Dodaj do ulubionych

on mówi:chcę iść sam bez ciebie:(

03.03.06, 21:46
czesc, moze ktos mi podpowie bo juz sama nie wiem wierzyc jemu ze ja niby
nienormalna jestem i rzeczywiście przesadzam czy raczej moja kobieca intuica
mnie nie zawodzi?
piątek wieczór, my zmęczeni po pracy, on mówi wychodzę na piwo z grupą
znajomych (towarzystwo jego, ale mieszane) ja mówię oki, już się szykuję a on
na to: jak ty idziesz to ja nie idę, nie chcę każdej minuty spędzać z Tobą
(mieszkamy, pracujemy razem) chce iść sam!
i awantura on mówi ze robie mu więzienie ja mam pretensje ze o moj fajny
piatkowy wieczor nie zadba. wiem ze trudno opisac taka sytuacje obiektywnie i
na całość sklada sie 5 lat związku ale co sądzicie, przeginam czy miłość się
zgubiła?
Obserwuj wątek
    • veeto1 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 21:51
      Opisana sytuacja jest chora. Racja lezy po Twojej stronie. Zdecydowanie.
      • dziewczyna_briana Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 21:57
        To zalezy od waszego ukladu. Kiedys uwazalabym, ze racja lezy po Twojej
        stronie. Teraz jestem bardziej tolerancyjna. Pomysl jest ok, nie jest
        natomiast ok sposob zalatwienia. Facet raczej nie powinien zaskakiwac Cie
        swoimi naglymi planami wieczornymi, powinen uprzedzic Cie wczesniej, abys miala
        czas na zaplanowanie super wieczoru dla siebie.
      • jola261 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 08:56
        Twoja intuicja cię nie zwodzi,cos jest nie tak jak powinno.Skoro więzienie
        to niech sie z niego wyprowadzi,z mieszkania,z pracy to i wieczory bedzie miał
        wolne od ciebie.Palant
    • aczemubynie Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 21:54
      przeginasz! Daj chłopu troche odspanąć od siebie praca wspólna dom wspólny,to
      naturalne że potrzebuje(az dziw że Ty tego nie potrzebujesz) odetchnąć,nawet
      najszcześliwszy związek to bycie osobno od czasu do czasu( żeby potem mieć o
      czy rozmawiac a nie tylko przekazywać sobie informacje i wydawac polecenia)a Ty
      idz z kumpelkami zaszalec w dyskotece lub w pubie ubierz sie ekstra ,uśmiech na
      twarz,to naprawde moze odswiezyc wasz związek,dajcie sobie troche luzu..bo ja
      bym sie udusila.
      pozdrawiam
    • better.than.you Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 21:55
      to już twój facet nie może nigdzie iść bez Ciebie. jak tak dalej pójdzie - to
      będzie wymiotował na sam twoj widok (sory) ... kotka można zagłaskać na śmierć
      • joannapoznan Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 21:59
        to trochę się pobronię,wychodzimy bez siebie dość często ja w gronie
        przyjaciółek przynajmniej raz w tygodniu on na męskie piwo, lub coś więcej;)
        też. Nie chodziło mi absolutnie o wyjście ale o sposób w jaki to przedstawił ty
        idziesz? to ja zostaję. za chwilę się okaże że nie mamy nic wspólnego poza tym
        kto dzisiaj wyrzuca śmieci, wiem że powtarzalność codziennych obowiązków jest
        dołująca więc chciałabym żebyśmy nasz czas spędzali bardziej aktywnie nie wiem
        kino, pub, impreza? moje propozycje zostają bez echa
        • veeto1 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 22:10
          A tak szczerze, to Wasz związek nie przechodzi sporego kryzysu? Coś mi to tak
          właśnie pachnie.
    • khaki3 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 22:03
      Facet ma prawo wyjsc sobie gdzies bez Ciebie. To jest ok. Jednak to w jaki
      sposob powiedzial, jak zalatwil cala sprawe nie jest ok. Powinien uprzedzic o
      takich planach, kulturalnie, a nie z tekstem jak Ty dziesz, ja nie ide. To tak
      jakby sie wstydzil?brzydzil?mial dosc? Czasami trzeba dac sobie urlop od
      siebie, ale warunkiem jest kulturalne zalatwienie tegoz urlopu. Nie moze byc
      tak, ze on po chamsku Tobie cos takiego mowi. W tej sytuacji Ty masz racje,
      jednak gdyby zalatwil cale wyjscie inaczej wtedy by on mial racje. Warto
      porozmawiac o tym zdarzeniu i warto wyczulic go na takie zachowanie.
      • veeto1 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 22:08
        Masz absolutną rację. Odpocząć od siebie tak. Ale zdarzenie opisane przez
        Joanne i postawa jej faceta są zupełnie nie do przyjęcia. Mój fruwałby chyba
        przez okno jakby coś takiego wypalił, a uważam się za tolerancyjną oobę.
        • joannapoznan Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 22:25
          dzięki za komentarze, zawsze fajnie jest odezwać się do kogoś zamiast bić z
          myślami samotnie:( myślę że kryzys się w najlepszym wypadku zaczyna, lub już
          trwa jakiś czas a ja głupia tego nie widzę, bo nie chcę. czas się chyba trochę
          wycofać, spojrzeć na związek z perspektywy i bez szalonych awantur przemyśleć
          czy to jeszcze ma sens, niektóre związki po jakimś czasie tracą poprostu
          ważność:( a ja chyba podświadomie wiem co jest powodem tego powiewu chłodu z
          jego strony, po "delikatnych" naciskach ze wszystkich stron ustaliliśmy termin
          ślubu i ten termin jakoś niepostrzeżenie się zbliża, myślę że mój facet nie
          jest na to jeszcze gotowy... i w moim dzisiejszym dołku widzę to tylko tak:
          przez 5 lat nie dojrzał to nie dojrzeje nigdy.
    • bezzasadnie Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 22:24
      w pierwszym odruchu chcialam zareagowac - a daj, dziewczyno, facetowi spokoj,
      niech sobie gdzies pojdzie bez ciebie, zastesknicie do siebie i znowu bedzie
      fantastycznie. ale potem przeczytalam to, co pozniej napisalas i to zmienilo
      moje zdanie. niefajnie sie zachowal, jesli mial ochote od ciebie odpoczac
      (ludzka rzecz) to mogl to jednak jakos bardziej przyjemnie powiedziec, okazujac
      milosc i bliskosc, ale tez mowiac o swoich potrzebach. ale nie w taki sposob. a
      porozmawialas z nim o tym?
    • anik001 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 22:38
      Miałam identyczną sytuację. Piątkowe wieczory: wyjścia z kolegami albo wcale
      (!). Niespecjalnie mi się to podobało, ale miałam zaufanie, bo jego potrzeby
      itp.itd.
      Tylko kiedyś przez dziwny zbieg okoliczności wydało się, że gdy wmawiał mi, że
      w piątek spotkał się z kolegami (następnego dnia opisywał szczegóły imprezy)
      był na spotkaniu z jakąś Kasią. Zaczęłam go sprawdzać i co? Znalazłam zdjęcie
      kasi w jego portfelu!!! Oczywiście tłumaczenia, że z Kasią go nic nie łączyło a
      okłamał mnie bo wiedział że jak powie prawdę to będę sie denerwować (!)
      Byliśmy razem 5 lat, wspólne mieszkanie, plany życiowe... I koniec!
      Teraz widzę, że myliłam granice tolerancji: jeśli wracam zmęczona po pracy w
      piątek to żadnym nadużyciem jest oczekiwać, że to ze swoim facetem sie
      zrelaksuję!
      Zyczę ci mądrych (ale bardzo rozważnych) decyzji!
    • misscraft Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 03.03.06, 23:46
      Powinien od razu powiedzieć,albo wcześniej, że wolałby iść sam,żebyś mogła na
      ten czas też coś zaplanować. Nie miałabym żalu o to, że chciał iść sam, każdy
      potrzebuje czasem się oderwać nawet od kogoś kogo kocha, ale o to w jaki sposób
      to powiedział.
    • widokzmarsa Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 09:54
      czuć babę, bo czemuż się tak nagle zdenerwował?
    • wiking69 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 09:55
      To oczywiste. Jako mężczyzna mogę Ci powiedzieć niestety, że szuka sobie innej.
      To są tego objawy..
    • mukowiscydoza Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 14:18
      przeginasz i robisz z siebie wiezienie facetowi. spasuj, bo cie zostawi.
      przytlaczasz go nieustanna obecnoscia
      • kleopatraa Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 14:20
        ,,niestety" mukiwiscydoza nie ma racji, opinia jest rownie chora i niepotrzebna
        jak sam nick.
    • hadriana_siloe Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 14:26
      Moim zdaniem nie przeginasz. W tej konkretnej sytuacji.
      Natomiast, warto sobie ustalić na przyszłość że pewne dni, wieczory, spędzacie
      osobno i starać się nie zawiadamiać o tym drugiej strony w ostatniej chwili, bo
      to jak sama widzisz przykre. Musicie od siebie odpoczywać, dla zdrowia
      psychicznego ;-).
      Czas o tym pogadać.
      • wiking69 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 14:30
        A co sądzicie dziewczyny o idei tzw. wolnych związków ? Że od czasu do czasu
        oboje - ja i ona możemy przespać się z kimś innym? Bo wasze rady do tego się
        właściwie sprowadzają. Proszę o szczere odpowiedzi.
        • hadriana_siloe Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 14:31
          nie dopuszczam.
        • amoeba Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 14:36
          "A co sądzicie dziewczyny o idei tzw. wolnych związków ?"

          'Wolny związek' brzmi według mnie trochę jak 'jednoosobowe małżeństwo'.
          Śmieszne, bo wzajemnie sobie zaprzecza, wyklucza się.
          Jeśli podchodzimy do sprawy z punktu widzenia erotyki to 'wolny' oznacza iż nie
          można być w 'związku'!
          Albo związek albo wolność (erotyczna).
          Nie wyobrażam sobie, żeby kogoś kochać (muszę kochać by być nadal w związku)
          ale jednocześnie nie być o tego kogoś zazdrosnym...
          • wiking69 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 15:09
            A czy ty nie wyobrażasz sobie, ze jak twój mężczyzna idzie gdzieś sam to ma
            porpostu okazję do tego, bo ciebie przy nim nie ma. I prosze mi tylko nie mówić
            o zaufaniu. Vertrauen ist gut, aber Kontrolle besser.
            • hadriana_siloe Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 15:29
              jak gdzieś idzie beze mnie ma okazję, w pracy ma okazję, w korku w drodzę do
              domu ma okazję i w sklepie ma okazję, ma okazję kiedy ja gdzieś wychodzę. Czy
              sugerujesz, że mężczyzna myśli tylko jedną częścią ciała i bynajmniej nie jest
              to mózg?
              Jeśli mężczyzna pozbawiony kontroli swojej ukochanej wykorzystuje okazje, to
              jest po prostu ch..jem a nie mężczyzną.
              • wiking69 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 15:36
                Zgadzam się. A jednoczesnie zapewniam cię że jest takich bardzo dużo.
                Zdziwiłabyś się jak potrafią być przemyślni i szybcy w tych sprawach. To samo
                tyczy się pewnej części kobiet. Im nawet łatwiej, bo więcej chętnych mężczyzn
                jest do szybkich numerków i nie muszą specjalnie szukać.
                • hadriana_siloe Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 15:43
                  zapewne. Jednak wolę nie popadać w stan, w którym podejrzewam swojego faceta o
                  wykorzystywanie nadarzających się okazji. To chyba nienormalne podejrzewać
                  swojego wybranka, że jest własnie ch..jem. Źle świadczy i o mnie i o nim. :)
    • sagis Po 5-ciu latach bycia razem każdy ma prawo do spę 04.03.06, 15:32
      dzenia osobno czasu.
      Widocznie jesteś od niego uzależniona. Powinnaś dać mu trochę czasami od siebie
      odpocząć, bo inaczej ucieknie od Ciebie.
      To jest normalne, że jeśli razem spędza się tyle czasu, to powinno się nabrać
      trochę powietrza osobno.
      To odświeży Wasz związek.
      Gdybym była na jego miejscu, to już wcześniej zapragnęłabym trochę wolności bez
      Ciebie:-))
      Jeśli kochasz go, to powinnaś uszanować jego odmiennie potrzeby.
      Jeśli nie możesz, to powinnaś znaleźć kogoś, kto tak jak Ty lubi być ciągle blisko.
      Ale, to nie jest dobre. Każdy człowiek ma prawo czasami spędzić czas bez drugiej
      osoby uczepionej go kurczowo.
    • zazulka.1 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 15:54
      Ja go troche rozumiem.Prowadzę z mężem firmę , ciągle jestesmy razem i czasami
      mam ochotę wyjść bez niego, i nie znaczy to ,że go nie kocham ,albo że mam
      kosmate myśli. Czasami człowiek ma chotę zmienic otoczenie i odejść od
      codziennych problemów. No i byłabym nieuczciwa gdyby działało to w jedną
      stronę. Mąż też funduje sobie samotne wyjścia wieczorami. Najważniejsze
      jest ,żeby jedno wiedziało gdzie jest drugie.
    • bitch.with.a.brain Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 19:54
      to ty nie umiesz sie sama soba zając i zorganizwoac sobie jakis rozrywek?:)
      • rosa_de_vratislavia Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 21:30
        bitch.with.a.brain napisała:

        > to ty nie umiesz sie sama soba zając i zorganizwoac sobie jakis rozrywek?:)

        Bitch, przecież tuchodzi o formę, w jakiej ów człowiek zakomunikował
        inicjatorce wątkuchęć wyjścia bez niej!
        I o to,że zrobił tow piątkowy wieczór. Gdyby wiedziała wcześniej-mogłaby
        wymyślić jakieś atrakcje dla siebie.
    • frezja66 Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 20:23
      No rzeczywiście brzydko postapił, zadbał tylko o swój wieczór, a nie o wasz wspólny, przecież mógł to inaczje powiedziec jak tak bardzo mu zależało na wyjściu bez Ciebie,
      nie pomyslał nawet, czy Ty masz ochote soptkac sie także z tymi ludźmi, związek to jest wspólna inwestycja o którą nalezy wspólnie dbać, bo jak sie raz zapomni o drugiej osobie i jej odczuciach to potem bedzie sie zapominało coraz częściej.
    • laburek Re: on mówi:chcę iść sam bez ciebie:( 04.03.06, 20:59
      mysle ze powinien to wczesniej z tobą ustalić, np:
      "wieczorem chcialbym pójść z kolegami na piwo, nie masz nic przeciwko?"
      nie bedzie ci przykro jak wyjde bez ciebi?
      tak by bylo ok. , ale teksty typu "ty nie idziesz" tym batdziej ze to mieszane
      towarzystwo, nierozumiem dla czego ma ci zabraniac zebys zn nim nie poszła, to
      on ci robi wiezienie w domu, na zasadzie ja pan i władca ide gdzie chce a ty
      kura domowa zostajesz,
      sorry ze tak brzydko napisalam, ale wkurzja mnie tacy faceci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka