Dodaj do ulubionych

Co to jest?

14.03.06, 19:16
Jestem wszystkim znudzona, ale to absolutnie wszystkim. Na nic nie mam
ochoty, nie bawią mnie spotkania ze znajomymi, gadanie o niczym lub o dupie
marynie, nic mi nie smakuje, od jedzenia mnie odrzuca, alkohol mnie nie bawi,
narkotyki również, wszystko wydaje mi się takie przyziemne i banalne.

Co to jest i jak to zmienic?
Obserwuj wątek
    • inlaw Re: Co to jest? 14.03.06, 19:29
      Depresja.
      • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:30
        Nie mam żadnych stanów lękowych, napadów smutku, placzu, chwiejnych emocji,
        wiec raczej nie.
        • khaki3 Re: Co to jest? 14.03.06, 19:31
          skutki uboczne po alkoholu i narkotykach?
          • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:32
            Nie
            • khaki3 Re: Co to jest? 14.03.06, 19:32
              A moze jednak? wiesz jakie spustoszenie to cholerstwo sieje w organizmie?
              • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:34
                Narkotyków nigdy nie brałam, ziolka od wielkiego dzwona, ale nic poza tym
                • khaki3 Re: Co to jest? 14.03.06, 19:35
                  hmmm a wiesz, ze marihuana to tez narkotyk? i tez ma skutki uboczne? dodaj do
                  tego alkohol, nocne imprezy, zaniedbywanie organizmu ....
                  • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:36
                    Nie pamiętam kiedy poimprezowałam i wcale mi sie nie chce
        • chocolate.coffee Re: Co to jest? 14.03.06, 19:55
          nnatashaa napisała:

          > Nie mam żadnych stanów lękowych, napadów smutku, placzu, chwiejnych emocji,
          > wiec raczej nie.

          Tak, to jest depresja.
          Depresja ma to do siebie, ze przyjmuje rozne formy i objawia sie u roznych
          ludzi w rozny sposob i niekoniecznie musisz miec wszystkie podrecznikowe
          objawy, na ktore moze gdzies tam trafilas. Kazde obnizenie nastroju, trwajace
          dluzej niz 2 tygodnie, to juz poczatki depresji. To o czym piszesz wyglada
          wlasnie na poczatki, a konkretniej poczatki prawdopodobnie depresji sezonowej
          (to wlasnie ten beznadziejny, szary okres zimowy). Mialas juz kiedys cos
          takiego? Na szczescie konczy sie zima, prawdopodobnie pomoze Ci sama zmiana
          kolorkow na dworze i wiecej slonca.
          Poki co proponowalabym cos takiego jak koloroterapia. Chodzi o to, zeby
          uzupelnic niedobory slonca (organizm cierpi wlasnie glownie z tego powodu).
          Albo tlenoterapię - czysty tlen potrafi naprawde cudownie ozywic organizm i
          dodaje mnostwo energii.

          pozdrawiam,
          cc.
          • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:57
            Byłam u psychiatry, nawet nie przepisal mi lekkich antydepresantów
            • chocolate.coffee Re: Co to jest? 14.03.06, 20:07
              nnatashaa napisała:

              > Byłam u psychiatry, nawet nie przepisal mi lekkich antydepresantów

              Kazdy madry lekarz zanim zaaplikuje jakakolwiek forme farmakoterapii obejrzy
              recepte 25 razy. Innymi slowy: zanim zacznie faszerowac pacjenta psychotropami -
              trudno je dzielic na slabsze i mocniejsze, bo wejscie na droge chemii jest
              jedno, zejscie jest bardzo trudne. Zatem w lekkich przypadkach nikt madry nie
              przepisze nawet jednej tabletki.
              A co w ogole Ci powiedzial?
              • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 20:09
                Tyle, ze antydepresanty jak bede chciała to sobie i tak załatwie, ale on nie
                bedzie miał z tym nic wspolnego
                • chocolate.coffee Re: Co to jest? 14.03.06, 20:12
                  nnatashaa napisała:

                  > Tyle, ze antydepresanty jak bede chciała to sobie i tak załatwie, ale on nie
                  > bedzie miał z tym nic wspolnego

                  Tak w gruncie rzeczy mial racje...Z tym, ze owo 'nic wspolnego' bylo dla
                  Twojego dobra.
                  Nie zaproponował pojscia do psychologa? Zeby uniknac chemii? Nic w tym rodzaju?
                  • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 20:13
                    Nie, nie potrzebuję zadnej psychoterapii
                  • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 20:38
                    Porozmawiał ze mną (co powiedział nie ważne) i stwierdził, ze antydepresanty
                    osłabia moją motywację. Czegoś nie rozumiem
                    • chocolate.coffee Re: Co to jest? 14.03.06, 21:34
                      nnatashaa napisała:

                      > Porozmawiał ze mną (co powiedział nie ważne) i stwierdził, ze antydepresanty
                      > osłabia moją motywację. Czegoś nie rozumiem

                      Antydepresany to pojscie na latwizne. Problemy nalezy rozwiazywac, a nie
                      zakopywac w piasku. Musisz uswiadomoc sobie skad bierze sie taki nastroj i
                      CHCIEC to zmienic - to najskuteczniejsze wyjscie. Wowczas antydepresanty moga
                      sie pojawic, bo bede wspomagac Twoje swiadome kierowanie swoim zyciem. A cos
                      czuje, ze psychiatra wyczul, ze jestes w stanie wziac tabletke, wrocic do lozka
                      albo przed komputer i nadal narzekac na wszystko. Motywacje do zmiany szlag
                      trafi, bo one na jakis czas rzeczywiscie same od siebie pomoga, a potem (bez
                      motywacji) bedzie jeszcze wiekszy zjazd w dol. Dziwne, ze nie zalecil terapii,
                      czegos, co wyjasniloby przyczyny Twojego stanu i zachecilo do aktywniejszej
                      postawy...
                      • lzeusl Re: Co to jest? 14.03.06, 21:47
                        Gó.. prawda, antydespiranty poprawiłyby jej nastrój w sytuacji, kiedy nie
                        powinny jej na to pozwolić
                        • chocolate.coffee Re: Co to jest? 14.03.06, 21:55
                          lzeusl napisał:

                          > Gó.. prawda, antydespiranty poprawiłyby jej nastrój w sytuacji, kiedy nie
                          > powinny jej na to pozwolić

                          Antydepresanty....


                          > "poprawiłyby jej nastrój w sytuacji, kiedy nie powinny jej na to pozwolić"

                          Chyba nie do konca rozumiem...moglbys wyjasnic?
    • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:30
      Witamin i slonca Ci brakuje
      • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:31
        Leża przede mna witaminy i nawet nie chce mi sie po nie sięgnąć, to jakis obłęd
        • ania.downar Re: Co to jest? 14.03.06, 19:35
          nnatashaa... daj se spokoj... to ta zima. Tez to mam. Normalnie czuje nieznosny
          ciezar wlasnej egzystencji. Zeby nie powiedziec bezsens.

          Po prostu musimy to przeczekac.
          • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:36
            Kobiety.... za robote byscie sie wziely ciezka!
        • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:35
          Wiec widocznie brakuje Ci zajecia, i nie myslalabys o glupotach.
          • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:37
            Tak, ale jak nie będzie satysfakcjonowało to będzie jeszcze gorzej
            • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:40
              nnatashaa, co TY tam palisz? Wez to lepiej wyrzuc do smieci, a zobaczysz, ze
              bedzie lepiej:)
              • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:40
                Papierosa:)
                • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:41
                  Chyba jakiegos zmutowanego:)
                  • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:43
                    Pale te papierosiska nie wiem po co, ale ich nie mutuje:)
                    • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:44
                      ale co ja widze- czyzby usmiech sie pojawil ta twarzy? :)
                      • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:45
                        Ale ja nie powiedziałam, ze jest mi smutno, jest mi nijak
                        • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:47
                          Ale to juz polowa sukcesu.
                          Zapisz sie do sekcji ping-ponga
                          • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:48
                            Nie bawi mnie to
                            • anthonette Re: Co to jest? 14.03.06, 19:48
                              taaa, bo Ciebie marudzenie bawi najbardziej
                              • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:49
                                Raz mi sie zdarzylo, kiedy ja narzekam? nie przypominam sobie
            • ania.downar Re: Co to jest? 14.03.06, 19:42
              Chyba nie chodzi o satysfakcje a raczej o zajecie mysli :-)
              Zebyscie wiedzialy, jaki mam balagan w mieszkaniu.... i mi sie z tym nic zrobic
              nie chce, choc zwykle tego nienawidze...

              W sobote sie tym zajme. Tak "globalnie", hahaha.
              • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:44
                Ja tez zawsze sobie obiecuje, ze zrobie to w sobote albo w niedziele, ale
                zawsze cos w tv, internet, nigdy nie ma czasu:)
                • ania.downar Re: Co to jest? 14.03.06, 19:46
                  Ty mnie nie demotywuj....
                  Bo tymczasem tez se siedze na necie i pale papieroska... i wyczekuje najscia
                  checi.
    • alpepe napisz do rtz.rtz, ona wie, co to jest 14.03.06, 19:33

      • khaki3 tak sam do siebie zeus ma pisac? 14.03.06, 19:35

    • ramadayes Re: Co to jest? 14.03.06, 19:48
      nnatashaa a ty pracujesz? może zajęcie sobie trzeba jakieś znaleźć? piszę tak,
      bo widzę po sobie. też mam obecnie taki stan, że kompletnie nic mi się nie chce
      i wszystko mi zwisa. ale jak pracowałam jeszcze niedawno byłam jak w
      skowronkach :) żyć się chciało i z domu wyjść miałam po co
      • nnatashaa Re: Co to jest? 14.03.06, 19:53
        Wchodza kwestie charakteru, ja z moim to sie nigdzie nie utrzymam, musze zaczac
        robic cos niezależnego, ale nie wiem co. W ogóle to nic nie wiem
    • c.eastwood jesteś durna 14.03.06, 19:54
      torba , ot co
      • nnatashaa Re: jesteś durna 14.03.06, 19:55
        A co to ma do mojego wątku?
        • c.eastwood Re: jesteś durna 14.03.06, 20:00
          dlatego nudzisz się i innych
          masz gó..ane horyzonty
          • nnatashaa Re: jesteś durna 14.03.06, 20:01
            Miałam okazje niejednokrotnie poczytac ciebie, wiec nastraja mnie to pomimo
            wszystko optymistycznie
            • c.eastwood może nie jestes taka głupia 14.03.06, 20:02
              skoro mnie czytałaś :)
              • nnatashaa Re: może nie jestes taka głupia 14.03.06, 20:04
                A moze jednak miałes racje:)
                • c.eastwood Re: może nie jestes taka głupia 14.03.06, 20:06
                  tak czy owak brakuje ci celu w życiu
                  • nnatashaa Re: może nie jestes taka głupia 14.03.06, 20:08
                    Nie powiedziałam przecież, ze nie
                  • ania.downar Re: może nie jestes taka głupia 14.03.06, 20:08
                    istłód na solarium najwyrazniej chodzi, skoro ma taka werwe ;-p
                    • c.eastwood Re: może nie jestes taka głupia 14.03.06, 20:09
                      jaką werwę? mówię co wiem
    • ania.downar Re: Co to jest? 14.03.06, 20:17
      Dajcie spokoj z ta depresja. Takie modne to ostatnio. Nie ma sie humoru to od
      razu depresja. Jakby miala ja, to nie mialaby sily wstac z lozka i pisac na
      forum....

      Kazdemu sie zdarza spadek formy.
      • chocolate.coffee Re: Co to jest? 14.03.06, 21:41
        ania.downar napisała:

        > Dajcie spokoj z ta depresja. Takie modne to ostatnio. Nie ma sie humoru to od
        > razu depresja. Jakby miala ja, to nie mialaby sily wstac z lozka i pisac na
        > forum....
        >
        > Kazdemu sie zdarza spadek formy.


        To czemu juz trafila do psychiatry?
        Przynajmniej sama o nim wspomniala. Do psychiatry nie idzie sie, bo sie nie ma
        humoru...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka