problem ze studiami

08.03.06, 18:36
hej:> jestem na drugim roku studiow i zaczynam odczuwac coraz więcej
wątpliwości dotyczacych wyboru dobrego kierunku.Zaczynam sobie nie radzić z
nauka..ale to jest chyba spowodowane moim zniechęceniem niż brakiem
mozliowości...zostanawiam się czy nie zmienić kierunku..ale już teraz wiem jak
zareagują na to moi rodzice i sama tez jednak nie chcialabym zmarnować dwóch
lat poświęconych tym studiom. Proszę o jakąś rade.
    • merwinka Re: problem ze studiami 08.03.06, 18:39
      a co to za taki dołujący kierunek studiów?

      • j04nn4 ja zmieniłam 08.03.06, 18:46
        studiowałam administracje i niestety okazało się, że ten kierunek wogole mnie
        nie interesuje, powiedziałam rodzicom, że biore urlop dziekanski, po roku
        poszłam ale juz na inny kierunek, mama wiedziała odrazu tata długo myślał, ze
        ciąne dalej administracje. Musisz sama zdecydwoać.
    • fleurette Re: problem ze studiami 08.03.06, 18:57
      jeśli studia sa 3-letnie, licencjackie to radze je skończyc, to już niedługo.
      jeśli zaś 5-letnie a ty ich nie trawisz: porozmawiaj z rodzicami. stracone 2
      lata to nie tragedia i napewno lepiej stracic 2 niz wiecej.
    • anthonette Re: problem ze studiami 08.03.06, 20:20
      "Musisz zadac sobie za...scie wazne w zyciu pytanie: co chce w zyciu robic?
      -a potem zacznij to robic"
      Twoi rodzice musza zaakceptowac to, ze jestes juz dorosla i sama decydujesz za
      siebie. TY musisz lubic to co robisz, bo w przeciwnym razie popadniesz w
      depresje, i to dopiero bedzie klopot.
      • marijanna Re: problem ze studiami 08.03.06, 21:01
        moja kolezanka po dwoch latach studiowania wziela dziekanke.od pazdziernika
        studiuje inny kierunek z ktorego jest bardzo zadowolona.nie wiem co postanowi
        zrobic z tymi pierwszymi.
    • merwinka Re: problem ze studiami 08.03.06, 21:37
      hmmm, nie odpowiadasz nic:) a zapytałam, co studiujesz? No i ciekawa jestem,
      jak to się stało, że trafiłaś na te studia? Tzn. co było powodem, że wybrałaś
      własnie ten kierunek? Jaki inny chciałabyś studiować? Co chciałabys robić po
      studiach? Gdzie pracować? Jakie wartości sa dla Ciebie ważne? Czy to, żeby np.
      studia przygotowały Cię do jakiejś dobrej pracy (dobrze płatnej), czy też może
      wolisz realizowac na studiach jakieś swoje zainteresowania - pasje(a pieniądze
      są mniej ważne)?
      Napisz cos więcej:)

      • swinka20 Re: problem ze studiami 08.03.06, 22:43
        hmm..wiec tak..studiuje romanistyke
        wybralam te studia bo zawsze z pasja uczylam sie języków oobcych i nie mialam z
        tym większych problemów( do teraz). Co do przyszłej pracy to sama nie wiem...
        teraz zaczynam myśleć że po prostu przeżywam chwilowy kryzys (przynajmniej mam
        taką nadzieję, bo jednak szkoda by mi było 2 lat poświęconych tym studiom).A z
        drugiej strony może te studia okazały sie po prostu zbyt trudne dla mnie i sobie
        to tłumacze kryzysem...trudno jest mi to jakoś racjonalnie teraz ocenić..
        • merwinka Re: problem ze studiami 08.03.06, 23:18
          No to pisz w następnym roku licencjat:) Będziesz miała jakieś potwierdzenie
          tego, że znasz język. I zacznij inne studia, czy od przyszłego roku, czy też za
          2 lata. Przemyśl to, co chciałabys robić. I nie nastawiaj się, że gdziekolwiek
          na polskim uniwerku będziesz w pełni zadowolona ze studiów, bo programy są tak
          sztywne, że można stracić nawet największą pasję;) Spróbuj dobrnąć do
          licencjatu, choćby na samych 3-ach;) A w międzyczasie myśl o czymś innym:) A
          może spróbuj w wakacje zrobić jakieś praktyki związane z twoimi studiami? Może
          wtedy zobaczysz, że są one jednak do czegoś przydatne i Twoja motywacja do
          studiowania wzrośnie?
    • malenka Re: problem ze studiami 09.03.06, 10:14
      Ja po dwóch latach wzięłam urlop dziekański, po którym nie udało mi się wrócić
      na tamte studia (mojego kierunku nie było zaocznie). Studia mi się podobały,
      urlop wzięłam z innych względów.

      Teraz jestem znów na pierwszym roku. Niby te studia też są ok, ale z drugiej
      strony trochę wkurzająca jest świadomość, że gdybym wtedy sobie nie odpuściła,
      teraz pewnie byłabym już inżynierem.

      Gdybym mogła cofnąć czas, bardziej walczyłabym o możliwość kontynuowania
      tamtego kierunku - szkoda mi straconego czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja