naprzeleczy
27.03.06, 01:16
dowiedzialam sie dzis, ze mezczyzna z ktorym mieszkam od prawie 3 lat, tak
naprawde nigdy mnie nie kochal... kochal, ale na swoj sposob i troszke.
powiedzial ze zylam z nim i tyle, ze nigdy nie bylam wazna, tylko troche.
i ze tylko on sie liczyl i taka sytuacja mu nie przeszkadzala. i ze moglibysmy
tak zyc latami...
kocham go. do tego jestem w obcym kraju, bez stalej pracy, studiuje jeszcze.
co ja mam robic? kocham go ale wiem ze musze go zostawic. musze go zostawic
ale gdzie ja pojde? do koncz pazdzienika musze tu zostac, nie moge wrocic do
Polski. pomim ze zarabiam pieniadze nie mam stalej umowy i nikt nie wyanjmie
mi mieszkania. z drugiej strony mam nadzieje, ze on moze mnie jednak kocha. on
ma takie zmienne nastroje....