dzikoozka 23.02.06, 16:14 zaczęło się od 3 pączków Potem nie przyszedł pan kanapkowo - sałatkowy Potem były jeszcze 3 pączki i garść orzeszków solonych z papryką dla kontrastu boszszsz.... jak ja się odżywiam :(((((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
khaki3 Re: Bilans energetyczny 23.02.06, 16:16 Cicho byc! Ja dzisiaj zjadlam 4 paczki, 2 tabliczki czekolady, do tego wypilam chyba z 2 litry kakao nieziemsko slodkiego, jeszcze wcinalam faworki. I mam powera cukrowego:D:D:D:D A jutro bede zdychac :D Tlusty czwartek raz do kroku krok po kroku :D Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Bilans energetyczny 23.02.06, 16:17 dzieki, czyli ze nie jestem ups NAJGORSZA ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Bilans energetyczny 23.02.06, 16:27 A ja cię poddołuję: byłam dwie godziny na basenie, potem przyszłam, zjadłam mały jogurt, potem poszłam po dziecko, kupiłam dwa pączki, jeden zjadłam, drugim zaopiekowała się córka, ale tak, że wylizała tylko lukier, więc zjadłam pączka drugiego, teraz zjadłam kaszę, pierś z kurczaka i sałatkę :-P Na kolację pewnie zjem ze dwie kromki z czymś i kiwi i schluss. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Bilans energetyczny 23.02.06, 16:29 I zadna przyjemnosc z tlustego czwartku :D:D:D::D Cicho pocieszam sie, ze sie najadlam slodyczy a ktos inny sie oparl tej pokusie :( Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Bilans energetyczny 23.02.06, 16:31 jak to? Dwa pączki zjadłam, a wczoraj wieczorem smażyłam faworki :-) Jak urodziłam dziecko przeszło mi obżeranie się, samo z siebie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Bilans energetyczny 23.02.06, 16:33 Teraz to staras zie pocieszyc! Juz za pozno! Basen? Dwa paczki? Co to bylo? Ja dzisiaj od samego ranca zapycham sie slodyczami! takiego kopa energetycznego mam, ze szok! a zaraz mi to przejdzie i bede siedziec jak zombie! Ale co tam! Codziennie katuje sie cwiczeniami to raz w roku mozna poszalec! Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Bilans energetyczny 23.02.06, 16:43 Ja się kaloriami nie przejmuję, bo po prostu przestałam tyć, ale z drugiej strony, przestałam się obżerać i wieczorem rzadko coś zjem. A na basenie byłam z dzieckiem, więc mało co pływałam, choć z drugiej strony, takie dylanie po schodach na zjeżdżalnię potrafi nieźle zmachać. A ćwiczeniami się nie katuję, ciało mam i tak o.k.,płaski brzuch, o co trudno po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka silne postanowienie poprawy 24.02.06, 08:41 dzisiaj mam: dwie kanapki z razowego z pastą łososiową, jogurt z ziarnami, kiwi i ół jabłuszka. Ciekawe, do której godziny wystarczy .... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: silne postanowienie poprawy 24.02.06, 09:19 Bo było takie wielgie, ze nie chciała mi sie teczka zamknać :))) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: silne postanowienie poprawy 24.02.06, 09:25 :-)trzeba kupić teczkę ekstra na śniadanko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: silne postanowienie poprawy 24.02.06, 09:37 hehe niedługo plecak kupię ;))) przynajmniej będę miała jedną rękę wolną :)) Odpowiedz Link Zgłoś