sheil
23.03.06, 21:59
Swiat podzielony jest na kobiety szczesliwe i nieszczesliwe. Te szczesliwe
moga byc czasem nieszczesliwe natomiast te nieszczesliwe moga jedynie
poglebiac sie w swoim nieszczesciu jeszcze bardziej. Nalezy przy tym dodac,
ze samo szczescie jest rzecza ogolnie dostepna i jako taka totalnie
niezalezna od czynnikow drugich, ba a nawet trzecich.
Kobiety szczesliwe wydzielaja mnostwo pozytywnej energii, mimo to jednak nie
ciesza sie ogolna sympatia, szczegolnie u tej samej plci. Poniewaz sa w
porazajacej mniejszosci nadaja sie idealnie na latwo namierzalny cel ataku ze
strony tych, ktorym przeszkadza nadmiar pozytywnej energii, zgromadzonej u
innych.
Kobiety nieszczesliwe pograzaja sie we wlasnym nieszczesciu, bardziej z
powodu widoku szczescia u innych, niz z jakiejkolwiek innej przyczyny.
Chlona, jak gabki, krazaca negatywna energie, gromadza ja, malo tego
pielegnuja ja po to by stac sie po jakims czasie chodzaca negatywna bomba
zegarowa. W ich otoczeniu, kazda zywa organiczna materia zaczyna usychac.
Wydzielajac tyle toksyn, same sie od tego jadu uzaleniaja; staje sie on im
wrecz niezbedny do egzystencji. Zgorzknienie, zniechecenie, negatywna energia
bucha z nich jak z rozgrzanego pieca.
Kobietom nieszczesliwym nie mozna pomoc, jesli nie zrobia tego one same.
Tylko i wylacznie one same moga uleczyc swoje cialo i dusze.
Sheil