Dodaj do ulubionych

O kobietach...

23.03.06, 21:59
Swiat podzielony jest na kobiety szczesliwe i nieszczesliwe. Te szczesliwe
moga byc czasem nieszczesliwe natomiast te nieszczesliwe moga jedynie
poglebiac sie w swoim nieszczesciu jeszcze bardziej. Nalezy przy tym dodac,
ze samo szczescie jest rzecza ogolnie dostepna i jako taka totalnie
niezalezna od czynnikow drugich, ba a nawet trzecich.
Kobiety szczesliwe wydzielaja mnostwo pozytywnej energii, mimo to jednak nie
ciesza sie ogolna sympatia, szczegolnie u tej samej plci. Poniewaz sa w
porazajacej mniejszosci nadaja sie idealnie na latwo namierzalny cel ataku ze
strony tych, ktorym przeszkadza nadmiar pozytywnej energii, zgromadzonej u
innych.
Kobiety nieszczesliwe pograzaja sie we wlasnym nieszczesciu, bardziej z
powodu widoku szczescia u innych, niz z jakiejkolwiek innej przyczyny.
Chlona, jak gabki, krazaca negatywna energie, gromadza ja, malo tego
pielegnuja ja po to by stac sie po jakims czasie chodzaca negatywna bomba
zegarowa. W ich otoczeniu, kazda zywa organiczna materia zaczyna usychac.
Wydzielajac tyle toksyn, same sie od tego jadu uzaleniaja; staje sie on im
wrecz niezbedny do egzystencji. Zgorzknienie, zniechecenie, negatywna energia
bucha z nich jak z rozgrzanego pieca.
Kobietom nieszczesliwym nie mozna pomoc, jesli nie zrobia tego one same.
Tylko i wylacznie one same moga uleczyc swoje cialo i dusze.

Sheil
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: O kobietach... 23.03.06, 22:03
      Wynikaloby z tego ze kobiety uszczesliwic nie mozna. A jak te biedulki
      sama maja sie uszczesliwic?
    • grancenka Re: O kobietach... 23.03.06, 23:10
      ja należę do tych nieszczęśliwych..
      moją negatywną nergię, całą nienawiść i złość zaczęłam pzrelewać na siebie.. i
      co? skończyło się anoreksją..
      same mogą uleczyć swe ciała i dusze? no czy ja wiem? one muszą tego chcieć, ale
      pomoc innych jest jednak niezastąpiona.
      ja sama nie umiem sobie pomóc :(
      teraz czekam aż miejsce w szpitalu psychiatrycznym się zwolni, może będzie
      dobrze.. kiedyś..
      • wielo-kropek Re: O kobietach... 23.03.06, 23:17
        A no, miec nadzieje w sobie to juz jest odrobina szczescia.
    • owca_86 Re: O kobietach... 24.03.06, 00:03
      ja byłam tą szczęśliwą optymistką, piszę byłam...bo chyba już nie jestem:( a
      miało być tak pięknie z tym optymizmem..przygasł trochę z różnych powodów i
      zaczynam widzieć ile racji mają ludzie, którzy wcale optymistami nie są, nie są
      też skończonymi pesymistami o czarnych myślach, ale raczej realistami
      z "bagażem doświadczeń"...
      • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 06:48
        sheil jak ty to ładnie napisałaś/napisałeś.

        Ja zaliczam się do tych szczęśliwych i tak jak napisałeś w swoim poście,do tych
        mniej lubianych przez inne kobiety,ale tylko przez te gorsze,którym nic się w
        życiu nie udaje.
        • polla4 Re: O kobietach... 24.03.06, 12:12
          A skąd wiesz, że są gorsze od ciebie?
          • sheil Re: O kobietach... 24.03.06, 14:47
            Nie ma kobiet gorszych ani lepszych, sa tylko szczesliwe i nieszczesliwe.
            Kobiety maja naturalna sile i wladze, tylko bardzo czesto, nigdy nie maja z
            niej okazji skorzystac. Nie ma znaczenia czy jest piekna czy mniej piekna,
            gruba chuda, niska wysoka, stara czy mloda, kazda z nich ma potezna sile.

            Szczescia nie nalezy mylic z optymizmem, ani nie mozna wierzyc, ze znajdzie sie
            COS lub KTOS przy kim lub przy czym znajdziemy szczescie. Szczescie trzeba
            lokowac tylko i wylacznie w samym sobie. Wtedy pozytywna aura, ktora nas otacza
            przeniesie sie na innych. Nigdy nie mialyscie do czynienia z kobiecym wampirem
            energetycznych? To kobieta, ktora najczesciej wiecznie narzeka, widzi wszystko
            w najgorszych barwach jest zlosliwa, zgorzkniala i po jakims czasie przebywania
            z nia, czujemy sie po prostu zmeczeni. Niekoniecznie sa to kobiety, ktore maja
            powod do narzekania, czesto maja nawet wyzszy standard zyciowy, dobry dom,
            samochod, duzo czasu i pieniedzy. Czesto sa to nasze matki, ktore swiadomie lub
            nie najzwyczajnie mszcza sie na swoich corkach i robia krzywde swoim synom,
            wychowujac ich na przyszlych mentalnych kontynuatorow spoleczenstwa
            patriarchalnego. Narzekaja, ze ktos zmarnowal im zycie, tak naprawde nie zdajac
            sobie sprawy, ze zmarnowaly je sobie same.

            Powtarzam nie ma gorszych ani lepszych kobiet. Kazda kobieta jest cudem natury,
            bardzo silnym cudem natury, ale nie kazda ma okazje sie o tym przekonac.

            Sheil
          • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 15:53
            Są zakompleksione,nie potrafią do niczego w życiu dojść,na siłe i desperacko
            poszukują męża,jak dla mnie to są banalne.
            Zresztą to się widzi,kiedy ktoś komuś czegoś zazdrości.Ja na szczęście nie muszę
            nikomu niczego zazdrościć,bo wiem jak osiągnąć obrany sobie w życiu cel...
            • sheil Re: O kobietach... 24.03.06, 16:02
              Pamietaj, ze wypowiadajac sie tak negatywnie, opisujesz zarazem swoja osobowosc.
              Kazdy czlowiek jest zakompleksiony, kazdy ma rozne cele w zyciu, a maz czy
              facet jest zawsze mile widziany, a poza tym slowo 'banalny' to pojecie barzdo
              wzgledne.


              Sheil
              • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 16:06
                Niektóre kobiety tak strasznie na siłę poszukują faceta,że potrafią umawiać się
                z kim popadnie.
                Ohh...to takie żałosne.

                Nie każdy musi mieć kompleksy,ja ich nie mam,to tak trudno zrozumieć...(?)
                • sheil Re: O kobietach... 24.03.06, 16:16
                  zimna_suka napisała:

                  > Niektóre kobiety tak strasznie na siłę poszukują faceta,że potrafią umawiać
                  się
                  > z kim popadnie.
                  > Ohh...to takie żałosne.


                  Niektore kobiety szukaja faceta na sile bo pragna milosci, inne bo chca wyjsc
                  za maz, inne lubia staly seks, a jeszcze inne portzebuja stabilizacji
                  materialnej. Co twoim zdaniem jest zalosne?

                  > Nie każdy musi mieć kompleksy,ja ich nie mam,to tak trudno zrozumieć...(?)

                  To Ty mnie zle zrozumialas. Kompleksy to nie tylko wady fizyczne jakie w sobie
                  dostrzegamy, to znacznie wiecej. Porozmawiaj o tym sama ze SOBA, nie musisz mi
                  na to odpisywac.

                  Sheil
                  • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 16:27
                    Wiem ze kompleksy to nie tylko wady,a raczej detale fizyczne,po co ty mi to
                    tłumaczysz...Dla mnie kompleksy nie istnieją,jestem ładna,zgrabna,materialnie
                    dobrze sytułowana,no i mam wysoką pozycję w pracy.Po co mi kompleksy...(?)
                    • sheil Re: O kobietach... 24.03.06, 17:34
                      zimna_suka napisała:

                      > Wiem ze kompleksy to nie tylko wady,a raczej detale fizyczne,po co ty mi to
                      > tłumaczysz...

                      Tlumacze Ci bo mnie nie zrozumialas. Kompleksy to nie tylko wady, czy jak
                      chcesz detale fizyczne. Kompleks zeby mial racje bytu, musi w ogole istniec.
                      Kompleksy istnieja na tle i powstaja zawsze na bazie spolecznej. Trzeba miec
                      cos idealnego, aby mozna bylo zauwazyc kompleks. Kompleks to stan twojego
                      UMYSLU, w ktorym zaczynasz marnotrawic swoja pozytywna energie. A poniewaz
                      jestemy istotami spolecznymi, kompleksy ma kazdy. I nie jest idealna ta
                      kobieta, ktora twierdzi, ze kompleksow nie ma, ale ta, ktora zdaje sobie
                      sprawe, ze je ma, potrafi znalesc ich ZRODLO i zdecydowac co z nimi robic
                      dalej.

                      Dla mnie kompleksy nie istnieją,jestem ładna,zgrabna,materialnie
                      > dobrze sytułowana,no i mam wysoką pozycję w pracy.Po co mi kompleksy...(?)

                      No widzisz tak jakbys mi napisala co naprawde o sobie myslisz. Szkoda, ze
                      zabraklo na przyklad: inteligentna.

                      Sheil
                      • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 17:37
                        oj czepiasz się,jeżeli obejmuję kierownicze stanowisko w obrej firmie,to głupa
                        być nie mogę.
                        • widokzmarsa Re: O kobietach... 24.03.06, 17:39
                          nie wyglądasz na głupią ale mogłaś to zrobić przez łóżko. Przecież jesteś piękna
                          zimna i bezwzględna)
                          • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 21:24
                            widokzmarsa nie będę się z tobą spierała na ten temat,bo piękne kobiety wiedzą
                            jak wykorzystać swoją urodę.
                            • widokzmarsa Re: O kobietach... 24.03.06, 22:12
                              szkoda że jestem za stary byś mnie pouwodziła)
                              • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 22:13
                                za stary???:):):)
                                • widokzmarsa Re: O kobietach... 24.03.06, 23:27
                                  wydawało mi się że pisałaś że jesteś na studiach a ja mam już za sobą okres
                                  zajmowania się małolatami)
                                  • zimna_suka Re: O kobietach... 25.03.06, 11:26
                                    Studia już skończyłam,ale nie mylisz się,młoda jestem,5 miesięcy temu skończyłam
                                    staż i teraz pracuję,a tak ściślej mówiąc to mam 25 lat.
                                    I tak każdy tutaj jest lepszy od tego gó..arza boskiego...:)
                                    • widokzmarsa Re: O kobietach... 25.03.06, 15:15
                                      zależy do czego? Boski jest super taki właśnie jaki jest...
                                      • zimna_suka Re: O kobietach... 25.03.06, 16:04
                                        Boski potrafi się tylko przechwalać...
                                        Nie lubię takich pustych mężczyzn.
                                        • widokzmarsa Re: O kobietach... 25.03.06, 16:42
                                          aaa, to chyba że go traktujesz jako mężczyznę))
                                          • zimna_suka Re: O kobietach... 26.03.06, 08:28
                                            ups...racja,co ja pisze:):):)
                        • ania.downar Re: O kobietach... 24.03.06, 18:08
                          Zebys Ty wiedziala, jakich idiotow na kierowniczych stanowiskach
                          widzialam....jzu!
                          Ale nie pije do Ciebie. Ciebie nie znam.
                        • kobieta_na_pasach Re: O kobietach... 24.03.06, 21:48
                          zimna_suka napisała:

                          > oj czepiasz się,jeżeli obejmuję kierownicze stanowisko w obrej firmie,to głupa
                          > być nie mogę.
                          >

                          gorzej, jak cos napiszesz odrecznie i dasz sekretarce do przepisania. wowczas
                          okazac sie moze, ze sekretarka bije cie na glowe intelektualnie.
                    • kobieta_na_pasach Re: O kobietach... 24.03.06, 21:46
                      zimna_suka napisała:

                      > Wiem ze kompleksy to nie tylko wady,a raczej detale fizyczne,po co ty mi to
                      > tłumaczysz...Dla mnie kompleksy nie istnieją,jestem ładna,zgrabna,materialnie
                      > dobrze sytułowana,no i mam wysoką pozycję w pracy.Po co mi kompleksy...(?)
                      >
                      >
                      ale za to kiepsko wyksztalcona, sadzac po bledach orto.
                      • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 21:49
                        w tych czasach dysortografia nie świadczy o kiebskim wykształceniu,wiesz ilu
                        inteligętnych i nawet sławnych ludzi jest dysortografikami...
                        Na to nie ma rady,no oprócz słownika,którego w pośpiechu nie używam.
                  • kobieta_na_pasach Re: O kobietach... 24.03.06, 21:45
                    sheil napisała:

                    >

                    > Niektore kobiety szukaja faceta na sile bo pragna milosci, inne bo chca wyjsc
                    > za maz, inne lubia staly seks, a jeszcze inne portzebuja stabilizacji
                    > materialnej. Co twoim zdaniem jest zalosne?
                    >
                    >
                    a inne dlateho, bo mialy zle relacje z ojcem w domu. jednak nick "zimna suka"
                    bardzo dobrze odzwierciedla jej nature.
                    • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 21:51
                      nie znasz mnie,więc nie wypowiadaj sie na temat mojej natury.
                      • kobieta_na_pasach Re: O kobietach... 24.03.06, 21:53
                        zimna_suka napisała:

                        > nie znasz mnie,więc nie wypowiadaj sie na temat mojej natury.
                        >

                        trzeba bylo sie zastanowic, zanim wybralas sobie nick. podswiadomie taki wybor
                        tez cie okresla.
                        • zimna_suka Re: O kobietach... 24.03.06, 21:56
                          pewnie że mnie określa,tylko że można go różnie interpretować...
        • kobieta_na_pasach Re: O kobietach... 24.03.06, 21:43
          zimna_suka napisała:

          > sheil jak ty to ładnie napisałaś/napisałeś.
          >
          >raczej przepisalas.
    • epona1 Re: O kobietach... 24.03.06, 16:32
      skąd ta wiedza?
      skąinąd bliska moim poglądom...
    • onlyju pasuję do definicji kobiety szczęśliwej 24.03.06, 16:49

      • kobieta_na_pasach Re: pasuję do definicji kobiety szczęśliwej 24.03.06, 21:49
        onlyju napisała:

        >

        kurcze, a ja caly czas myslalam,ze jestes facetem.
        • onlyju Re: pasuję do definicji kobiety szczęśliwej 25.03.06, 14:02
          facet niby też może pasować do definicji szczęśliwej kobiety
    • epona1 Re: O kobietach... 24.03.06, 16:57
      świetnie! może w końcu szcześliwe kobiety zaczęłyby sie ze sobą kolegować
      • polla4 Re: O kobietach... 24.03.06, 17:44
        Sheil, święte słowa! Trafiłeś (aś) w sedno. Myślę, że człowiek szczęśliwy nie
        musi udowadniac i podkreślac tego stanu na każdym kroku, to się po prostu czuje.
        Pięknie napisane (i wcale sie nie podlizuję:))
    • pantarejka Re: O kobietach... 24.03.06, 17:48
      Gratuluję udanego postu. Dzis popracuje nad poczuciem szczescia. Dla mnie
      szczescie jest blisko zwiazane z wdziecznoscia za to, co dostalam od losu...
      Czasami sa to rzeczy proste - np. moge poczuc, jak pracuja moje miesnie.
      Czasami poczucie szczescia znika, poniewaz odczuwam brak i niedoskonalosc...
      Dzis mam zamiar byc szczesliwa... im wiecej bedzie takich chwil, tym lepiej dla
      mnie i mojego zdrowia.
    • kobieta_na_pasach Re: O kobietach... 24.03.06, 21:42
      Kobietom nieszczesliwym nie mozna pomoc, jesli nie zrobia tego one same.
      > Tylko i wylacznie one same moga uleczyc swoje cialo i dusze.
      >
      wiec dlaczego sie je jeszcze kopie?
      • ania_z_wiochy Re: O kobietach... 25.03.06, 11:30
        kobieta_na_pasach napisał:

        > Kobietom nieszczesliwym nie mozna pomoc, jesli nie zrobia tego one same.
        > > Tylko i wylacznie one same moga uleczyc swoje cialo i dusze.
        > >
        > wiec dlaczego sie je jeszcze kopie?

        Nie wiesz dlaczego? Bo trzeba być gejem, oni uwielbiaja znecac sie nad
        kobietami. Czytałaś cw..issimo?
    • qui_pro_quo Re: O kobietach... 25.03.06, 12:06
      A co to za energie, zostały stwierdzone przez nauke czy przez parapsychologię?
      Żeby się nie okazało, że to tak jak z żyłami wodnymi pod powierzchnią ziemi,
      różdżkarze o nich mówią i biorą od naiwniaków pieniądze za ich wyszukiwanie a w
      rzeczywistości woda występuje w podziemnych rozlewiskach, nie w "ciekach
      wodnych".
      PS. Zawsze myslałam że świat jest podzielony na kobiety i mężczyzn, inne istoty
      i przestrzeń w której żyją, ale jak widać sie myliłam.
    • isabelle7 Re: O kobietach... 25.03.06, 15:20
      te co sa nieszczesliwe czesto na wlasne zyczenie.
      sa wyrachowane i podle i za to placa. trudno niehc sie wyrzakna zawisic i
      wyrachowania beda szczsliwsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka