koleżanki, coś na temat samotności, tak by chcial się tobą zaopiekować,
            pocieszyć...

            To wypróbowana już metoda, więc do dzieła!!! Tylko ostrożnie, nic na siłe, bo
            się zorientuje. Uważajcie też na styl pisania, by nie byl taki jak wasz...ale
            co ja wam takie rzeczy piszę...same wiecie najlepiej...
    • Gość: Mar Re: Klub kobiet msciwych. IP: 213.25.197.* 11.10.01, 03:24
      A ja jednej k... wysmarowałem drzwi do mieszkania brązową pastą do butów. To
      bardzo ważne, że BRAZOWĄ! A nauczycielce od biologii w liceum podlałem
      wszystkie kwiatki w sali lekcyjnej płynem do mycia toalet "BRZASK" Odrobinę
      wlałem też do akwarium z rybkami.
      • Gość: Ania Re: Klub kobiet msciwych. IP: 213.25.124.* 11.10.01, 09:45
        Ty też się pomyliłeś - Ty to wandal jeden jesteś, a nie kobieta mściwa.
        • Gość: Mar Re: Klub kobiet msciwych. IP: 213.25.197.* 11.10.01, 10:31
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Ty też się pomyliłeś - Ty to wandal jeden jesteś, a nie kobieta mściwa.

          Zajrzałem między nogi i stwierdziłem, że nawet nie jestem kobietą :-P
    • Gość: nina Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.*.*.* 11.10.01, 10:00
      jestem mściwa, złośliwa i wredna. Mam nadzieję, ze to nie przeszkadza żeby sie
      wpisać na liste, que ?
    • Gość: Monika Re: Klub kobiet msciwych. IP: 217.67.195.* 11.10.01, 10:19
      Nie jestem msciwa, ale zlosliwa - owszem.
      Bardzo mi sie podoba taki pomysl.
      Mozna jeszcze wyslac z poczty fax do biura, w ktorym jakas panna pisze
      odrecznie, z bledami, ze po ostatnim stosunku dostala jakis krost na cipce, i
      musi mu o tym powiedziec, a on nie chce odbierac od niej telefonu, wiec to
      jedyna droga, aby go poinformowac, ze powinien pojsc do lekarza.
      Powinno tez podzialac.
      • Gość: Helena Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.waw.cdp.pl 11.10.01, 11:10
        Ja mam na koncie sporo takich mezczyzn, ktorych zraniona duma i wewnetrzne
        upokorzenie nie jest dla mnie satysfakcjonujace. Ja wygladam na pokaz,
        zachowuje sie czesto na pokaz to i krwi zadam na pokaz :-))) Wlasnie szykuje
        sie logistyczne na mala zemste. Mam juz umowionego masazyste, kosmetyczke,
        fryzjera, buty sa i sukienka wisi w szafie, a dzis ide dokupic plaszcz skorzany
        z lisim kolnierzem i do boju. Po czym mam zamiar dac sie mu uwiesc ponownie i
        publicznie go upokorzyc. Tyle, ze nie wiem jeszcze jak, i to brakujacy element
        planu. Sadze, ze bedzie to pomysl spontaniczny, ale ja mi cos podrzucicie bede
        wdzieczna. W kazdym razie upuszcze mu krwi przy calym towarzystwie i polowie
        srodowiska w ktorym sie oboje obracamy. I to bedzie jeden z najlepszych
        wieczorow w tym miesiacu, bo zadza zemsty mnie rozsadza od miesiaca w czasie
        ktorego przygotowywalam grunt :-)))))
        • Gość: mea Re: Klub kobiet msciwych. do Helent IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 11.10.01, 13:38
          Droga moja, największym upokorzeniem dla mężczyzny jest podważenie jego
          męskości. Jeżeli ma to być zemsta gigant - możesz przy wszystkich (oczywiście
          przed skonsumowaniem ponownego uwiedzenia) głośno rzucić hasło o ......... (tu
          sama wiesz jakie, bo znasz całe jego srodowisko).
          pzdr i zazdroszczę Ci widoku jego reakcji.
          Mściwa mea
          • Gość: Helena Re: Klub kobiet msciwych. do mei IP: *.waw.cdp.pl 11.10.01, 15:35
            Wyjdzie wszystko cacy, ja to wiem bo zawsze i absolutnie nie bezpodstawnie
            uwazalam sie za czarownice :-))) Otoz grunt sie wlasciwie przygotowal sam bo:
            a) wpadlam sie spotkac z jego szefem i przez przypadek wpadlam na niego i
            widzialam reakcje, wiec z omotaniem nie bedzie problemu
            b) na nagraniu programu rowniez nieopatrzenie zetknelismy sie ze soba i wniosek
            jw.
            Nie moge sie doczekac cielecych oczkow i publicznej rozpaczy wypisanej krwia na
            twarzy :-)))) Jeju!!!! Ale ze mnie podla baba :-)))))
            Dam znac jak bylo :-)))))
            Buziaki
      • Gość: Martyna Re: Klub kobiet msciwych. IP: 204.186.88.* 11.10.01, 19:43

        Dobre z Tym faksem trzeba tylko miec pewnosc, ze duzo osob go przeczyta.
        Co myslisz o zalegnieciu karaluszkow w jego mieszkanku tylko nie wiem jak to
        wykonac.
      • Gość: edyta Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.oxs.stores.easyeverything.com 15.10.01, 18:40
        nawet nie wiesz jak sie usmialam. fax do biura - dobre!
    • Gość: gucio Re: Klub kobiet msciwych. IP: 194.181.183.* 11.10.01, 11:50
      siostry!

      co za swietny pomysl. po przeslaniu pisma gejowskiego mozna tez polozyc mu na
      biurku w pracy aparat do powiekszania penisa. jeszcze wieksza zlosliwoscia
      byloby rozpuszczenie plotki w towarzystwie, ze ow dzentelmen ma - delikatnie
      mowiac - klopoty zdrowotne przenoszone droga plciowa. ale najwieksza zemsta
      byloby siostry, gdybyscie za niego wyszly za maz. czego i wam zycze.

      z uklonami,
      gucio
      • Gość: nina Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia IP: *.*.*.* 11.10.01, 12:43
        jesteś obrzydliwym latającym robalem, brrr ...
        ;-)
        • Gość: nina Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia IP: *.*.*.* 11.10.01, 12:45
          a może ksiądz się z powołaniem minął, bracie ?
          • Gość: gucio Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia IP: 194.181.183.* 11.10.01, 14:01
            Gość portalu: nina napisał(a):

            > a może ksiądz się z powołaniem minął, bracie ?

            tak tak duszyczko, moge cie wyspowiadac jesli chcesz. inne zabawy tez wchodza w
            gre, z wyjatkiem sado-macho. z tym prosze sie zwrocic do wasi (pewnie zaraz sie
            tu pojawi ze swoim biczem)

            pochwalony,

            ojciec gucio

            • Gość: Ameba Re: Klub kobiet msciwych IP: *.server.ntl.com 11.10.01, 14:05
              Niestety moj malzonek kategorycznie odmawia mi pomocy w wykonaniu dzidziusia,
              jest to ultimatum z cyklu albo zyjemy bez dziecka albo nie mozemy zyc razem
              wcale.....Raz juz odeszlam ale kocham go wiec wrocilam znowu....Nie umiem zyc
              bez niego, naszego domu, znajomych i rodziny.....tylko tego jednego do szcecia
              mi brakuje - dziecka.
              • Gość: Martyna Re: Klub kobiet msciwych IP: 204.186.88.* 11.10.01, 19:38
                Gość portalu: Ameba napisał(a):

                > Niestety moj malzonek kategorycznie odmawia mi pomocy w wykonaniu dzidziusia,
                > jest to ultimatum z cyklu albo zyjemy bez dziecka albo nie mozemy zyc razem
                > wcale.....Raz juz odeszlam ale kocham go wiec wrocilam znowu....Nie umiem zyc
                > bez niego, naszego domu, znajomych i rodziny.....tylko tego jednego do szcecia
                > mi brakuje - dziecka.

                Co to znaczy, ze odmawia pomocy? Brak seksu? Nie do uwierzenia.
                Jesli jednak zdecydujesz sie na zajscie w ciaze bez jego wiedzy i jesliCi sie to
                uda przy w/w okolicznosciach odczekaj conajmniej pol roku od dzisiaj i po prostu
                przestan z nim o tym rozmawiac.
                Gdyby po fakcie domyslal sie, ze ta ciaza to nie taka wpadka pod ZADNYM
                ABSOLUTNIE ZADNYM POZOREM NIE PRZYZNAWAJ SIE!!!!!!!!!!!!!!!
                Gdyby nawet Toja wina byla oczywista, gdyby torturowal Cie palacym zelazem, gdyby
                zagrozil, ze odejdzie jesli nie powiesz mu prawdy ze zabije siebie albo Ciebie
                NIE PRZYZNAWAJ SIE.
                aTAK APROPO to dlaczego on nie chce miec drugiego dziecka?
            • Gość: nina Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia IP: *.*.*.* 11.10.01, 14:08
              Gość portalu: gucio napisał(a):

              > Gość portalu: nina napisał(a):
              >
              > > a może ksiądz się z powołaniem minął, bracie ?
              >
              > tak tak duszyczko, moge cie wyspowiadac jesli chcesz. inne zabawy tez wchodza w
              >
              > gre, z wyjatkiem sado-macho. z tym prosze sie zwrocic do wasi (pewnie zaraz sie
              >
              > tu pojawi ze swoim biczem)
              >
              > pochwalony,
              >
              > ojciec gucio

              oj Guciu! tego właśnie mi brakowało wsparcia duchowego, wysłuchania moich
              grzeszków i rozgrzeszenia. Bardzo się cieszę że moę na Ojca liczyć.

              Amen.
              >

              • Gość: gucio Re: do niny IP: 194.181.183.* 11.10.01, 14:11
                nnnnnnnno (jak dyzma)
                • Gość: nina Re: do niny IP: *.*.*.* 11.10.01, 14:17
                  Guciu !!! Ktoś Ci obgryzł czułki ? ....oooo sorki, to chyba różki rosną ...
                  ;-)
                  • Gość: gucio Re: do niny IP: 194.181.183.* 11.10.01, 14:22
                    Gość portalu: nina napisał(a):

                    > Guciu !!! Ktoś Ci obgryzł czułki ? ....oooo sorki, to chyba różki rosną ...
                    > ;-)

                    duszyczko, wiele probowalo sie dobrac do moich czulek na dobre ale wytrwalem
                    nieugiety. jesli zas chodzi o rogi, to przyznaje sie tylko do jednego.

                    • Gość: nina Re: do niny IP: *.*.*.* 11.10.01, 14:25
                      i na pewno jesteś dumny ze swojej twardości i nie ugięciem się przed wdziekami
                      innych pszczółek ...
                      • Gość: gucio Re: do niny odp IP: 194.181.183.* 11.10.01, 14:28
                        Gość portalu: nina napisał(a):

                        > i na pewno jesteś dumny ze swojej twardości i nie ugięciem się przed wdziekami
                        > innych pszczółek ...

                        zaczynasz mi myszko zadawac osobiste pytania. to ja cie ty mialem spowiadac a nie
                        odwrotnie. temat gucio i jego pszczolki jest zamkniety.

                        • Gość: nina Re: do niny odp IP: *.*.*.* 11.10.01, 14:35
                          sam napisałeś, że wiele pszczółek próbowało ... ja tylko skwitowałam krótko, że
                          na pewno jesteś dymny - to nie było pytanie ....
                          ok jeżeli nie chcesz o pszczółkach to moze o ...motylkach ?....
                          ;-)
                          • Gość: gucio Re: do niny odp IP: 194.181.183.* 11.10.01, 14:38
                            Gość portalu: nina napisał(a):

                            > sam napisałeś, że wiele pszczółek próbowało ... ja tylko skwitowałam krótko, że
                            >
                            > na pewno jesteś dymny - to nie było pytanie ....
                            > ok jeżeli nie chcesz o pszczółkach to moze o ...motylkach ?....
                            > ;-)

                            no co ty? gucio i motylki? a fe! to ty mi sie tu spowiadaj z motylkow. na
                            przyklad czy juz podcielas jakiemus skrzydla...

                            • Gość: nina Re: do niny odp IP: *.*.*.* 11.10.01, 14:45
                              kiedyś nie podcinałam ...
                              teraz jest troche inaczej , ale staram sie delikatnie z nimi obchodzić...
                              ale jestem wredna i zgryźliwa ...
              • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia IP: *.157.61.237.Dial1.Washington1.Level3.net 11.10.01, 14:14
                Amebo a czy nie da sie tego meza uwiesc w dzien plodny?
                Albo plakac i tupac nozkami az do skutku? (Dziecinna metoda, ale czasem dziala.)

                Do psychologa Was nie wysylam, bo oni zwykle wola rozumiec mezczyzne
                niechcacego dziecka niz kobiete, ktora chce miec little baby.
                • Gość: Ameba Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia IP: *.server.ntl.com 11.10.01, 14:38
                  Chyba sie nie da. Nie chce zeby mi pol zycia wypominal ze nie bylo to za jego
                  zgoda......Ja chcialabym widziec milosc w jego oczach na wiadomosc o dziecku a
                  nie rozczarowanie.....Jeszcze mam czas na dziecko ale chce miec gwarancje ze w
                  przyszlosci bede matka. On mi tej gwarancji nie chce dac. Jestesmy dopiero rok
                  po slubie a 2 lata mieszkamy razem.....Myslalam ze moja decyzja o odejsciu go
                  poruszy.....Chcialam sporobwac szantazu, z cylku wroce jak sie zmienisz....Moje
                  odejscie spowodowalo ze on zaczal zyc w strachu ze odejde znow kiedy cos bedzie
                  nie tak. A ja odejsc nie umiem ale moj szantaz sie nie udal....Malo tego, teraz
                  ja sie czuje winna ze on cierpial, kiedy mnie nie bylo...Ja to chyba powinna
                  palnac sobie kulke a nie pisac posty.....Albo zalozyc klub samobojcow...dzieki
                  kobitki za rady......
                  • Gość: Ania Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia IP: 213.25.124.* 11.10.01, 16:16
                    Amebo, coś brakuje mi konceptu, a strasznie chciałabym Ci pomóc... A gdybyś
                    swego Pana nie dopuszczała przez jakiś czas tłumacząc, że tak bardzo boisz się
                    zajść w ciążę i zawieść go, a tabletki Ci szkodzą, po prezerwatywie masz krosty
                    i piecze itd? Kiedyś, kurczę, musi pęknąć i chociażby w okolicach płodnych
                    powie:" a, co będzie to będzie". Wprowadź mu trochę dyskomfortu i poczucia, że
                    to on sam zgotował sobie taki los. Ty go przecież tak kochasz i wszystko dla
                    niego...
                    Uff, wyczerpał mi się garniec z pomysłami.
                    • frisky2 Re: Klub kobiet msciwych-do Gucia 11.10.01, 16:24
                      Aniu, ale przeciez Amebie chodzi nie tylko o to, zeby miec dzidziusia, ale zeby
                      facet go kochal i mial szczescie w oczach na wiesc, ze ten dzidzius juz jest w
                      brzuszku u maamy. Nie wiemy skad ta awersja faceta Ameby do dzieci. Moze to
                      jakies glupie leki, z ktorych trzeba go wyleczyc? Amebo dam ci taka rade:
                      popracuj nad psychika swego mezczyzny i nie padaj na duchu. Ja swoja zone tez
                      musialem dlugo namawiac na dziecko.
                      • Gość: Ameba Re: Klub kobiet msciwych-Ania i frisky IP: *.server.ntl.com 11.10.01, 16:30
                        Dzieki ale to chyba blokada spowodowana ze on ma juz corke i boi sie ze ja
                        straci tzn jej milosc, poniewaz jego corka mieszka ze swoja matka on sie caly
                        czas staje na glowie zeby corce niczego nie brakowalo...Maz jest ode mnie
                        starszy i twierzdi ze jak mu blokada kiedys minie to bedzie dla niego za pozno
                        na dzieci....On siebie wini za to ze nie cche mi dac dziecka ale tez nie cche
                        nic z tym zrobic....chcialam uciec i ulozyc sobie zycie bez niego ale nie
                        umialam.....
                        • frisky2 Re: Klub kobiet msciwych-Ania i frisky 11.10.01, 16:44
                          Nie powinnas przestawac walczyc o to. Czasami musi troche czasu uplynac zanim
                          czlowiek sie przelamie i porzuci swoje leki. Ale dawaj mu odczuc ze go kochasz
                          i pragniesz jego milosci - pelnej, nie stawiajacej jakichs zamknietych furtek.
                          Moze zaprzyjaznij sie z jego corka, niech on poczuje ze jej nie utraci nawet
                          jak wam sie urodzi dziecko.
                          • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych IP: *.loc.gov 11.10.01, 16:53
                            Chyle czola przez frisky2. Zaprzyjaznic sie z corka - to niezlyy pomysl. Moze ta corka bedzie chciala braciszka
                            albo siostrzyczke przyrodnia, zeby sie z kims bawiec.
                            Frisky2 dobrze mowi. Daj mezowi odczuc jak bardzo go kochasz. A za jakis roczek mu powiedz, ze jest takim
                            wspanialym ojcem dla swej cory, ze TY tak bardzo chcialabys, zeby taka roleprzyjal tekze wobec Waszego
                            wspolnego dzeicka. Bla bla bla Placz, gotuj wystawne kolacje, ubieraj sie w super bielizne. W koncu on sie
                            zgodzi. Aha, jeszcze przypomnij mu, ze w okresie zalotow zgadzal sie na dziecko, wiec czemu takie cyrki
                            wyprawie po slubie.
                            Aha, widze, ze odchodzeniem i szantazem nic z mezem nie wsporasz. A miloscia moze akurat....
                            • Gość: Lynn Re: Klub kobiet msciwych IP: *.proxy.aol.com 11.10.01, 21:08
                              My tu zemstu obmyslamy ale mentalnosci niektorych panow to nie zmieni. Nie
                              zrozumcie mnie zle, uwazam, ze kreatywna zemsta moze byc niezla zabawa, ale co
                              z robic z takimi facetami jak maz Ameby? Przed slubem wszystko pieknie i cacy a
                              po paru miesiacach kolesiowi zmienily sie priorytety w zyciu! Nieladnie, bardz
                              nie ladnie! Musi buc na to jakis sposob, jakies lekarstwo, jakas dobra zemsta!
                              Do dziela moje panie!
                              • Gość: onlyania Re: Klub kobiet msciwych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 23:24
                                O wiele gorzej chyba by bylo gdyby taki ktos twierdzi ze chce dzidziusia a po
                                chwili jego poczecia zafundowal kolezance pobyt w klinice....(aborcja)
                                sa tacy................
                                • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych/ONLYANIA!!!!! MY DARLING? IP: *.244.227.133.Dial1.Washington1.Level3.net 12.10.01, 01:00
                                  Gdzies Ty sie podziewala onlyaniu? Mam nadzieje, ze zglosisz swoja kandydature
                                  do tego slawnego klubu....
                            • Gość: Ania Re: Klub kobiet msciwych IP: 213.25.124.* 12.10.01, 12:26
                              Chylę czoła przed Wami kobietki - nie wpadłam na to, a to proste i wspaniałe.
                              Co sądzisz o tym Amebo, da się tę córkę oswoić?
                              • frisky2 Re: Klub kobiet msciwych 12.10.01, 12:35
                                Aniu, ja chcialem tylko zaznaczyc ze nie jestem kobietka, ani nawet kobieta.:)
                                Ot, po prostu facetem.
                              • Gość: Ameba Re: Klub kobiet msciwych IP: *.server.ntl.com 12.10.01, 16:25
                                Wiesz Aniu, corka jest oswojona be kiedy odeszlam bardzo za mna tesknila....Ale
                                ona nawet nie wie ze my jestesmy po slubie...maz boi sie jej powiedziec...Tak
                                samo jak zapytac ja co sadzilaby o rodzenstwie...Jej mama ma juz dwojke dzieci
                                z kims innym....Ja naprawde nie wiem co zrobic...
                                • Gość: Milka Re: Klub kobiet msciwych IP: *.kulczyktradex.com.pl 12.10.01, 16:42
                                  Od wczoraj mysle o twoim poscie Amebo. Uwazam, ze to bardzo niesprawiedliwe i
                                  nie ubierając prawdy w piekne słówka należy stwierdzic jednoznacznie, że twoj
                                  mąż cie oszukał. Wiedzial, że jestes mlodą kobietą, nie masz dzieci i rodziny,
                                  a chciałabys mniec w przyszlości. Biorąc z tobą slub znal twoje nadzieje i
                                  potrzeby. A potem powiedział " sorry wodzu, ale zmieniłem zdanie, moja
                                  przeszłośc implikuje nie posiadanie dzieci w przyszłości". I ty masz masz
                                  szanowac jego zdanie, poglądy i oczekiwania, bo jesteś jego żoną.. A ja pytam >
                                  dlaczego TY masz szanować jego zdanie, a nie ON TWOJE??? Z tego co tu napisał
                                  uważam , ze jest <bardzo proszę nie obraż sie na mnie...> śmierdzącym tchórzem.
                                  Okłamuje swoje dziecko, okłamał ciebie. Osobiście widze to tak: jezeli on sie
                                  nie zmieni lub z ciebie nagle i definitywnie nie wyparują dotychczasowe
                                  pragnienia to nie masz szansy na udane z nim życie.

                                  Trzymaj sie i przepraszam , że nie podaje recepty na zemstę, ale moje recepty
                                  by ci sie nie spodobały..
                                  Mili
                                  • Gość: Ameba Re: Klub kobiet msciwych IP: *.server.ntl.com 12.10.01, 17:16
                                    Widzsz Milli, ja sadzilam to samo.....planowalam odejscie przez dlugi
                                    czas....myslalam ze to pomoze, on zrozumie co traci....Na chwile zrozumial
                                    chcial walczyc ale ja wyjechalam, zeby zmiekl jesczze bardziej...moze balam sie
                                    zmienic decyzje o odejsciu....kiedy juz bylam sama ryczalam dniami i
                                    nocami....nie moglam tak zyc....I co sie okazalo? On nagle zaczal twoerzdic ze
                                    nie mam po co wracac bo on nie zaufa mi juz nigdy i nie bedzie mial pewnosci ze
                                    ja znow nie odejde. Ja nie chce juz nigdy wyjezdzac ale jak on moze mi nie
                                    ufac, jak to teraz mozliwe ze to moja wina ze ja nie chcialam ponoc walczyc
                                    skoro plakalam i rozmaiwalam z nim przez rok prawie bez skutku??? Too teraz
                                    moja wina ze ja nie chcialam walczyc...Wiesz jestesmy razem ale nadal sie nic
                                    nie zmienilo i do tego jego "nieufnosc" ktorej jestem swiadoma choc mi nie
                                    okazuje...Przeciez ja nie odeszlam do innego do cholery! To chyba bardziej
                                    skomplikowane, za bardzo zeby pisac na forum.....Sorry....i dziekuje Wam
                                  • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych IP: *.loc.gov 12.10.01, 17:22
                                    Nie wiem jakim czlowiekiem jest maz Ameby. Moze dla niej jest wspanialym partnerem i gdyby nie problem
                                    dziecka wszystko byloby piekne jak w bajce. Na dziecko mozna ciut poczekac ale NIE REZYGNOWAC!
                                    .
                                    Ale jedno mnie bardzo dziwi...Dlaczego nie powiedzial corce o waszym slubie? Przeciez, skoro jej mam ulozyla
                                    soebie zycie a corka Ciebie lubi, to w czym problem. Cos dziwny ten maz. On chybaz tych co za wszelka cene
                                    unikaja dyskomfortu. Poza tym mowiac przed slubem o dziecku nie byl szczery z taba. Czyzby mial problemy z
                                    mowieniem prawdy? Jescze jedno...Gdy probowalas odejsc zraniona brakiem szczerosci to Twoje odejscie
                                    wykorzystuje teraz jako punkt przeciwko posiadaniu dziecka. Pewnie cos takiego; "Jak tutaj miec dziecko z kims,
                                    kto moze znowu probowac odejsc" Oczywiscie to nie ma sensu, bo majac dziecko i jego na pewno nie
                                    chcialabys odejsc.

                                    Moze jakis terapeuta by mu pomogl "to face the issues". Ale podejrzewam, ze on nie zechce isc do terapeuty, bo
                                    meczyzni czesto sa na to zbyt falszywie dumni.

                                    Amebo, my kobiety msciwe jestesmy z Toba i naprawde myslimy o tobie! Wkrotce napiszemy pewnie petycje do
                                    Twojego meza.
                                    • Gość: Ameba Re: Klub kobiet msciwych IP: *.server.ntl.com 12.10.01, 17:36
                                      Hmmmmmmmmmm wiecie czytam wase posty i sie wzruszam. Ja to jestem w gruncie
                                      rzeczy twarda sztuka i umiem byc wredna ale w tym wypadku sama sie zdziwie
                                      swojej slabosci.....Jesczze nigdy tyle nie plakalam w zyciu....Prawda jest ze
                                      maz to dobry czlwiek choc w tym wypadku nie rozumiem go zupelnie...teraz on
                                      twierzdi ze sie nie rozumiemy....nie dopowiada co dalej ale ja jakbym
                                      slyszala...to trzeba bylo nie wracac....albo mozesz odejsc....Najlepszy jest to
                                      ze tak naprawde to nie mam dokad odejsc...I on o tym wie. Poswiecilam mu 2 lata
                                      zycia na obczyznie bo go kocham.....I wrocilam do niego bo go kocham....Czy on
                                      naprawde nie wie co zrobic z moim uczuciem i chce zebym go znienawidzila zeby
                                      nie miec skrupolow przy odejsciu?? Zabijcie mnie ale nie wiem. Byl czas ze
                                      bylam bardzo zgorzkniala i zla......Ale pokochalam nasz dom, jego kraj i
                                      zaczelam sie tam odnjadywac.....Widzialam nasze dziecko bawiace sie w
                                      ogrodzie....Oj kobity....musze sie napic dzis....Chetnie bym sie z Wami
                                      spotkala i pogadala ale Wy tez macie swoje problemy...
                                      • Gość: Milka Re: Klub kobiet msciwych IP: *.kulczyktradex.com.pl 12.10.01, 18:03
                                        Ja mysle Amebo, ze mozesz mówic, iz twoja sytacja jest mocno skomplikowana, bo
                                        i duza miłość,i jeszcze wieksze nadzieje, i nie twoje dzieci, i zawiedzione
                                        zaufanie, i obracanie kota ogonem, czyli zawalanie winy na ciebie, choc
                                        zrobiłaś dobrze odchodząc , i obcy kraj, i przywiązanie i wiele, wiele innych
                                        czynników. Wszystkie na siebei nakładaja, przenikają i krzyzują. A w srodku tej
                                        plontaniny tkwisz ty. Bezradnie. Bo twoja sytacja jest naprawde pogmatwana. Ale
                                        mam dla ciebie propozycję. Jak juz dzis sie napijesz to pozwol sobie na
                                        maksymalną szczerosc wobec siebie. I sprobuj swoj problem spowadzić do spraw
                                        najważniejszych,czyli (moim zdaniem) ;do do twoich wartości, do jego wartości,
                                        do waszych wartosci. Dla ciebie będzie to zapewne on i wasze dziecko, wspólna
                                        przyszłośc. A dla niego?Jezeli w najważniejszych w waszym życiu sprawach nie ma
                                        punktów stycznych, to żle. Wyobraz sobie siebie za 20 lat. Co chcesz miec, co
                                        czuc i czy jestes na dobrej drodze?
                                        Trzymam kciuki z całej siły
                                        Mili
                                        • pomeranka Re: Klub kobiet msciwych 12.10.01, 20:58
                                          To nie mój pomysł, ale mi się spodobał:)
                                          Dzwonisz do jego pracy, najlepiej do sekretariatu (sekretarki) i mówisz:
                                          Przepraszam, czy dodzwoniłam się do firmy X? Bo widzi Pani, to dosyć delikatna
                                          sprawa... Dzwonię z Poradni "W" i chcę tylko powiadomić, że Pan Kowalski
                                          powinien się do nas zgłosić. Niestety, wynik jego testu okazał się pozytywny...
                                      • Gość: Lynn Re: Klub kobiet msciwych IP: *.proxy.aol.com 12.10.01, 21:49
                                        Amebo,musisz zapanowac nad ta sytuacja.Ty znasz swojego meza najlepiej i skoro
                                        twierdzisz ze ma tez wiele zalet to na pewno tak jest. Z drugiej strony ty nie
                                        zaslugujesz na takie traktowanie i to powinnas mu spokojnie zakomunikowac. Czy
                                        dobrze sie czujesz "poswiecajac mu" - jak to okreslilas - "dwa lata zycia na
                                        obczyznie"? Sama widzisz, ze kosztuje cie to wiecej niz powinno i niz sie
                                        zapewne spodziewalas. Wiem ze trudno zostawic meza, widac ze nadal ci na nim
                                        zalezy; zgadzam sie jednak z dziewczynami ze perspektywa przyszlosci w tej
                                        sytuacji nie wyglada najlepiej. Za 20 lat mozesz zalowac swoich decyzji, teraz
                                        masz jeszcze szanse zmienic swoj los! Rozmawiaj z nim, idzcie do terapelty, nie
                                        daj za wygrana, jestesmy z toba! Walcz o swoje szczescie bo niestety nikt ci
                                        go nie da.
                                        • Gość: Martyna Re: Klub kobiet msciwych IP: 204.186.88.* 13.10.01, 18:36

                                          Ja bym mimo wszystko zaszla w ciaze bez jego wiedzy.Jesli tak bardzo go
                                          kochasz to jesli stracisz jego to bedziesz miala chociaz jego dziecko.
                                          Chociaz wydaje mi sie ,ze maz kanalia nie jest i dziecko pokocha.
                                          Swiadczy o tym chocby to jak bardzo martwi sie o swoja corke.
                                          Niestety musze sie zgodzic z opinia , ze Twoj ukochany jest tchorzem.
                                          Ale glowa do gory facet mojej kolezanki boi sie powiedziec matce, ze planuja
                                          slub i chce sie z nia ozenic po kryjomu przed rodzicami.
                                          • Gość: Ania Re: Klub kobiet msciwych IP: 213.25.124.* 15.10.01, 11:09
                                            Amebo, odniosłam wrażenie, że mąż nie traktuje Cię jak partnera, ale jak
                                            zapełnienie luki po żonie. Czy Twój mąż nie czeka jeszcze na żonę skoro
                                            wstydzi się Waszego małżeństwa?
                                            Może powinnaś trochę poinwestować w siebie: nawiązać nowe przyjaźnie, zmienić
                                            pracę na lepszą itp? Gdy będziesz mniej zależna psychicznie i fizycznie od męża
                                            lepiej zniesiesz tę sytuację, a może ona też ulegnie zmianie.
                                            Kiedy ja docierałam się z moim mężem i miałam takie sytuacje, o których nie
                                            mogłam z nim rozmawiać, pisałam mu listy o tym co czuję, co mi przeszkadza -
                                            może pomoże. Jestem z Tobą myślami, Ania
    • Gość: aleks Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.10.01, 19:32
      Gość portalu: Martna napisał(a):
      > 1. Twoj ukochany po zaawansowanej znajomosci oswiadzca, ze jest zonaty-WYSLIJ
      > DO JEGO BIURA OSTRY MAGAZYN PORNO W PRZEZROCZYSTEJ KOPERCIE.

      he he! ale pomysly. Baby to jednak sa glupie. Nadaja sie tylko do jednego...
    • Gość: kobieta Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.acn.waw.pl 15.10.01, 10:29
      cześć. kobiety. jeśli chcecie mścić się na facetach, to najlepiej mścić się na
      ich samochodach. Niczego nie odczują tak boleśnie, po niczym nie będą rozpaczać
      tak okropnie i po niczym nie będą tak zdruzgotani. Toć to przedłużenie
      ich...ego.
      Do aleksa :
      dlaczego kobiety nie mają rozumu?



      bo nie maja fiutka, w którym mogłuby go trzymać.
      • Gość: facet Re: Klub kobiet msciwych. IP: 62.233.138.* 15.10.01, 16:12
        Nie ma nic slodszego dla mezczyzny niz zemsta kobiety, prawda panowie?;)
        • Gość: Ania Re: Klub kobiet msciwych. IP: 213.25.124.* 16.10.01, 09:55
          Taaak, zwłaszcza gdy w skarpetkach zbiera się Twój pot z czoła. Ha, ha!!!! Ania
    • Gość: Michael Re: Klub kobiet msciwych. IP: 157.25.121.* 16.10.01, 11:03
      Ja czasami mam wrażenie, że kobieta kobiecie wilkiem, bardziej niż facet.
      • Gość: Ania Re: Klub kobiet msciwych. IP: 213.25.124.* 16.10.01, 13:58
        A próbowałeś być kiedyś tym wilkiem? Jeszcze nie znasz skutków zjednoczonej
        zemsty kobiet! Ania ;-)
    • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.244.231.172.Dial1.Washington1.Level3.net 18.10.01, 16:23
      Drogie Kobiet msciwe,
      Wy wcale nie jestescie msciwe. Zadna z was nie stanela w mojej obronie gdy
      Cenzor i inny zli ludzie zabili i zmieszali z blotem moja radosna tworczisc.
      Patrz to o nadetym bufonie.
      Zawiodlyscie mnia a ja dla Was to wszystko znosilam.
      To ja was pocieszam gdy maz odmaiwal wspolpracy seksualnej. To ja was
      przytulalam do mojego lona gdy was maz zdradzal, pozew o rozwod przyslal. To
      ja wymierazlam ostrze mej broni w kochanki uwodzace waszych chlopow. To
      wreszcie ja doradzalam Wam jak radzic sobie z cellulitem bez wydawania grosza.
      Z mojej to inicjatywy wiele kobiet uwierzylo we wlasna sile, urode. Ja
      chcialam Was dowartosciowac i pomoc Wam wierzyc ze jestescie NAJ NAJ NAJ. Ja
      proponowalam by upominac sie o swoje prawa w zwiazku i nie rezygnowac z
      wlasnych marzen nawet dla faceta.
      A Wy? MILCZYCIE!!!!!! Zawiodlam sie na Was.
      • Gość: Malwina Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.abo.wanadoo.fr 18.10.01, 16:26
        nie jest msciwa za to jest obrazona :-(
        Jak to, to ty nie czytujesz moich niezwykle intelektualnych postow ????????
        :-))))))))))))
        • Gość: Anna26 Re: Klub kobiet msciwych. IP: *.244.231.172.Dial1.Washington1.Level3.net 18.10.01, 16:39
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > nie jest msciwa za to jest obrazona :-(
          > Jak to, to ty nie czytujesz moich niezwykle intelektualnych postow ????????
          > :-))))))))))))

          Alez czytam Twoje posty i doceniam Twoje wsparcie. O czym juz mowilam w watku a
          narcyzmie. Nie zawsze rozumiem Twoje finezyjne poczucie humoru ale nigdy z Toba
          nie walcze. Generalnie Cie popieram i lubie bos dobry homo sapiens.
          Tylko zdiwilo mnie, ze te Panie ktorym radzilam z serca nawet palcem nie
          kiwnely. Ty Malwino kiwnelas bezinteresownie. Dzieki!

      • Gość: gucio Re: Klub kobiet msciwych. IP: 194.181.183.* 18.10.01, 16:27
        a widzisz siostro! i po co ci to bylo?

        pzdr,
        gucio

        Gość portalu: Anna26 napisał(a):

        > Drogie Kobiet msciwe,
        > Wy wcale nie jestescie msciwe. Zadna z was nie stanela w mojej obronie gdy
        > Cenzor i inny zli ludzie zabili i zmieszali z blotem moja radosna tworczisc.
        > Patrz to o nadetym bufonie.
        > Zawiodlyscie mnia a ja dla Was to wszystko znosilam.
        > To ja was pocieszam gdy maz odmaiwal wspolpracy seksualnej. To ja was
        > przytulalam do mojego lona gdy was maz zdradzal, pozew o rozwod przyslal. To
        > ja wymierazlam ostrze mej broni w kochanki uwodzace waszych chlopow. To
        > wreszcie ja doradzalam Wam jak radzic sobie z cellulitem bez wydawania grosza.
        >
        > Z mojej to inicjatywy wiele kobiet uwierzylo we wlasna sile, urode. Ja
        > chcialam Was dowartosciowac i pomoc Wam wierzyc ze jestescie NAJ NAJ NAJ. Ja
        > proponowalam by upominac sie o swoje prawa w zwiazku i nie rezygnowac z
        > wlasnych marzen nawet dla faceta.
        > A Wy? MILCZYCIE!!!!!! Zawiodlam sie na Was.

      • Gość: Cenzor Re: ANNA26 = ŻAŁOSNE BŁAGANIE O POMOC IP: *.*.*.* 18.10.01, 16:56
        No nie. W wątku o Tobie, napisałem że jest szansa byś wyszła z tego wszystkiego
        z klasą. Zadeklarowałem nawet, że odszczekam wszystko publicznie. ---
        • Gość: paul Re: ANNA26 = ŻAŁOSNE BŁAGANIE O POMOC IP: *.tucson1.az.home.com 18.10.01, 17:16
          Sluchaj maloletni praski cwaniaczku.Mowilam ci raz, ladnie:ODCZEP SIE>Teraz
          mowie brzydko ODWAL SIE i przestan tryumfowac.Bo to zadna chwala przyczepic sie
          do jednej osoby i ja lzyc i gnoic.A wiesz, osiolku dlaczego? Bo to, ze
          okresliles profil danej osoby, zwlaszcza jej intelekt, to moj drogi cenzorku
          twoja czysta uluda .A wiesz dlaczego? Bo FORUM JEST ANONIMOWE.Tu ludzie moga
          sobie mocno zartowac, wiec wyluzuj ,gosciu i nie traktuj swej krucjaty tak
          serio!Zmierz sie z Anna 26 twarza w twarz,pokaz swoje prawdziwe oblicze, wtedy
          pogadamy.I radze ci raz jeszcze ODCZEP SIE.
          • Gość: Cenzor Re: ANNA26 = ŻAŁOSNE BŁAGANIE O POMOC IP: *.*.*.* 18.10.01, 17:26
            Gość portalu: paul napisał(a):

            > Sluchaj maloletni praski cwaniaczku.

            Schlebia mi, ze pomimo mojego wieku (a mam na karku 30) nazywasz mnie maloletnim,
            a na Pradze tylko pracuje. Co do cwaniaczka, hmmm.... to Twoja ocena. Masz do
            niej prawo.


            Mowilam ci raz, ladnie:ODCZEP SIE>Teraz
            > mowie brzydko ODWAL SIE i przestan tryumfowac.

            Nie zamierzam triumfowac. Nie to jest moim celem.


            Bo to zadna chwala przyczepic sie
            >
            > do jednej osoby i ja lzyc i gnoic.

            Nie zelzylem ani jednym slowem. Ani jedna wulgarna inwektywa spod moich paluszkow
            sie nie wydostala. Ja tylko oceniam, a to roznica.


            A wiesz, osiolku dlaczego?

            Osiołku? Ogierze to juz slyszalem, ale osiolku? ---
            • Gość: paul Re: ANNA26 = ŻAŁOSNE BŁAGANIE O POMOC IP: *.tucson1.az.home.com 18.10.01, 18:12
              Wiesz, Cenzor, ty naprawde sobie daruj te naloty na Anne, niech ci bedzie
              moja "Pania".To, ze gadamy przez telefon,wymieniamy swoje mysli poczta, raczej
              nie ustanawia nas w relacji :Pani- giermek, watpie,czy ktorakolwiek z nas tak
              to odbiera.Ale ty tak sobie mysl, jesli chcesz.Moj support w kierunku Anny 26
              wynika z kolezenskiej solidarnosci i konsekwencji (bo odkad sa na nia nagonki,
              zawsze jej bronilam).I tego samego oczekuje od niej, jesli ktos taki jak ty
              zacznie dokonywac mojej "psychoanalizy" na forum.A skoro nie chcesz byc
              osiolkiem,odszczekaj pieska, bo , wiesz, w wieku 30 lat to juz nie uchodzi.A!
              zapomnialam, ze chlopcy po prostu pozniej dojrzewaja...
              • Gość: Anna26 Cenzor ma 30 lat i bardzo sie nudzi IP: *.157.48.48.Dial1.Washington1.Level3.net 18.10.01, 18:29
                Cenzor, nadal z niecierpliwoscia oczekuje na Twoj e-mail chasingsnakes@yahoo.com
                Zmierzymy sie i nawet przestaniemy byc anonimowi.
                Jak Boga kocham nie wiem czym az tak sie narazilam i dlaczego akurat mnie
                wybrales, bo na forum jest mnostwo ludzi, ktorzy uzywaja gorszego niz ja
                jezyka. Juz nawet Wredna, moja kupela z Waszyngtonu uzywa grubszej niz ja rury
                i jakos jescze nikt nie zorganizowal krucjaty przeciw Wrednej. (Wtedy
                bronilabym Wrednej bo jest no-nonsense kobieta.)
                Cezor czy Ty naprawde lubisz mimozy dsykutujace o technikach depilacyjnych?
                And just for the record ja nie jestem pannica. Jestem zamezna i pracuje jako
                freelancerka. Stad ten moj czesty pobyt na forum.
                • Gość: Zula Re: Cenzor ma 30 lat i bardzo sie nudzi. Do Anny26 i Cenzora! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 22:31
                  Gość portalu: Anna26 napisał(a):

                  > Jak Boga kocham nie wiem czym az tak sie narazilam i dlaczego akurat mnie
                  > wybrales, bo na forum jest mnostwo ludzi, ktorzy uzywaja gorszego niz ja
                  > jezyka.

                  Anno, na mnie też się uwziął! Zboczek jakiś czy cuś?
                  • Gość: Anna26 Re: Cenzor ma 30 lat i bardzo sie nudzi. IP: *.90.29.95.Dial1.Washington1.Level3.net 19.10.01, 01:01

                    >
                    > Anno, na mnie też się uwziął! Zboczek jakiś czy cuś?

                    Zostawilam mu moj e-mail do dyskutowania moich bledow na palszczyznie
                    bardzoprywatnej. Zaczynam podejrzewac, ze on tez podpisuje sie kiloma nickami
                    jednoliterowymi takimi jak m albo podszywa sie pod d.

                    • Gość: paul Re: Cenzor ma 30 lat i bardzo sie nudzi. IP: *.tucson1.az.home.com 19.10.01, 01:15
                      Anka ! To nie tak.Sprawa wyglada prozaicznie.Cenzor pracuje na Pradze .Konczy
                      prace o 6 czasu polskiego.Aby nam dowalic przesiedzial dzis az do 7.Gdy juz nie
                      mial nic madrego do powiedzenia,po cichu zabral teczuszke i wyszedl.Firmowy
                      komputer do roboczych celow stworzony odzipnal z ulga...Ale zobaczysz jutro...!
        • Gość: Anna26 Do Cenzora...Wcale o pomoc nie prosilam IP: *.244.231.172.Dial1.Washington1.Level3.net 18.10.01, 17:19
          Nie prosilam o pomoc. Wyrazilam tylko zrozumialy zal, ze na moj temat
          wypowiadaj sie Ci, ktorzy lubia lub nie lubia mojego stylu pisania. W dyskusji
          nie biora udzialu ludzie, ktorym rzeczywiscie pomoglam. A byli tacy. Do tej
          pory dostaje e-maile z prosba o rady czy solidarnosc.
          Tobie wyjasniam, ze moje uczestnictwo na forum to nie po to by komus dokopac
          ale glownie po to by ludziom zaoferowac spojrzenie na ich problemy ze swiezej
          strony.

          Cenzorze, nie dales mi szansy wysjcia z tego z klaso bo kazda moja wypowiedz
          przeksztalcasz na swoja modle. CZy naprawde Ci sie chce sledzic moj kazdy krok
          na forum.

          Czy Ty sie kiedys zastanowiles ze ja nigdy nie dokopuje ludziom madrym takim
          jak fnoll, kwieto, soso, frisky2, ikk, izabela, orzeszek, M, dike i wielu
          innych. Nie zawsze sie z nimi zgadzam ale widze, ze maja cos sensownego do
          powiedzenia.

          Ale gdy widze panne, ktora dowod nowoczesnosci kobiety upatruje w tym jak jest
          cipka ogolon to az sie prosi o to by ja wysmiac. Albo gdy kobieta dumna jest
          ze zdradzania swego meza. Takich krytykuje w ostrych slowach. Krytykuje tez
          zdradzajacych mezow, chlopakow, ktorzy zmuszaja swoje szczuple dziewczyny do
          dalszego odchudzania. Najczesciej wypowiadam sie wtedy gdy cos nie podoba mi
          sie z etycznego punktu widzenia. (Ok, jestem w tym subiektywan.) Nigdy nikogo
          nie zaatakowalam dla samego ataku. Mialam scysje z Xena i onlyania i to ja sie
          brzydko wobec nich zachowalam. Ale je za to przeprosilam.

          Do tej pory nie wiem czym sobie przysralam z Toba. Czy masz jakis personalny
          problem. Jak tak to napisz do mnie na chasingsnakes@yahoo.com to sobie
          wyjasnimy. Wydaje mi sie, ze nasza wojna zajmuje zbyt duzo miejsca na forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka