Dodaj do ulubionych

przykro mi

05.03.06, 22:22

przykro mi strasznie...
w zeszłym tygodniu na parkingu pod blokiem kierowca uderzył samochodem w moje
auto i uciekł. miał jednak pecha, bo akurat wyszłam z psem i widziałam całe
zdarzenie, co więcej zapamiętałam numery. policja szybko ustaliła sprawcę...
od tego czasu człowiek ten nęka mnie codziennie telefonami, a przed chwilą
nawet groził. mam tego dość i naprawdę się boję, a to przeciez nie ja
załmałam prawo.
chcialam sie tylko tak wygadać, bo juz nie wiem, co robić.
Obserwuj wątek
    • raar2 Re: przykro mi 05.03.06, 22:37
      siodme_niebo napisała:

      >
      > przykro mi strasznie...
      > w zeszłym tygodniu na parkingu pod blokiem kierowca uderzył samochodem w moje
      > auto i uciekł. miał jednak pecha, bo akurat wyszłam z psem i widziałam całe
      > zdarzenie, co więcej zapamiętałam numery. policja szybko ustaliła sprawcę...
      > od tego czasu człowiek ten nęka mnie codziennie telefonami, a przed chwilą
      > nawet groził. mam tego dość i naprawdę się boję, a to przeciez nie ja
      > załmałam prawo.
      > chcialam sie tylko tak wygadać, bo juz nie wiem, co robić.
      zgłosci to proponuje na policje albo od razu do prokuratury (wczesniej nagrac
      taka rozmowe podczas ktorej cie neka). W sumie od czegos sa te oragny w nasyzm
      panstwie.
      Jesli to nie pomoze - moze nalezalo by wynajac jakas "ochrone" co by mu
      przetrzepac tylek
      • siodme_niebo Re: przykro mi 05.03.06, 22:44

        najgorsze jest to poczucie bezradności, bo w tej sprawie ani policja, ani tym
        bardziej prokuratura nie zadziałają szybko. i własnie to raczej ja się teraz
        boję, zeby on nie nasłał na mnie jakiejś "ochrony" :(
        • maialina1 Re: przykro mi 06.03.06, 00:47
          Oczywiscie ze policja nic ci nie pomoze! Dziwi mnie ze jeszcze ktos wierzy w
          policje. Jak dla mnie ten organ moglby nie istniec. Sluzy tylko do wlepiania
          mandatow ludziom Bogu ducha winnym. A jak cos sie dzieje powaznego, to ogonek
          miedzy nogi i sie chowamy. Niestety, tak to wyglada.
          "prokuratura" jako taka ma swoje sprawy. Sama, przez wyslanie jakiegos tam
          pisma, mozesz liczyc na proces za jakies 60 lat.
          Jedyne wyjscie to skorzystac z platnych uslug jakiegos adwokata. Proces z
          porgrozkami i odpowiednimi zapisami policji (zidentyfikowali sprawce) jest
          bardzo latwy. Masz szanse nie tylko postawic na swoim, skazac wariata na
          powazny mandat albo na kratki (nie wiem ile grozi lat za wygrazanie sie, ale
          wiem ze na mandacie sie nie konczy) ale jeszcze dostac kase (za szkody np.
          moralne, psychiczne).
          Inaczej nie licz na nikogo poza soba sama. Nikt tu dobrowolnie sie toba nie
          zajmie. Wolontariatu nie ma. :(
          • six_a Re: przykro mi 06.03.06, 09:19
            niestety, opowiadasz głupoty.
            oczywiście, trzeba zgłosić na policję, a nie bawić się w prywatne podchody,
            słono płatne na dodatek.
            ciekawe swoją drogą, skąd facet miał telefon siódmego nieba.
            • widokzmarsa Re: przykro mi 06.03.06, 10:19
              moze od policji?

              Ja bym poszedł do glin natychmiast. Za groźby karalne idzie się pierdzieć w
              stołek. Faceta trzeba nastraszyć, zagrozić mu aferą w pracy, w rodzinie, u
              sąsiadów - to zrobi policja. Oczywiście najlepiej poszukac dojścia, znajomości u
              glin powinno się mieć.
          • siodme_niebo Re: przykro mi 06.03.06, 18:58

            nie chcę sie w ogóle wypowiadać na temat policji, prokuratury czy sądów. to
            zupełnie inna bajka, natomiast nie mogę pojąc zachowania niektórych ludzi
            (chodzi mi o tego sprawccę)i to boli mnie najbardziej. jak można byc takim
            człowiekiem? :(
    • ares1976 Re: przykro mi 05.03.06, 23:56
      A co na to Policja w Twoim mieście? Zgłoś to i zapytaj co robić, zadzwoń nawet w nocy, tu chodzi o Twój spokój, bezpieczeństwo i sprawiedliwość. A skąd ten człowiek ma Twój telefon??? Zmień nr komórki. On musi ponieść karę.

      • maialina1 Re: przykro mi 06.03.06, 00:53
        ares1976 napisała:

        > A co na to Policja w Twoim mieście? Zgłoś to i zapytaj co robić, zadzwoń
        nawet
        > w nocy, tu chodzi o Twój spokój, bezpieczeństwo i sprawiedliwość.

        Brzmi jak "Bog, honor, ojczyzna". Dodaj jeszcze "prawda" :))
        Ludzie, przeciez po.li.cja to najgorsza zgraja nierobow jaka istnieje!!
        Jak wy mozecie wierzyc ze jakies tam telefony do nich cos daja??? Przeciez oni
        na to leja!
        Poza tym nawet jak ten nieszczesny organ ruszy laskawie tylek, zlapie gnoja i
        posadzi go do aresztu, to i tak on wyjdzie po 24 h.
        Szkoda tych paru groszy na telefon, naprawde.
    • dorianne.gray Re: przykro mi 06.03.06, 00:17
      Skąd on ma Twój numer?...
      Zgłoś to natychmiast na policję, narób mu jeszcze więcej kłopotów. Jak dasz z
      siebie robić sierotkę, to będzie Cię tak gnębił, aż wpadniesz w nerwicę.
      Miej jajniki! ;)
      (to tak a propos dzisiejszej Manify) ;)
    • beretzantenka Re: przykro mi 06.03.06, 00:27
      No wlasnie Prawo i Sprawiedliwosc niech sie wykaze kompetencja :-)
    • khaki3 Re: przykro mi 06.03.06, 00:56
      Dzwon na policje, zawiadamiaj ich o KAZDYM telefonie, nie odpuszczaj, na sile
      im przypominaj gdyby starali sie olwac! Nie rob z siebie ofiary! Nie pozwol
      facetowi, Ciebie nekac, i straszyc!
      • maialina1 Re: przykro mi 06.03.06, 00:59
        Policja jedzie na tym ze ludzie nie znaja swoich praw, i poki dziewczyna nie
        oplaci jakiegos adwokata, to moze sobie dzwonic do woli i i tak nic nie wskora.
        A swoja droga, ktos zapytal "skad mial twoj nr telefonu". A nie przyszklo wam
        do glowy ze wlasnie z policji?
        Zastanowcie sie troche...
        • dorianne.gray Re: przykro mi 06.03.06, 01:02
          No to zlikwidujmy tę policję, po jaki ch... utzymywać bandę nierobów, która nie
          dość, że nas nie chroni, to jeszcze nam zagraża? Jakaś paranoja ;)
          Kupmy sobie spluwy i sami swoje sprawy załatwiajmy, co nie, maialina? ;)
          • maialina1 Re: przykro mi 06.03.06, 01:09
            dorianne.gray napisała:

            > No to zlikwidujmy tę policję, po jaki ch... utzymywać bandę nierobów, która
            nie
            >
            > dość, że nas nie chroni, to jeszcze nam zagraża? Jakaś paranoja ;)
            > Kupmy sobie spluwy i sami swoje sprawy załatwiajmy, co nie, maialina? ;)
            >

            Nic nie mowilam o spluwach. Policja jest organem niezbednym do wykonywania
            decyzji sadu, typu aresztowanie podejrzanego.
            Ale zwracac sie do policji "zeby cos zrobili"? po prostu smieszny pomysl.
            • dorianne.gray Re: przykro mi 06.03.06, 01:28
              Pewnie, śmieszny :)
              Jak Ci coś ukradną to też lecisz od razu do adwokata, prawda? :) Złodzieja sama
              łapiesz, czy nasyłasz swoją osiedlową ochronę? ;)
              • maialina1 Re: przykro mi 06.03.06, 17:00
                Jak mi cos ukradna, to wogole nie reaguje bo wiem ze policja nic nie wskora.
                Jesli kradna mi jakas wartosciowa rzecz, to dzwonie do zakladu gdzie mialam
                wykupione ubezpieczenie.
        • khaki3 Re: przykro mi 06.03.06, 01:04
          Maialinko chyba troszke przesadzasz! Policja by mu dala jej nr telefonu? Niech
          dziewczyna dzwoni, dzwoni, dzwoni i jeszcze raz dzwoni! Niech dba o ta sprawe i
          nie da sie zastraszyc! A wbrew temu co piszesz to jednak policja wykonuje swoje
          czynnosci. A to, ze raz czy dwa nie zdzialali to co obiecywali nie znaczy, ze
          odrazu trzeba likwidowac ta "instytucje"
          • maialina1 Re: przykro mi 06.03.06, 01:11
            Juz to pisalam u gory, policja to nie zaden wolontariat zeby sobie tak po
            prostu wykonywac zlecenia prostych szarych obywateli. oni na to totalnie leja.
            Albo masz znajomosci (wtedy dzwonisz do kolegi policjanta i wyslany zostanie
            patrolik zeby aresztowac tego kolesia, ale bez zalozenia sprawy w sadzie i tak
            go wypuszcza po 24 h), albo idziesz do adwokata, placisz i zalatwiasz sprawe.
            • khaki3 Re: przykro mi 06.03.06, 01:32
              Ale to nie od nich zalezy czy go wypuszcza po 24 czy tez nie! To nie oni o tym
              decyduja!
            • six_a Re: przykro mi 06.03.06, 09:22
              we Francji tak jest? bo w Polsce nikt nie idzie do adwokata, jak mu ktoś walnie
              w samochód albo okradnie mieszkanie. to by dopiero śmiesznie było.
    • facettt nagrac na magnetofon jego grozby 06.03.06, 09:04
      siodme_niebo napisała:
      > chcialam sie tylko tak wygadać, bo juz nie wiem, co robić.

      I przeslac mu jedna kopie. Ten pan szybko zrozumie, co jemu grozi.
      • horpyna4 Re: nagrac na magnetofon jego grozby 06.03.06, 09:45
        Nie można z góry zakładać, że policja nic nie zrobi. Oczywiście wygodniej jest
        nic nie robić, niż ruszyć tyłek, ale tym bardziej trzeba policję nękać. Przecież
        często jest tak, że policja wie (nieoficjalnie), że ktoś popełnił wykroczenie,
        ale nie ma żadnych skarg, ani świadków. A ci policjanci, co rzeczywiście
        olewają, będą się bali konsekwencji, jak się coś stanie z powodu zlekceważenia
        przez nich doniesień o pogróżkach. Zwłaszcza po historii we Włodowie, gdzie
        policja dostała po zwierzchników po tyłku, a uczestnicy samosądu mają szansę się
        wybronić. Nie mieliby żadnej, gdyby nie uporczywe składanie przez nich zeznań i
        prośby o pomoc.
    • siodme_niebo Re: przykro mi 06.03.06, 11:13

      dzięki za zainteresowanie :) w dzień czuję się znacznie lepiej.
      rzeczywiście ten człowiek ma mój numer domowy z policji, po prostu jako strona
      ma wgląd w dokumenty, stąd i ja wiem, jak się nazywa, gdzie mieszka itd. rano
      poinformowałam policję o tych telefonach i usłyszałam, że mam na razie CZEKAĆ!
      bedą mnie wzywać w tym tygodniu na kolejne zeznanie, bo nie wszystko się
      zgadza - usłyszałam. jestem pewna, że sprawca po prostu kręci i chce coś
      załatwić :( oto Polska właśnie...
      • dzioucha_z_lasu Re: przykro mi 06.03.06, 14:23
        Złóż pisemne doniesienie o nękaniu, policja MUSI je przyjąć, zapisz sobie imię,
        nazwisko i numer służbowy funkcjonariusza przyjmującego zgłoszenie i jeśli
        nękanie będzie się powtarzać - złóż skargę na brak reakcji z podaniem danych
        policjanta.
    • 1chrupeczka Re: przykro mi 06.03.06, 14:26
      Złóż zawiadomnienie na policje i spróbuj nagrać pogróżki. Trzymaj się i nie daj
      się zastraszyć. Pozdrawiam
    • dziewice Re: przykro mi 06.03.06, 22:34
      cholera, nikt nie informuje, ale mozesz w takiej sytuacji zastrzec swoje dane i
      gdybys to zrobila sprawca nie mialby wgladu w Twoje dane. Troche to przegiecie
      jest. Po prostu nie daj sie zastraszyc, nie odbieraj tych telefonow, a jak to
      stacjonarny to po prostu go wylacz.

      Gdybys byla bardziej nekana to zawsze moge ze znajomymi przyjechac.
      • siodme_niebo Re: przykro mi 06.03.06, 23:11

        wielkie dzięki za ewentualną odsiecz! ;)

        nie mogę ciągle pojąć, w jakim kraju i z jakimi ludźmi musimy żyć. w takich
        chwilach - mam dosyć i czuję sie taka naiwna, a chciałabym być po prostu fair.
        jednak chyba w Polsce to nie jest możliwe. :(


    • mmagi zgłoś grozby na policje a wogóle to skad on ma two 07.03.06, 00:23
      j numer telefonu:O??? dziwne:>
      • khaki3 Re: zgłoś grozby na policje a wogóle to skad on m 07.03.06, 00:51
        Mmagi nie zglosila policji, ze nie zyczy sobie podawania jej danych sprawcy
        stluczki. Wiec i ma facio jej nr. Na szczescie juz zglosilana policje, to i
        teraz tylko czekac pomyslnego rozwiazania sprawy.
    • zuziczka Re: przykro mi 07.03.06, 09:19
      warto to zgłosić do protokołu policyjnego, ja kiedyś też dostalam pogrózki przy
      okazji innej sprawy, zgłosiłam to i bydlaczek dostał więcej w zawiasach, chyba
      mu sie odechciało...
    • takajataka1 Re: przykro mi 07.03.06, 12:34
      zgłoś na policję i spytaj co z tym robić. pewnie zaprponuja ci zgłoszenie sprawy
      z powództwa cywilnego. no chyba, ze bardzo ci grozi, wtedy mają obowiązek
      ścigania z urzędu. no w każdym razie ja na twoim miejscu zadzwoniłabym na
      policję o rade. a jeśli masz jakiegoś znajomego prawnika, też spytaj go o
      zdanie. na pewno cos ci doradzi. trzymaj sie dzielnie
    • roman_tyczka a moze... 07.03.06, 12:47
      trafil swoj na swojego, he he:))?
      • siodme_niebo Re: a moze... 07.03.06, 13:54

        mierzysz wszystkich swoją miarą? :P
      • grogreg Re: a moze... 08.03.06, 14:06
        To nie ladnie romanie_tyczko tracac inne samochody i uciekac.
    • mmagda6 Ja do admina 07.03.06, 14:50
      Po co ten watek taki przyszpilony wisi? Za kazdym razem robi mi sie
      nieprzyjemnie, jak to "przykro mi" widze. Czy samochod to takie dobro
      najwyzsze, zeby nam to uswiadamiac przez tyle dni? Moze cie o odpiac na rzecz
      jakiegos: "zycie jest piekne" "slonce za oknem" albo chociaz "mam to gdzies!"

      To taka mala uwaga.
      • siodme_niebo Re: Ja do admina 07.03.06, 15:13

        mmagdo6, w tym watku naprwdę nie chodzi o samochód jako dobro najwyższe, może
        nieuwaznie przeczytałaś.
        chodzi mi o ludzi, wśród których przyszło nam żyć, prawie codziennie spotykam
        się z przejawami nietolerancji i zwykłego chamstwa. wyobraź sobie, ze ja tego
        człowieka przyłapałam na gorącym uczynku, a on mnie straszy, teraz zaczał się
        wykręcać, kombinować. tego zachowania nie mogę pojąć! dlatego czuję sie
        rozżalona i naiwna.
        myślę, że osoba, która ten wątek przyszpiliła, zrozumiała po prostu, o co mi
        chodzi.
        • mmagda6 Re: Ja do admina 07.03.06, 15:23
          Jezeli ktos okazal sie chamem, to dlaczego TOBIE jest przykro? Moze uwazasz, ze
          nalezy ci sie szczegolne traktowanie od tego czlowieka?
          To darcie pierza po prostu.

          Ponawiam apel do admina :)
          • siodme_niebo Re: Ja do admina 07.03.06, 16:02

            ktoś okazał się chamem i jest mi z tego powodu bardzo przykro. po prostu.
            nie uwazam, żeby należało mi sie jakieś szczególne traktowanie, raczej normalne
            czyli - według mnie - uczciwie. o to chodzi.
          • dziewice Re: Ja do admina 07.03.06, 23:34
            magda co tam slychac w wielkim swiecie?

            mmagda6 napisała:

            > Jezeli ktos okazal sie chamem, to dlaczego TOBIE jest przykro? Moze uwazasz, ze
            >
            > nalezy ci sie szczegolne traktowanie od tego czlowieka?
            > To darcie pierza po prostu.
            >
            > Ponawiam apel do admina :)
            • mmagda6 dziewico 08.03.06, 00:58
              troche mi uszy zwiedly ;) ale widzialam taaaaka corride, ze krowa poczulaby sie
              bykiem

              jestem pod wrazeniem

              wow!
    • florencja29 Re: przykro mi 08.03.06, 13:58
      No to ja miałam na prawde szczęście. Mi tez przydazyło sie coś podobnego, tylko,
      że facet który uderzyło w moje auto zostawił swój nr tel. za wyceraczką. Dzisiaj
      sie juz chyba nie spotyka takich ludzi...
    • grogreg Re: przykro mi 08.03.06, 14:05
      Zglos to policji. I to zaraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka