Dodaj do ulubionych

Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach!

IP: *.*.*.* 12.10.01, 16:31
Po prostu dajcie nam szanse. Przeciez kazda dziewczyna lubi sie podobac
mezczyznom, wiec po co te makijaze i super obcisle bluzeczki i do tego ta masa
jadu i chlodu w spojrzeniu. Sprobujmy moze jak u Sapkowskiego - wiecej spontanu
w "tych" sprawach - jak u elfow. pocztapiotrusia@poczta.onet.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: trin Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.chello.pl 12.10.01, 16:59
      Nie przyszlo ci moze do lebeczka, ze ten makijaz i bluzeczki to NIE dla was? A
      szczegolnie nie dla kolesi w srodkach transportu publicznego... nie, nie rozumiem
      przez to tego, ze tylko dla takich z samochodami :)
      • frisky2 Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! 12.10.01, 17:02
        Zgadzam sie z Piotrkiem. Czy to zle, jesli sie usmiechne lub zyczliwie spojrze
        na kobiete w tramwaju, bo wydaje mi sie niezwykle sympatyczna? Dlaczego ona nie
        odpowiada usmiechem? Tak dalego odbieglismy od zwyklych ludzkich uczuc?
        • Gość: nina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.*.*.* 12.10.01, 17:15
          no cóż panowie wygląda na to że jeździcie nie tymi tramwajami co trzeba....
          albo macie zęby jak perły co chwila to przerwy ;-)
        • Gość: dina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: 195.116.167.* 29.11.01, 19:38
          Nienawidze szczerzących się na ulicy facetów. A nie daj borze komentujęcych.
          Jeżeli zakłada przysłowiową mini to nie po to , żeby podobać sie byle palantowi
          tylko po to, zeby podobać sie MOJEMU facetowi.Nie oznacza to, że mam ochote
          rozmawiać z każdym napotkanym facetem.Pojmijcie to wreszcie, barany, ok????
          • Gość: dina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: 195.116.167.* 29.11.01, 19:39
            boże, nie borze.
            • Gość: K-Muflon Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: 168.169.147.* 26.02.02, 16:41
              Gość portalu: dina napisał(a):

              > boże, nie borze.

              Boze, nie boze.

              K-Muflon
      • Gość: Piotrek Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.*.*.* 17.10.01, 10:37
        ...wiec dla kogo Nina, dla szefa w pracy, czy kolezanki zza biurka? SOrki za
        ton, ale mam seminarium z asertywnosci ;))
        • Gość: Paulina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.ost-poland.com.pl 28.02.02, 18:24
          Chyba nie bardzo uwazasz na tym seminarium, prawda? Ton asertywnej wypowiedzi
          jest zawsze grzeczny.
      • Gość: facet Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: 195.82.187.* 01.03.02, 20:22
        > Nie przyszlo ci moze do lebeczka, ze ten makijaz i bluzeczki to NIE dla was? A
        > szczegolnie nie dla kolesi w srodkach transportu publicznego... nie, nie rozumi
        > em
        > przez to tego, ze tylko dla takich z samochodami :)

        Obrzydzenie mnie bierze.
    • frisky2 Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! 12.10.01, 17:16
      ja z reguly jezdze tramwajem nr 9. To nie ta linia co trzeba?;)
      • Gość: nina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.*.*.* 12.10.01, 17:20
        ten tramwaj ma bardzo długą trasę ....od okęcia do Geanta ... przemierzasz całą
        trasę ? nie, wiem tu na pewno zawiniły godziny. Wiesz, podobno single się
        mijają ...
        • Gość: paul Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.tucson1.az.home.com 12.10.01, 17:29
          Wydaje mi sie, ze to wina pewnych "kodow" funkcjonujacych w
          spoleczenstwie.Przebywam obecnie w Stanach, gdzie ludzie mowia sobie "hi" na
          ulicy, czy w sklepie, nawet jesli sie nie znaja.Na poczatku, kiedy faceci
          usmiechali sie do mnie, draznilo mnie to i myslalam po polsku :" trzeba uwazac,
          bo on pewnie na mnie leci".Teraz traktuje to zwyczajnie, odpowiadam z usmiechem
          i ide dalej.Wiem, ze to czesc tutejszej obyczajowosci.W Polsce jest to niemal
          nie do pomyslenia, aby zagaic dziewczyne w tramwaju i czekac, ze sie
          ucieszy.Ale doskonale was, chlopaki rozumiem.W tramwajach tez sa przyzwoici
          mezczyzni, a nie sami zbole !Czasem mi s t r a s z n i e tych tramwajkow
          brakuje...
          • Gość: frisky2 Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 01:34
            nie przemierzam calej ninko, moze wtedy bym natknal sie na jaks rozmarzona,
            nieuprzedzona, romantyczna pania, bez uprzedzen do facetow, co wiecej czujaca
            do nich jakis sentyment:)
            • Gość: Mina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.turboline.skynet.be 13.10.01, 01:46
              Mysle, ze problem tkwi w czym innym: zawsze sie "odsmiechne" do faceta, ktory
              sie po prostu usmiechnie w tramwaju, ale do szalu doprowadzaja mnie tramwajowo -
              autobusowi rozbieracze wzrokiem. No i fakt, ktos to juz zauwazyl: zarowno ja,
              jak i wiekszosc znanych mi kobitek ubieramy sie i malujemy dla siebie, nie dla
              panow w srodkach komunikacji miejskiej! Ja sie na seksownych facetow nie gapie
              jakbym chlopa w zyciu nie widziala!
          • Gość: Saskia Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.w.club-internet.fr 07.03.02, 12:53
            Ja mieszkam obecnie w Paryzu, tez na kazdym kroku mowia "bonjour". To wydaje
            sie mile, sympatyczne i niewinne, ale gdy odpowiesz, albo tym bardziej
            usmiechniesz sie, i pojdziesz dalej - facet sie nie odczepi i bedzie krzyczal
            za toba "wracaj, chodz na kawe!", albo zaproponuje Ci sniadanie..
            • Gość: Alenka Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.saint / 10.1.1.* 07.03.02, 13:51
              Fakt. Co prawda nie mieszkam, ale często bywam. Gdybym zbierała wszystkie
              wizytówki to mogłabym chałupę wytapetować. Ciężko od tych żabojadów odczepić,
              zaczyna się już na lotnisku a potem w kółko "chodź na kawę", "tres jolie" itd.
              A ja tego nie lubię i już.
    • Gość: Uroboros Elfy? ... IP: *.osi.gda.pl 15.10.01, 19:34
      Elfy u Sapkowskiego byly nieufne i kazdego obcego bardzo wnikliwie obserwowaly,
      jeden nieuwazny ruch i juz po Tobie ... moze wiec nie nalezy namawiac kobiet do
      tego zeby probowaly sie do nich upodabniac ;)

      Sle Ci moc szczerych i cieplych usmiechow, na te wszystkie dni kiedy w tramwaju
      zostaniesz obdarzony lodowatym spojrzeniem Krolowej Sniegu. Pomysl wtedy o
      mnie, a od razu zrobi Ci sie cieplej na duszy od mojego usmiechu tylko i
      wylacznie dla Ciebie. Pozdrowienia Uroboros.
      • Gość: Piotrek Re: Elfy? ... IP: *.*.*.* 17.10.01, 10:34
        Dzieki za to, ze bedziesz topil okruchy lodu, co mi wpadaja do oczu w co drugim
        tramwaju. Elfy sa nieufne wobec ludzi, ale wobec siebie... - pamietasz
        "Ostatnie zyczenie"?; o ile pamietam w obliczu zagrozenia elfy daja sobie
        "troche czulosci" - moim zdaniem super. Wiesz to jest pytanie o to co bys
        zrobil, gdybys wiedzial, ze jutro bedzie koniec swiata. Po co sie zrec; zyjmy
        pokojowo i z fantazja :))
        • Gość: Julka Re: Elfy? ... IP: 217.8.161.* 18.10.01, 13:43
          Ja prawie codziennie jeżdżę 4 i czasami wymieniam się uśmiechami z różnymi ludzmi,wtedy
          robi mi się tak jakoś lżej na duszy. Wogóle usmiechanie się do przechodniów sprawia, że
          człowiek lepiej się czuje, myślę że potrzebujemy takich gestów w naszych codziennych
          zmaganiach z życiem. Pozdrawiam wszystkich z 4 !!! wiem, że to był sporny tramwaj w wawie,
          bo kiedyś służył ludziom z pragi, ale teraz mam go z pod domu do pracy!!! Już się boje jak
          zmienią mu trasę z powodu budowy metra.
        • Gość: Uroboros Re: Elfy? ... IP: *.gda.pl 18.10.01, 14:16
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Dzieki za to, ze bedziesz topil okruchy lodu, co mi wpadaja do oczu w co drugim
          >
          > tramwaju. Elfy sa nieufne wobec ludzi, ale wobec siebie... - pamietasz
          > "Ostatnie zyczenie"?; o ile pamietam w obliczu zagrozenia elfy daja sobie
          > "troche czulosci" - moim zdaniem super. Wiesz to jest pytanie o to co bys
          > zrobil, gdybys wiedzial, ze jutro bedzie koniec swiata. Po co sie zrec; zyjmy
          > pokojowo i z fantazja :))

          "troche czulosci" powiadasz ... to JEST! super, wiem o czym mowisz i zgadzam sie
          z tym w zupelnosci. A tak swoja droga to gdybys wiedzial, ze jutro bedzie koniec
          swiata to co bys zrobil? Dla mnie swiat jest jak waz Uroboros; zamknieta petla, w
          ktorej w kazdym momencie cos sie konczy i coz zaczyna. Moc topiacych gor lodowe
          usmiechow, U.
          P.S. twoj bratni Elf musi byc z Toba szczesliwy ...
          • tramwaj ... 18.10.01, 14:30
            czy ktos o mnie wspominal..;)
          • Gość: Piotrek Re: Elfy? ... IP: *.*.*.* 19.10.01, 13:04
            Moja elfka jest ze mna szczesliwa, ale przeciez nie moge odmawiac innym elfkom
            tego samego, prawda..? Wiem, ze to glupio brzmi, ale ja jestem elf poligamista.
            • Gość: Uroboros Hej bracie ... IP: *.osi.gda.pl 19.10.01, 14:19
              Elfie ... nie mnie oceniać co brzmi głupio, a co nie. Nie mam ku temu żadnych
              praw, ani kwalifikacji miejscowego kaznodziei. Mogę jednak zrozumieć pewne
              zachowania... Życzę Ci tego żeby Twoja elfia filozofia nie zemściła się na
              Tobie kiedyś. Zranione Siostry Elfki nie wybaczają, pamiętaj o tym!!!
              Ściskam mocno, Uroboros.
            • agniecha27 Re: Elfy? ... 14.03.02, 10:28
              Pamiętaj, że elfy mogą umrzeć z dwóch powodów (Tolkien): od ognia i z powodu
              wielkiego zmartwienia. Dla Twojej Elfki takim nieszczęściem jest napewno Twoja
              niewierność...
    • Gość: Tomasz Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: 193.59.192.* 23.10.01, 14:13
      Zwykły uśmiech posłany do uśmiechniętego faceta to chyba nie jest grzech
      ciężki, nawet jeśli "Michu" nie wygląda na Rockefellera ?
      Ale rozumiem "Panie", jechałem kiedyś ze znajomym czarnym Mesiem a przez
      przejscie przechodziło stadko dziewcząt do szkoły - omal nas nie zjadły,
      naprawdę !!! NAJLEPIEJ TO MAJĄ CHYBA ŻOŁNIERZE MAFII ?!
      • Gość: Marien Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.01, 14:27
        Tomi, a co Ty tu robisz, zamiast odpisywać na mój mail podrywasz inne
        dziewczyny?
    • Gość: PIOTREK Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.*.*.* 29.11.01, 17:05
      NALEGAM ABY TEMAT JESZCZE NIE UMIERAL :)))
      • Gość: Ralph Re: Głos z drugiej strony lustra IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.11.01, 19:38
        A ja jestem czasem takim sukinsynem, że nie uśmiecham się do dziewczyn, które
        się do mnie uśmiechają... Powód prosty- łażę czasem-często skupiony i
        zamyślony, i nim sie skapnę- jest za późno, i okazja przepada, i przykro jest
        mi też...

        Ale omawiany problem rzeczywiście istnieje- chodzi jednak o to, że można się
        uśmiechać nie do tych, co trzeba. Chociaż z drugiej strony, jeśli zaczniesz
        ostrożnie, bez 'szczerzenia się' zaraz na początku, za to z 'uśmiechem w
        żołądku', efekt bywa pewniejszy. Sory, że się mądrzę, ale kilka lat temu
        rzeczywiście dużo się uśmiechałem i zdążyłem metodę udoskonalić, więc się
        doświadczeniem dzielę.

        PS. Za to zupełnie inaczej jest na skrzyżowaniach w samochodach, pozdrawiam
        • Gość: Piotrek Re: Głos z drugiej strony lustra IP: *.*.*.* 05.12.01, 15:41
          tak, tak, masz racje - nie wykorzystane okazje sie mszcza. ale ostatnio jakby
          mniej zauwazam nadetych lasek, moze zima to dobry czas do bliskosci...?
          jak czujecie??
          • Gość: Nina Re: Głos z drugiej strony lustra IP: *.*.*.* 06.12.01, 13:27
            gdyby Panowie czesciej i bardziej szczerze sie usmiechali a nie "mierzyli" nas
            swoimi wybaluszonymi oczyskami, to my na pewno bysmy odwzajemnialy te usmiechy.

            pozdrawiam kolegów jezdzacych tramwajami i przesylam najsympatyczniejszy
            usmiech pos sloncem :-)))))
    • evunia Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! 06.12.01, 14:13
      No wiec z wlasniego doswiadczenia, z roznych krajow, zauwazylam ze kobiety w
      Polsce sie malo usmiechaja. Te zapytane odpowiedzialy ze nie usmiechaja sie bo
      dany mezczyzna "sobie cos pomysli". pozdr.

      Poza tym szczegolnie te ktore postrzegaja siebie jako piekne sa nieusmiechniete.

      pozdr.
      • Gość: Nina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.*.*.* 06.12.01, 14:35
        bo oni na pewno sobie cos mysla w takich sytuacjach
        • Gość: Ralph Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.12.01, 20:32
          nieprawda! ja czasem po prostu myślę, że może uśmiecha się ot-tak, i nic więcej!
    • Gość: AUTOR Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: 193.0.117.* 07.01.02, 19:56
      UWAGA JEDZIE TRAMWAJ....
    • Gość: lili Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.dialup.medianet.pl 26.02.02, 16:22
      a którym tramwajem jeździsz PIotuś ? :)
      • Gość: P. Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.pw.edu.pl 27.02.02, 20:49
        Hej!. Jedze 2, 15, 36 i 47. Pozdrawiam, caluje nad kasownikiem...
    • paw_dady te w mini nie czytaly sapkowskiego bo niepismienne 28.02.02, 00:34
      a jak sie tak ubieraja to nie dla roboli (czyt.
      studentow i reszty niemenazerskiego talatajstwa) tylko
      dla "markieningowcow" co to oszczedzaja lub juz maja
      golfa z lizingu czy tez skode octavie.


      A tobie brachu zostaja "brzydkie dziewczyny spod
      saturatora"...

    • charybda Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! 28.02.02, 18:19
      Gość portalu: piotrek napisał(a):

      > Po prostu dajcie nam szanse. Przeciez kazda dziewczyna lubi sie podobac
      > mezczyznom, wiec po co te makijaze i super obcisle bluzeczki i do tego ta masa
      > jadu i chlodu w spojrzeniu. Sprobujmy moze jak u Sapkowskiego - wiecej spontanu
      >
      > w "tych" sprawach - jak u elfow. pocztapiotrusia@poczta.onet.pl
      A ja tam się uśmiecham do wszystkich. I do facetów i do kobiet. I niech sobie
      myślą, co chcą, części może umilam dzień, część się oburza a część mnie nie
      zauważa. Ale mnie i tak jest przyjemniej. Tylko rzadko jeżdżę tramwajami. Nie po
      drodze mi...
    • Gość: Paulina Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.ost-poland.com.pl 28.02.02, 18:38
      Chyba wiem o co ci chodzi: odstrzelone laski z nadetymi, nieprzystepnymi
      minami. Tez taka bylam, kiedy bylam bardzo mloda (mam prawie 29) i dopiero
      odkrywalam, czym jest kobiecosc. Ubieralam sie starannie i seksownie, bo bardzo
      chcialam sie podobac i chcialam wiedziec, czy jestem atrakcyjna, czy ktos
      zwroci na mnie uwage. Jednoczesnie nie mialam zadnego doswiadczenia z facetami,
      przez co bylam bardzo niesmiala i zupelnie nie umialam sobie poradzic z meskim
      zainteresowaniem, peszylam sie i chcialam uciekac. W efekcie facet w tramwaju
      mogl sobie popatrzec na seksownie ubrana dziewczyne starannie unikajaca
      zlapania jakiegos meskiego spojrzenia, czy nie daj b(B)oze usmiechu. Na zaloty
      odwazali sie wiec tylko wyjatkowo bezczelni, czesto chamscy i wulgarni faceci,
      co tylko potegowalo niechec do kontaktow z mezczyznami w ogole.
    • Gość: Renia Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.tele2.pl 28.02.02, 20:13
      tak się dziwnie składa, że srodek komunikacji miejsckiej to ostatnie miejsce, w
      któerym mam ochote na jakiekolwiek uśmiechy. W lecie gorąco, w zimie zimno,
      miliony osób popychaja mnie i szturchają, a przez całą drogę dodatko przyciskam
      do siebie torebkę, żeby mnie nie okradli. jakby tego było mało- wracając do
      domu marzę jedynie o tym by wreszcie zrzucić z siebie oficjalny strój i
      spzilki, rozpuścić włosy... dalej- w środku szaleńczego tygodnia, gdy termin
      goni termin, a zaległości rosną jade w tramwaju zamyślona, zestresowana i
      zajęta planowaniem, co mam na jutro zrobić... Hmm, więc chyba dlaetgo nie
      zwracam uwagi na uśmiechy. Ale nie mam nic przeciwko nim- sa bardzo mile
      widziane, w piatkowy wieczór w jakimś pubie, gdy rozluźniona skupiam sie na
      czyms więcej niz na zajęciach i pracy. Pozdrawiam z uśmiechem:)))
      • Gość: Ignac Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w t IP: 195.94.207.* 14.03.02, 09:58
        Gość portalu: Renia napisał(a):

        > tak się dziwnie składa, że srodek komunikacji
        miejsckiej to ostatnie miejsce, w
        > któerym mam ochote na jakiekolwiek uśmiechy. W lecie
        gorąco, w zimie zimno,
        > miliony osób popychaja mnie i szturchają, a przez całą
        drogę dodatko przyciskam
        > do siebie torebkę, żeby mnie nie okradli.

        Tak jest, tak jest! Rower power!
        ...i nie trzeba ustępować miejsca staruszkom... tylko
        ciężarówkom.
    • Gość: Agniecha Re: Hej dziewczyny nie badzcie takie napuszone w tramwajach! IP: *.bresa.com.pl 07.03.02, 13:12
      CHŁOPAKI!!!
      NAPISZCIE JAKIMI TRAMWAJAMI JEŹDZICIE! JA ZAWSZE I WSZYSTKIM ODPOWIADAM
      UŚMIECHEM NA UŚMIECH. CHOĆ CZASEM INTENCJE UŚMIECHAJĄCYCH SIĘ SĄ SZCZERE...
      • Gość: Agniecha PS IP: *.bresa.com.pl 07.03.02, 13:13
        ... NIE SĄ SZCZERE (TAK CHCIAŁAM NAPISAĆ)
        • Gość: Piotrek wiosenny usmiech IP: *.pw.edu.pl 13.03.02, 19:34
          Ostatnio sobie mysle, ze gdybym sie usmiechnal do faceta w warszawskim
          tramwaju, to na pewno wzialby mnie za geja, wiec raczej sie nie usmiecham,
          zreszta raczej wszyscy sie mierza chlodno, wiec nie jest fajnie. Ale jak widze
          jakas dziewczyne, ktorej uwage chcialbym zwrocic, to tak sie staram na nia
          lookac z zainteresowaniem, zeby chociaz odwzajemnila to spojrzenie. Szkoda, ze
          niektore dziewczyny odbieraja to za nachalne wybaluszanie gal; ja sie staram
          spogladac dyskretnie (przyznaje, jest to sztuka przydatna, acz subtelna :)).
          Zreszta na niektore, tak, te szczegolnie "zrobione", nie warto sie patrzec, bo
          one maja taki kod.... szkoda slow. Po prostu, jak nie chce zostac wykastrowany,
          albo jakos wyssany energetycznie to raczej unikam kontaktu z tymi "krolowymi
          sniegu". Piotrek
          Ps: "neoplan -nie jade", taka vlepke gdzies widzialem :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka