Dodaj do ulubionych

Problem z zakochaną w mężu smarkulą...

09.03.06, 22:45
Do mojego męża przychodzą smsy, od zakochanej w nim dziewczyny ( 10 lat
młodszej ode mnie). Pisze w nich o swojej miłości, o tym jak go pragnie i że
chce się z nim spotykać, chocciaż wie, że ma żonę i dzieci. Czytam te słowa i
nawet na nie odpowiadam (czasem jako ja, a czasem podając się za męża), bo
mojemu mężowi już znudziło się tłumaczenie że kocha tylko mnie i nie ma
ochoty na żaden romans. Strach pomysleć co by było gdyby mój mąż nie miał
twardych zasad lub gdyby nasze małżeństwo przeżywało kryzys...A ona
piszedalej, mimo że wie, ze ja o niej wiem, i kusi, i namawia...chcemy
doprowadzić z mężem do spotkania z nią, ale ona chyba się domyśla ze ja też
przyjde. I co z taką zrobić, zeby przestała pisać i nie puszczczała sygnałów
do mojego męża??? Mam ochotę ją udusić! Wiemy jak wyglada i gdzie pracuje bo
to udało nam się ustalić na podstawie jej smsów, mam nawet jej zdjęcie, bo
była na studniówce ( jako osoba towarzysząca) która nagrywał mój mąż...Co
zrobić z taką? Tylko nie piszcie, żeby na odpisywać na smsy bo w razie braku
odpowiedzi puszcza kilka sygnałów i dalej pisz kilkanaście razy dziennie...

Obserwuj wątek
    • onlyju Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 22:48
      Zmienić numer, zawsze jest taka możliwość (ewentualnie trochę kosztuje, ale w
      tym przypadku chyba warto). Lub - tańsze - zablokować polączenia i smsy od tego
      konkretnego numeru (jej telefonu); to również w każdej chwili możliwe, mniej
      klopotliwe i tańsze od pierwszego rozwiązania.
      • f_emmefatale Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 22:51
        Zgadzam się-to samo chciałam zaproponować ;)

        Cierpliwości życzę..
        • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 22:57
          O tak, zablokowanie tego konkretnego numeru byłoby wskazane, też o tym
          myśleliśmy tyle, że chyba w telefonie nie ma takiej opcji...:-(
          • f_emmefatale Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 23:02
            Bo to się blokuje w serwisie-przejdzie się do sieci i poproście o blokadę
            numeru..to nie powinno wiele kosztować.
            • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 23:04
              f_emmefatale napisała:

              > Bo to się blokuje w serwisie-przejdzie się do sieci i poproście o blokadę
              > numeru..to nie powinno wiele kosztować.

              Niestety, operator nie zablokuje numeru, jeśli ktoś mnie nęka to pozostaje
              tylko pójście na policję...
              • onlyju Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 00:16
                Jesteś pewna? Wydaje mi się, że operator ma taką możliwość.
                Jeśli rzeczywiście nie - w telefonie powinna być takak opcja, ale tylko na
                polączenia (w nowszych modelach).
                • rraaddeekk Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 09:54
                  Jeśli jest to Nokia, to można wpisać numer do "grupy", dla której dzwonek
                  będzie milczał i nie będzie wibracji.
            • loulou123 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 12:24
              po co blokować? zadzwoni z innego numeru , albo sama zmieni sobie komórkę. To
              tylko wyzwoli w niej jeszcze większą desperację...
      • skorpionica11 to po co dawał jej nr.telefonu a teraz sciemnia:/ 10.03.06, 08:51
        nie da sie zakochac po 1 wieczorze,maz udaje nie winnego a ty mu wierzysz :)))
        • milka755 Re: to po co dawał jej nr.telefonu a teraz sciemn 10.03.06, 09:31
          Nic jej nie dał, jest kamerzystą i w szkole w której była ta studniówka można
          było uzyskać jego numer. Jest przystojny i wiele dziewczym okazuje mu, że im
          się podoba, więc mnie nie dziwi ta sytuacja, tylko męcży...
    • c.eastwood [...] 09.03.06, 22:49
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • marcin060482 Re: zróbcie trójkąt 09.03.06, 22:54
        ja mam tak samo tylko ze ja jestem ta smarkula:)
        ale nie jest to maz tylko zona:)
        • c.eastwood Re: zróbcie trójkąt 09.03.06, 22:56
          i macie 3?
        • milka755 Re: zróbcie trójkąt 09.03.06, 22:59
          marcin060482 napisał:

          > ja mam tak samo tylko ze ja jestem ta smarkula:)
          > ale nie jest to maz tylko zona:)

          Czytałam o Twoim problemie...ale tam, to ewidentnie chodzi o trójkat, albo jej
          męża podnieca patrzenie jak robi to z innym...
          • c.eastwood pytanie dnia 09.03.06, 23:00
            macie jakieś wartości , buraki?
      • milka755 Re: zróbcie trójkąt 09.03.06, 22:59
        c.eastwood napisał:

        > a w finale zesraj jej się na cycki
        > słabe?:)

        Sorry, ale to nie w moim stylu..:-)))))
        • c.eastwood Re: zróbcie trójkąt 09.03.06, 23:01
          to może sofcik, piardnij:)
          • marcin060482 Re: zróbcie trójkąt 09.03.06, 23:15
            sorry
            ale nie chce mi sie wdawac w glupie gadki o wartosciach
            zonka chce to ja ostro zerzne i tyle nie bede sie wdawac w trojkaciki. Zrobimy
            to w ustronnym miejscu raz , a dobrze.
            • c.eastwood Re: zróbcie trójkąt 09.03.06, 23:20
              miłego rżnięcia\
            • blask.fantastyczny Re: zróbcie trójkąt 10.03.06, 05:26
              >Zrobimy
              > to w ustronnym miejscu raz , a dobrze.
              Obawiam sie, ze ta sztuka Ci nie uda (ustronne miejsce) i bedziesz musial sie
              produkowac w nieco poszerzonym skladzie osobowym.
              Radzilbym Ci przygotowac sie merytorycznie do spotkania. Wpisz w google "rogacz
              fora" i poczytaj.
              A w ogole to powodzenia i uwazaj na siebie.
    • mary_crawford Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 23:20
      Szczerze? Jestem raczej spokojna ale bym ją strzeliła w twarz.
      I powiedziała jej rodzicom ...
      Co za zdzira :) Trzymaj się.
      M.
      • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 23:27
        mary_crawford napisała:

        > Szczerze? Jestem raczej spokojna ale bym ją strzeliła w twarz.
        > I powiedziała jej rodzicom ...
        > Co za zdzira :) Trzymaj się.
        > M.

        :-))))
        Ona się tłumaczy że go kocha i nic na to nie poradzi, beznadziejny przypadek.
        Aż mnie korci, żeby się z nią spotkać i "porozmawiać od serca", ale w pracy jej
        nie ma, wzięła urlop a rodziców nie znam...
        • marcin060482 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 09.03.06, 23:30
          najlepiej jakby jakis facet zajal sie ja dupa
          to by byla zadowolona:))
          czasami tak jest ze kobiecie wlasnie tego brakuje
          • pink.girl Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 00:02
            chyba nie znasz nastolatek....Jej nie chodzi o jakiegoś faceta..a konkretnie
            oTEGO!
        • mary_crawford Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 00:07

          Dla mnie osoba kompletnie amoralna. Żadne "zakochanie" tego nie uzasadnia. Poza
          tym jak mogła się zakochac w kimś kogo nie zna albo prawie nie zna.
          Strasznie szczeniackie ;)) Ale małżonek pewnie mile połechtany tą adoracją? ;)
          Mary
          • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 09:34
            mary_crawford napisała:

            >
            > Dla mnie osoba kompletnie amoralna. Żadne "zakochanie" tego nie uzasadnia.
            Poz
            > a
            > tym jak mogła się zakochac w kimś kogo nie zna albo prawie nie zna.
            > Strasznie szczeniackie ;)) Ale małżonek pewnie mile połechtany tą adoracją? ;)
            > Mary

            Owszem czuje się połechtany, ale to nie pierwszy raz, że jakas kobieta do niego
            wzdycha. Tyle, że jest wyjatkowo uparta...:-)))
            • mary_crawford Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 10:30
              Ja na Twoim miejscu postarałabym się skontaktować z jej rodzicami - ponieważ
              zachowuje się jak g.ó.w.niara to tak nalezy ją potraktować czyli załatwić to
              ponad jej głową. Jeżeli wdasz się z nią w jakąkolwiek dyskusję to dasz jej do
              zrozumienia, że jest Twoją konkurentką, partnerką do rozmowy - nie dawaj jej tej
              satysfakcji.
              Oczywiście wskazany by był aktywny udział adorowanego.
              Dziewczyna jest młoda - może zrobicie coś dobrego dla niej i dacie jej
              umoralniającą nauczkę - że nie wszystko w życiu wolno...
              Ciekawa jestem co będzie dalej:)
              Mary
              • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 10:42
                mary_crawford napisała:

                > Ja na Twoim miejscu postarałabym się skontaktować z jej rodzicami - ponieważ
                > zachowuje się jak g.ó.w.niara to tak nalezy ją potraktować czyli załatwić to
                > ponad jej głową. Jeżeli wdasz się z nią w jakąkolwiek dyskusję to dasz jej do
                > zrozumienia, że jest Twoją konkurentką, partnerką do rozmowy - nie dawaj jej
                te
                > j
                > satysfakcji.
                > Oczywiście wskazany by był aktywny udział adorowanego.
                > Dziewczyna jest młoda - może zrobicie coś dobrego dla niej i dacie jej
                > umoralniającą nauczkę - że nie wszystko w życiu wolno...
                > Ciekawa jestem co będzie dalej:)
                > Mary

                Niestety mimo, że tłumaczymy jej co jest w życiu ważne, ona dalej nie rozumie.
                Kiedy nie wie co napisać, pisze do męża, "kocham cię" lub wysyła
                wierszyki...jedyne czego teraz chcę, to doprowadzić do spotkania z nią, ale to
                nie takie proste. Niewiele o niej wiemy na razie, a jesli pisze prawdę o swojej
                pracy, to i tak teraz jest na urlopie...
                Istnieje jeszcze opcja, ze po prostu jakaś dziewczyna ze studniówki zrobiła
                sobie "fajną" zabawę...
              • nunuska1 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 16:52
                mary_crawford napisała:

                > Ja na Twoim miejscu postarałabym się skontaktować z jej rodzicami - ponieważ
                > zachowuje się jak g.ó.w.niara to tak nalezy ją potraktować czyli załatwić to
                > ponad jej głową. Jeżeli wdasz się z nią w jakąkolwiek dyskusję to dasz jej do
                > zrozumienia, że jest Twoją konkurentką, partnerką do rozmowy - nie dawaj jej
                te
                > j
                > satysfakcji.
                > Oczywiście wskazany by był aktywny udział adorowanego.
                > Dziewczyna jest młoda - może zrobicie coś dobrego dla niej i dacie jej
                > umoralniającą nauczkę - że nie wszystko w życiu wolno...
                > Ciekawa jestem co będzie dalej:)
                > Mary
                popieram w 100% wypowiedź mary
    • dorianne.gray Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 00:46
      Wyślij jej z internetu smsem treść Biblii :D
    • bitch.with.a.brain Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 09:28
      Można zgłosić na policję nękanie telefoniczne:)
      • talida Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 10:09
        mimo wszystko bylabym mocno zaniepokojona o ....męża, niestety! U faceta w
        pewnym wieku ( jeśli nie w kazdym) adoracja gó..ary zdolnej i gotowej na
        wszystko i to jeszcze adoracja tak nachalna moze z czasem wzbudzic glupie
        mysli - na poczatek , mile polechtac jego ego , a potem ....nie
        wiadomo....dziwi mnie jedna rzecz- jesli twoj mąż wie co to za jedna to nie
        poszedl do niej z toba , oczywiscie , nie opierdzielił na ostro , ostrzegł
        przed zgloszeniem na policje , nie zmieszal z blotem , tylko pozwala prowadzic
        ta chorą gierkę. Jesli tamta jeszcze sie uczy - mozna pójśc do szkoly ,
        pkazac " korespondencje" , powiedziec o wszystkim rodzicom ,ale to przede
        wszystkim musi chciec facet , niestety. Sorrrry za szczerość , ale nie podoba
        mi sie podejscie twojego męza !
        • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 10:35
          talida napisała:

          > mimo wszystko bylabym mocno zaniepokojona o ....męża, niestety! U faceta w
          > pewnym wieku ( jeśli nie w kazdym) adoracja gó..ary zdolnej i gotowej na
          > wszystko i to jeszcze adoracja tak nachalna moze z czasem wzbudzic glupie
          > mysli - na poczatek , mile polechtac jego ego , a potem ....nie
          > wiadomo....dziwi mnie jedna rzecz- jesli twoj mąż wie co to za jedna to nie
          > poszedl do niej z toba , oczywiscie , nie opierdzielił na ostro , ostrzegł
          > przed zgloszeniem na policje , nie zmieszal z blotem , tylko pozwala
          prowadzic
          >
          > ta chorą gierkę. Jesli tamta jeszcze sie uczy - mozna pójśc do szkoly ,
          > pkazac " korespondencje" , powiedziec o wszystkim rodzicom ,ale to przede
          > wszystkim musi chciec facet , niestety. Sorrrry za szczerość , ale nie podoba
          > mi sie podejscie twojego męza !

          To nie tak, mój mąż jest człowiekiem spokojnym i nikogo nigdy z błotem nie
          zmieszał, pisał jej wyrażnie w smsach, żeby dała mu spokój bo on ma rodzinę
          którą kocha i nie ma mowy o żadnym spotkaniu (które ona proponowała). Ponieważ
          to nic nie pomagało i ona pisała dalej, mąż wręczył mi komórkę i to ja od kilku
          dni prowadzę z nia rozmowe po to, aby dowiedzieć się kim dokładnie jest.
          Ponieważ juz sporo się dowiedziałam, zaproponowalismy spotkanie, mój mąż nawet
          do niej zadzwonił ( przy mnie), ale powiedziała że ma urlop (ona nie uczy się
          tylko pracuje) i wyjechała z miasta. Spotka się z moim mężem ale w przyszłym
          tygodniu. Jej rodzicom nie powiemy bo ich nie znamy, nie mamy możliwości aby
          teraz ja jakoś dorwać.Trochę coś kręci, ale myślę, że po prostu boi się że ja
          też przyjdę na spotkanie i jej wtłukę...:-))))
          Mimo tego, dzisiaj juz od rana puszcza sygnały...
    • mathias_sammer Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 12:26
      Czyzby mnoja zona napisala list na forum?

      Kurcze musze ja zapytac

      M.S.
    • bri Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 12:27
      Po prostu ignorować. Po co w ogóle odpisujecie na te jej smsy? Już dawno by się
      jej znudziło i "zakochałaby się" w innym.
    • melba_piszczykowa Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 13:24
      milko wydaje mi sie ze niepotrzebnie sie w ta gre zaplatalas.
      po prostu niech maz zmieni numer telefonu, bo widze ze jak na razie to ty sie
      tym nakrecasz niepotrzebnie... a juz pomysl odpisywania na te smsy i
      proponowanie spotkania? no... nie bardzo...
      • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 13:42
        melba_piszczykowa napisała:

        > milko wydaje mi sie ze niepotrzebnie sie w ta gre zaplatalas.
        > po prostu niech maz zmieni numer telefonu, bo widze ze jak na razie to ty sie
        > tym nakrecasz niepotrzebnie... a juz pomysl odpisywania na te smsy i
        > proponowanie spotkania? no... nie bardzo...
        >
        Masz rację...chyba to ja sama juz za daleko brnę w te grę. Na szczeście oprócz
        porannego sygnału, nie odezwała się,... ja tez na pewno nic do niej nie
        napiszę. Numeru telefonu mój mąż nie chce zmieniać, za dużo osób zna ten numer,
        ma go juz 6 lat...ale poradzimy sobie :-)

        Dziekuję wszystkim za rady:-)
        • talida Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 14:51
          milka , teraz ja nie rozumiem twoich oporow przed ostra reakcją , przeciez tu
          chodzi o twoje małzenstwo! Twój mąż ma sie z nia spotkać? Sam na sam? Nie
          pozwalaj mu na to , jesli chcesz utrzymac rodzine!Przeciez to jawna schadzka
          z ....twoim, niestety, przyzwoleniem . Obawiam sie , że stalo sie juz cos
          mocno niepokojacego , czyli to że, namieszala męzowi niezle w glowie....a on
          chce poprostu sprawdzic co ma do zaoferowania dziwka gotowa na wszystko tym
          bardziej , że nie bardzo sie sprzeciwiasz, sorrrry ,ale tak to wyglada patrząc
          z boku. To, że mąż jest z tych" spokojnych i oddanych rodzinie domatorow", nic
          nie znaczy , oni potrafia wywinąc takie numery , że innym nawet do glowy by nie
          przyszlo, wiem , co mówie , dlatego radze ci , bądz czujna! jesli tamta
          pracuje , to opowiedzcie wszystko jej szefowi ( razem z mężem , jesli tak
          bardzo zalezy mu na tobie, niech sie nie miga ), mozna zadzwonic do jej
          rodziców i powiedziec co córuchna wyczynia, , ew, poprosic o przemowienie do
          intelektu tej dziewusze, bo w przeciwnym razie pojdziecie na policje, za
          nekanie rodziny.Oboje , z mężem bo to jest wasza wspolna sprawa a nie tylko
          twoja.Poza tym... poobserwuj męża , czy nie chodzi jakis nieobecny, zamyslony,
          rozdrazniony...jesli tak , to zaczyna juz niestety mysleć ....inna częścia
          ciala a nie mózgiem.....Nie ma faceta, ktory pozostalby obojetny na tak "
          zakochana" panienke , wierz mi,,,,predzej czy pózniej sie zlamie.....
          • popea1 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 12.03.06, 08:50
            jesli tamta
            > pracuje , to opowiedzcie wszystko jej szefowi

            a co szef ma do tego?
          • vatazhka Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 12.03.06, 10:46
            Hohoho, jaka Pytia. Może jeszcze wywróżysz w jakiej pozycji będą się trachać? :|
        • skorpionica11 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 15:43
          nie wieze aby zadzwoniła tak ni stad ni zowąd i wyznawała swoje miłosc:/ no
          chyba ze jest psychpatka
    • kaktusik0 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 17:07
      mój chłopak miał taki sam przypadek. Dziewczyna uparcie mówila ze się w nim
      zakochała, że żyć bez niego nie może, dzwoniła, pisała, maile wysyłała, pod
      domem przesiadywała, rozmawiała z jego rodzicami, sąsiadami (np. o seksie z nim,
      mimo że nigdy do czegoś takiego nie doszło) i tak przez 3 lata. W końcu dała
      sobie spokój. On 3 razy zmieniał nr telefonu, ale to niewiele dawało.
      No cóż - można pójść na policję (dobry sposób), do rodziców (też niezły), albo
      olać.
      Mój chłopak ją olewał (nie odpowiadał na telefony, sms itp) i w końcu się udało
      (uff), rozmowy z nią nic nie dawaly, nawet wizyta u psychologa nie pomogła.

      Niezależnie od wybranej metody proponuję uzbroić się w cierpliwość.
    • die_schweiz Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 17:09
      przede wszystkim życzę Ci, żeby ta dziewczyna okazała się smarkulą, która co
      chwilę zakochuje się w innym operatorze kamery - być może Twój problem rozwiąże
      się szybciej niż sądzisz, cała zabawa jej się znudzi

      nie życzę Ci by okazała się psychopatką, a tak w rzeczywistości jakąś
      skrzywdzoną przez życie, rodziców etc. osobą, z jaką ja borykałam się prawie
      trzy lata (nie żartuję)
      nie zmieniłam nr komórki ani domowego, nie dałam się ugiąć. Do tego
      potrzebujesz: poczucia własnej wartości, silnego wsparcia męża i cierpliwości.
      Tego też Ci życzę. Olewaj, ignoruj i lekceważ każdy sygnał.
      smarkula, która pojawiła się w naszym życiu po tych trzech latach zadzwoniła i
      przeprosiła za swoje zachowanie. Może niektórzy zapytają, dlaczego nic nie
      zrobiliśmy, odpowiem zatem: bo czasami nie można zrobić nic, dosłownie nic. Ktoś
      może robić pewne rzeczy "anonimowo", tylko Ty wiesz że to ona, ale nie można
      tego udowodnić.

      Powodzenia.
    • movisz Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 17:36
      Ja uwazam ze ona po prostu bawi sie waszym kosztem. Wcale to nie musi znaczyc
      ze sie zakochala w twoim mezu. To jest taki rodzaj szczeniecych zabaw. Tak jak
      dawniej znudzone dzieciaki po szkole wydzwanialy pod rozne numery i odkladaly
      sluchawke lub dzwonily do drzwi i uciekaly. Mniej wiecej taki poziom ona
      reprezentuje.
      Jezeli jeszcze sie uczy to poszlabym do dyrektora szkoly a jak pracuje to do
      dyrektora zakladu w ktorym pracuje. Procz tego czy nie mozna zglosic na policje
      ze jest sie nekanym przez kogos. Przynajmiej bym ja tym postraszyla a takze
      ewentualnym pojsciem do prawnika i wytoczeniem jej sprawy. Ja bym sie z nia nie
      kontaktowala bo to nie ten sam poziom. Tylko bys sie znizala do jej poziomu.
      Piszesz ze twoj maz nalezy d spokojnych ale wydaje mi sie ze jakby stanowczo,
      uzywajac wlasciwych slow powiedzial jej co o niej mysli to by rozwiazalo
      najszybciej problem.
      • kowianeczka Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 17:39
        O! sama tak robilam, pamietam!

        A co znowu ktos cierpi z ajkiegos powodu?! To juz zaczyna byc naprawde nudne!

        k.
        • mathias_sammer Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:22
          Takie watki sa najsmieszniejsze, kowianeczko. A najbardziej lubie te wszystkie
          wpisy osob, ktore nigdy nie poznaly sie tylko waruja w necie o tym , ze sa
          malzenstwem, ze maja dzieci, rodziny, razem umeblowali nieruchomosci, razem
          pracuja, chodza na zakupy. A wpisy na temat ich wspolnie przygotowywanych i
          spozywanych posilkow powalaja mnie na kolana, wtedy posikuje po nogawkach:)))
    • j04nn4 Taka jak się doczepi to jak rzep do psiego 10.03.06, 18:27
      nie znam tego z własnych doświadczeń, ale ogólnie tu tam sięsłyszy, nistety
      chyba musi się jej samo znudzić, albo poinformujcie jej rodziców
    • trocineczka Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 20:05
      No to wspolczuje... Mialam podobna sytuacje z moim Mezczyzna, ale 'nasza'
      smarkula skutecznie 'odkochala' sie po jego, jednak dosyc ostrej i
      nieprzyjemnej, reakcji. Swoja droga..troche mnie zastanawia, ze Twoj maz
      tak 'lekko' do tego podchodzi..?
      • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 20:44
        trocineczka napisała:

        > No to wspolczuje... Mialam podobna sytuacje z moim Mezczyzna, ale 'nasza'
        > smarkula skutecznie 'odkochala' sie po jego, jednak dosyc ostrej i
        > nieprzyjemnej, reakcji. Swoja droga..troche mnie zastanawia, ze Twoj maz
        > tak 'lekko' do tego podchodzi..?

        Dlaczego lekko? To nie jest człowiek, który używa wulgarnych słów, albo rwie
        się do bicia, tłumaczył jej jak umiał. Ufam mu i wiem że nie jest
        zainteresowany ani nią ani żadną inna kobietą...Gdyby tak było nigdy nawet by
        mi nie pokazał tych smsów...

        Na razie cisza...może już się nie odezwie...
        • 14ruda Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 10.03.06, 21:40
          Jeśli nadal ma zamiar nękać Twojego męża powiadom policję.Wariatka może z "zemsty"dać numer innej wariatce i to się szybko nie skończy.A tak odwiedzą ją panowie policjanci wieczorową porą i każą złożyć wyjaśnienia na komendzie.Na pewno się przestraszy.A jeśli to nie podziała to nie wiem,znajdź ją i zleć komuś kradzież jej komórki:):):):):):):):):):):):):):):):)
          • dr.rocco Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 11.03.06, 14:55
            Ciekawe czy moze nie ma w tym winy twojego faceta , moze ja urabial , albo nawet
            przelecial.
            • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 11.03.06, 19:50
              dr.rocco napisał:

              > Ciekawe czy moze nie ma w tym winy twojego faceta , moze ja urabial , albo
              nawe
              > t
              > przelecial.

              Trochę więcej wiary w ludzi...:-))gdyby ją faktycznie przeleciał, przcież by
              to "wyszło" w smsach...nie wiedziała przeciez, ze mąz mi je pakazuje, a pózniej
              że to ja do niej piszę, a tak poprowadziłam rozmowę, żeby wybadać czy
              rzeczywiście nie dał jej jakiegoś powodu do takiego zachowania..;-)
              Nawet z nią nie rozmawiał na tej studniówce,..., tylko nie pisz, że przy tym
              nie trzeba rozmawiać :-)))
              Zresztą, na razie problem sam się rozwiązał ....nie pisze juz od dwóch dni.
              • movisz Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 11.03.06, 19:56
                Skoro twoj maz jest taki delikatny a ty odpisujesz jej na smsy to ty napisz jej
                dobitnie, uzywajac wlasciwych twardszych slow zeby myslala ze to od niego.
                • ellea35 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 11.03.06, 20:40
                  A skad ona posiada nr.tel.kom.twojego męża.
                  • astra161 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 11.03.06, 23:04
                    Wiesz co?tak mi sie wydaje że Ty za delikatna jesteś.Powinnaś owszem spotkać
                    się z nią i powiedzieć jej dosadnie żeby się odp.... od Twojego męża,a
                    najlepiej żebu mąż się z nią umówił i żebyście poszli razem, i nie cackać się z
                    dziwką,bo ona jak widzę skrupułów nie ma,mąż też musi zabrać głos i to nie
                    kulturalnie, zklasą tylko radykalnie,krótko i na temat.
                    • matkajoanna Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 11.03.06, 23:33
                      A dlaczego wy wszyscy tak huzia na józia na tą dziewczynę? a może ona
                      rzeczywiście się w tym mężu zakochała? zresztą myślę że on z nią coś już "ten
                      teges" no nie wierze w takich świętoszków ! myślę że on już ją jednak posuwał i
                      ona chce poprostu jeszcze. Lepiej weź na dobre spytki swojego męża i wyciśnij
                      to z niego.
                      • milka755 Czas skończyc ten temat... 12.03.06, 01:55
                        matkajoanna napisała:

                        > A dlaczego wy wszyscy tak huzia na józia na tą dziewczynę? a może ona
                        > rzeczywiście się w tym mężu zakochała? zresztą myślę że on z nią coś już "ten
                        > teges" no nie wierze w takich świętoszków ! myślę że on już ją jednak posuwał
                        i
                        >
                        > ona chce poprostu jeszcze. Lepiej weź na dobre spytki swojego męża i wyciśnij
                        > to z niego.

                        Na szczeście ja wierzę. Tam była masa znajomych nauczycieli i operatorów,
                        którzy filmowali inne klasy, mój mąż nie bardzo miał czas usiaść i z nimi
                        pogadać, a na pewno nie miałby możliwości i warunków, żeby z nią coś "teges",
                        tak by nikt tego nie zauwazył. Poza tym, litosci...gdyby cos z nią miał
                        wspólnego wyszłoby to w smsach, pisałam tez juz o tym. Znam mojego męza 12 lat,
                        nigdy nie zawiódł mojego zaufania...nigdy tez nie był typem Casanowy. Czy tak
                        trudno uwierzyć, że młoda dziewczyna zakochała się od pierwszego wejrzenia ...?
    • wiking69 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 11.03.06, 23:12
      a po co twój mąż dał jej numer swojej komórki ??
      • milka755 Re: Nie dał jej numeru... 12.03.06, 01:44
        wiking69 napisał:

        > a po co twój mąż dał jej numer swojej komórki ??

        Nie dał jej...już pisałam. Jest operatorem kamery, często nagrywa studniówki,
        wesela, itp. Numer jego telefonu miała osoba która załatwiała kamerzystę, był w
        sekretariacie i miało go kilku nauczycieli...żadną filozofią nie było zdobyć
        numer tel... pliss, nie pytajcie się wiecej o to...:-)
        • wiking69 Re: Nie dał jej numeru... 12.03.06, 09:34
          Matkajoanna może mieć trochę racji niestety, przeciez on nie musiał się z tą
          dziewczyną spotykać w szkole. Przecież wiesz że jak się ma do kogoś komórkę to
          można się łatwo z kimś umówić na neutralnym terenie. Nie wiem jak było
          naprawdę, nie posądzam go..
    • nikt_inny Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 12.03.06, 22:36
      Jak Jezus był kuszony na pustyni przez szatana, powiedział tylko "idź precz"!
      nie konwersował z nim smsami.
      Ty też nie powinnaś. Niepotrzebnie wdaliście się w tą dyskusję.
      Jakbyście na nie nie odpowiadali, przestałaby po trzech dniach, góra po
      czterdziestu ;)
    • olimpia01 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 11:55
      A ja się dziwię ze dorośli ludzie podąeli idiotyczną i dziecinną grę z jakąś
      głupiutką panienką? Po co wogóle odbierać telefony i odpisywac na smsy czy
      przeprowadzać rozmowy i organizować spotkania - to na poziomie szkoły
      podstawowej. Rozumiem cię Milka że problem wkurzający a panna irytuąjca ale ja
      na twoim miejscu ignorowałabym te zaczepki aż znudzi i napewno skontaktowłabym
      się ze szkołą i jej wychowawcą jeśli chodzi do szkoły a także z rodzicami
      poprzez szkołę jeśli jest uczennicą i narobiłabym panience obciachu w ten
      sposób i basta. A jeśli to pełnoletnia osoba to zmieniłabym nr. telefonu dla
      świętego spokoju.
      • ascama Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 12:41
        wiesz co , milka ale ty glupia jestes , az nie do wiary, takich wiecej a
        romanse pod oczkiem żonki kwitnąć będą az miło! facet robi bokami , lala
        oficjalnie donosi żonce a ta tlumaczy jego i za niego. Po co ludziom glowe
        zawracasz skoro to ci pasi? Może chcesz rady jak sie wkrecic na trzecia? To
        trzeba bylo zacząc inaczej....Zadna normalna kobieta nie znioslaby takiej
        nienormalnej sytuacji.Ludzie roznie ci radza a tobie nic nie odpowiada....więc
        sama zacznij krecic na boczku, bo chyba najbardziej o to chodzi....
        • maretina Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:19
          a skad lala wziela meza numer?z kosmosu? czy maz jej sam dal a potem to go
          przeroslo i z podrywanej laski zrobil zwyrodnialca?:)
          • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:38
            maretina napisała:

            > a skad lala wziela meza numer?z kosmosu? czy maz jej sam dal a potem to go
            > przeroslo i z podrywanej laski zrobil zwyrodnialca?:)

            Umiesz czytać ze zrozumieniem...?
            • maretina Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 15:16
              milka755 napisała:

              > maretina napisała:
              >
              > > a skad lala wziela meza numer?z kosmosu? czy maz jej sam dal a potem to g
              > o
              > > przeroslo i z podrywanej laski zrobil zwyrodnialca?:)
              >
              > Umiesz czytać ze zrozumieniem...?
              umiem.a co?
          • alba27 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:41
            Milka, a może to jest tak że jakas panna Ciebie nie lubi i koniecznie chce żeby
            coś w zwiążku twoim namieszać???? Może wcale sie nie zakochała i nie chodzi o
            twojego męża??? Wzięłas taką ewentualność pod uwagę???
            • milka755 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:47
              Rózne rzeczy brałam pod uwage...dzisiaj w końcu się z nia spotykamy w trójkę i
              pogadamy sobie. Nie będe jej bic ani obrzucać wyzwiskami, tylko spokojnie
              wytłumaczymy jej ze jesteśmy szcześliwym małzeństwem i niech da sobie spokój.
              Mam nadzieje ze w końcu sytuacja sie wyjaśni, a jesli nie, postraszymy ją
              policją...Boję się tylko, ze ona po prostu nie przyjdzie, bo będzie się mnie
              bała...
              • mathias_sammer Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:53
                Hehehehe

                M.S.
              • lady284 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:53
                no pięknie:) przed smarkulą się będą tłumaczyć:):):) ojej...nie wiedziałam że
                istnieją tacy:)
        • milka755 Ascama! 13.03.06, 14:57
          Chyba oceniasz ludzi wg siebie? Rady wzięłam sobie do serca i dzisiaj sprawa
          będzie załatwiona krótko...Znoszę to sytuację dlatego, ze ufam mężowi i wiem ze
          jest niewinny. Pewnie powinnam zrobic mu aferę połączoną ze złożeniem pozwu o
          rozwód, a ją zwymyslac od dziwek i pobic. Sorry, nie mój poziom, ale moze
          Twój??? Cholera nawet nas kobieto nie znasz a bzdury piszesz...

          Żałuję że w ogóle coś napisałam...przepraszam, nie bedę więcej zawracac głowy.
    • lady284 Re: Problem z zakochaną w mężu smarkulą... 13.03.06, 14:51
      Widzę, że to nie małżeństwo - ale dwoje DZIECI które bawią się z trzecim w
      ciuciubabkę.
      Jesteście żałośni.
      Zgłaszam na policję i sprawa załatwiona.
      • bigq Policja tu wiele nie pomoze. 13.03.06, 15:35
        Nic by nie zrobili, o ile pokrzywdzona osoba nie wie kto do niej pisze. T ez
        bym najpierw chciał się dowiedzieć kto to. Moim zdaniem żałosna jest tylko ta
        pinda co lata za zonatym gosciem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka