hanna811
04.03.06, 16:56
Czy osoba ktora nie ma faceta jest mile widzina na weselu?
A drugie pytanie: jak taki singiel ma sie czuc jezeli zdecyduje sie pojsc sam?
Nie mam faceta a na te wakacje szykuje mi sie spora liczba wesel na ktore
prawdopodobnie zostane zaproszona. Jestem osoba towarzyska wiec chetnie bym
sie pobawila, spotkala ze znajomymi. Tylko pojawia sie problem z kim isc.
Wiekszosc kumli jest juz zajetych albo juz zaobraczkowanych. Przeciez nie
pozycze meza kolezanki na taka impreze.
No kiszka!
Sama tez nie mam ochoty isc.
Wesela sa rozne i wcale nie gwarantuja tego, ze wszyscy bede sie ze
wszystkimi bawic.
Bylam kiedys sama na takim weselu gdzie tzw. osoby towarzyszace bawily sie
tylo ze soba. Jak tylko pojawilo sie "kuleczko" tam bieglam zeby sie
rozruszac bo autentycznie marzlam i co...
zaraz wolna pioseneczka i z powrotem na miejsce.
Mowie wam masakra.
Czulam sie jak wyrzutek spoteczenstwa!
Czy do poki nie znajde sobie faceta mam zapomniec o weseliskach?